| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Księgowość > Aktualności > O podatku Belki raz jeszcze

O podatku Belki raz jeszcze

W okresie ostatnich kilku tygodni ponownie ożywiła się dyskusja na temat zniesienia tzw. podatku Belki, czyli podatku od dochodów kapitałowych osób fizycznych. Sprawa uchylenia tego podatku była m.in. jednym z haseł podczas kampanii wyborczych w 2005 i w 2007 roku. Teraz znów powraca.


Kliknij aby zobaczyć ilustrację.

dr JANUSZ FISZER

partner w Kancelarii Prawnej White & Case i docent UW

Poglądy na kwestię likwidacji podatku Belki są zróżnicowane. Z jednej strony pojawiają się poglądy, że najlepszym rozwiązaniem byłoby dwustopniowe znoszenie tego podatku. W pierwszej kolejności - w zakresie odsetek od wkładów oszczędnościowych. W drugiej kolejności - od dochodów z tytułu odpłatnego zbycia papierów wartościowych lub pochodnych instrumentów finansowych oraz udziałów w spółkach mających osobowość prawną, w tym szczególnie - w ramach publicznego obrotu papierami wartościowymi, potocznie zwanych kategorią dochodów z giełdy. Byłoby to szczególnie uzasadnione w sytuacji, gdy odnotowany w ostatnim czasie wzrost wskaźnika inflacji powoduje, że efektywna stopa procentowa - w odróżnieniu od nominalnej - w przypadku większości lokat bankowych jest już negatywna.

Z drugiej strony pojawiają się koncepcje jednoczesnego zniesienia opodatkowania obu rodzajów dochodów kapitałowych, uzasadniane tym, że nie powinno się różnicować traktowania poszczególnych rodzajów, gdyż byłaby to swoista dyskryminacja dochodów z giełdy w stosunku do dochodów z tytułu odsetek od lokat bankowych. Podnoszone są argumenty, że tego rodzaju zróżnicowanie statusu podatkowego alternatywnych wobec siebie źródeł dochodów kapitałowych mogłoby negatywnie oddziaływać na dalszy rozwój rynku giełdowego, w konsekwencji potencjalnie wywołując ujemny efekt ekonomiczny dla funduszy inwestycyjnych, szczególnie zaś dla otwartych funduszy emerytalnych. Z kolei kontrargumentem w tym zakresie są przykłady jednostkowych, niezwykle wysokich dochodów uzyskiwanych przez pojedynczych graczy giełdowych, które - w ocenie społecznej - powinny zostać opodatkowane, a także fakt, że decyzje inwestycyjne indywidualnych graczy giełdowych mają coraz mniejszy wpływ na sytuację na giełdzie, zdecydowanie zdominowaną przez inwestorów instytucjonalnych, których podatek Belki nie dotyczy.

Dodatkowym, niebagatelnym czynnikiem jest też kwestia dochodów budżetowych. Otóż podatek Belki generuje ok. 4 mld zł dochodów budżetowych rocznie, co w sytuacji palących potrzeb ochrony zdrowia, edukacji czy systemu emerytalno-rentowego jest kwotą bardzo istotną dla budżetu i żadna decyzja dotycząca zniesienia czy też jakiejkolwiek zmiany tego podatku nie może pomijać tego ekonomicznego elementu. Postanowienie co do ostatecznego kształtu regulacji prawnych w tym zakresie ma zostać podjęte przez rząd w połowie roku. Wydaje się, że oba proponowane rozwiązania mają zarówno zalety, jak i pewne wady. Może więc w tej sytuacji zastosować wyjście salomonowe i dokonać trójstopniowej, rozłożonej na 2-3 lata reformy: najpierw obniżyć stawkę tego podatku np. do 10 proc., a dopiero potem znieść opodatkowanie odsetek od lokat bankowych i w ostatniej kolejności ewentualnie znieść opodatkowanie dochodów z giełdy?

(EM)

reklama

Narzędzia księgowego

POLECANE

WYWIADY

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Jednolity Plik Kontolny

Eksperci portalu infor.pl

LingoLab.pl

Internetowa Szkoła Językowa

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »