| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Księgowość > Podatki > PIT > Sportowiec może założyć firmę i płacić podatek liniowy

Sportowiec może założyć firmę i płacić podatek liniowy

Sportowcy mogą legalnie uprawiać swój zawód jako firma, jeśli zarejestrują działalność gospodarczą. Jaką z tego mogą mieć korzyść? Skrajny przykład: gdyby któryś powtórzył sukces Agnieszki Radwańskiej, to od dwóch milionów dolarów musiałby zapłacić sporo ponad dwa miliony złotych podatku, a prowadząc działalność - 1,5 mln. zł. W skrajnych sytuacjach korzyści mogą więc być liczone w setkach tysięcy złotych. Jednak nawet przy znacznie mniej spektakularnych zarobkach rozliczanie się jako firma może okazać się dużo korzystniejsze. Będąc firmą, sportowiec może wybrać podatek liniowy 19-proc. i niezależnie od wysokości wpływów płacić stałą stawkę.

Sezon podpisywania kontraktów już minął, ale kluby oraz ich zawodnicy powinni pamiętać, że kolejną umowę mogą bezpiecznie zawierać na działalność gospodarczą, którą prowadzi zawodnik. To szczególnie opłacalne, gdy sportowiec otrzymuje w skali roku całkiem przyzwoitą gażę.

Zakładanie przez sportowców działalności gospodarczej nie jest nowością, ale do niedawna nie było jednoznaczne, czy to zgodne z prawem i fiskus często to kwestionował. Według urzędników sportowiec powinien grać na umowie cywilnoprawnej.

Spór oczywiście wynikał z tego, że to, co się opłacało klubom i zawodnikom, nie było korzystne dla budżetu. I vice-versa. Przede wszystkim chodzi o podatek dochodowy – gdy zawodnik wpadał w drugi próg podatkowy, musiał odprowadzać do fiskusa 32 proc. dochodów. Będąc firmą, mógł wybrać podatek liniowy 19-proc. i niezależnie od wysokości wpływów płacić stałą stawkę.

Podatek dochodowy sportowca

32-proc. podatek zaczyna się płacić od momentu zarobienia 85,5 tys. zł. A z polskim sportem nie jest znów wcale tak źle, bo według szacunków, w drugi próg podatkowy wpadało rocznie nawet kilkadziesiąt tysięcy sportowców rocznie.

Spór świata sportu z fiskusem toczył się wokół interpretacji działalności wykonywanej osobiście. Według organów podatkowych, zwodnicy właśnie taką działalność wykonywali, a zatem spełniali definicję zawartą w ustawie o podatku PIT. Powinni zatem pracować na umowie o pracę lub na umowie cywilnoprawnej i rozliczać się według progresywnej skali podatkowej.

Zatrudnianie sportowców na etacie jest rzadko praktykowane i większość pracowała na umowach cywilnoprawnych. Jednak aby zawodnicy „na rękę” mogli zarabiać więcej, popularne było stosowanie paru umów jednocześnie. Tak więc zawodnik „pracował” dla klubu dajmy na to za 20 tys. zł rocznie, a w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej sprzedawał klubowi prawo do wykorzystywaniu swojego wizerunku za 180 tys. zł rocznie. Tym sposobem od pierwszej kwoty płacił 18-proc. podatek, a od drugiej – 19-proc. liniowy. Gdyby całe 200 tys. zł miał otrzymać jako wynagrodzenie za pracę dla klubu, od prawie 115 tys. zł musiałby zapłacić 32-procentowy PIT.

Zwolnienia podatkowe dla sportowców i obiektów sportowych

Naczelny Sąd Administracyjny (uchwała z czerwca tego roku o sygnaturze II FPS 1/15) wreszcie wyjaśnił sprawę i stanął po stronie sportowców. Uznał, że skoro przepisy precyzyjnie tego nie określają, to podatnik sam może zdecydować, z jakiego źródła ma przychody – czy z działalności wykonywanej osobiście czy też z pozarolniczej działalności gospodarczej. Sąd stwierdził, że nie ma przeciwwskazań, aby sportowiec był firmą świadczącą usługi klubowi sportowemu.

KOMENTARZ PRAWNIKA

mecenas Tomasz Dauerman, ekspert prawa sportowego

Już od kilku lat organy podatkowe i sądy administracyjne konsekwentnie kwestionowały prawo sportowca do zaliczenia przychodów z zawodowego uprawiania sportu do działalności gospodarczej. Przedmiotem wieloletnich wątpliwości była kwalifikacja przychodów do właściwego źródła w sytuacji, kiedy przychody osiągane przez sportowca były wymienione w katalogu przychodów z działalności wykonywanej osobiście i jednocześnie działalność prowadzona przez tą osobę spełnia warunki określone w definicji działalności gospodarczej. Należy przy tym zaznaczyć, że zakwalifikowanie danego przychodu do dwóch różnych źródeł przychodów nie jest możliwe, a poszczególne źródła przychodów mają charakter rozłączny.

W ostatnim czasie zapadło ważne orzeczenie mające istotne znaczenie dla rozliczeń podatkowych i konstrukcji prawnych pomiędzy klubem, a zawodnikiem. Jest to uchwała Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA) w składzie 7 sędziów z dnia 22 czerwca 2015 roku (sygn. II FPS 1/15). Przełamała ona dotychczasową linię orzeczniczą i może spowodować daleko idące zmiany w sposobie funkcjonowania podmiotów działających na sportowym rynku, głównie chodzi o sportowców oraz kluby. Jej teza brzmi: "Przychody sportowców mogą być zaliczone do źródła przychodów z pozarolniczej działalności gospodarczej (art.10 ust.1 pkt 3 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych) jeżeli działalność sportowca spełnia kryteria określone w art.5a pkt 6 tej ustawy i nie spełnia kryteriów z art.5b ust.1 tej ustawy". Wskazana uchwała dała więc możliwość do rozliczeń z tytułu świadczenia usług sportowych na zasadach przewidzianych ustawowo dla przedsiębiorców.

A zatem aktywność sportowców, aby mogli rozliczać swoją działalność stawką liniową, musi mieć cechy działalności gospodarczej (art. 5a pkt 6 oraz 5b u.p.s.f.), czyli być działalnością o charakterze zarobkowym, prowadzoną w sposób zorganizowany i ciągły. Należy jednak zwrócić uwagę, aby wykonywana w ramach tej działalności czynności nie spełniały łącznie następujących cech: odpowiedzialność wobec osób trzecich za rezultat tych czynności oraz ich wykonywanie, z wyłączeniem odpowiedzialności za popełnienie czynów niedozwolonych, ponosi zlecający wykonanie tych czynności, są one wykonywane pod kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonych przez zlecającego te czynności, wykonujący te czynności nie ponosi ryzyka gospodarczego związanego z prowadzoną działalnością.
Bez wątpienia omawiane orzeczenie otwiera sportowcom i klubom furtkę do zastosowania nowego modelu współpracy. Podstawowym warunkiem jest, aby sportowcy tacy nie świadczyli swych usług na rzecz obecnego lub byłego pracodawcy w zakresie czynności, jakie wykonywali w ramach stosunku pracy w bieżącym lub poprzednim roku podatkowym. W przeciwnym razie musi upłynąć rok od momentu ustania stosunku pracy.

Samochód w firmie – rok po zmianach (PDF)

reklama

Narzędzia księgowego

POLECANE

WYWIADY

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Jednolity Plik Kontolny

Eksperci portalu infor.pl

Jakub Starowicz

Radca prawny

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »