| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Księgowość > Aktualności > Nadzór nad zawodem biegłego zależny od ministerstwa

Nadzór nad zawodem biegłego zależny od ministerstwa

Ministerstwo Finansów opracowało nową ustawę o biegłych rewidentach. Projekt przewiduje utworzenie systemu nadzoru publicznego nad zawodem biegłego. Nadzór ma zagwarantować wysoką jakość badań sprawozdań finansowych spółek publicznych.

Jak podkreśla, praktyka jednak dowodzi, że nierzadko tak naprawdę o wyborze tym decyduje zarząd, a rada nadzorcza jedynie akceptuje wybór. Jest to związane ze słabościami merytorycznymi rad nadzorach, co z kolei wiąże się z niemerytotrycznymi niekiedy, w tym politycznymi, kryteriami doboru ich członków, a także rozmyciem lub nieegzekwowaniem ich odpowiedzialności za podejmowane decyzje.

Z kolei według Antoniego Reczka, prezesa zarządu spółki audytorskiej PricewaterhouseCoopers, obecny projekt jest lepszy od poprzedniej propozycji, zgodnie z którą nadzór publiczny miał być sprawowany przez ministra finansów. Jednak przedstawione nowe rozwiązania nadal nie w pełni odzwierciedla intencję 43 Dyrektywy.

- Nadzór musi być niezależny i mieć charakter publiczny. Niepokojące jest więc, że wszystkie czynności administracyjne będą przeprowadzane przez pracowników Ministerstwa Finansów - twierdzi nasz rozmówca.

Wyjaśnia, że w tej sytuacji powstaje konflikt interesów. Pracownicy resortu będą mogli występować w roli inspektorów firm audytorskich, którym udostępniona będzie cała dokumentacja spółki. Nie ma gwarancji, że taka wiedza nie będzie wykorzystywana, aby np. w dalszej kolejności przeprowadzić kontrolę podatkową. Ekspert uważa, że takie rozwiązanie jest niedopuszczalne.

Według Antoniego Reczka w projekcie ustawy pojawiły się również niesatysfakcjonujące rozwiązania dotyczące samorządu biegłych. Na całym świecie samorządy są kontrolowane - jest to kwestia bezsporna, jednak dyrektywa wymaga kontroli jedynie w kilku kluczowych aspektach, które wpływają na jakość badania sprawozdań. Natomiast MF w projektowanych przepisach próbuje wprowadzić nadmierne regulacje w tym zakresie, np. poprzez narzucenie liczby posiedzeń, liczby członków i strukturę KIBR.

- Samorząd biegłych nie może być traktowany jak kolejny departament w resorcie finansów - twierdzi nasz rozmówca.

Antoni Reczek ma również uwagi do sposobu finansowania systemu nadzoru publicznego. Koszt finansowania przeniesiony jest na biegłych rewidentów. Ekspert podkreśla, że jego firma będzie musiała pokryć nieporównywalną część kosztów nadzoru. Tak jak jest to obecnie przy nadzorze korporacyjnym, gdzie przy kosztach finansowania wynoszących około 4,2 mln zł opłaty z tego tytułu ponoszone przez jedną z największych spółek audytorskich wynoszą około 1 mln zł.

- Najlepsze rozwiązanie byłoby takie, żeby budżet państwa pokrywał koszty funkcjonowania części administracyjnej nadzoru publicznego - podkreśla rozmówca, natomiast spółki audytorskie płaciły za przeprowadzone w ich podmiotach kontrole.

29 czerwca 2008 r. mija termin, w którym państwa unijne powinny przyjąć i opublikować przepisy konieczne do zachowania zgodności z wymogami 43 Dyrektywy

Kliknij aby zobaczyć ilustrację.

Projekt ustawy o biegłych rewidentach

AGNIESZKA POKOJSKA

agnieszka.pokojska@infor.pl

reklama

Narzędzia księgowego

POLECANE

WYWIADY

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Jednolity Plik Kontolny

Eksperci portalu infor.pl

Bartosz Turek

analityk

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »