| INFORLEX | GAZETA PRAWNA | KONFERENCJE | INFORORGANIZER | APLIKACJE | KARIERA | SKLEP
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Księgowość > Podatki > VAT > Kasy fiskalne > Kasy fiskalne online już są, kasy wirtualne nadchodzą

Kasy fiskalne online już są, kasy wirtualne nadchodzą

Ministerstwo Finansów pracuje nad zupełnie nowym rozwiązaniem, czyli nad wirtualnymi kasami online, tj. kasami fiskalnymi, które nie będą urządzeniem a oprogramowaniem. Być może już od 1 stycznia 2020 r. podatnik będzie mógł zainstalować taką kasę na swoim telefonie. Na pytania dotyczące kas fiskalnych online i kas wirtualnych odpowiadają Wojciech Śliż, dyrektor Departamentu Podatku od Towarów i Usług w Ministerstwie Finansów i jego zastępca Zbigniew Makowski w wywiadzie dla Infor.pl.

Zobacz także pierwszą część wywiadu: Po 1 lipca 2020 r. deklaracja VAT tylko w pliku JPK_VAT

Kasy fiskalne online

Infor.pl: Wiemy już, że obowiązek stosowania kas fiskalnych online będzie wprowadzany etapami, najpierw branża paliwowa (sprzedaż paliw), usługi naprawy pojazdów i wulkanizacji, następnie gastronomia. Dlaczego w ten sposób? Jakie jeszcze branże będą zobowiązane do wcześniejszego zainstalowania kas online? Jaki jest harmonogram?

Wojciech Śliż: Jako Ministerstwo Finansów chcielibyśmy, żeby wszyscy podatnicy raportowali sprzedaż fiskalną online. Dlaczego byśmy chcieli? Dlatego, że jest to najskuteczniejsze narzędzie rzeczywistego uszczelnienia sprzedaży B2C, czyli sprzedaży konsumenckiej. Jak powszechnie wiadomo, w tym obszarze są jeszcze luki i nie w każdym miejscu, nie w każdej branży przyjęło się właściwe fiskalizowanie transakcji, wydawanie paragonów. Każdy z nas ma osobiste doświadczenia, z restauracji czy innego miejsca, że czasami nie dostaje paragonu, który powinien otrzymać.

Kasy fiskalne online, z naszego punktu widzenia, są rozwiązaniem docelowym. Co oczywiście nie oznacza, że obecnie funkcjonujące kasy nie spełniają w dużej mierze swojego zadania. Natomiast kasy online dają zupełnie inne możliwości kontroli.

Nie zdradzę specjalnie tajemnicy, jeżeli powiem, że istnieje niesłuszne przekonanie wśród niektórych podatników, że po godzinie 16.00 można nie fiskalizować transakcji, bo urzędnicy nie pracują. Zapewniam, że takie przekonanie jest błędne, niemniej jednak kasy online kompletnie powinny je wyeliminować ze świadomości społecznej.

Kiedy zastanawialiśmy się nad tym, jak wprowadzić kasy online i czy możemy je wprowadzić od razu, czyli wymienić wszystkie kasy jednorazowo, to musieliśmy się zmierzyć z faktem, że podatnicy kupili kasy, wydali na nie pieniądze i kasy te były w tym momencie urządzeniami, które miały zapewnić im zgodność rejestrowania. Czyli mówimy o sferze praw nabytych podatników odnośnie tych urządzeń, które zakupili. To jest raz, a dwa, mamy bardzo skomplikowaną sytuację, jeśli chodzi o producentów kas fiskalnych, otrzymujących decyzje homologacyjne, które są ważne cztery lata. Były to decyzje wydawane przez państwo, z których wynikała gwarancja dla producentów, że przez cztery lata takie urządzenia będą mogli produkować i sprzedawać. Tak, więc gdybyśmy powiedzieli tym podatnikom i producentom, że kasy, które posiadają mogą wyrzucić, to pewnie spotkalibyśmy się z uzasadnionym oburzeniem społecznym i musielibyśmy się liczyć z odpowiedzialnością odszkodowawczą, jako państwo. Wybraliśmy więc drogę przejściową, czyli chcemy do nowego systemu dojść w przeciągu kilku najbliższych lat i na pewno pierwszymi kasami, które będą eliminowane (ten proces już rozpoczęliśmy) są kasy z tak zwaną papierową kopią zapisu, czyli kasy najstarsze, jeszcze sprzed 2008 roku, gdzie transakcje są zapisywane na rolkach papierowych. Po 2008 roku mieliśmy już kasy z elektronicznym zapisem kopii, które, z punktu widzenia Ministerstwa Finansów, dają znacznie lepsze możliwości kontrolne, aczkolwiek przy tych kasach kontrola musi się odbywać u przedsiębiorcy, tj. nie może się odbywać automatycznie, bo trzeba pojechać i do tej kasy zajrzeć, a więc to też nie jest znacząco efektywne.

Podsumowując, kasy „papierowe” będziemy chcieli wycofywać jak najszybciej. Mechanizm, który jest przewidywany, mówi o tym, że jeżeli nam się zapełni pamięć w kasie fiskalnej „papierowej”, to nowej takiej kasy nabyć i fiskalizować już nie będziemy mogli, czyli mają one służyć do czasu, gdy zużyją się technologicznie. Z końcem sierpnia 2019 roku kasy fiskalne tego typu tracą homologację i nie będzie ich można kupić. Oznacza to, że od tego momentu nie będzie można kupić kasy z kopią papierową, a tych, które zostały zakupione nie będzie można wymienić, tylko trzeba będzie wymienić na nowe kasy. Natomiast, jeśli chodzi o kasy z elektronicznym zapisem kopii, to będzie można je nabywać do 31 grudnia 2022 r., bo wtedy wygasają nam ostatnie decyzje homologacyjne dla tego typu kas.

Nowe kasy będą wprowadzane na dwa sposoby, raz, przez wprowadzenie obowiązku stosowania tych kas w branżach, które uznajemy za wrażliwe, a dwa, poprzez wprowadzenie zachęt, dofinansowania do kas online, tzn. dofinansowywane będą tylko i wyłącznie kasy online’owe. Chodzi nam tak naprawdę o to, żeby zachęcić podatników do wybierania tego typu kas, nawet, jeżeli dostępne będą kasy elektroniczne. Biorąc pod uwagę, iż nie ma istotnych różnic cenowych pomiędzy tymi kasami, na pewno bardziej ekonomiczne będzie kupić kasę online’ową.

W jakiej wysokości będzie przysługiwała ulga na zakup kasy fiskalnej online?

Wojciech Śliż: Ulga będzie w takiej wysokości jak była, czyli 700 zł, ale mamy instrument – jeśli uznamy, że będzie to potrzebne – na podniesienie tej kwoty, tj. ustawa przewiduje, że minister finansów mógłby podwyższyć tę kwotę. Natomiast odpowiedzialnie będziemy mogli podwyższyć kwotę ulgi dopiero w momencie, w którym będziemy mieli pełną informację odnośnie tego, jakie są ceny tych kas na rynku.

Ilu podatników na chwilę obecną dokonało zakupu nowego urządzenia?

Wojciech Śliż: Obecnie jest już ponad 9 tys. kas online zafiskalizowanych, które działają w nowym systemie. To są podatnicy podejmujący decyzje indywidualnie, być może zachęceni dofinansowaniem, a być może po prostu sami testują to rozwiązanie i to jak ono działa.

Jeżeli chodzi o wprowadzanie obowiązku dla poszczególnych branż, to tak naprawdę te wszystkie branże, które zostały objęte obowiązkiem są branżami wrażliwymi, czyli są to branże, w których – z informacji, które otrzymujemy od Krajowej Administracji Skarbowej – występują większe nieprawidłowości, jeśli chodzi o rejestrowanie sprzedaży na kasach fiskalnych niż w innych branżach. Natomiast samo fazowanie, czyli dlaczego któreś branże od 1 stycznia 2020 roku, a inne od 1 lipca 2020 roku, wynika z tego, że musimy – wprowadzając obowiązek instalowania tych kas – mieć pewność, że zapewniona zostanie odpowiednia ilość urządzeń na rynku, czyli będzie wyprodukowana odpowiednia ilość kas, tyle, żeby podatnicy mogli wybrać takie, jakie będą im odpowiadały. Dopasowaliśmy więc, z jednej strony, pilność i potrzebę regulacji danej branży, a z drugiej strony – ilość kas, które muszą zostać wyprodukowane. I to jest cała tajemnica fazowania. To nie jest tak, że uważamy, iż w warsztatach samochodowych istnieją większe nieprawidłowości niż w restauracjach. Stwierdzamy natomiast, że w jednej i w drugiej grupie występują statystycznie większe nieprawidłowości niż w pozostałych grupach. A samo już ułożenie czasowe wynikało z przyczyn, o których mówiłem wcześniej, czyli ekonomicznych i związanych z odpowiedzialnym działaniem państwa.

Kasy fiskalne online mają uszczelnić system, co ma wpłynąć na wyższe wpływy podatkowe do budżetu. Jakie są szacunki, ile dodatkowo może zyskać budżet?

Zbigniew Makowski: Docelowo, za dziesięć lat, zwiększone wpływy do budżetu szacujemy na około 1 mld 600 mln zł rocznie. Będziemy stopniowo do tego dochodzić, w najbliższych latach będą to kwoty rzędu 300-600 mln zł, co roku, dodatkowych wpływów z tego tytułu. Po prostu będziemy mogli lepiej identyfikować, gdzie podatnicy uchylają się od opodatkowania.

Wojciech Śliż: To jest nasz szacunek, jeżeli chodzi o skalę zjawiska w chwili obecnej. Mam nadzieję, że ten efekt przyjdzie znacznie szybciej niż po dziesięciu latach. W taki sposób rozpisaliśmy te dodatkowe wpływy ze względu na potrzeby procesu legislacyjnego.

Skala nieprawidłowości w tym obszarze jest na pewno zauważalna. Natomiast z punktu widzenia ogólnych interesów, wpływów do budżetu, nie jest to skala dramatycznie duża. Zdecydowana większość podatników jest po prostu uczciwa. Bardzo nas to cieszy.

Ministerstwo Finansów wykorzystuje nowe rozwiązania technologiczne i unowocześnia system. Chodzi o wyeliminowanie zjawiska tzw. szarej strefy. Czy oznacza to większą kontrolę realizowanych transakcji? Jak podatnicy będą kontrolowani, typowani do kontroli w nowym systemie?

Wojciech Śliż: Obecnie, jeżeli chodzi o kontrolę, odchodzimy od podejścia dotychczasowego, gdzie urzędnik organu skarbowego obserwuje to, co dzieje się w sklepie i widzi, że ktoś nie wydał komuś paragonu, a potem są z tego tytułu różne kary. To nie jest coś, z czym my się dobrze czujemy; nie tak powinno działać skuteczne państwo.

Znacznie nowocześniej wyglądają kontrole, jeśli chodzi o kasy fiskalne z zapisem elektronicznym, tj. można pojechać do punktu sprzedaży, pobrać dane, które są zapisywane na dyskach i porównać je z różnymi danymi, chociażby z wpłatami gotówki, transakcjami kartowymi czy też stanami magazynowymi.

Z dniem 1 maja br. weszło w życie obszerne rozporządzenie, które określa w jaki sposób prowadzić ewidencję przy zastosowaniu kas online, a także, jakie są warunki i sposób używania tych kas. Jak zacząć stosować kasę fiskalną online, jak powinna wyglądać fiskalizacja takiej kasy?

Wojciech Śliż: Nowe urządzenia fiskalne mają protokół komunikacyjny, a w Ministerstwie Finansów zbudowane jest Centralne Repozytorium Kas. Procedura wygląda w ten sposób, że kiedy kupujemy nowe urządzenie, to łączy się ono przez Internet z naszym repozytorium i w ten sposób następuje fiskalizacja kasy online. To już nie jest tak, że przyjeżdża urzędnik i stawia stempel. Dzieje się to automatycznie i od tego momentu nowe urządzenie jest pełnoprawną kasą fiskalną, która przesyła dane w założonych odcinkach czasowych, które mogą być dowolnie ustawiane i są one ustawiane z naszej strony, czyli z naszego repozytorium.

Czy kasa fiskalna online musi byś w sposób ciągły podłączona do sieci teleinformatycznej, zapewniając stały kontakt z Centralnym Repozytorium Kas? Co ma zrobić podatnik, który nie ma stałego dostępu do Internetu?

Zbigniew Makowski: W praktyce takich sytuacji nie będzie dużo. Natomiast, jeśli ktoś nie ma stałego dostępu do Internetu, to musi się po prostu porozumieć z naczelnikiem swojego urzędu skarbowego. Jest do tego przewidziany specjalny wniosek, żeby naczelnik wyznaczył harmonogramy, by podatnik miał możliwość udania się w miejsce, gdzie ma Internet i może przesłać dane do Centralnego Repozytorium Kas.

Czy Ministerstwo Finansów dopuszcza możliwość użytkowania przez podatnika kasy online na podstawie umowy najmu, dzierżawy, leasingu? Jeżeli tak, to, pod jakimi warunkami?

Zbigniew Makowski: Tak, to jest nowość. Kasy fiskalne online będzie można wynajmować, leasingować, dzierżawić.

Wojciech Śliż: To jest rzecz, którą warto podkreślić, bo jest to kolejna zachęta oraz kolejna odpowiedź na ewentualne koszty związane z wprowadzaniem kas fiskalnych online. Tego typu rozwiązanie znacząco obniża jednorazowe koszty związane z korzystaniem z nowych kas. Bardzo nam zależało na wprowadzeniu tego rozwiązania, rynek jest zainteresowany takimi usługami.

Polecamy: Elektroniczna dokumentacja podatkowa

Dane z kas online będą przesyłane za pośrednictwem sieci i przechowywane w centralnym Repozytorium Kas. Czy podatnicy nie muszą się obawiać o bezpieczeństwo? Na ile system zapewnia bezpieczeństwo tych wrażliwych danych?

Wojciech Śliż: To nie są dane wrażliwe dla konsumentów, bo Ministerstwo Finansów nie dostaje żadnej informacji o tym, kto kupił i co kupił. Natomiast te dane są na pewno wrażliwe dla podatników-przedsiębiorców, bo są to dane o ich sprzedaży, czyli zawierają elementy tajemnicy handlowej. Przesyłane dane są oczywiście zabezpieczone i trafiają tylko i wyłącznie do bazy Ministerstwa Finansów i z tej bazy w żaden sposób nie wypływają.

Zbigniew Makowski: Do bazy Ministerstwa Finansów są wysyłane w formie zaszyfrowanej – to jest bezpieczna i jednostronna komunikacja.

Zgodnie z nowym rozporządzeniem podatnicy, prowadząc ewidencję wystawiają i wydają nabywcy, bez jego żądania, paragon fiskalny podczas dokonywania sprzedaży, nie później niż z chwilą przyjęcia należności, bez względu na formę płatności. Proszę wyjaśnić ten przepis. Jak ma to wyglądać w praktyce?

Zbigniew Makowski: To powinno wyglądać tak jak jest przyjęta praktyka. Wcześniej były przepisy mówiące o tym, że najpierw powinno być wydanie paragonu a później zapłata. Z tego pomysłu wycofaliśmy się i pozostawiliśmy tak jak jest praktyka teraz, czyli że powinno to nastąpić mniej więcej równocześnie – płacę i otrzymuję niezwłocznie paragon.

Czytaj także

Narzędzia księgowego

POLECANE

WYWIADY, RELACJE, WYDARZENIA

reklama

Ostatnio na forum

Jednolity Plik Kontrolny

Eksperci portalu infor.pl

Katarzyna Hoffmann

dyrektor sieci zewnętrznej Aureus

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »