Jak zatrzymać spadek dochodów budżetowych z VAT-u? Prof. Modzelewski: przyjrzyjmy się zasadności zwrotów podatku; KSeF tu nie pomoże

REKLAMA
REKLAMA
Spadają dochody budżetu państwa, w tym z podatku od towarów i usług i akcyzy – nawet nominalnie. W 2026 roku może zabraknąć w sumie około 50 mld zł w stosunku do bardzo ostrożnych prognoz budżetowych – pisze prof. dr hab. Witold Modzelewski. I wyjaśnia co trzeba zrobić, by ten spadek dochodów został powstrzymany.
- Kary za błędy w KSeF przesunięte do końca 2027 r.
- Spadają dochody budżetowe – w tym z VAT
- Destrukcja systemu fakturowego
- Co zrobić, by wpływy z VAT i akcyzy nie malały?
Kary za błędy w KSeF przesunięte do końca 2027 r.
Na wstępie pragnę jednak podziękować: jest już projekt przesunięcia o kolejny rok karalności podatników z powodu niewystawiania faktur ustrukturyzowanych. Przypomnę, że nowe kary podatkowe za ten czyn miały wejść w życie z dniem 1 stycznia 2027 r.: czyli faktycznie KSeF dla wystawców faktur pozostanie dobrowolny na następny rok albo i na dłużej. Jako że również dla nabywców (usługobiorców) nie ma obowiązku posługiwania się tym narzędziem, a dla większości – nawet gdyby chcieli – jest on po prostu niedostępny; mamy szansę uniknąć kompletnej dezorganizacji dokumentowania sprzedaży i zakupu. Postulowałem od początku dobrowolność tego pomysłu i cieszę się, że władza wycofuje się z błędnych pomysłów.
REKLAMA
REKLAMA
Spadają dochody budżetowe – w tym z VAT
Nie to jest jednak najważniejsze: większość opinii publicznej a nawet profesjonalnych komentatorów jest zszokowanych informacją, że spadają dochody budżetu państwa, w tym z podatku od towarów i usług i akcyzy (nominalnie!): w tym roku może zabraknąć w sumie około 50 mld zł w stosunku do bardzo ostrożnych prognoz budżetowych.
Gdyby efektywność fiskalna tych dwóch podatków osiągnęła poziom sprzed naszego „wuniowstąpienia”, gdy zafundowaliśmy sobie ich nowe, w sumie patologiczne wersje (w latach 1993-2004 mieliśmy inne, krajowe koncepcje tych podatków o niższych niż obecnie stawkach), to w warunkach porównywalnych powinny mieć w budżecie w tym roku z tych tytułów co najmniej 520 mld zł, a będzie około 400 mld zł.
Wiem, że jesteśmy spętani europejską poprawnością i nie usuniemy harmonizacyjnych absurdów i dalej będziemy bezmyślne implementować prawo unijne: np. już niedługo w każdym gospodarstwie rolnym, leśnym i rybackim będzie mogła istnieć dowolna ilość podatników, opodatkowanych albo zwolnionych od tego podatku, a każdy zagraniczny podmiot, który zarejestruje się w Polsce jako podatnik, będzie mógł do woli sprzedawać towary bez VAT-u i otrzymywać w dodatku zwroty tego podatku. Nonsensy i to bardzo kosztowne dla budżetu: przy wdrożeniu takich przepisów dochody budżetowe będą dalej spadać.
Destrukcja systemu fakturowego
W tym roku zafundowano nam destrukcję systemu fakturowego pod nazwą KSeF. Zbudowany jest na błędnej koncepcji, w której nabywcy nie otrzymują tych faktur, bo są wysyłane do organu władzy. Twórcy tych przepisów chyba nie wiedzieli, że od 33 lat faktura VAT jest używana w stosunkach cywilnoprawnych jako wezwanie do zapłaty wraz z określeniem terminu płatności: brak faktycznego otrzymania tego dokumentu powoduje, że nie biegnie ów termin. Zgodnie z przewidywaniami chaos fakturowy przyczynił się do dalszej destrukcji tego podatku i spadku dochodów budżetowych: gdy sprzedawca nie otrzymuje zapłaty za towar, raczej nie wyłoży na podatek z tego tytułu, bo nie ma z czego.
Co zrobić, by wpływy z VAT i akcyzy nie malały?
Co więc robić gdy dwa najważniejsze „konie pociągowe” budżetu państwa (VAT i akcyza) nie „przywożą” tyle ile trzeba? Po pierwsze trzeba zmienić (zasadniczo) koncepcję zarządzania tymi podatkami z pasywno-inwigilacyjnej na aktywną. Wszystkie te „KSeFy”, „jotpeki” i inne tego rodzaju gadżety są zawracaniem głowy: władza nie musi podglądać, czy sklep spożywczy w małej wiosce sprzedał coś za 56 zł albo co kupił bar mleczny. TO NIE MA ŻADNEGO ZNACZENIA FISKALNEGO!
W podatku od towarów i usług najważniejsze znaczenie mają bijące wszelkie rekordy kwoty zwrotów; żaden „jotpek” czy KSeF tu nie pomoże. Aby legalnie ograniczyć ich wypłaty, trzeba UDOWODNIĆ W POSTĘPOWANIU PODATKOWYM, że zwrot VAT się nie należy. Nie trzeba niszczyć małych firm blokadami rachunków, lecz prowadzić skutecznie kontrole w tych podmiotach, które potrafią nie płacić tego podatku: kwoty zwrotów określone przez podatnika w jego deklaracji są mu należne, chyba że udowodni mu się w postępowaniu jurysdykcyjnym, że nie należą się. Tu żaden KSeF do niczego się nie przyda, bo faktura poświadczająca nieprawdę niczym się nie różni zewnętrznie od rzetelnego dokumentu.
O tym wiemy, ale lobby informatyczne w podatkach jest zbyt silne.
Prof. dr hab. Witold Modzelewski
REKLAMA
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA


