| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Księgowość > Aktualności > Liberalizacja usług odbije się też na podatkach

Liberalizacja usług odbije się też na podatkach

Rozmowa z Krzysztofem Rogalą, ekspertem Centrum im. Adama Smitha ■ Czego dotyczy Dyrektywa o liberalizacji usług w Unii Europejskiej i jakie ma ona znaczenie dla Polski?

– Dyrektywy jako takiej jeszcze nie ma. Projekt Dyrektywy o usługach na rynku wewnętrznym UE jest efektem prac podjętych przez Komisję w ramach realizacji strategii lizbońskiej. Chodzi tu o prawo administracyjne dotyczące przedsiębiorstw świadczących usługi, czyli te przepisy, które regulują tryb rejestracji oraz określają minimalne standardy niezbędne (zdaniem państwa) do prowadzenia danego rodzaju działalności. W praktyce ma to oznaczać, że zarejestrowana w Polsce firma, która spełnia wszystkie warunki nałożone na nią przez polskie przepisy, nie musi po raz kolejny – czyli maksymalnie jeszcze 24 razy – składać podań i oczekiwać na decyzję lokalnych organów administracji. Z punktu widzenia przedsiębiorców jest to rozwiązanie znakomite, gdyż „lepsze zło znane niż nieznane” (mam tu na myśli biurokrację).

Z polskiego punktu widzenia dotychczasowy proces liberalizacji w ramach Unii charakteryzował się daleko posuniętą asymetrią. Państwa starej Unii wymusiły na nas otwarcie w tych dziedzinach, w których posiada ogromną przewagę konkurencyjną, a więc w sektorze usług finansowych, jak i branżach wysoce kapitałochłonnych. Teraz stoimy przed szansą swoistego wyrównania rachunku i rozpoczęcia podboju rynku unijnego przez naszych usługodawców.

■ Jakie zatem skutki podatkowe miałoby wprowadzenie Dyrektywy dla polskich podatników?

– Odpowiedź na to pytanie musi być wielowątkowa. Obecnie w Unii mamy dwa podstawowe reżimy podatkowe: harmonizowany w zakresie VAT i krajowy odnośnie do podatku dochodowego. Ten pierwszy reguluje przede wszystkim VI Dyrektywa, a interesujące nas zagadnienia w zakresie podatku dochodowego rozstrzygane są na podstawie wiążących krzyżowo wszystkie państwa członkowskie umów o unikaniu podwójnego opodatkowania.

Dla potrzeb VAT zasadnicze znaczenie będzie tu miał art. 9 VI Dyrektywy, który w ust. 1 wprowadza regułę uznającą za miejsce świadczenia (a więc opodatkowania) kraj siedziby usługodawcy. Podatek dochodowy także będzie w większości przypadków płacony w kraju pochodzenia.

Istotne tu jest to, że zarówno projekt Dyrektywy o usługach, jak i przywołane przeze mnie regulacje zakładają brak stałego miejsca prowadzenia działalności w innym państwie członkowskim niż Polska. Pojawia się więc taka oto możliwość, że kraje członkowskie zaczną ze sobą konkurować na co najmniej dwóch płaszczyznach – systemów podatku dochodowego (co już się dzieje) i przepisów administracyjnych określających warunki prowadzenia firm. Jednak opór Niemiec, Francji i Belgii jest tu niezwykle silny i istnieje realne zagrożenie, że Dyrektywa w najbliższym czasie nie zostanie przyjęta.

■ Jeśli Dyrektywa taka weszłaby w życie, to czy plany wprowadzenia w przyszłości podatku liniowego miałyby sens?

– Związek pomiędzy Dyrektywą a podatkami jest pośredni. Należy zwrócić uwagę na fakt, że w chwili obecnej w Polsce obowiązuje podatek liniowy dla osób prowadzących działalność gospodarczą, a w szczególności osób prawnych. Co do podatku liniowego dla pozostałych kategorii podatników, powiem ogólnie, że jeśli już podatek dochodowy ma w ogóle obowiązywać, to zdecydowanie lepiej, żeby był liniowy niż progresywny.

Rozmawiała  Ewa Matyszewska
reklama

Narzędzia księgowego

POLECANE

WYWIADY

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Jednolity Plik Kontolny

Eksperci portalu infor.pl

Michał Dankowski

Aplikant radcowski

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »