| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Księgowość > Aktualności > Oszustwo pośrednika podstawą zwrotu PIT

Oszustwo pośrednika podstawą zwrotu PIT

Jeżeli inwestor zdefrauduje zyski giełdowe, podatek i tak trzeba zapłacić. Można go jednak odzyskać, żądając zwrotu nadpłaty. Z korektą zeznania PIT nie trzeba czekać do wyroku sądu karnego.


Polacy inwestujący na giełdzie często korzystają z pośrednictwa specjalistycznych firm. Przekazane im pieniądze powinny zostać zainwestowane, a od zysków zapłacony tzw. podatek giełdowy. Problemy pojawiają się jednak wtedy, gdy firma jest oszustem i posługuje się podwójną dokumentacją. Eksperci podatkowi ostrzegają: gdy pośrednik ukradnie zysk, podatnik i tak będzie musiał zapłacić podatek. Tylko wtedy, gdy pieniądze nie zostaną w ogóle zainwestowane, podatek można odzyskać i to bez czekania na zakończenie procesu karnego oszustów. Fiskus powinien uznać wyjaśnienia o przestępstwie za wystarczający powód korekty zeznania PIT-38.

Skradziony zysk w PIT

Podatnikowi inwestującemu na giełdzie mogą przytrafić się dwie sytuacje. Obie wywołują dla inwestora określone konsekwencje podatkowe.

- Pierwszą z takich możliwych sytuacji jest nieuczciwa działalność firmy inwestycyjnej, czyli brokera, polegająca na sprzeniewierzeniu kwot faktycznie zarobionych dla inwestora poprzez nabywanie i zbywanie papierów wartościowych za wpłacone kwoty - mówi Stanisław Walenta, ekspert w dziedzinie prawa podatkowego z kancelarii Krawczyk i Wspólnicy.

Jak dodaje, w takiej sytuacji, zakładając, że firma inwestycyjna działała w imieniu i na rzecz inwestora, ten ostatni osiąga przychód z kapitałów pieniężnych w rozumieniu przepisów prawa podatkowego, mimo że po jego stronie nie było faktycznego przysporzenia majątkowego. Zgodnie bowiem z przepisami ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2000 r. nr 14, poz. 176 z późn. zm.) za przychody z kapitałów pieniężnych uważa się m.in. należne, choćby nie zostały faktycznie otrzymane, przychody z odpłatnego zbycia papierów wartościowych.

- W takiej sytuacji, mimo że podatnik został okradziony przez nieuczciwą firmę inwestycyjną i nie uzyskał faktycznego przychodu, musi zapłacić podatek od kwot zarobionych przez nieuczciwą firmę inwestycyjną na sprzedaży akcji - wyjaśnia Stanisław Walenta.

Dodaje, że zwrotu swoich pieniędzy podatnik może dochodzić na drodze cywilnej.

Skutki braku inwestycji

Sytuacja podatnika zależy od tego, jakie pieniądze sprzeniewierzył broker. Jeżeli nieuczciwa firma inwestycyjna w ogóle nie zarabiała dla swoich klientów, tzn. albo sprzeniewierzyła powierzone środki bez inwestowania albo pokazywała klientom zyski, których nie wypracowywała, po stronie inwestora-podatnika nie wystąpi przychód do opodatkowania.

reklama

Narzędzia księgowego

POLECANE

WYWIADY

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Jednolity Plik Kontolny

Eksperci portalu infor.pl

Krzysztof Pysz

Doradca podatkowy nr 11335

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »