| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Księgowość > ZUS i kadry > Zatrudnianie i zwalnianie > Trudny pośrednik, czyli pracodawca w urzędzie pracy

Trudny pośrednik, czyli pracodawca w urzędzie pracy

Jest spora grupa osób, która poprzez urząd pracy próbuje znaleźć zatrudnienie. Ofert jest jak na lekarstwo, za co obwinia się szeroko rozumiany kryzys. Tymczasem warto byłoby dowiedzieć się, jak wygląda sprawa od strony pracodawcy.

Kodeks pracy 2013 z komentarzem

Nazwa "Urząd Pracy" jest o tyle myląca, że realne zatrudnienie mają tu tylko urzędnicy. Pozostali "użytkownicy" tego przybytku, stanowiący większość, są bezrobotni. I z większości badań wynika, że nie wszyscy szukają tu pracy, a bardziej - udokumentowania statusu bezrobotnego na potrzeby ubezpieczenia zdrowotnego lub różnych zasiłków.

Otóż w normalnej sytuacji, tzn. dając ogłoszenie w prasie czy w Internecie, pracodawca dzieli się połową wiedzy na temat stanowiska, czyli podaje, kogo szuka (wymagania od kandydatów) i po co (obowiązki). Drugą połowę wiedzy, czyli ile chce za to zapłacić, zdradza tym, których zaprosi na rozmowę, ale praktycznie tylko tej jednej wybranej osobie. Jest to logiczne, bo ani pracodawcy, ani pracownikowi, nie potrzeba więcej, żeby dokonać wyboru, czyli żeby pracodawca sprawdził, co umieją kandydaci i ile chcą za to pieniędzy.

Kiedy pracodawca nie musi wypłacać wynagrodzenia

Jakie przepisy najczęściej naruszają pracodawcy

Tymczasem zamieszczenie ogłoszenia za pośrednictwem urzędu pracy nie jest już tak proste. Poniżej przedstawiam skróconą informację, jakie dane musi podać pracodawca.


Jakie dane musi podać pracodawca w urzędzie pracy?


Najpierw musi mieć kartę pracodawcy. Oprócz standardowego zestawu - NIP, REGON, adres, trzeba podać PKD przeważającej działalności. Podanie osoby kontaktowej też ma sens. Ale to nie wszystko. Konieczny jest opis - charakterystyka prowadzonej działalności. Do tego aktualny stan zatrudnienia (także wg podziału na poszczególne zawody), przewidywane potrzeby wg podziału zawodów oraz oczekiwania wobec urzędu pracy (logika podpowiada, że chodzi o znalezienie pracownika, ale pewnie to za mało).

No dobrze, to nie wydaje się tak dużo. Okay, ale jeszcze nawet nie zaczęliśmy etapu dawania ogłoszenia. W zgłoszeniu oferty pracy (bo tak się to fachowo nazywa) podajemy oczywiście te same dane co zawsze - tak jakby nie można było znaleźć firmy po unikalnym numerze NIP czy równie unikalnym numerze REGON. Dalej podajemy nazwę zawodu wraz z jego kodem wg oficjalnej klasyfikacji, nazwę stanowiska, liczbę wolnych miejsc pracy (w tym dla niepełnosprawnych), liczbę kandydatów objętą zgłoszeniem, konkretną datę początku zatrudnienia, miejsce wykonywania pracy, terytorialny zasięg oferty pracy, rodzaj umowy o pracę, informację o systemie i rozkładzie czasu pracy, wynagrodzenie miesięczne brutto i system wynagradzania.

Dopiero wówczas można przejść do wymagań od kandydata: wykształcenie, staż pracy oraz umiejętności (specjalności). Na koniec wymagany jest opis (charakterystyka) wykonywanej pracy (cokolwiek to jest).

Kiedy pracodawca może spytać pracownika o karalność

Część tych informacji spokojnie można by pominąć, bo nie są one potrzebne ani pracodawcy, ani pracownikowi. Przypuszczalnie potrzebuje ich urząd do celów statystycznych. Czy jednak takie dane pomogły komukolwiek znaleźć pracę? Ilu ofert pracy nie zamieszczono, bo nikomu nie chciało się tworzyć tych wszystkich charakterystyk, opisów itp.?

www.zpp.net.pl

reklama

Narzędzia księgowego

POLECANE

WYWIADY

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Jednolity Plik Kontolny

Eksperci portalu infor.pl

Paweł Wiśniewski

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »