| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Księgowość > Aktualności > Nowe pomysły ministra budownictwa

Nowe pomysły ministra budownictwa

Właściciele działek budowlanych, którzy ich nie zabudują przez trzy-cztery lata, będą co rok płacili gminie - aż do skutku - specjalny podatek! To najnowszy pomysł ministra budownictwa Andrzeja Aumillera na odmrożenie terenów pod budownictwo


Ten "antyspekulacyjny" podatek, który miałby być wpisany do przygotowywanego przez resort budownictwa projektu nowej ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, wynosiłby 5 proc. wartości działki. Dotyczyłby on tylko tych terenów, które zostałyby objęte gminnym planem zagospodarowania. Aumiller zastrzegł, że jeszcze nie konsultował pomysłu z Ministerstwem Finansów.

- Tego typu podatek obciążający niewykorzystywane tereny budowlane istniał w Polsce przed wojną, a i dziś można znaleźć na świecie kraje, w których on obowiązuje - przyznaje szef Prezydium Konferencji Inwestorów Ryszard Kowalski. - Wolałbym jednak, żeby nasi urzędnicy zrezygnowali z tego pomysłu, bo stworzą przepisy, które będą obchodzone. Efektem będzie zaś wzrost kosztów obrotu działkami.

Według Kowalskiego najlepsze są mechanizmy rynkowe. - Nie będzie się opłacało spekulować działkami budowlanymi, jeśli radykalnie wzrośnie ich podaż - przekonuje.

Ta zależy od tego, czy w gminie jest plan zagospodarowania przestrzennego, który mówi, co i gdzie można budować. W maju rząd skierował do Sejmu projekt nowelizacji obecnej ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym mający uprościć i skrócić procedury planistyczne. Dodajmy, że rząd chce wprowadzić przymusową rentę planistyczną (obecnie gminy mogą z niej zrezygnować). Gdyby wskutek uchwalenia planu wzrosła wartość objętych nim gruntów, to ich właściciele, sprzedając działkę, musieliby oddać gminie 25 proc. korzyści z tego tytułu. Tę rentę płaciłoby się w ciągu pięciu lat od uchwalenia planu.

Aumiller poinformował też wczoraj o skierowaniu do uzgodnień międzyresortowych projektu nowego prawa budowlanego. Potwierdziło się to, o czym pisaliśmy od kilku miesięcy, że np. na budowę domu jednorodzinnego niepotrzebne będzie pozwolenie. Wystarczyć ma samo zgłoszenie do starostwa powiatowego z dołączonym projektem domu. Urzędnicy w starostwie mieliby jedynie sprawdzić, czy projekt spełnia wymogi planu zagospodarowania, np. dotyczące linii zabudowy i gabarytów budynku. Zachowane musiałyby być także odległości od działek sąsiadów. Brak reakcji urzędników przez miesiąc oznaczałby zgodę na rozpoczęcie budowy.

Szef resortu budownictwa ciągle wierzy w to, że w najbliższych latach uda się co najmniej potroić liczbę budowanych mieszkań, a przypomnijmy, że w 2006 r. powstało ich niespełna 115,2 tys. Na przykład do końca 2012 r. miałoby powstać 1,7 mln nowych mieszkań w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP). Pomysł Aumillera jest taki: gminy wnosiłyby do spółki aportem grunt, a inwestycją zajmowałby się prywatny partner. Potem część mieszkań gmina mogłaby sprzedać po kosztach (ok. 2-2,5 tys. zł za m kw.) lub wynająć (oddać w leasing) np. młodym małżeństwom, pozostałe zaś sprzedałaby firma po cenach rynkowych. Minister budownictwa zapewnia, że zgłaszają się do niego m.in. hiszpańskie firmy chcące uczestniczyć w tego typu przedsięwzięciach.

- Te 1,7 mln mieszkań w ciągu sześciu lat to gruba przesada - komentuje Witold Grzybowski, partner w Dolnośląskiej Grupie Doradczej, który od dawna przekonuje gminy do budowy czynszówek w ramach PPP. Zdaniem Grzybowskiego budownictwo mieszkaniowe realizowane w tym systemie ma przyszłość, ale w najbliższych latach dużym sukcesem byłoby kilkadziesiąt tysięcy mieszkań rocznie.

Marek Wielgo

reklama

Narzędzia księgowego

POLECANE

WYWIADY

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Jednolity Plik Kontolny

Eksperci portalu infor.pl

dr Dominik Lubasz

Radca prawny

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »