| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Księgowość > Aktualności > W budżetówce nie będzie zwolnień

W budżetówce nie będzie zwolnień

Większość pracowników zatrudnionych w zakładach budżetowych i gospodarstwach pomocniczych znajdzie pracę w nowych jednostkach, które przejmą ich zadania. Projekt nowej ustawy o finansach publicznych nie przewiduje bowiem likwidacji zadań. Nie będzie też zapowiadanej likwidacji funduszy ochrony środowiska.

Rozmowa z ELŻBIETĄ SUCHOCKĄ-ROGUSKĄ, wiceministrem finansów

Zmiana prawa

Projekt nowej ustawy o finansach publicznych - zdaniem ekonomistów - nie jest oczekiwaną reformą finansów publicznych. Jaki jest więc cel wprowadzenia nowej ustawy o finansach publicznych?

- Przede wszystkim należy wyjaśnić, że reforma finansów publicznych to pojęcie - wytrych. Każdy może je rozumieć na swój sposób. Reforma finansów publicznych to zarówno reforma podatkowa zmieniająca zakres dochodów państwa, zmiany w wydatkach budżetu, zmiany w zakresie emerytur pomostowych, jak również w organizacji sektora finansów publicznych i zasadach gospodarki finansowej. Te ostatnie kwestie reguluje ustawa o finansach publicznych i tych dziedzin dotyczą nasze propozycje.

Minister Jacek Rostowski mówił, że nowa ustawa o finansach publicznych przyniesie około 500 mln zł oszczędności rocznie. Czy resort oszacował też koszty zmian?

- Oszczędności na pewno nie pojawią się od razu. Projektowane zmiany powinny zracjonalizować gospodarkę środkami publicznymi, a oszczędności z tego tytułu będą się pojawiały w kolejnych latach. Koszty, jakie mogą wystąpić, są związane z likwidacją niektórych form jednostek. Bardzo trudno je oszacować, ponieważ zadania jednostek, które przestaną istnieć, nie zostaną zlikwidowane.

Czy w związku z likwidacją jednostek pojawią się także oszczędności w administracji?

- Jeżeli jednostka budżetowa zlikwiduje gospodarstwo pomocnicze i uzna, że może realizować wykonywane przez nie zadania własnymi siłami, to prawdopodobnie zatrudni również pracowników gospodarstwa. W takiej sytuacji wydatki jednostki nie zwiększą się, ponieważ dziś kupując zadania w gospodarstwie pomocniczym posiada ona środki na wynagrodzenia pracowników, których teraz sama zatrudni. Przyznaję jednak, że mogą wystąpić pewne oszczędności związane z wydatkami administracyjnymi - jedna księgowość, jedne kadry itd. Może się również zdarzyć, że wystąpią przejściowe wydatki związane z odprawami emerytalnymi. Na pewno część osób skorzysta z możliwości przejścia na emeryturę. Nie wykluczamy, że w bardzo nielicznych przypadkach trzeba będzie wypłacić także odszkodowania.

W 2006 roku środki unijne zostały włączone do budżetu. Projekt zakłada natomiast podział budżetu na dwie części - środków krajowych i europejskich. Skąd taki pomysł?

- Dzielimy budżet państwa, aby usprawnić finansowanie zadań unijnych. W naszej ocenie poprzednie rozwiązanie nie sprawdziło się. W perspektywie na lata 2007-2013 mamy sytuację taką, że otrzymujemy zaliczkę na realizację zadań, dzięki czemu możemy na bieżąco refundować poniesione wydatki. Przewidujemy jednak, że być może już w 2009, a na pewno w 2010 roku może dojść do sytuacji, że wydatki przewyższą środki, które uzyskamy z Unii Europejskiej.

Co to oznacza? Czy w rezultacie zadanie zostanie wstrzymane?

- Jeśli nie zmienimy przepisów, to istnieje obawa czasowego wstrzymania finansowania zadań. Aby tego uniknąć, podjęliśmy decyzję o podziale ustawy budżetowej na dwa budżety: krajowy i europejski.

Czy to zmieni sytuację?

- Tak. Ponieważ będziemy mogli pożyczyć brakujące środki.

Czyli w budżecie europejskim pojawi się deficyt?

- Zgodnie ze standardem ESA'95, jeśli wydatki, które później będą zrefundowane, generują deficyt, to nie jest on zaliczany do deficytu sektora finansów publicznych.

W związku z tym dodatkowy deficyt środków publicznych, który się pojawi, przejściowo zwiększy potrzeby pożyczkowe budżetu państwa.

Skąd będziemy pożyczać środki na sfinansowanie deficytu budżetu europejskiego?

- Przewidujemy, że deficyt budżetu unijnego będzie finansowany w ramach finansowania potrzeb pożyczkowych budżetu państwa, czyli będzie zaciągany dług. Po otrzymaniu środków z UE dług będzie spłacany.

Projekt zakłada, że rząd będzie opracowywał Wieloletni Plan Finansowy Państwa (WPFP). - Czy to nie będzie kolejny dokument pokrywający się z innymi planami, które przygotowuje dziś rząd?

- Nie. Wieloletni plan będzie dokumentem, który obejmie perspektywę czterech lat, zarówno po stronie dochodów, jak i wydatków, co przyniesie wymierne korzyści. Przykładowo, pozwoli on ogłosić przetarg na budowę czterech przęseł mostu, a nie co roku na jedno. Z drugiej strony będziemy wiedzieli, na co stać budżet państwa w perspektywie czteroletniej. Dziś możliwe jest przygotowanie przez poszczególne ministerstwa ustawy, której koszt wynosi np. 1,2 mld zł, mimo że w budżecie nie ma środków na sfinansowanie zmian.

Projekt ustawy zakłada z jednej strony likwidację zakładów budżetowych i gospodarstw pomocniczych, a z drugiej zostawia w sektorze samorządowe zakłady budżetowe, wprowadza agencje wykonawcze w miejsce agencji rządowych i kolejną formę - instytucje gospodarki budżetowej. Skąd takie rozwiązania?

- Wprowadzenie instytucji gospodarki budżetowej pozwoli na likwidację samorządowych zakładów budżetowych. Z kolei agencje wykonawcze będą powoływane do realizacji określonych zadań. Powszechne były opinie, że agencje rządowe trzeba likwidować. Pytanie, co dalej? Ktoś te zadania musi wykonywać.

reklama

Autor:

Źródło:

GP

Narzędzia księgowego

POLECANE

WYWIADY

reklama

Ostatnio na forum

Jednolity Plik Kontolny

Eksperci portalu infor.pl

SLOWLAJF - Fundacja Przeciw Wypaleniu Zawodowemu

SLOWLAJF - Fundacja Przeciw Wypaleniu Zawodowemu

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »