| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJE | KARIERA | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Księgowość > Aktualności > Oficjalne kryterium należytej staranności w VAT będzie prawdopodobnie martwe

Oficjalne kryterium należytej staranności w VAT będzie prawdopodobnie martwe

Po raz kolejny resort finansów wyznaczył sam sobie termin ogłoszenia oficjalnych kryteriów „należytej staranności”, których dochowanie ma dać – działającym w dobrej wierze podatnikom VAT – prawo do odliczenia z fałszywej faktury. Ma to już nie być jakiś „kodeks dobrych praktyk”, lecz tzw. ogólne objaśnienia, czy nowa forma ogólnej interpretacji ministra finansów. Miesiącem ich ogłoszenia ma być luty 2018 r.: poczekamy, zobaczymy, co tam piszą.

Autorzy tego pomysłu są w dość niezręcznej sytuacji, bo spektakularnego gola strzelił im publicznie (na łamach jednego z poczytnych dzienników) chwalący ich pomysły doradca podatkowy, twierdząc bez ogródek, że owe urzędowe kryteria należytej staranności, na które jego zdaniem „czeka uczciwy biznes”, mogą również służyć ukryciu oszustw podatkowych. W tzw. normalnym kraju wywołałoby to jakąś reakcję oficjalną, ale widać wciąż daleko nam jeszcze do normalności. Oczywiście władza nie odpowiada za te słowa, ale pośrednio podważają one sens resortowych działań: dziwne również, że milczy na ten temat.

W sumie są to jednak problemy drugorzędne, bo równie nieistotne praktycznie będą owe urzędowe kryteria należytej staranności. Dlaczego? Bo będą prawdopodobnie martwe. Będzie się mógł do nich odwołać podatnik, który działał w dobrej wierze, czyli który bezwzględnie nie wiedział, że uczestniczy w oszustwie podatkowym. A udowodnienie stanu niewiedzy jest dziś w zasadzie prawie niemożliwe w świetle orzecznictwa sądów administracyjnych. Ostatnio zapadło kilka jednoznacznych w swojej treści wyroków, które nakazują rozumieć ów stan niewiedzy bardzo wąsko. Dam tylko dwa przykłady.

Polecamy: Należyta staranność w VAT

Pierwszy dotyczy niewiedzy zarządu, że zatrudniony przez spółkę oszust działający na szkodę spółki wplątał ją w oszustwa podatkowe. Sprawa jest znana, kilkukrotnie przedstawiana w mediach. W ustnym uzasadnieniu wyroku oddalającego skargi sąd stwierdził, że oszukany podatnik nie działał w dobrej wierze, bo ponosi ryzyko w wyborze pracownika. W drugim wyroku sąd uznał, że również oszustwa popełnione przez pracownika pełnomocnika podatnika (osobę trzecią), który nawet fałszował faktury, nie zwalniają firmy z odpowiedzialności podatkowej. Mówiąc wprost: każdy podatnik ponosi ryzyko zatrudnienia oszustów i krętaczy nawet gdy jest ich ofiarą.

Szwindle w podatku od towarów i usług polegające najczęściej na podłożeniu fikcyjnej faktury, z której odlicza on podatek, dzieją się z reguły przy udziale ukrytego w firmie współpracownika zewnętrznych oszustów. Działa on świadomie albo jego udział w oszustwie jest czynnikiem lekkomyślności lub niedbalstwa. Ma on już swoją nazwę: jest to tzw. kret. Bywa tak, że osoby te szybko zwalniają się, gdy spełniły swoją zdradziecką rolę. W świetle powyższych poglądów fakt nieświadomego zatrudnienia przez pracodawcę takiej osoby oznacza, że „podatnik wiedział, że uczestniczy w oszustwie podatkowym”. Skutkiem tego jakakolwiek należyta staranność nie ma tu znaczenia, bo powoływać się na nią może tylko ten, kto działał w dobrej wierze. Nie warto sobie nimi zawracać głowy.

Może być nawet jeszcze gorzej: jeżeli jednak jakiś podatnik uwierzy w resortowe pomysły i wdroży urzędową wersję owej staranności, to może wpaść w znacznie groźniejszą pułapkę. Gdy ktoś co miesiąc księguje co najmniej kilkaset faktur, nie ma obiektywnej możliwości zastosowania tychże kryteriów do wszystkich transakcji: jest to zbyt pracochłonne i uciążliwe. Musi więc wybrać kierując się stopniem ryzyka: sprawdza się gorliwie tych, którzy są ryzykowni czyli podejrzani. Jeżeli więc, mimo tej weryfikacji okaże się, że zaksięgowano sfałszowaną fakturę, nie będzie można powołać się na lekkomyślność lub niedbalstwo w popełnieniu tego czynu, czyli na działanie z winy nieumyślnej. Będą to więc okoliczności obciążające w postępowaniu przygotowawczym dotyczącym popełnienia przestępstw pospolitych przeciwko dokumentom, które wprowadzono do marca zeszłego roku do Kodeksu karnego (art. 270 a i 271 a). Podobnie w przypadku wymuszenia na kontrahentach zgody na zastosowanie podzielonej płatności, która musi wiązać się z podejrzeniem uczestnictwa w oszustwie. Kryteria dochowania należytej staranności w podatku od towarów i usług nie są zbieżne z wymogiem nieumyślnego popełnienia przestępstw fakturowych.

Polecamy: Biuletyn VAT

Polecamy: VAT 2018. Komentarz

Konkluzja jest dość prosta: po ponad dwóch latach resortowe próby naprawy koncepcji tego podatku są raczej nieudane, a efekt fiskalny osiągnięto głównie w wyniku odstraszania bezkarnych dotychczas oszustów w wyniku działań organów ścigania. Złej ustawy nie są w stanie naprawić ogólne objaśnienia wprowadzające pozaustawowe kryteria należytej staranności: trzeba wreszcie napisać nową, wolną od luk ustawę o VAT: był już projekt w 2015 r. – czas do niego wrócić.

Witold Modzelewski

Profesor Uniwersytetu Warszawskiego

Instytut Studiów Podatkowych

reklama

Polecamy artykuły

Narzędzia księgowego

POLECANE

WYWIADY

reklama

Ostatnio na forum

Jednolity Plik Kontrolny

Eksperci portalu infor.pl

Witold Chomiczewski

Radca prawny

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »
Notyfikacje
Czy chcesz otrzymywać informacje o najnowszych zmianach? Zaakceptuj powiadomienia od ksiegowosc.Infor.pl
Powiadomienia można wyłączyć w preferencjach systemowych
NIE
TAK