Skarbówka z dostępem do kamer drogowych systemu ANPRS? Czy to oznacza inwigilację każdego kierowcy? RPO sprawdza doniesienia u źródła

REKLAMA
REKLAMA
Twój PIT wygląda skromnie, a jeździsz całkiem niezłym samochodem? Skarbówka może już o tym wiedzieć. Wystarczy, że przejedziesz w oku kamery drogowej. RPO wysłał do szefa KAS pismo z pytaniem, czy skarbówka naprawdę wykorzystuje dane z Automatycznego Systemu Rozpoznawania Numerów Rejestracyjnych (ANPRS) i do czego? Wątpliwość? Taka masowa inwigilacja każdego na polskiej drodze narusza prywatność.
- SKRÓT - O TYM PRZECZYTASZ
- Twoje auto przejeżdża w oku kamery drogowej. Czy ten obraz trafia do skarbówki? Okazuje się, że...
- Tu chodzi o prawo do prywatności zapisane w Konstytucji - skarbówka nie powinna masowo zbierać danych z kamer
- Jest różnica między śledzeniem konkretnego auta a masową inwigilacją wszystkich kierowców
- Co RPO chce wiedzieć od szefa skarbówki na temat śledzenia kierowców?
- Jeśli skarbówka potwierdzi masowe śledzenie kierowców w Polsce, to co to oznacza dla Twojego portfela?
- Co będzie dalej ze sprawą dostępu skarbówki do kamer ulicznych?
- Co robić już teraz, jeżeli skarbówka faktycznie śledzi wszystkie pojazdy przez system kamer?
- Masowe śledzenie pojazdów przez skarbówkę - pytania i odpowiedzi (FAQ)
SKRÓT - O TYM PRZECZYTASZ
- RPO zwrócił się do szefa skarbówki z pytaniem, czy wykorzystuje dane z kamer drogowych (ANPRS) do czynności sprawdzających i postępowań skarbowych.
- Wątpliwości budzi możliwość masowego, automatycznego przetwarzania danych z odczytów kamer wszystkich przejeżdżających pojazdów, a nie tylko tych podejrzanych.
- RPO powołuje się na art. 51 Konstytucji RP, wymagający wyraźnej ustawowej podstawy do gromadzenia danych o obywatelach.
- Rzecznik pyta wprost, ile nieprawidłowości udało się wykryć dzięki tym danym i jak długo są one przechowywane.
Twoje auto przejeżdża w oku kamery drogowej. Czy ten obraz trafia do skarbówki? Okazuje się, że...
Wyobraź sobie, że codziennie dojeżdżasz do pracy tą samą trasą, mijając kilka kamer drogowych. Nie zastanawiasz się nad tym - to normalny element infrastruktury, kojarzony głównie z pomiarem prędkości albo kontrolą ruchu, monitorowaniem skrzyżowań, niebezpiecznych miejsc itp. Okazuje się jednak, że te same kamery mogą być wykorzystywane do zupełnie innego celu: sprawdzenia, czy twój styl życia pasuje do zeznania podatkowego, które złożyłeś w urzędzie skarbowym.
REKLAMA
REKLAMA
Właśnie to postanowił wyjaśnić Rzecznik Praw Obywatelskich. W piśmie z 18 sierpnia 2026 r. zwrócił się do Marcina Łobody, Szefa Krajowej Administracji Skarbowej, z pytaniem o to, czy KAS wykorzystuje dane z Automatycznego Systemu Rozpoznawania Numerów Rejestracyjnych (z ang. ANPRS - Automatic Number Plate Recognition System) do czynności sprawdzających i postępowań skarbowych.
Impulsem do interwencji były doniesienia medialne, z których wynikało, że skarbówka sięga po takie dane. RPO chce teraz uzyskać oficjalne potwierdzenie tej praktyki wprost od urzędu.
Tu chodzi o prawo do prywatności zapisane w Konstytucji - skarbówka nie powinna masowo zbierać danych z kamer
Skąd w ogóle wątpliwości, skoro kamery drogowe od lat są elementem polskich ulic? Problem nie leży w samym istnieniu kamer, tylko w tym, do czego wykorzystywane są zbierane przez nie dane.
RPO wskazuje, że praktyka masowego, automatycznego przetwarzania odczytów kamer na potrzeby postępowań skarbowych rodzi pytania o zgodność ze standardami ochrony prywatności i danych osobowych - a konkretnie z art. 51 Konstytucji RP. Przepis ten zakłada, że każde gromadzenie i udostępnianie danych o obywatelu musi mieć wyraźną podstawę ustawową, a samo pozyskiwanie tych danych musi respektować zasadę proporcjonalności.
REKLAMA
Nawet jeśli cel jest słuszny - na przykład wykrywanie nieujawnionych dochodów - to sposób, w jaki państwo do tego celu dochodzi, musi być precyzyjnie uregulowany prawem i nie może być nadmierny wobec zamierzonego rezultatu.
Jest różnica między śledzeniem konkretnego auta a masową inwigilacją wszystkich kierowców
To sedno całego problemu, które RPO stara się wyjaśnić w swoim piśmie. Jest ogromna różnica prawna i etyczna między dwoma działaniami:
- KAS sprawdza dane konkretnego pojazdu, co do którego ma już uzasadnione podejrzenia w toczącym się postępowaniu,
- KAS ma dostęp do danych wszystkich pojazdów zarejestrowanych przez system ANPRS i analizuje je w sposób zgeneralizowany, bez wcześniejszego wskazania konkretnego celu.
Pierwszy scenariusz mieściłby się w standardowych działaniach kontrolnych państwa. Drugi oznaczałby coś znacznie poważniejszego - masową inwigilację wszystkich kierowców poruszających się drogami objętymi systemem kamer, niezależnie od tego, czy dają jakikolwiek powód do zainteresowania fiskusa.
Właśnie dlatego jedno z pytań w piśmie RPO brzmi wprost: czy pozyskanie danych następuje w sposób zindywidualizowany, w odniesieniu do konkretnego pojazdu lub skonkretyzowanej grupy pojazdów, czy też KAS ma dostęp do danych wszystkich pojazdów i analizuje je w sposób zgeneralizowany.
Co RPO chce wiedzieć od szefa skarbówki na temat śledzenia kierowców?
Pismo Rzecznika zawiera pięć konkretnych pytań, które razem tworzą pełny obraz tego, czego dotyczy interwencja. Oto one w uproszczeniu:
- Czy KAS w ogóle pozyskuje dane z systemu ANPRS na potrzeby postępowań skarbowych?
- Jeśli tak - na jakiej podstawie prawnej to się odbywa?
- Ile nieprawidłowości udało się do tej pory wykryć dzięki tym danym?
- Jakie kategorie danych osobowych są przetwarzane i jak długo są przechowywane?
- Czy dane pozyskiwane są w sposób zindywidualizowany, czy też skarbówka ma dostęp do wszystkich odczytów i analizuje je masowo?
Te pytania nie są przypadkowe. Odpowiedź na każde z nich pozwoli ocenić, czy praktyka KAS mieści się w granicach konstytucyjnej proporcjonalności, czy raczej przekracza je, zamieniając system monitoringu drogowego w narzędzie masowej kontroli finansowej obywateli.
Jeśli skarbówka potwierdzi masowe śledzenie kierowców w Polsce, to co to oznacza dla Twojego portfela?
Choć na razie nie wiadomo, jak dokładnie skarbówka wykorzystuje dane z kamer drogowych, sam mechanizm, o który pyta RPO, warto zrozumieć. Jeśli twoje auto jest dość drogie, a dochody wykazywane w zeznaniu podatkowym są znacznie niższe niż wartość pojazdu, którym się poruszasz, oraz inne wydatki na życie, taka rozbieżność może teoretycznie stać się punktem wyjścia do podjęcia wobec Ciebie czynności sprawdzających ze strony skarbówki.
Kamery drogowe rejestrujące numery rejestracyjne mogłyby w takim scenariuszu dostarczać skarbówce informacji o tym, jakim samochodem faktycznie jeździsz - niezależnie od tego, czy jest on formalnie zarejestrowany na ciebie, na twoją firmę, czy nawet na kogoś innego. Zestawienie takich danych z zeznaniami podatkowymi mogłoby prowadzić do wszczęcia postępowania wyjaśniającego źródła finansowania danego stylu życia.
To właśnie ten scenariusz - zastosowanie danych z kamer nie do kontroli ruchu drogowego, ale do analizy majątkowej obywateli - budzi wątpliwości RPO co do zgodności z prawem.
Co będzie dalej ze sprawą dostępu skarbówki do kamer ulicznych?
Na razie mamy do czynienia wyłącznie z pytaniami skierowanymi do Ministerstwa Finansów. RPO nie potwierdza, że opisywana praktyka faktycznie ma miejsce w takiej masowej skali, jak sugerują doniesienia - dlatego właśnie wystąpił o oficjalne stanowisko szefa KAS.
Odpowiedź na te pytania pozwoli Rzecznikowi przeprowadzić pogłębioną analizę problemu i ewentualnie podjąć dalsze kroki, jeśli okaże się, że praktyka narusza standardy ochrony danych osobowych i prywatności obywateli.
Co robić już teraz, jeżeli skarbówka faktycznie śledzi wszystkie pojazdy przez system kamer?
Jeśli ta sprawa dotyczy cię bezpośrednio - na przykład prowadzisz działalność gospodarczą i masz świadomość rozbieżności między dochodami w firmie a użytkowanym majątkiem (np. wykorzystujesz auto do celów prywatnych, a odliczasz 100% VAT z firmy) - warto śledzić rozwój tej sprawy. Odpowiedź KAS na pytania RPO pokaże, czy i w jakim zakresie dane z kamer drogowych są faktycznie wykorzystywane do celów podatkowych, a to może mieć realny wpływ na to, jak fiskus typuje podatników do kontroli.
Niezależnie od odpowiedzi, sama interwencja RPO pokazuje, że temat wykorzystania nowoczesnych technologii nadzoru przez administrację publiczną wymaga stałej czujności - zarówno ze strony instytucji chroniących prawa obywateli, jak i samych obywateli, którzy mają prawo wiedzieć, jakie dane o nich są gromadzone i w jakim celu.
Masowe śledzenie pojazdów przez skarbówkę - pytania i odpowiedzi (FAQ)
Czy skarbówka wykorzystuje dane z kamer drogowych?
Nie jest to jeszcze potwierdzone oficjalnie przez samo KAS. RPO wystąpił z pytaniem do szefa KAS w oparciu o doniesienia medialne, a odpowiedź jeszcze nie jest znana.
Czym jest system ANPRS, o który pyta RPO?
To Automatyczny System Rozpoznawania Numerów Rejestracyjnych, wykorzystujący kamery drogowe do odczytu tablic rejestracyjnych przejeżdżających pojazdów. Skrót jest z j. angielskiego i oznacza Automatic Number Plate Recognition System.
Dlaczego RPO uważa, że taka praktyka skarbówki może naruszać Konstytucję?
Powołuje się na art. 51 Konstytucji RP, który wymaga wyraźnej ustawowej podstawy do gromadzenia danych o obywatelach oraz zachowania zasady proporcjonalności przy ich pozyskiwaniu.
Jaka jest różnica między zindywidualizowanym a zgeneralizowanym pozyskiwaniem danych?
Zindywidualizowane oznacza sprawdzanie konkretnego pojazdu w związku z konkretnym postępowaniem. Zgeneralizowane oznaczałoby dostęp do danych wszystkich pojazdów i ich masową analizę, niezależnie od podejrzeń wobec konkretnej osoby.
Kiedy RPO wysłał pismo do szefa KAS?
18 sierpnia 2026 r. Pismo podpisał Zastępca RPO Stanisław Trociuk.
Czy jest już odpowiedź na pytania RPO?
Nie, komunikat RPO z 1 września 2026 r. informuje wyłącznie o wysłaniu pytań - odpowiedź szefa KAS nie została jeszcze opublikowana.
Czy to oznacza, że fiskus może już teraz sprawdzać, jakim autem jeżdżę?
Nie ma na to jeszcze oficjalnego potwierdzenia. Właśnie dlatego RPO domaga się wyjaśnień - żeby ustalić, czy i w jakim zakresie taka praktyka rzeczywiście ma miejsce.
Co się stanie, jeśli KAS potwierdzi wykorzystywanie danych z kamer?
RPO zapowiada, że odpowiedzi posłużą do przeprowadzenia pogłębionej analizy problemu, co może prowadzić do dalszych działań, jeśli praktyka okaże się niezgodna ze standardami ochrony danych osobowych.
Źródło: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA





