| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Księgowość > Podatki > Podatki osobiste > PIT > Odziedziczenia mieszkania po małżonku to nie nabycie wg ustawy o PIT

Odziedziczenia mieszkania po małżonku to nie nabycie wg ustawy o PIT

Odziedziczenie części mieszkania objętego małżeńską wspólnością majątkową po śmierci małżonka nie jest nabyciem pod względem podatkowym – zdecydował Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy. A to oznacza, że urzędy skarbowe nie mogą traktować daty nabycia spadku po współmałżonku w taki sam sposób, jakby była to data zakupu mieszkania czy nieruchomości. Zatem sprzedaż takiego mieszkania nie będzie w większości przypadków opodatkowana PIT, bo 5 lat od nabycia nie trzeba liczyć od daty nabycia spadku.

Kiedy jedno z małżonków, pozostających we wspólnocie majątkowej umiera, drugie staje się właścicielem całego majątku (o ile oczywiście nie ma innych spadkobierców) wskutek dziedziczenia. Często zdarza się, że małżonek sprzedaje majątek – którego zazwyczaj najważniejszym składnikiem pozostaje dom czy mieszkanie – aby kupić mniejszy lokal albo przenieść się w inne miejsce. I nierzadko w tym momencie wkracza fiskus, nakazując płacić podatek od dochodu ze sprzedaży połowy mieszkania lub domu.

Podatek od spadków i darowizn 2015 - PDF

Spadki - testament, zachowek, dziedziczenie. Zmiany w prawie spadkowym 2015 – PDF

Organy podatkowe: liczy się dzień objęcia spadku

Tak też zdarzyło się w przypadku mężczyzny, którego sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy. Po przyjęciu spadku mężczyzna spłacił kredyt hipoteczny oraz zapytał urząd skarbowy o konsekwencje podatkowe operacji związanej ze sprzedażą lokalu. W rezultacie naczelnik urzędu skarbowego nakazał mężczyźnie (oraz córkom – lecz ich sprawa nie była rozpatrywana przez WSA) złożenie zeznań podatkowych, zakazał odliczenia całości wydatków na spłatę kredytu i nakładów poniesionych na zajmowaną posesję. A wszystko dlatego, że urząd uznał, że nie minął pięcioletni okres, po którym wpływy ze sprzedaży nieruchomości przestają być przychodem podlegającym opodatkowaniu.

Zdaniem organów skarbowych, mężczyzna wszedł w posiadanie połowy mieszkania (które kupił wraz z żoną w 2002 r.) w roku 2009, a więc z chwilą przyjęcia spadku. Jako że sprzedaż nastąpiła w roku 2010, urzędnicy uznali, że nie minął okres pięciu lat, zapisany w ustawie. A w rezultacie mężczyzna nie może potraktować dochodu ze sprzedaży tej części mieszkania jako zwolnionego z podatku. Urzędnicy uznali, że powinien zapłacić podatek. Biorąc pod uwagę, że w przypadku nieruchomości i rzeczy odziedziczonych za koszty można uznać jedynie wydatki związane z objęciem spadku, podatek byłby liczony praktycznie od połowy wpływów ze sprzedaży lokalu.

Sąd: nie można drugi raz nabyć posiadanej rzeczy

Ale mężczyzna odwołał się, a sprawa w końcu trafiła do WSA w Bydgoszczy. I w wyroku, wydanym 6 maja 2015 r. (sygnatura I SA/Bd 228/15) sąd poparł stanowisko podatnika. Sędziowie uznali, że dla rozpatrzenia sprawy najważniejsze jest określenie, kiedy w danym przypadku doszło do nabycia lokalu – czy w roku 2002, jak wskazywał podatnik, czy w roku 2010, jak chciały tego służby skarbowe.

Gdyby w grę wchodziła współwłasność ułamkowa – w której każdy ze współwłaścicieli jest posiadaczem udziału w rzeczy lub w nieruchomości w określonym udziale – to zapewne organy skarbowe by wygrały. Ale w grę wchodziła małżeńska wspólnota majątkowa, która – jak wskazali sędziowie – stanowi szczególną odmianę współwłasności. W tym przypadku bowiem nie ma udziałów a rzecz czy nieruchomość nie może zostać zbyta – jak w przypadku współwłasności ułamkowej – bez zgody drugiego małżonka. Poza tym, wspólność ustawowa nie istnieje samoistnie – pojawia się dopiero po pojawieniu się określonego stosunku prawnego, w tym wypadku małżeństwa.

Jako że w małżeńskiej wspólnocie majątkowej nie występują udziały, więc – stwierdzili sędziowie – faktycznie każdy z małżonków kupujących rzecz lub nieruchomość kupuje ją w całości. A więc nie ma mowy o podziale na udziały przypadające w równej części na każdego z małżonków, bo każde z nich ma prawo do całości nieruchomości.

I właśnie to stwierdzenie, zapisane w wyroku WSA w Bydgoszczy, spowodowało przegraną organów skarbowych. Skoro bowiem nieruchomość została nabyta w całości przez podatnika w roku 2002, więc nie ma potrzeby ustalać kolejnej daty nabycia, przypadającej na dzień przyjęcia spadku. Liczy się pierwsza data – zakupu – i od niej biegnie okres 5 lat, po upływie którego dochód ze sprzedaży mieszkania przestaje podlegać opodatkowaniu.

Jak sprowadzić auto z Niemiec – PDF

RPO: to uderza w starszych podatników

Sędziowie przytoczyli linię orzecznictwa sądów administracyjnych, które podobnie podeszły do kwestii momentu nabycia nieruchomości. A także zacytowali fragment wystąpienia Rzecznika Praw Obywatelskich, który również wskazywał na wyroki sądów w podobnych przypadkach.

Poza tym WSA zacytował inny fragment pisma skierowanego do Ministra Finansów, w którym zwrócił on uwagę, że prezentowane przez organy skarbowe stanowisko, według którego za nabycie uważa się datę przyjęcia spadku, jest krzywdzące dla określonej grupy podatników. Są to osoby starsze – bo takie najczęściej tracą małżonków – i jednocześnie takie, które po zgonie z różnych powodów decydują się na sprzedaż nieruchomości bez świadomości konsekwencji podatkowych. Zwłaszcza że do owego „powtórnego nabycia” dochodzi bez żadnych decyzji z ich strony, a jedynie wskutek zdarzenia losowego. RPO wezwał MF do respektowania przez organy skarbowe orzecznictwa sądów, które uznały zwyczaj traktowania przejęcia spadku jako „drugiego  nabycia” za niezgodne z prawem.

reklama

Narzędzia księgowego

POLECANE

WYWIADY

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Jednolity Plik Kontolny

Eksperci portalu infor.pl

Joanna Hetman

Adwokat i radca prawny, ekspert w dziedzinie prawa autorskiego, pracy, handlowego i europejskiego.

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »