| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Księgowość > Aktualności > Podatki biedy nie uleczą

Podatki biedy nie uleczą

Są plany wprowadzenia międzynarodowego podatku od biletów lotniczych. Wpływy z tego podatku zostałyby przeznaczone na walkę z biedą i chorobami, w tym AIDS. Linie lotnicze protestują. Eksperci uważają, że to zły i obłudny pomysł, który w konsekwencji dodatkowo obciąży pasażerów, a nie pomoże potrzebującym.

Dyskusje na temat podatku od biletów lotniczych trwają już od dłuższego czasu. Jednym z największych zwolenników tej daniny jest Francja, która już w przyszłym roku planuje jako program pilotażowy wprowadzić u siebie nowy podatek. Uzyskane w ten sposób środki mają być przeznaczone na walkę z biedą, AIDS, gruźlicą i malarią.
Prezydent Chirac zwrócił się już do swojego rządu, aby ten rozpoczął procedury niezbędne do wprowadzenia podatku od biletów lotniczych w przyszłym roku. Sprawa jednak nie jest jeszcze przesądzona, bo nowy podatek musi zaakceptować parlament. Nie powinno być z tym jednak problemu, bo partia prezydenta Francji stanowi większość w parlamencie. W lipcu br. Jacques Chirac wystosował także listy do 145 przywódców na całym świecie, zabiegając o wsparcie dla koncepcji podatku.
Prezydent Francji zapowiedział, że Francja, Niemcy, Hiszpania, Algieria, Brazylia i Chile zamierzają forsować wprowadzenie międzynarodowego podatku od biletów lotniczych podczas szczytu onZ w Nowym Jorku w połowie września br. Władze francuskie wyliczyły, że ściągany globalnie podatek w wysokości 5 euro od każdego pasażera linii lotniczych (plus 20 euro od pasażerów klasy biznes) oznaczałby wpływy w wysokości 10 miliardów euro rocznie. W biedniejszych krajach podatek taki można by obniżyć. Zdaniem francuskiego ministra finansów Thierry Bretona, linie lotnicze są beneficjentami globalizacji i płacą niskie podatki, a pasażerowie raczej nie należą do obywateli najbiedniejszych. – Podatek solidarnościowy, jakim miałby być podatek od biletów lotniczych, to jedno z najbardziej obiecujących rozwiązań dla krajów rozwijających się i dla struktury pomocy międzynarodowej – uważa francuski minister finansów. Co na to linie lotnicze? Protestują. Według Zrzeszenia Międzynarodowego Transportu Lotniczego (IATA), taki podatek ugodziłby w turystykę – główne źródło dochodu wielu krajów.
Zdaniem Leszka Chorzewskiego, rzecznika prasowego Polskich Linii Lotniczych LOT, podatek od biletów lotniczych spowoduje przede wszystkim obniżenie atrakcyjności oferty linii lotniczych. Oczywiste jest, że jeśli zostaje wprowadzany nowy podatek, to jest on doliczany do ceny biletu. – W sytuacji gdy linie lotnicze mimo wzmożonego ruchu balansują na granicy opłacalności – choćby z powodu bardzo wysokich cen paliwa – wprowadzenie kolejnego podatku podniesie jeszcze bardziej ceny biletów. Ponadto linie lotnicze są dyskryminowane wobec innych (naziemnych) przewoźników, u których podatku od biletów nie zamierza się wprowadzić. Takie rozwiązanie uderzy przede wszystkim w pasażerów, bo w tym biznesie nie ma innych środków poza tymi, które zostawiają klienci – argumentował Leszek Chorzewski. Podobnego zdania są eksperci.
reklama

Narzędzia księgowego

POLECANE

WYWIADY

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Jednolity Plik Kontolny

Eksperci portalu infor.pl

Mariusz Stelmaszczyk

Adwokat

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »