| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJE MOBILNE | KARIERA | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Księgowość > Aktualności > Budowlany VAT niezgody w rządzie

Budowlany VAT niezgody w rządzie

Kolejny konflikt w rządzie. Minister budownictwa Andrzej Aumiller spiera się z minister finansów Zytą Gilowską o definicję budownictwa społecznego


To od tej definicji zależy, ile od przyszłego roku zapłacimy za nowe mieszkania i domy oraz ile będą nas kosztowały remonty. Skończy się bowiem okres przejściowy, w którym UE zgodziła się na stosowanie obniżonej stawki VAT w całym budownictwie mieszkaniowym. Informowaliśmy już, że Aumiller dogadał się z Gilowską w jednej kwestii - 7-proc. VAT ma być utrzymany dla mieszkań do 120 m kw. powierzchni mieszkalnej (czyli pokoi) oraz domów do 220 m kw. Za każdy dodatkowy metr od przyszłego roku płacilibyśmy 22 proc. VAT.


Kością niezgody są remonty. Na czwartkowym posiedzeniu sejmowych komisji infrastruktury i finansów publicznych doszło do ostrej polemiki między Aumillerem i wiceministrem finansów Jackiem Dominikiem.


Resort budownictwa upiera się, by przy remontach budynków wielorodzinnych utrzymana została zasada, że właściciel lub zarządca zleca usługę firmie, a ta wystawia fakturę z 7-proc. stawką VAT. Taka faktura obejmowałaby zarówno usługę, jak i kupione przez tę firmę materiały, które normalnie są opodatkowane 22-proc. VAT-em.


Resort finansów twierdzi jednak, że takie rozwiązanie zakwestionuje UE jako sprzeczne z unijną dyrektywą. - Wartość użytych materiałów nie może być znaczna, czyli nie może przekroczyć 50 proc. kosztów remontu - tłumaczył Dominik.


- Po co tworzyć fikcję? Przecież w przypadku np. wymiany okien robocizna to grosze - ripostował Aumiller. Równocześnie przyznał, że definicją budownictwa społecznego nie da się objąć remontów pojedynczych mieszkań ani domów jednorodzinnych budowanych samodzielnie przez inwestorów. - Konieczne jest więc utrzymanie ustawy o zwrocie VAT - mówił szef resortu budownictwa.


Na podstawie tej ustawy fiskus zwraca inwestorom indywidualnym różnicę między stawką 22 i 7 proc. za większość materiałów budowlanych. Problem w tym, że to prawo ma obowiązywać tylko do końca tego roku, a o jego przedłużeniu Ministerstwo Finansów nie chce nawet słyszeć.


- To można odczytać tylko jako fiskalizm w stosunku do budownictwa mieszkaniowego - oświadczył Aumiller.


- Tu nie chodzi o fiskalizm. Czym innym są intencje, a czym innym prawne możliwości - odpowiedział Dominik.


- Mamy być arbitrami czy obstawiać zakłady, który punkt widzenia zwycięży? - zapytał Sławomir Jeneralski z SLD. - Przerwijmy obrady do czasu, aż rząd zacznie mówić jednym głosem - zaproponował. Jego wniosek poparli posłowie Sojuszu i... PiS.


- Nasze stanowiska są tak rozbieżne, że spór będzie musiał rozstrzygnąć rząd - zapowiedział Aumiller.

 
reklama

Polecamy artykuły

Narzędzia księgowego

POLECANE

WYWIADY

reklama

Ostatnio na forum

Jednolity Plik Kontolny

Eksperci portalu infor.pl

Beata Przybyła

Prowadzę biuro rachunkowe od 18 lat.

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »