| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Księgowość > Aktualności > Do sądu po zwrot VAT

Do sądu po zwrot VAT

Wzrost stawek VAT m.in. na usługi budowlane po 1 maja 2004 r. oznaczał nie tylko zwiększenie obciążeń podatkowych. Wiele firm, które zawarły umowy przed zmianą stawek, wpadło w finansową pułapkę.



Bez podatkowych kontrowersji

– Z punktu widzenia prawa podatkowego treść uchwały SN nie wydaje się być kontrowersyjna – mówi Kinga Baran doradca podatkowy z Instytutu Studiów Podatkowych.



Co do zasady przyjmuje się, że cena zawiera w sobie VAT. Niezależnie zatem od tego, że od 1 maja 2004 r. wzrosła stawka na roboty budowlane, to cena, za którą została wykonana dana usługa, nie powinna ulec zmianie – mówi ekspert. Zamawiający płaci wykonawcy tylko taką kwotę wynagrodzenia, jaka została ustalona w umowie.



Kinga Baran jednak dodaje, że wykonawca nie powinien ponosić wyłącznego ryzyka ewentualnej zmiany przepisów prawa podatkowego. Byłoby to sprzeczne z samą istotą VAT, który z założenia jest podatkiem od konsumpcji. Podatek ten obciążać powinien co do zasady nabywcę, czyli zamawiającego. Zmiana stawki jest natomiast okolicznością obiektywną, niezależną od woli i wiedzy stron umowy.



– W przepisach znajdują się rozwiązania, aby okoliczności nieznane stronom na dzień zawarcia umowy (np. zmiana stawki podatku) nie wywoływały konsekwencji obciążających dotkliwie tylko jedną ze stron zawartej umowy – wyjaśnia Kinga Baran.



Prawo zamówień publicznych wyjątkowo pozwala zmienić umowę, pod warunkiem że konieczność wprowadzenia zmian wynika z okoliczności, których nie można było przewidzieć w chwili zawarcia umowy lub zmiany te są korzystne dla zamawiającego.



Treść uchwały co do zasady nie budzi też sprzeciwu Michała Stolarka, radcy prawnego z kancelarii Stolarek & Grabalski. W sprawie opisanej w uchwale sprzedawca sam sobie jest winien. Co prawda nie miał on wpływu na działania ustawodawcy, ale korekty stawek mógł się spodziewać, a mówiąc precyzyjniej, przewidzieć. Stawka 7 proc. wskazana w umowie nie była stawką podstawową. W jego ocenie przez to rozważania o nadzwyczajnej zmianie stosunków oraz możliwości żądania zmiany umowy wydają się wątpliwe.



– Sprzedawca powinien brać pod uwagę wyjątkowość stawki 7 proc. oraz czasowość jej obowiązywania, mając na uwadze zmiany innych stawek czy tendencję do stopniowego uchylania zwolnień podatkowych, tak w podatku VAT, jak i w innych rodzajach należności publicznoprawnych – podkreśla Stolarek.



Aleksandra Tarka

reklama

Narzędzia księgowego

POLECANE

WYWIADY

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Jednolity Plik Kontolny

Eksperci portalu infor.pl

Marta Lech

Adwokat, ekspert w zakresie prawa cywilnego, rodzinnego i karnego.

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »