| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Księgowość > Obrót gospodarczy > Działalność gospodarcza > Dlaczego przedsiębiorcy nie korzystają z arbitrażu

Dlaczego przedsiębiorcy nie korzystają z arbitrażu

Liczba spraw gospodarczych w sądach arbitrażowych nie przekracza 1000 rocznie, podczas gdy przed sądami powszechnymi toczy się ich ok. 1,5 mln. To kwestia braku zaufania i wiedzy wśród prawników oraz przedsiębiorców - ocenia prezes Sądu Arbitrażowego przy Lewiatanie.

"Z oszacowaniem liczby postępowań arbitrażowych jest taki problem, że postępowania arbitrażowe są poufne. Z danych, które mam, wynika, że tych spraw jest ok. 500 rocznie, czyli bardzo niedużo. Do tego dochodzą sprawy rozpatrywane w tzw. sprawach ad hoc, gdy po prostu obie strony umawiają się, że wyznaczą trzy osoby, które rozstrzygną im ten spór i same ustalają te reguły. To jest obszar, który jest w ogóle niepoliczalny, ale optymistycznie licząc, sądzę, że w sumie nie przekracza 1000 spraw rocznie" - powiedziała Beata Gessel-Kalinowska vel Kalisz, prezes Sądu Arbitrażowego przy Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan podczas czwartkowego spotkania na temat zmian w prawie arbitrażowym.

Tymczasem, jak mówiła Gessel-Kalinowska, liczba spraw gospodarczych przed sądami powszechnymi to 1,4 mln do 1,6 mln rocznie.

"To jest bardzo niewielka część (wszystkich spornych spraw). Z jednej strony to jest pesymistyczne, że tak mało mamy spraw arbitrażu, z drugiej strony optymistyczne, bo pokazuje, jaki jest przed nami potencjał" - wskazała.

Zdaniem prawniczki wpływ na małą popularność postępowań arbitrażowych ma cały szereg czynników.

"Po pierwsze nasza historia arbitrażu jest dość krótka, bo dopiero po 89 r. arbitraż stał się dostępny dla podmiotów krajowych w obrocie krajowym. Do 89 r. arbitraż był dostępny właściwie tylko w obrocie międzynarodowym. Budujemy tę infrastrukturę, to DNA arbitrażowe właściwie od początku przez 20 lat" - stwierdziła.

Kolejny problem to, według Gessel-Kalinowskiej, kwestia zaufania niezbędnego do rozpoczęcia postępowania. "Arbitraż wymaga pewnego zaufania, a to zaufanie też się buduje przez jakiś czas. Mi się wydaje, że to zaufanie rośnie" - zaznaczyła.

Trzeci czynnik, ograniczający popularność arbitrażu, to - jak mówiła - kwestia braku odpowiedniej wiedzy w grupie prawników.

"Nie ma edukacji na poziomie akademickim i nie ma edukacji poszerzonej na poziomie aplikacji dla radców prawnych i adwokatów. My, jako sąd, staramy się upowszechniać tę wiedzę wśród aplikantów. Zorganizowaliśmy konkurs dla aplikantów, a zainteresowanie nim pokazało, że jest zapotrzebowanie na tę wiedzę. Pewna niewiedza jest także w gronie ludzi związanych z biznesem, czyli bezpośrednich użytkowników" - stwierdziła.

Kalkulatory

Podyskutuj o tym na naszym FORUM

Jej zdaniem trudno jednak oczekiwać od przedsiębiorców, by uczyli się prawa, gdyż to właśnie doradcy prawni powinni podpowiadać klientom tę formę rozstrzygania sporów.

reklama

Narzędzia księgowego

POLECANE

WYWIADY

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Jednolity Plik Kontolny

Eksperci portalu infor.pl

Rafał Tołwiński

Radca Prawny z kancelarii BGST Radcowie Prawni Borek, Gajda, Tołwiński Spółka partnerska

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »