PROCEDURY | Podsumowanie pracy WSA w Warszawie za 2007 rok
Skargi na nowe interpretacje mogą sparaliżować sąd
Brak takiego obciążenia pozwala sądom spojrzeć na te kwestie obiektywnie.
Dużo wpływających skarg może więc świadczyć, że podatnicy mają zaufanie do sądów administracyjnych. Jak wyjaśnia Mariusz Marecki, doradca podatkowy, dyrektor zespołu ds. postępowań podatkowych PricewaterhouseCoopers, głównym powodem podjęcia decyzji o złożeniu skargi jest fakt, że sąd administracyjny jest pierwszym niezależnym od administracji podatkowej organem, który może rozstrzygnąć o sprawie. Do tego etapu podatnik toczy potyczki z organami podatkowymi, które prowadzą postępowanie i wydają decyzję niejako we własnej sprawie. Pieniądze albo zasilą budżet państwa lub samorządu w formie podatku, albo pozostaną przy podatniku. W ocenie eksperta nic więc dziwnego, że podatnicy chcą sprawdzić siłę swoich argumentów w sądzie.
- Z moich doświadczeń wynika, że zdecydowana większość sporów podatkowych powstaje na tle różnej interpretacji prawa - mówi Mariusz Marecki.
Rzadko zdarzają się ewidentne pomyłki albo działania spowodowane wyłącznie chęcią niezapłacenia podatku. Dodaje, że w każdej niemal sprawie po stronie skarżącego podatnika stoi jakaś racja, jakiś powód, dla którego podjął taką, a nie inną decyzję, i przekonanie, że było to działanie słuszne.
Podatnicy wnoszą skargi do sądu także, gdy ich racje opierają się w dużej mierze na przepisach rangi konstytucyjnej lub dorobku wspólnotowym.
Nowe interpretacje i problemy
Choć ze statystyk wynika, że liczba skarg do wojewódzkich sądów administracyjnych utrzymuje się na stałym poziomie, a nawet nieco spada, to nie wszystkie sądy mogą się tym cieszyć. Z dużym problemem w 2008 roku będzie musiał zmierzyć się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Wszystko za sprawą zmiany zasad wydawania pisemnych interpretacji prawa podatkowego. Obecnie organem właściwym jest minister finansów, który oddał swoje kompetencje czterem upoważnionym dyrektorom izb skarbowych. Jednak nie zmienia to faktu, że właściwy do rozpoznawania skarg na interpretacje ministra finansów jest jeden sąd - WSA w Warszawie.
- Wydawało się, że takie rozwiązanie będzie korzystne - mówi wiceprezes NSA Marek Zirk-Sadowski, prezes Izby Finansowej NSA.
Niestety, szybko okazało się, że nowe interpretacje to nowy problem. W ciągu niecałych czterech miesięcy 2008 roku wydział III WSA w Warszawie został obciążony dodatkowymi 237 skargami na interpretacje.







