| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Księgowość > Aktualności > Więcej porażek niż sukcesów

Więcej porażek niż sukcesów

Żaden z czterech ostatnich ministrów finansów nie miał pomysłu na tak potrzebną reformę podatków. Z szumnych zapowiedzi upraszczania systemu podatkowego udało się wcielić w życie naprawdę niewiele. Systematycznie topniały za to ulgi podatkowe.

Pierwszym ministrem w rządzie SLD–UP był Marek Belka. Okoliczności, w jakich objął tekę ministra finansów, trudno mu pozazdrościć. Jego poprzednik z rządu AWS-owskiego, Jarosław Bauc, przed odejściem ogłosił gigantyczną dziurę budżetową. Spodziewano się katastrofy. Jeszcze przed wprowadzeniem się do gmachu przy ul. Świętokrzyskiej M. Belka straszył cięciem wydatków publicznych, likwidacją wspólnego opodatkowania małżonków, podniesieniem VAT itp. Powiało grozą, ale budżet udało się skonstruować.
Nominacja Grzegorza W. Kołodko wywołała dreszcz emocji. Z jednej strony obawiano się jego eksperymentów podatkowych, z drugiej pojawiła się nadzieja na powrót do wzrostu gospodarczego, który rządy SLD osiągnęły, gdy Grzegorz Kołodko był ministrem. W przeciwieństwie do M. Belki nowy minister epatował optymizmem – nie było mowy o zaciskaniu pasa, pojawiły się obietnice uproszczenia i obniżenia podatków. Grzegorz Kołodko zaczął jednak od wprowadzenia nowych standardów w kontaktach z dziennikarzami. Komunikował się z prasą za pomocą sprostowań publikowanych na stronach internetowych resortu finansów. Wkrótce przyszła kolej na eksperymenty fiskalne. Minister ogłosił abolicję podatkową i próbował wprowadzić obowiązek wypełniania deklaracji majątkowych. Trybunał Konstytucyjny uznał, że powstał bubel, którego nie da się wcielić w życie. Spodziewanych skutków nie przyniósł też program restrukturyzacji zadłużenia firm wobec Skarbu Państwa.
Andrzej Raczko, który objął stanowisko po Kołodce, do historii przejdzie jako pierwszy minister finansów, który poszedł w ślady prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego i wystąpił w reklamie. Na początku ubiegłego roku emitowano w telewizji spot, w którym minister zachęcał do czytania jednego z dzienników, w którym eksperci podatkowi resortu finansów mieli tłumaczyć, jak wypełniać PIT-y. Po odejściu z rządu A. Raczki pozostały niezrealizowane obietnice. Chodzi o przygotowanie projektu ustawy rekompensującej podwyżkę VAT na materiały budowlane z 7 proc. do 22 proc., która miała nastąpić po 1 maja 2004 r. W końcu posłowie opracowali własny projekt, ale aby go uchwalić, musieli odbyć batalię z kolejnym ministrem – Mirosławem Gronickim.
Nowy szef resortu postanowił walczyć z mafią paliwową, zrównując akcyzę na paliwa napędowe i opałowe. Problem w tym, że resort finansów zapomniał o przygotowaniu programu osłon dla przedsiębiorstw i gospodarstw domowych wykorzystujących paliwa opałowe zgodnie z ich przeznaczeniem. Sejm naprędce przygotował ustawę, która uniemożliwia podwyżki akcyzy na paliwa opałowe. Niedawno M. Gronicki znowu groził podwyżką akcyzy. Swoje „niepopularne” pomysły tłumaczy troską o stan finansów publicznych. Niechęć posłów budzi też wiceminister w resorcie odpowiedzialny za podatki – Jarosław Neneman. Wiceminister nie owija w bawełnę. Pytany, skąd rząd weźmie pieniądze na zwrot akcyzy za sprowadzane z UE samochody, mówi wprost, że „podatnicy będą musieli się zrzucić”. Podczas debaty nad ustawą o zwrocie VAT za materiały budowlane nie bał się też przypomnieć posłom, że „łatwo rozdaje się nie swoje pieniądze”.
Kliknij aby zobaczyć ilustrację.

Marcin Musiał


reklama

Narzędzia księgowego

POLECANE

WYWIADY

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Jednolity Plik Kontolny

Eksperci portalu infor.pl

StukPuk.pl

Jesteśmy grupą młodych ludzi zdrowo stukniętych na punkcie materiałów budowlanych, którzy pewnego dnia wpadli na pomysł, aby pasję i doświadczenie przekuć w sukces.

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »