REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Fizyczna rezerwa finansowa firmy poza bankiem: ile trzymać i gdzie, żeby to miało sens

Jarosław Maj
Dyrektor Operacyjny YourSafeBox.eu
pieniądze, działalność gospodarcza
Fizyczna rezerwa finansowa firmy poza bankiem: ile trzymać i gdzie, żeby to miało sens
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

W mojej pracy regularnie rozmawiam z przedsiębiorcami o tym, gdzie i jak trzymają to, co dla firmy najważniejsze. Zauważam pewien schemat. Firma ma rachunek bankowy, ma na nim płynność na bieżące zobowiązania, ma zaufanego doradcę po drugiej stronie infolinii - i na tym sprawa się kończy. Płynność uznaje się za rozwiązaną, bo pieniądze „są”. Tymczasem płynność to nie stan konta. To pytanie, czy w danej chwili masz do tych pieniędzy dostęp. Dwie różne rzeczy, które tylko w spokojnych czasach wyglądają identycznie.

rozwiń >

Blokada rachunku firmowego: realne ryzyko, nie teoria

Bankowy rachunek firmowy można zablokować bez ostrzeżenia. Mechanizm wynika wprost z ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz z Prawa bankowego, a skala nie maleje: w 2025 roku Generalny Inspektor Informacji Finansowej dokonał 1170 takich blokad, na łączną kwotę ponad 266 milionów złotych - o 11 procent więcej blokad i 15 procent więcej zabezpieczonych środków niż rok wcześniej. Firma nie dostaje przy tym uprzedzenia. Pierwszym sygnałem bywa brak dostępu do środków, dokładnie w dniu, w którym trzeba zapłacić wynagrodzenia, ratę leasingu i fakturę od dostawcy. Nie oceniam tu, czy taki mechanizm ma sens - z punktu widzenia państwa ma, i rozumiem dlaczego. Zauważam tylko, że firma może stracić dostęp do własnych pieniędzy z przyczyn niezwiązanych z jej własnym działaniem, i dowie się o tym dopiero wtedy, gdy będzie już za późno, żeby cokolwiek z tym zrobić.

Znam kilka historii firm, którym się to przydarzyło. Za każdym razem powtarza się ten sam element - nikt nie planował dnia, w którym straci dostęp. Planowano wzrost, negocjacje z kontrahentami, może nowy kredyt obrotowy. Nikt nie planował poniedziałku, w którym księgowa przynosi listę płac do zapłaty, a rachunek nie odpowiada.

REKLAMA

REKLAMA

Rezerwa gotówkowa poza bankiem - pytanie, które słyszę coraz częściej

Właśnie dlatego coraz częściej słyszę to samo pytanie, zadawane niemal identycznymi słowami: czy w takim razie trzymać rezerwę operacyjną - powiedzmy, na miesiąc kosztów bieżących - w gotówce albo w innym fizycznym, płynnym aktywie, poza bankiem? To dobre pytanie. Odpowiedź prowadzi jednak w miejsce, którego mało kto się spodziewa, kiedy je zadaje.

Limit 15 000 zł i gotówka powyżej 10 000 euro: dlaczego rezerwa nie zastąpi rachunku

Taka rezerwa w praktyce nie zadziała tak, jak się zakłada. Przepisy o obrocie gospodarczym nakazują rozliczenie każdej transakcji między przedsiębiorcami powyżej 15 000 złotych za pośrednictwem rachunku płatniczego. Zapłacić gotówką ponad ten próg oczywiście można - fizycznie nic w tym nie przeszkadza - tylko że ta część wydatku przestaje być kosztem podatkowym. Gotówka w sejfie nie zastąpi więc rachunku przy niczym, co przekracza kilkanaście tysięcy złotych za pojedynczą płatność. A miesięczne koszty operacyjne przeciętnej firmy prawie zawsze przekraczają tę kwotę już przy jednej większej fakturze od dostawcy czy podwykonawcy.

Jest w tym jeszcze jeden zwrot, bardziej ironiczny. Przedsiębiorca, który przyjmuje lub dokonuje płatności za towary w gotówce o wartości co najmniej równowartości 10 000 euro - także w kilku powiązanych operacjach - w tym zakresie sam staje się instytucją obowiązaną w rozumieniu ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy. Rezerwa pomyślana jako ucieczka przed systemem, użyta w praktyce, wciąga więc firmę z powrotem w ten sam system, tylko od innej strony. Nie jest to argument przeciwko posiadaniu rezerwy - jest to argument przeciwko myśleniu o niej jako o duplikacie rachunku bankowego, gotowym do wydania na cokolwiek, kiedy przyjdzie taka potrzeba.

Wypłata wynagrodzeń gotówką: dlaczego rezerwa nie zadziała z automatu

Nawet tam, gdzie limit 15 000 zł nie obowiązuje, bo płatność nie idzie do innego przedsiębiorcy, tylko do pracownika, rezerwa i tak nie zadziała z automatu. Wypłata wynagrodzenia z zasady trafia na rachunek płatniczy pracownika. Do ręki, gotówką, można wypłacić tylko wtedy, gdy sam pracownik wcześniej o to wystąpił - pisemnie albo elektronicznie. W większości firm, z którymi rozmawiam, takiego wniosku nie złożył nikt, bo nigdy nie było potrzeby. Rezerwa w sejfie na wypadek zablokowanego rachunku zakłada więc po cichu, że w dniu kryzysu uda się błyskawicznie zebrać zgody od całego zespołu - a to rzadko wygląda tak łatwo, jak się wydaje na etapie planowania.

REKLAMA

96 godzin: do czego naprawdę służy fizyczna rezerwa firmy

Rezerwa fizyczna ma inną funkcję. Węższą, ale bardziej realną. W przypadku blokady rachunku na żądanie GIIF pierwszy formalny próg czasowy wynosi do 96 godzin. Fizyczna rezerwa nie musi więc pokrywać miesiąca. Musi pokryć most - czas, w którym firma jeszcze płaci najpilniejsze, najmniejsze zobowiązania z ręki, zanim zdąży uruchomić coś w pełni legalnego po drugiej stronie tego mostu.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Druga relacja bankowa: dlaczego trzeba ją mieć zanim przyjdzie kryzys

A po drugiej stronie mostu jest zwykle to samo, co na początku - rachunek bankowy, tylko inny. Niezależny od tego, który akurat nie działa. Wielu przedsiębiorców, z którymi rozmawiam, ma jeden bank, jedną relację, jednego opiekuna klienta, i to wystarczyło im przez lata, więc nie widzieli powodu, żeby to zmieniać. Problem w tym, że drugiej relacji nie da się otworzyć w kryzysie. Bank, który dopiero poznaje firmę, sam zastosuje wobec niej środki bezpieczeństwa finansowego - weryfikację, pytania o źródło pochodzenia środków, czas. Dokładnie to, czego w tamtym momencie nie ma. Druga relacja bankowa musi więc istnieć wcześniej, utrzymywana na bieżąco, nawet jeśli większość czasu stoi nieużywana. To nie jest wygodne. To jest po prostu tańsze niż konsekwencje jej braku.

Kto wie o rezerwie i jak jest ubezpieczona: ryzyka, o których mówi się na końcu

Sama fizyczna rezerwa zawodzi też z innego powodu, jeśli ktoś traktuje ją zbyt dosłownie. Gotówka w biurowym sejfie wie o niej każdy, kto ma dostęp do pomieszczenia - księgowa, pracownik ochrony, ekipa sprzątająca, która wchodzi do biura wieczorem, kiedy nikogo już nie ma. Im więcej osób wie, że rezerwa istnieje i gdzie leży, tym mniej jest ona rezerwą, a bardziej wspólną wiedzą, którą trudno kontrolować. Skrytka w banku rozwiązuje tę kwestię tylko częściowo - wciąż jest częścią infrastruktury bankowej, z jej godzinami otwarcia i procedurami, czyli z tym samym pojedynczym punktem zależności, przed którym rezerwa miała chronić.

Jest jeszcze jedna rzecz, o której przedsiębiorcy myślą później, niż powinni - dopiero kiedy fizyczna rezerwa już istnieje. Gotówka i inne płynne aktywa fizyczne mają zupełnie inny profil ryzyka niż zapis na koncie. Nie da się ich zablokować postanowieniem, ale da się je ukraść, zgubić w pożarze, zalać. Standardowe polisy majątkowe firm limitują wysokość ubezpieczonej gotówki do kwot, które zaskakują właścicieli dopiero przy szkodzie - zwykle daleko poniżej sumy, jaką faktycznie ktoś trzyma w sejfie „na wszelki wypadek”. Rezerwa, która ma chronić przed jednym ryzykiem, potrafi więc po drodze wygenerować drugie, jeśli nikt nie sprawdził, jak faktycznie jest zabezpieczona fizycznie.

Rezerwa jako architektura, nie jeden punkt zaufania

Nie mam gotowej recepty na to, ile powinna wynosić rezerwa finansowa konkretnej firmy ani z ilu elementów powinna się składać. Zależy to od struktury zobowiązań, rytmu płatności, tolerancji na przestój. Jest natomiast pytanie, które warto sobie zadać, zanim zada je za nas sytuacja: czy płynność mojej firmy to jeden punkt zaufania, który - jak każdy pojedynczy punkt - może pewnego dnia po prostu przestać działać, czy architektura złożona z kilku niezależnych od siebie elementów.

Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej ani podatkowej.

Jarosław Maj, Dyrektor Operacyjny YourSafeBox.eu

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Księgowość
Rewolucja w Ordynacji podatkowej. Skarbówka odpuści drobne kwoty, ale to dopiero początek dużych zmian dla podatników

Ministerstwo Finansów szykuje potężny pakiet deregulacyjny, który ma diametralnie zmienić relacje na linii urzędnik–podatnik. W projekcie nowej ustawy znalazł się zapis, na który Polacy czekali od lat: skarbówka nie będzie już ścigać za groszowe zaległości. Zmienią się też kluczowe terminy na odwołania, a kontrole zyskają sztywne ramy czasowe. Sprawdź, co dokładnie i od kiedy zmieni się w przepisach.

Rażąco niska cena oferty w zamówieniach publicznych – jak ją ocenić, wyjaśnić i badać także przy umowie ramowej

Rażąco niska cena to jeden z najważniejszych tematów w zamówieniach publicznych, ponieważ wpływa jednocześnie na wynik przetargu, bezpieczeństwo realizacji umowy i uczciwą konkurencję. W praktyce problem nie dotyczy wyłącznie klasycznego postępowania zakupowego, lecz także takich sytuacji jak umowa ramowa, postępowanie wykonawcze czy ponowne badanie ceny na dalszym etapie zamówienia. W tym artykule wyjaśniamy, czym jest rażąco niska cena oferty, kiedy zamawiający powinien żądać wyjaśnień, jak wykonawca powinien przygotować kalkulację oraz czy badanie ceny trzeba powtarzać przy zamówieniach udzielanych na podstawie umowy ramowej.

Koniec z remontami bez rachunku? Rząd bierze się za polskie budowy

Ponad 32% Polaków płaci fachowcom bez żadnego dokumentu, co generuje miliardowe straty dla budżetu. Ministerstwo Finansów szykuje radykalne zmiany w przepisach, które uderzą w szarą strefę w budowlance. Zmiany dotkną nie tylko firmy, ale i zwykłych konsumentów.

KSeF i split payment. Organ skarbowy wyjaśnił, kiedy można oznaczyć fakturę jako MPP

Przedsiębiorcy korzystający z KSeF mają wątpliwości, czy oznaczenie „mechanizm podzielonej płatności” można stosować także wtedy, gdy przepisy tego nie wymagają. Dyrektor KIS wydał właśnie interpretację, z której wynika, że takie oznaczenie jest dopuszczalne również przy fakturach nieobjętych obowiązkowym split payment.

REKLAMA

Brak kar za błędy w KSeF w 2026 r. i 2027 r. nie oznacza braku sankcji za nieprawidłowe rozliczenia VAT

Przedsiębiorcy mają dostać więcej czasu na opanowanie zasad korzystania z Krajowego Systemu e-Faktur. 16 września 2026 r. Ministerstwo Finansów zapowiedziało, że chce przedłużyć odroczenie kar za naruszenia związane ze stosowaniem KSeF do końca 2027 r. To istotna wiadomość dla firm, które dopiero wdrażają nowe zasady wystawiania e-faktur. Na razie jest to jednak jedynie zapowiedź: aby zaczęła obowiązywać, potrzebna jest nowelizacja ustawy. Ale nawet jeżeli te przepisy wejdą w życie nie będzie to oznaczać braku obowiązku stosowania KSeF. - Obowiązek korzystania z systemu pozostaje, podobnie jak obowiązek prawidłowego rozliczania podatków. Brak kary za samo niewłaściwe wystawienie faktury nie oznacza więc braku konsekwencji, jeśli błędy przełożą się na nieprawidłowe rozliczenia – pisze Magdalena Kubiak, samodzielna księgowa w CashDirector S.A.

Kawa z INFORLEX: AI w pracy księgowego i kadrowego

Sztuczna inteligencja coraz częściej wspiera specjalistów w codziennej pracy. Pomaga szybciej analizować informacje, porządkować wiedzę, przygotowywać odpowiedzi i automatyzować powtarzalne zadania. Jak korzystać z AI skutecznie i bezpiecznie w księgowości oraz kadrach opowiedzą podczas bezpłatnego spotkania online z cyklu Kawa z INFORLEX nasi eksperci: Katarzyna Wojciechowska Redaktor „Monitora księgowego” autorka licznych publikacji w zakresie podatków; Bożena Goliszewska-Chojdak Prawnik i ekonomista, ekspert prawa pracy i ubezpieczeń społecznych oraz Marek Skałkowski Prawnik, ekspert z zakresu prawa pracy z ponad 25-letnim doświadczeniem zawodowym, redaktor naczelny Grupy Prawo pracy i ZUS w Infor PL S.A.

Podwyżka opłaty cukrowej od 2027 r. Eksperci: ceny napojów wzrosną nawet o 22%, spadnie zawartość soku i ucierpią polscy sadownicy

Rada Ministrów przyjęła pod koniec września br. projekt nowelizacji ustawy o zdrowiu publicznym, zakładający od początku 2027 r. podwyższenie tzw. opłaty cukrowej i objęcie nią kolejnych produktów. Zdaniem autorów raportu Instytutu Staszica „Przyszłość polskiego sadownictwa i zachowań konsumenckich w świetle potencjalnych zmian prawnych” nowe rozwiązania spowodują spadek sprzedaży napojów z wysoką zawartością soku min. 20%, co przełoży się na gwałtowne zmniejszenie zapotrzebowania na polskie owoce i warzywa.

Kiedy ZUS może wypłacać za pracodawcę zasiłki i inne świadczenia z ubezpieczeń społecznych?

Kłopoty finansowe pracodawcy nie muszą oznaczać braku pieniędzy dla pracowników. Gdy firma traci płynność, Zakład Ubezpieczeń Społecznych może przejąć wypłatę świadczeń, takich jak zasiłki chorobowe, macierzyńskie czy świadczenia rehabilitacyjne - wyjaśnia Krzysztof Cieszyński, Regionalny Rzecznik Prasowy ZUS województwa pomorskiego. Gwarancją ciągłości wypłat jest złożenie odpowiedniego wniosku przez pracodawcę lub samego ubezpieczonego.

REKLAMA

Limity podatkowe w 2027 r. Ryczałtowcy mają powody do niepokoju, szykuje się potężne cięcie

Limity podatkowe na rok 2027 będą wyższe niż w latach 2025-2026. To pierwszy wzrost od 2023 roku. W rezultacie więcej przedsiębiorców będzie mogło korzystać ze statusu małego podatnika, rozliczenia kwartalnego VAT czy uniknąć konieczności przejścia na pełną księgowość. Większość limitów wciąż jest jednak niższa niż w latach 2023-2024.

Tak zmienią się podatki w 2027 r. Niektórzy Polacy zyskają tysiące, inni mocno dopłacą!

Rząd oficjalnie przyjął projekt rewolucyjnych zmian w podatkach, które mają wejść w życie już od 1 stycznia 2027 roku. Premier Donald Tusk zapowiedział reformę, która przyniesie realne korzyści dla około 3,5 miliona Polaków – niektórzy zyskają nawet 3,6 tys. zł rocznie dzięki nowej stawce PIT i podniesieniu progu podatkowego. Wielka reforma ma jednak swoją cenę. Aby sfinansować te ulgi, Ministerstwo Finansów wprowadza bolesne podwyżki dla innych grup podatników. Kto dokładnie zapłaci wyższy CIT, kogo dotknie nowa danina solidarnościowa i jakie drastyczne cięcia czekają przedsiębiorców na ryczałcie? Sprawdź, czy znajdziesz się w grupie zyskujących, czy tracących na nowych przepisach.

Zapisz się na newsletter
Chcesz uniknąć błędów? Być na czasie z najnowszymi zmianami w podatkach? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA