| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Księgowość > Aktualności > Czy zniknie karne 30 procent

Czy zniknie karne 30 procent

Sankcja VAT obowiązuje od czasu wprowadzenia ustawy o podatku od towarów i usług, czyli od 1993 roku. Postrzegana jest przez wielu przedsiębiorców i ekspertów jako sposób na dotkliwe karanie, a nawet nękanie podatników.


– Rozwiązanie – im mniej prawa karnego w podatkach, tym lepiej – popierali niezależni eksperci odwiedzający Polskę na początku lat dziewięćdziesiątych. Prawo, również podatkowe, nie może być bezsankcyjne, więc w tym duchu wprowadzono dodatkowe zobowiązanie – wyjaśnia profesor Witold Modzelewski.


Podkreśla, że sankcja podatkowa ma dostatecznie silny charakter prewencyjny, a jednocześnie niehańbiący. I może dlatego funkcjonuje w tak różnych formach w wielu krajach europejskich.



Sankcje w Unii

Wiele krajów UE stosuje sankcje podatkowe w zakresie VAT, i to dość wysokie. Jednak tam, gdzie sankcje są bardzo wysokie, są również bardzo elastyczne zasady ich stosowania.


Jak wyjaśnia Paweł Kowalczyk, menedżer w dziale doradztwa podatkowego PricewaterhouseCoopers, w praktyce w wielu przypadkach system sankcji jest tak skonstruowany, że daje władzom skarbowym możliwość oceny i uznaniowego zastosowania wysokości sankcji (w ramach istniejącego limitu).


Tak jest w Norwegii, Włoszech, Belgii, Finlandii, Holandii, Grecji, Irlandii i Portugalii, gdzie górna granica sankcji wynosi 100 i więcej procent. W tych przypadkach jednak rzadko stosowane są najwyższe kary. I tak np. w Norwegii, gdzie maksymalnie podatnik może być ukarany 100-proc. sankcją, w praktyce kończy się na połowie tej kwoty. W Finlandii i Belgii, gdzie górna sankcja jest najwyższa z możliwych i wynosi 200 proc., w rzeczywistości organy podatkowe zadowalają się z reguły 10-proc. karą.


– Maksymalna sankcja w tych krajach UE jest uzależniona od tego, z jakich pobudek i z jakim zamiarem działa podatnik. Jeżeli działanie to było celowe i miało na celu narażenie budżetu na uszczuplenie, może zostać wymierzona maksymalna kara – twierdzi Paweł Kowalczyk.


W przypadku kilku krajów UE kwota sankcji jest stała, niezależna od wysokości zaległości. W niektórych jednak krajach funkcjonują konstrukcje identyczne jak w Polsce. Do takich należą Węgry, Czechy, Słowenia, Hiszpania, Litwa oraz Łotwa. Tak samo jak w Polsce, organy podatkowe tych krajów nie mogą odstąpić od wymierzenia sankcji, bo wynika ona wprost z przepisów i nie jest uzależniona od zachowania podatnika – wyjaśnia Paweł Kowalczyk. I trzeba zauważyć, że stawki te kształtują się od 10 aż do 50 proc.



To nie jest podatek

Przemysław Skorupa, doradca podatkowy Baker & McKenzie, podkreśla że przepisy wspólnotowe nie regulują ani nie ograniczają państw członkowskich, jeśli chodzi o kary w przypadku niewłaściwego wywiązywania się z obowiązków podatkowych. Nie można też sankcji VAT traktować jako zobowiązania podatkowego. To nie jest podatek, tylko kara, sankcja finansowa. W ocenie Przemysława Skorupy, żeby uznać, że sankcja VAT jest niezgodna z przepisami UE, trzeba by uznać, że jest to podatek. A jeśli spojrzymy na przepisy choćby I dyrektywy i definicję podatku od wartości dodanej, to dojdziemy do wniosku, że nie jest to podatek obciążający konsumpcję. Nie jest to też podatek proporcjonalny do ceny towarów. Jest to sankcja proporcjonalna do wysokości zaniżenia lub zawyżenia.

reklama

Narzędzia księgowego

POLECANE

WYWIADY

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Jednolity Plik Kontolny

Eksperci portalu infor.pl

Blog Prawa Zamówień Publicznych

Opinie prawników specjalizujących się w prawie zamówień publicznych

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »