| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Księgowość > Aktualności > Księgowy to za mało, potrzebny jest prawnik i doradca podatkowy

Księgowy to za mało, potrzebny jest prawnik i doradca podatkowy

Podejmowanie przez przedsiębiorcę prawidłowych decyzji gospodarczych wymaga nie tylko udziału księgowego, ale to grono powinno być poszerzone o prawnika i doradcę podatkowego, bo nawet najlepiej skonstruowana umowa o charakterze cywilnoprawnym może wywoływać daleko idące skutki podatkowe – podkreśla prof. Jadwiga Glumińska-Pawlic, przewodnicząca Krajowej Rady Doradców Podatkowych, w wywiadzie udzielonym dla portalu Infor.pl

W związku tym chciałbym więc zapytać o ubezpieczenie doradców podatkowych. Państwo chcieli podnieść sumę gwarancyjną ubezpieczenia?

Jako korporacja mamy umowę generalną z ubezpieczycielem, cały czas jednak prowadzimy jeszcze negocjacje, ponieważ zmieniły się przepisy dotyczące działalności ubezpieczeniowej i Komisja Nadzoru Finansowego zwraca uwagę na współpracę podmiotów z ubezpieczycielami. W związku z powyższym ogłosiliśmy konkurs na brokera ubezpieczeniowego, który będzie pośrednikiem pomiędzy zakładem a nami. Jeśli chodzi o sumy ubezpieczeniowe, negocjujemy je w ramach umowy generalnej, ale biorąc pod uwagę statystyki, które przedstawił nam dotychczasowy ubezpieczyciel, to na bardzo wysokie kwoty, czyli powyżej miliona euro, niewiele kancelarii się ubezpieczało. Niektórzy zostali do tego zmuszeni, szczególnie ci, którzy zaczęli zajmować się rozliczaniem środków pochodzących z Unii Europejskiej, gdzie wymagane są wysokie gwarancje. Jak do tej pory, biorąc pod uwagę statystyki, niewiele było jednak spraw, kiedy to ubezpieczyciel musiał wypłacić odszkodowanie, dlatego myślę, że jesteśmy dobrym klientem. To też świadczy o tym, że my dobrze wykonujemy swój zawód, bo faktycznie niewiele jest takich spraw, kiedy doradca podatkowy musiałby ponosić konsekwencje i korzystać z polisy.

Jakie jest obecnie zainteresowanie karierą doradcy podatkowego? Czy uczelnie rozszerzają swoją ofertę o specjalizacje z zakresu tematyki podatkowej?

Zainteresowanie karierą doradcy podatkowego jest znaczne, ponieważ rynek usług tych stricte prawniczych jest już wypełniony. Proszę zobaczyć, w samej Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Warszawie jest około 10 tys. osób wykonujących zawód radcy prawnego, nas jest 8,5 tys. w skali kraju, czyli widać, że konkurencja jest znacznie mniejsza. Oczywiście, że radcowie i adwokaci mają uprawnienia doradców podatkowych, ale nie za często i niezbyt chętnie sami występują w tych sprawach, współpracując raczej z nami.

Jeżeli chodzi o uczelnie, to np. Uniwersytet Gdański ma już w tej chwili drugi stopień magisterskich studiów z zakresu podatków i doradztwa podatkowego, wiem, że Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu prowadzi studia podatkowe, to samo dotyczy Uniwersytetu Warszawskiego, przymierza się do tego także Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie. Dla doradców podatkowych już wykonujących zawód mamy podyplomowe studia, specjalnie dedykowane dla doradców, w Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. Być może będziemy też takie trzy-, czterosemestralne studia z zakresu prawa dla doradców podatkowych uruchamiać na Uniwersytecie Śląskim, bo zainteresowanie doradców, którzy nie mają wykształcenia prawniczego jest jednak duże. Tak jak mówiłam wcześniej, my prawnicy czujemy pewne braki, jeśli chodzi o wiedzę ekonomiczną i odwrotnie, dlatego ja swoich seminarzystów zachęcam do tego, żeby podejmowali równoległe studia czy studia podyplomowe, by uzupełniać tę wiedzę. Zainteresowanie jest więc duże, bo młodzi ludzie widzą istniejące możliwości.

Zauważyć należy, że być może czekają nas ogromne zmiany w systemie podatkowym, bowiem politycy wszystkich opcji mówią, że trzeba uprościć ten system. Dużo się o tym mówi, ale problem tkwi o wiele głębiej. Kwestie dotyczące podatków są nośne, bo nikt podatków nie lubi i my to odczuwamy, kiedy przychodzi je płacić… Podatnicy składając zeznanie – kiedy mają dopłacić podatek – czują się tak, jakby sobie mieli wyrwać kawałek serca. Podatek to jest gehenna, to jest krzywda, to jest skok na nasze marzenia o tym, że będziemy bogaci, bo fiskus nam te pieniądze wyrywa.

Natomiast proszę zauważyć, że podatek nie istnieje w próżni i trzeba popatrzeć na ogół przepisów, zaczynając od Konstytucji, której rozdział dziesiąty dotyczy finansów publicznych i w tym rozdziale jest mowa o budżecie i o podatku, czyli podatek jest elementem finansów publicznych i najpierw trzeba zacząć od samego początku, od reformy finansów publicznych, od ustalenia zadań państwa, które muszą być finansowane z budżetu. Nie może być tak, jak jest obecnie, że mamy około 70% wydatków sztywnych, czyli takich, które muszą być sfinansowane z budżetu. Wtedy jasnym jest, że powołuje się aparat ucisku, który po prostu chce z podatników wydusić wszystko, żeby przynajmniej zapewnić realizację tego gwarantowanego przez państwo minimum. Czyli reforma finansów publicznych równolegle z wprowadzaniem regulacji podatkowych, z uwzględnieniem tego, że to nie jest tylko budżet państwa, ale są też jednostki samorządu terytorialnego, które mają ustawowo gwarantowane źródła dochodów.

I to jest swoistego rodzaju lawina, bo jeśli dzisiaj mówi się o tym, że trzeba podnieść kwotę wolną od opodatkowania w podatku dochodowym od osób fizycznych, to nikt nie zwraca uwagi na to, że w tym podatku gminy, powiaty i województwa mają ponad 50% udziałów. I już np. ulgi prorodzinne spowodowały znaczny spadek ich wpływów. Proszę zobaczyć, że jednak na jednostki samorządu terytorialnego też nakłada się coraz więcej zadań bez przekazywania środków finansowych. Tak więc, jeśli one stracą te udziały w podatku dochodowym od osób fizycznych, to zwłaszcza powiaty nie mają już racji bytu, gdyż podstawowym źródłem ich dochodów jest udział w podatku dochodowym. Powiaty nie mają własnych podatkowych źródeł dochodów, ich źródłem dochodów jest tak naprawdę budżet państwa, z którego mają dotacje, subwencje i rzeczone udziały w podatku dochodowym. Zatem zmiany chociażby w tym podatku to lawina, to takie klocki domina. Jeśli ktoś mówi, że trzeba zmienić tylko podatek dochodowy, to nie ma racji i wiedzy o tym, o czym mówi, bo tak naprawdę to trzeba zmienić cały system, ale zaczynając od finansów publicznych.

Czyli ten postulat podnoszony w tej chwili przez prezydenta Andrzeja Dudę, polegający na podniesieniu do 8 tys. zł kwoty wolnej od podatku, ocenia Pani negatywnie?

Z mojego punktu widzenia jako podatnika oczywiście oceniam tę propozycję pozytywnie, bo wszystko wskazuje na to, że zapłacę mniej podatku, ale myśląc w interesie kraju i gminy, w której mieszkam, obawiam się, że zabraknie pieniędzy na inne rzeczy. Oczywiście kwota ta już dawno powinna ulec zwiększeniu, bowiem mamy do czynienia z tzw. zimną progresją, która polega na tym, że kwota wolna od opodatkowania i koszty uzyskania przychodów, zwłaszcza dla pracowników najemnych, były zamrożone od kilku lat, a zatem jakakolwiek podwyżka wynagrodzenia, czy zwiększenie dochodów nawet o złotówkę, powodowało, że podatku trzeba było zapłacić ciut więcej.

Wysokość kwoty wolnej od opodatkowania jest w Polsce śmieszna, jeśli ją porównamy z kwotą wolną obowiązującą w innych krajach UE. Zawsze daję ten przekład swoim studentom, że w Szwecji w przeliczeniu na euro już w minionej dekadzie kwota ta stanowiła 32 400. Gdyby tak było w Polsce, to chyba nikt by nie płacił podatku, bo ci najbogatsi i tak wyprowadzili już gdzieś za granicę swoje dochody. Można się jednak zastanawiać, czy nie zwolnić pewnych grup z obowiązku płacenia podatku, powiedzmy emerytów i rencistów, zwłaszcza tych o niskich dochodach.

Rozmawialiśmy o karierze doradcy podatkowego, może jeszcze proszę powiedzieć czy warto zostać doradcą podatkowym, czy jest to zawód z przyszłością? Z tego o czym Pani mówiła wynika, że z pewnością tak. W związku tym, czy doradców podatkowych będzie przybywać w najbliższych latach, mimo deregulacji, która usunęła usługowe prowadzenie ksiąg?

Myślę, że będzie przybywać. Deregulacja usunęła z katalogu czynności zastrzeżonych dla doradców podatkowych prowadzenie ksiąg oraz sporządzanie w imieniu podatników i na ich rzecz zeznań i deklaracji podatkowych, ale możemy to dalej wykonywać. Natomiast doradztwo podatkowe i występowanie przed organami i sądami pozostało. Muszę powiedzieć, że nawet w grupie doradców podatkowych obserwujemy duże zainteresowanie podwyższaniem kwalifikacji zawodowych, stąd te właśnie studia podyplomowe. Ja sama mam już w tej chwili wypromowanych dziesięciu doktorów nauk prawnych, z których połowa to doradcy podatkowi.

reklama

Narzędzia księgowego

POLECANE

WYWIADY

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Jednolity Plik Kontolny

Eksperci portalu infor.pl

Smaga Jaroszyński Spółka Adwokacka sp. j.

Obsługa prawna przedsiębiorców

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »