| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Księgowość > Podatki > VAT > Akcyza > Akcyza na węgiel 2012 – 10 miesięcy doświadczeń, setki interpretacji, kilkaset milionów złotych kosztów

Akcyza na węgiel 2012 – 10 miesięcy doświadczeń, setki interpretacji, kilkaset milionów złotych kosztów

Urzędy i Izby Celne uczą się akcyzy na węgiel razem z podatnikami! A sami podatnicy przechodzą w trakcie rozliczania tego podatku prawdziwą drogę przez mękę, przede wszystkim wskutek źle napisanych przepisów. Podatnikom nie pomagają też rozbieżne interpretacje organów podatkowych i nieliczne jeszcze orzecznictwo sądów.

To bardzo dziwny podatek... z oficjalnych danych wynika, że wpływy dla budżetu Państwa z akcyzy za pierwszą połowę 2012 to tylko 43 mln złotych... według szacunków, o których wiem, 200 mln złotych branżę kosztuje wypełnianie obowiązków związanych z akcyzą na węgiel” .

 Tak rozpoczął swoją prezentację Wojciech Kotala z Kancelarii Prawnej DLA Piper podczas warsztatów "Akcyza na węgiel. Praktyka i rozliczanie w świetle nowego prawa" 30 października 2012 roku, w Warszawie.

Ekspert ten zauważył, że są spore szanse, aby od 2013 roku akcyza na węgiel została radykalnie uproszczona. Minister Finansów zaprezentował bowiem daleko idące zmiany w tym podatku w piśmie z 11 października 2012 r. (GN1/0310/25.11/293/12/3676), będącym uwagami odnośnie założeń projektu ustawy o ułatwieniu warunków wykonywania działalności gospodarczej (KRM-24-182-12).

Festiwal interpretacji i orzecznictwa

Ekspert z kancelarii DLA Piper omawiając wszystkie rodzaje zwolnień systemowych i przedmiotowych (dotyczących ostatniego etapie obrotu, dla tzw. „zużywaczy”), zwrócił uwagę przede wszystkim na zwolnienie dla zakładów energochłonnych (pozostałe nie wywołują aż takich wątpliwości, wynikają z wymogów unijnych).

Zwolnienie to ma inny charakter, gdyż nie zwalnia ono ze zużycia węgla w konkretnym procesie (czy to do produkcji energii elektrycznej, czy w procesie metalurgicznym), powoduje że zakład który zostaje uznany za energochłonny, może zużywać wyroby węglowe ze zwolnieniem z akcyzy, bez względu na to, w jakim procesie nastąpi ich zużycie.

Zakład energochłonny, to wyodrębniona – organizacyjnie i finansowo – część przedsiębiorstwa, najważniejsze kryterium – udział zakupów wyrobów węglonych do wartości sprzedajnej musi wynosić przynajmniej 10%. Zwolnienie to jest stosowane przede wszystkim dla wszelkiego rodzaju ciepłowni i kotłowni zakładowych.

Zwykle takie kotłownie wytwarzają ciepło na potrzeby centralnej jednostki, mogą też je sprzedawać. Organy podatkowe zgadzają się, iż najwięcej korzystają kotłownie, który mają choćby niewielką sprzedaż – gdy osiągnie ona wspomniane 10%, zakupione paliwo nie podlega akcyzie.

Kontrowersje budzi np. termin „wartość produkcji sprzedanej” - może on być różnie interpretowany, na przykład gdy zakład posiada kilka kotłowni, a nie wszystkie są opalane wyrobami węglowymi, lub gdy część ciepła jest kupowane.

Podczas prelekcji Wojciecha Kotali, przedstawiciel firmy GDF Suez zapytał: „Czy produkcja energii elektrycznej również może być kwalifikowana jako cel opałowy?” Warto wspomnieć, że termin ten był kontrowersyjny jeszcze przed wejściem akcyzy na węgiel. Ekspert  przypomniał, że Europejski Trybunał Sprawiedliwości orzekł (podczas pewnego niemieckiego sporu dotyczącego gazu do palnika), iż celem opałowym jest każde zużycie wyrobów w celu uzyskania energii cieplnej niezależnie od tego, na co ta energia cieplna ostatecznie ma być wykorzystana (np. ciepło może służyć chociażby do przecięcia metalu). Ujęcie jest więc szerokie, a zwolnienia zazębiają się.

Kolejne zwolnienia, które dotyczą gospodarstw domowych i podmiotów publicznych, sprawiają problemy ze względu na brak definicji „gospodarstwa domowego”. Na przykład klasztor jest gospodarstwem domowym, plebania również, ale kościół już nie, czyli zużycie paliwa węglowego w kościele powinno być opodatkowany.

Jeśli przedsiębiorstwo energochłonne nie ma statusu PPW, powinno opodatkować sprzedaż/darowiznę paliwa węglowego, bez względu na charakter podmiotu „odbierającego”.

Jedna z uczestniczek wydarzenia, reprezentantka elektrociepłowni (zwolnionej z akcyzy na węgiel jako przedsiębiorstwo energochłonne), która regularnie przekazuje na zasadzie darowizny część swojego węgla, zapytała o kwestię opodatkowania wspomnianego paliwa.

Do rozmowy włączył się Krzysztof Rutkowski, Manager w dziale prawno-podatkowym PricewaterhouseCoopers. Ekspert przypomniał, iż: „[...] podmioty zużywające mogą tylko zużyć nabyte wyroby węglowe bez akcyzy, nie mogą nimi handlować, gdyż mają status End Usera [końcowego odbiorcy], handel jest zastrzeżony do obrotu profesjonalnego, a wyznacznikiem profesjonalizmu jest status PPW – Pośredniczącego Podmiotu Węglowego”.

Ponadto Rutkowski, wspominając swoje doświadczenie z podobnej sytuacji, doradził, że jeśli sprzedaż/darowizna paliwa jest na małą skalę, to bardziej (ze względu na relatywnie niskie koszta, które mogą wynosić zaledwie kilkaset PLN) opłaca się je, po prostu, opodatkować sprzedane/darowane wyroby węglowe, zamiast starać się o status PPW i dopełniać licznych wymogów formalnych.

Akcyza na węgiel - ułatwienia w dokumentowaniu sprzedaży węgla od 3 kwietnia 2012 roku

Akcyza na węgiel 2012 – jak korzystać ze zwolnień podatkowych

Dokumenty dostawy dla wielu podmiotów są „drogą przez mękę”

Podstawowa zasada mówi, że do zwolnień systemowych wymagane są cztery tzw. dokumenty dostawy; w uproszczeniu wygląda to tak: jeden dokument dostawy przeznaczony jest dla składu, który go wystawia, drugi - dla podmiotu, który sprzedaje towar (może to być ta sama firma, może ale nie musi, stąd taka konstrukcja), kolejny – po podpisaniu przez odbiorcę wraca tam, gdzie był wystawiony, a czwarty zostaje u klienta.

Wojciech Kotala zwrócił uwagę na szereg symplifikacji wprowadzonych przez ustawodawców w nowelizacjach: możliwość uproszczenia dokumentu do trzech egzemplarzy, gdy wyroby węglowe są bezpośrednio dostarczane od podmiotu pośredniczącego do innego podmiotu pośredniczącego albo do podmiotu zużywającego.

Istnieje również forma dwuegzemplarzowa, jeśli podmiot zużywający sam odbiera węgiel od pośredniczącego podmiotu węglowego (np. od składu węgla). Kolejny rodzaj uproszczenia – jeśli podmiot przyjeżdża do PPW samodzielnie i jednocześnie istnieje bogata faktura, zawierająca elementy takie jak nazwa oraz ilość wyrobu, kod CN, podpis odbiorcy et cetera – może ona zastępować dokument dostawy. Zdaniem Eksperta, rozporządzenie w sprawie dokumentów dostawy stało się tak skomplikowane, że nawet wprowadzenie wielu różnych wariantów upraszczających,  pomogło tylko w nieznaczny sposób.

Ewidencja – ciąg dalszy festiwalu interpretacji

Reprezentant DLA Piper przypomniał, że początkowo Organy Celne twierdziły, iż pośredniczące podmioty węglowe, które dokonywały na swoich składach (albo w miejscach magazynowania) na przykład czynności związanych z jego sortowaniem, przesiewaniem, mieszaniem lub kruszeniem, mają zużycie, gdyż zużywają węgiel jednego rodzaju aby wyprodukować węgiel innego rodzaju. Podmioty te powinny więc prowadzić ewidencję i wszystkie obowiązki, które spoczywają na podmiocie zużywającym wyroby węglowe.

Kotala zwrócił uwagę na fakt, że aktualnie istnieją już interpretacje, zgodnie z którymi PPW które dokonują np. sortowania, tak naprawdę nie działają jako podmiot zużywający węgiel do produkcji wyrobów węglowych i w tym przypadku nie mają obowiązku prowadzenia ewidencji.

Ponadto Ekspert wspomniał również o problemie podmiotu, który nie ma statusu PPW (zwykły „zużywacz” taki jak elektrownia, elektrociepłownia, huta itd.) i który ma obowiązek ewidencjonować wyroby węglowe. Pytanie przedstawiciela DLA Piper: „Co jeśli powstaną braki, ubytki wyrobów węglowych? [lub nadwyżki – K.S.]” Przepisy i definicje ze słowniczka ustawy mówią, że ubytki dotyczą tylko PPW, a więc – to logiczny wniosek – ubytek/strata nie może podlegać opodatkowaniu.

Sprawa wygląda jednak inaczej zdaniem organów podatkowych. Zdaniem Kotali, urzędy podatkowe twierdzą, iż część stracona nie została zużyta na cele uprawniające do zwolnienia, a więc trzeba ją opodatkować. O ile PPW posiadają normy ubytków i mogą je rozliczyć, zaś podmiot nie mający statusu PPW, nie ma możliwości uzyskania norm ubytków. Ekspert wspomniał, że mimo wielu interpretacji, zapadł wyrok i sąd poparł organy podatkowe.

Kwestia uzyskania norm ubytków przez PPW sama w sobie nie jest oczywista. Ekspert zadał retoryczne pytanie: „do jakiego naczelnika wystąpić o owe normy, jeśli ma się np. 10 składów na terenie całego kraju?” Zgodnie z przepisami teoretycznie normy te powinien wydać naczelnik główny właściwy dla siedziby, ale według art. 14, ust. 5 Ustawy o Akcyzie, wypadałoby iść do 10 naczelników po normy ubytków i tak jest w praktyce.

Jednocześnie istnieje przepis, który mówi, że jeżeli czynności lub stany faktyczne podlegające opodatkowaniu mają miejsce w różnych lokalizacjach w Polsce, należy zwracać się go głównego właściwego dla głównej siedziby. Nie stosuje się go, najprawdopodobniej dlatego, że jest jeszcze praktyka na składach podatkowych (funkcjonuje od 8 lat), które nie dotyczą wyrobów węglowych. 

Organy podatkowe – zdaniem  Kotali – zapominają jednak, że mimo tego, iż przy składach podatkowych zwykłych jest specjalny przepis, zgodnie z którym normy ubytków wydaje się odrębnie dla każdego składu podatkowego, to  dla wyrobów węglowych takiego przepisu nie ma. W przekonaniu Eksperta reprezentującego DLA Piper, za kilka miesięcy owe decyzje organów podatkowych mogą okazać się nieważne.

Akcyza na samochody 2012 / 2013

Akcyza 2013 – droższe papierosy i inne zmiany

Minister Finansów stara się naprawiać przepisy w wydawanych interpretacjach

Krzysztof Rutkowski, tytułem wstępu swoich rozważań na temat akcyzy na wyroby węglowe wspomniał, iż „(...) w całym 2011 roku interpretacji indywidualnych z zakresu akcyzy wydano 392 [tyle opublikowano na stronie Ministerstwa Finansów i nie wykreślono ich na skutek orzeczeń sądowych], natomiast tylko w tym roku, tylko w zakresie akcyzy od węgla, która jest nowym podatkiem, wydano już około 450 interpretacji. To pokazuje, że akcyza na węgiel otworzyła oczy na techniczny temat jakim jest podatek akcyzowy i spowodowała, że trzeba te interpretacje, po prostu, śledzić... w przypadku akcyzy jest tak [w przeciwieństwie do CIT-u i VAT-u, gdzie znajomość przepisów to – zdaniem Rutkowskiego – 80% sukcesu], że przepisy są bardzo ogólnikowe, często wewnętrznie sprzeczne i, tak naprawdę, stanowią tylko punkt wyjścia do szukania odpowiedzi na skomplikowane pytanie. Jedną ze wskazówek są interpretacje. Niestety jest ich bardzo dużo.

Ekspert zwrócił uwagę na kilka charakterystycznych interpretacji, takich jak na przykład „korekta dokumentu dostawy” lub „przemieszczenie w ramach jednego adresu”.

Dla PPW święty jest dokument dostawy, a dla PZ święta jest ewidencja

Zgodnie z art. 31a ust. 4 ustawy akcyzowej, „prowadzenie ewidencji wyrobów węglowych zużywanych do celów zwolnionych jest warunkiem zwolnienia, o którym mowa w art. 31a ust. 2 ustawy akcyzowej”.

Na ewidencje wyrobów węglowych należy patrzeć nie tylko przez pryzmat rozporządzenia, ale i przez Ustawę, w której rozporządzenie jest umocowane (ustawa napomina o ewidencji, nieznacznie, ale jednak). Obowiązek ewidencji ma tylko podmiot zużywający, pośredniczący podmiot węglowy nie musi jej prowadzić (MF potwierdza to w około 20 interpretacjach), ale za to jest zobligowany np. do rozliczania ubytków.

Wniosek jest taki, że warto prowadzić ewidencję na potrzeby zarządcze (mimo tego, że PPW nie ma formalnego obowiązku jej prowadzenia). Mimo odrębnych warunków dla PZ i PPW, niektóre podmioty mają tzw. podwójny status (są jednocześnie PZ i PPW, zużywają węgiel i nim handlują). Istnieje interpretacja (potwierdzona przez MF), zgodnie z którą jest domniemanie, że podmiot mający podwójny status, działa jako PPW, przeskok na PZ dokonuje się w momencie zużycia węgla na cele zwolnione.

Wydaje się ona optymalnym rozwiązaniem, zwłaszcza w przypadku odpowiadania za straty (ubytki/niedobory) aby móc zastosować normy dopuszczalnych ubytków uprawniających do zwolnienia (nie jest to jednak dobre rozwiązanie w każdej sytuacji).

Ewidencja może być prowadzona w formie papierowej lub elektronicznej, po uprzednim pisemnym poinformowaniu właściwego Naczelnika UC” - czytamy w Ustawie Akcyzowej. Warto wspomnieć, że na rynku istnieją dedykowane rozwiązania informatyczne dla podmiotów z branży węglowej. Oferuje je na przykład firma ARTEX IT, która była Ekspertem Technologicznym warsztatów organizowanych przez Zespół CBE Polska.

Artur Gregorczyk, Właściciel ARTEX IT  przedstawił uczestnikom wydarzenia rolę rozwiązań IT w zakresie rozliczania akcyzy. Ekspert szczegółowo omówił możliwości oprogramowanie, edycję dokumentów dostawy, możliwość śledzenia ładunku (dzięki temu możliwe jest np. wykazanie ubytków na poszczególnych etapach, zawarcie w raportach informacji pogodowych w danym momencie i w danym miejscu). System ARTEX IT jest w pełni zintegrowany z innymi systemami oraz bazą pośredniczących podmiotów węglowych. Dzięki wykorzystaniu oprogramowania, które dla każdego podmiotu jest odpowiednio dostosowywane, można niemal całkowicie zautomatyzować prawie cały proces rozliczania podatku akcyzowego, zwłaszcza że program aktualizuje się wraz ze zmieniającym się prawem.

Rutkowski zwrócił uwagę sytuację, kiedy PPW sprzedający wyroby węglowe, chce zadbać o prawidłowo wypełniony dokument dostawy (gdyż jest on swoistą gwarancją), a PZ nie chce go potwierdzić, gdyż zdaniem PZ może go w ogóle być (wystawianie DD, zwłaszcza tych, które liczą po kilka tysięcy stron, zwiększa koszty administracyjne). Dzieje się tak np. w przypadku sprzedaży bez przemieszczenia.

Przykładowe rozwiązanie tego problemu wygląda następująco: sprzedawca może zwrócić się do MF z pisemną interpretacją (do zaakceptowania, w celu zabezpieczenia), zgodnie z którą nie ma konieczności wystawiania dokumentu dostawy i która potwierdza, że jeśli później podmiot zużywający PZ przemieści wyroby węglowe, to przemieszczenie będzie po stronie PZ, więc nie jest to już problem sprzedawcy.

Relacja lustrzana z tym samym problemem prawnym: podmiot długo przechowujący (cudzy) węgiel, aby go później wykupić. Wojciech Kotala zaleca jednak rozwagę w zwracaniu się do Ministra Finansów z interpretacjami: uwagę na to, że czasem „trzeba czytać przepis, tak jak on jest napisany”, a nie zwracać się do MF z interpretacją w każdej kwestii. Innymi słowy warto kierować się zdrowym rozsądkiem, unikać niepotrzebnych zapętleń i nie wchodzić na absurdalny meta poziom angażując w trywialne problemy dodatkowe aparaty.

Reprezentant PricewaterhouseCoopers zwrócił uwagę jeszcze na kwestię istnienia dwóch metod wyliczenia miesięcznego zużycia wyrobów węglowych. Pierwsza: badamy stan z dwóch dni dwóch miesięcy (np. na koniec stycznia i na koniec lutego) i uznajemy że różnica tych dwóch stanów to zużycie; druga: ważyć każdorazowo zużywany węgiel, a zużycie miesięczne uzyskać poprzez zsumowanie tych poszczególnych zużyć.

Obydwie metody mają swoje wady (pierwsza zupełnie pomija ubytki, traktując je po prostu jako część zużycia) i nawet ich jednoczesne stosowanie (jak robią niektóre podmioty) nie rozwiązuje wszystkich wątpliwości, które mogą pojawić się w konkretnych przypadkach danych przedsiębiorstw.

reklama

Narzędzia księgowego

POLECANE

WYWIADY

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Jednolity Plik Kontolny

Eksperci portalu infor.pl

Rafał Jankowski

Przedsiębiorca, Partner Zarządzający Cafe Finance

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »