| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Księgowość > Aktualności > Zamiast reformy tylko niewielkie zmiany

Zamiast reformy tylko niewielkie zmiany

Od 1 stycznia 2007 r. nie będzie zapowiadanej głębokiej reformy finansów publicznych. Ministerstwo Finansów przedstawiło projekt jedynie częściowych zmian. Zrezygnowano z likwidacji zakładów budżetowych i gospodarstw pomocniczych.


Zwrócił również uwagę na niedostateczne rozwiązanie w nowelizacji kwestii powiązania rocznych budżetów państwa i jednostek z wieloletnimi planami finansowymi.

Bez gruntownej reformy

Brak dużej reformy i jej podział na trzy części oznacza rezygnację z likwidacji zakładów budżetowych, gospodarstw pomocniczych, funduszy celowych, czyli najważniejszych zmian, o których mówiła Zyta Gilowska i które miały przynieść oszczędności w budżecie. Dziś w zakładach i funduszach mamy formę sektora publicznego, a zadania z sektora prywatnego, co – zdaniem ekspertów – należy zmienić. Nie będzie również podziału budżetu państwa na część bieżącą i majątkową ani zmiany kwalifikacji przychodów i dochodów, czyli czynników, które mają decydujące znaczenie przy obliczaniu wielkości deficytu.

Nowelizacja przewiduje wprowadzenie od 2007 roku podziału na część bieżącą i majątkową jedynie w budżetach jednostek samorządowych. Jak powiedział nam prof. Eugeniusz Ruśkowski, jest to krok w bardzo dobrym kierunku. Z kolei dr Michał Bitner podkreśla, że na wprowadzenie tego rozwiązania od początku roku jest już za późno.

– Nie można już zmieniać niczego w planach finansowych jednostek sektora finansów publicznych, ponieważ są one przygotowane na podstawie noty budżetowej, która została przedstawiona już w kwietniu. Jeśli planuje się takie zmiany, muszą one zostać przyjęte co najmniej z półrocznym wyprzedzeniem – powiedział dr Michał Bitner.

Najważniejsze problemy

Przyczyn braku dużej reformy jest wiele, ale jedną z najważniejszych jest brak gospodarza finansów publicznych.
– Nie ma dziś autorytetu, który mógłby poprzeć potrzebne zmiany o charakterze niemal rewolucyjnym – powiedział Gazecie Prawnej dr Michał Bitner z Instytutu Nauk Prawno-Administracyjnych Uniwersytetu Warszawskiego. Podobnie uważa Marek Zuber, analityk rynków finansowych. Jego zdaniem zmiany polityczne, takie jak dymisja minister Zyty Gilowskiej oraz zmiana premiera, nie służyły przyspieszeniu i zakończeniu prac.

– Aby te prace mogły być kontynuowane w odpowiednim tempie, potrzebny jest człowiek, który będzie nad tym czuwał – przyznaje Marek Zuber. Jego zdaniem taką osobą jest Zyta Gilowska, która właśnie wróciła na stanowisko ministra finansów. Z drugiej jednak strony ciągła zmiana szefów resortu nie sprzyja wprowadzaniu reform. Jak podkreślają eksperci, powrót Zyty Gilowskiej nie daje szans na wejście w życie dużej reformy finansów publicznych.
reklama

Narzędzia księgowego

POLECANE

WYWIADY

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Jednolity Plik Kontolny

Eksperci portalu infor.pl

Krzysztof Jurczyk

Pasjonat motoryzacji

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »