| INFORLEX | GAZETA PRAWNA | KONFERENCJE | INFORORGANIZER | APLIKACJE | KARIERA | SKLEP
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Księgowość > Aktualności > Firmy winne fiskusowi 5 tys. zł trafią do Rejestru Należności Publicznoprawnych

Firmy winne fiskusowi 5 tys. zł trafią do Rejestru Należności Publicznoprawnych

Każdy będzie mógł sprawdzić wysokość podatków, ceł, składek ZUS i mandatów skarbowych, których nie zapłacił jego kontrahent. Takie informacje trafią do Rejestru Należności Publicznoprawnych i będą udostępniane przez Portal Podatkowy Ministerstwa Finansów.

TRZY PYTANIA

Baza posłuży głównie bankom i leasingodawcom

infoRgrafika

Marta Ignasiak doradca podatkowy w FKA Furtek Komosa Aleksandrowicz

Czy pani zdaniem rejestr spełni swoją funkcję i zachęci podatników do spłaty zadłużenia wobec fiskusa?

Trudno oczekiwać, aby zanonimizowana i w zasadzie zamknięta baza danych miała zachęcić dłużników do spłaty zobowiązań podatkowych. Z uzasadnienia do ustawy wynika, że głównym celem ma być raczej zapewnienie informacji potencjalnym wierzycielom, którym dziś brakuje narzędzi do pełnej i wiarygodnej oceny wypłacalności kontrahenta lub klienta. Można założyć, że baza posłuży głównie bankom, spółkom leasingowym i wynajmującym. Widmo obniżenia zdolności kredytowej na pewno zachęci niektórych dłużników do jak najszybszej spłaty długu. Uważam jednak, że bardziej może ich zmobilizować do tego inny, ostatnio często stosowany środek – podanie do publicznej wiadomości wyroku sądu karnego. Takie ogłoszenie publikowane na stronach izb administracji skarbowej piętnuje przedsiębiorcę/członka zarządu spółki w obrocie gospodarczym, a to bywa bardziej dolegliwe niż pozbawienie możliwości pozyskania dalszego finansowania. Generalnie jednak pomysł powstania rejestru należy ocenić pozytywnie.

W jaki sposób będą chronione interesy dłużników?

Dłużnik będzie informowany przez wierzyciela o zagrożeniu wprowadzeniem jego zobowiązań do rejestru, przez co uzyska czas (30 dni) na spłatę lub wyjaśnienie wątpliwości. Jeśli jest osobą fizyczną, to aby ktokolwiek miał dostęp do informacji o nim, musiałby udzielić mu czasowego upoważnienia. Jeśli ktoś wystąpi o takie dane bez zgody dłużnika, narazi się na sankcję w wysokości 30 tys. zł. Jednocześnie każdy przypadek pobrania z Portalu Podatkowego informacji o zobowiązanym zostanie zapisany, a informacja o próbach wyszukiwania informacji będzie mu przekazana – jeśli o to spyta. Jeżeli nawet dojdzie do nieuprawnionego ujawnienia danych, to dłużnik będzie mógł wystąpić o odszkodowanie od Skarbu Państwa, na zasadach przewidzianych w kodeksie cywilnym.

Nazwę dłużnika poznamy dopiero wtedy, gdy jego zobowiązanie przekroczy 5 tys. zł. Czy to nie jest za wysoki próg?

Trudno to jednoznacznie oceniać. Były głosy przedstawicieli biur informacji gospodarczych, że próg powinien być niższy, by dać wierzycielom pełną informację nawet o niewielkich zaległościach. Z drugiej strony mogą być one jedynie wynikiem przypadku lub chwilowej utraty płynności. Skoro też najszybciej spłacane są niewielkie i rejestrowane na bieżąco zaległości, to może nie powinny one pogarszać oceny dłużnika w oczach wierzycieli. ⒸⓅ

Mariusz Szulc

Czytaj także

Narzędzia księgowego

POLECANE

WYWIADY, RELACJE, WYDARZENIA

reklama

Ostatnio na forum

Jednolity Plik Kontrolny

Eksperci portalu infor.pl

Małgorzata Małecka

Radca prawny

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »