Rząd odkrywa karty w sprawie podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Ma on ma przynieść budżetowi państwa około 5 mld zł w latach 2026–2027. Nowa danina wejdzie w życie 1 sierpnia i obejmie producentów oraz sprzedawców paliw, a jej stawka ma wynieść aż 75 proc. podstawy opodatkowania.
- Miliardy dla budżetu z nowego podatku paliwowego
- Uzasadnienie rządu: „szok podażowy” i ponadprzeciętne zyski
- Jak ma działać nowy podatek? Stawka 75 proc. i marża referencyjna
- Orlen i branża paliwowa na celowniku fiskusa
- Powiązanie z polityką cen paliw i wcześniejszymi zapowiedziami rządu
- Komentarz eksperta: windfall tax i ryzyka konstytucyjne
- FAQ – podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych
Poznaliśmy ostateczny kształt planowanego podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Rząd liczy, że nowe rozwiązanie przyniesie budżetowi państwa około 5 mld zł w latach 2026–2027 i pomoże sfinansować działania osłonowe na rynku paliw. Projekt zakłada objęcie daniną producentów oraz sprzedawców paliw, którzy osiągną ponadprzeciętne przychody wynikające z wyjątkowej sytuacji rynkowej i geopolitycznej.
Miliardy dla budżetu z nowego podatku paliwowego
Przewidywane dochody budżetu państwa z tytułu podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych to 5 mld zł w latach 2026-2027 - wynika z oceny skutków regulacji projektu zamieszczonego w piątek na stronie internetowej Rządowego Centrum Legislacji.
Chodzi o projekt ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków z tytułu wytwarzania niektórych paliw ciekłych i ich obrotu osiągniętych w 2026 r.
Uzasadnienie rządu: „szok podażowy” i ponadprzeciętne zyski
„Projektowana regulacja stanowi odpowiedź na wyjątkowe uwarunkowania gospodarcze oraz geopolityczne, które doprowadziły do powstania ponadprzeciętnych wyników finansowych w określonym segmencie sektora paliwowego, niewynikających z poprawy efektywności operacyjnej, ponoszenia zwiększonego ryzyka gospodarczego, czy też realizacji dodatkowych inwestycji, lecz stanowiących skutek szoku podażowego” - podało Ministerstwo Finansów w uzasadnieniu projektu.
Wpływy z podatku mają posłużyć m.in. do sfinansowania działań osłonowych na rynku paliw. Chodzi w szczególności o obowiązujący od końca marca pakiet przepisów „Ceny Paliwa Niżej" (CPN), na który składa się obniżenie stawki podatku VAT oraz akcyzy na benzynę i olej napędowy, a także ogłaszane codziennie maksymalne ceny detaliczne paliw.
Jak ma działać nowy podatek? Stawka 75 proc. i marża referencyjna
„Szacowana wysokość podatku od nadzwyczajnych zysków (75 proc. podstawy opodatkowania) za okres od marca do grudnia 2026 r. wyniosłaby 5 mld zł, z tego szacowane wpłaty w 2026 r. wyniosą 4,75 mld zł a w 2027 r. 0,25 mld zł (zaliczka za grudzień 2026 r.)” - napisano w ocenie skutków regulacji.
Podatnikami mają być przedsiębiorcy, którzy między 1 marca 2026 r. a 31 grudnia 2026 r. będą producentami lub sprzedawcami paliw ciekłych. Podstawę opodatkowania stanowić będzie nadwyżka przychodów ponad kwotę przychodów, jaka zostałaby osiągnięta przy zastosowaniu marży referencyjnej.
Nowy podatek ma wejść w życie 1 sierpnia, ale obejmować przychody od 1 marca, tak więc ma działać wstecz. Zdaniem ustawodawcy, w tym nadzwyczajnym przypadku będzie to uzasadnione i nie będzie łamać Konstytucji RP.
Orlen i branża paliwowa na celowniku fiskusa
Autorzy projektu wyliczyli, że w przypadku Orlenu, który jest liderem rynku paliwowego i petrochemicznego, podstawa opodatkowania będzie wynosić ok. 4 mld zł. Natomiast udział pozostałych podmiotów branżowych w podstawie opodatkowania podatku od nadzwyczajnych zysków stanowić będzie 40 proc.
Podatek obejmie więc nie tylko największe koncerny, ale również innych uczestników rynku paliwowego, którzy w okresie referencyjnym odnotują ponadprzeciętne wzrosty przychodów.
Powiązanie z polityką cen paliw i wcześniejszymi zapowiedziami rządu
Pod koniec kwietnia minister Andrzej Domański informował, że wpływy z podatku od nadmiarowych zysków powinny przekroczyć 4 mld zł, a jedną z firm, która może zostać objęta takim podatkiem, jest Orlen. Wcześniej, bo pod koniec marca premier Donald Tusk zapowiedział, że rząd wprowadzi podatek od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych.
Komentarz eksperta: windfall tax i ryzyka konstytucyjne
Tomasz Jankowski, doradca podatkowy, partner w kancelarii Paczuski Taudul Doradcy Podatkowi komentuje: „Mechanizm podatku opiera się na założeniu, że część zysków tych firm ma charakter „anormalny” – wynika nie z efektywności działalności, lecz z sytuacji geopolitycznej. Państwo chce więc sięgnąć po tę nadwyżkę i przeznaczyć ją na finansowanie działań osłonowych dla konsumentów.
Z ekonomicznego punktu widzenia taki kierunek interwencji nie jest niczym nowym – podobne rozwiązania funkcjonowały lub są rozważane w innych krajach. Problemem polskiego projektu nie jest jednak sama idea, lecz sposób jej realizacji.
Największe kontrowersje budzi próba objęcia podatkiem dochodów osiągniętych przed wejściem ustawy w życie. W praktyce oznacza to działanie prawa wstecz, które w polskim porządku prawnym jest co do zasady niedopuszczalne. Choć projektodawca próbuje uzasadniać to nadzwyczajnym charakterem sytuacji rynkowej, trudno uznać takie argumenty za wystarczające z perspektywy standardów konstytucyjnych.
To właśnie retroaktywność może okazać się najsłabszym punktem całej regulacji. Jeżeli ustawa wejdzie w życie w obecnym kształcie, należy spodziewać się sporów sądowych – w tym prób jej zakwestionowania przed Trybunałem Konstytucyjnym.
Dodatkowe wątpliwości dotyczą samego mechanizmu obliczania podstawy opodatkowania, który jest skomplikowany i zakłada m.in. uwzględnianie wyniku na instrumentach zabezpieczających. W praktyce może to prowadzić do licznych sporów interpretacyjnych pomiędzy podatnikami a administracją skarbową.
Projekt windfall tax dobrze ilustruje szerszy problem polskiego systemu podatkowego – rosnącą skłonność do doraźnych, punktowych interwencji, kosztem przewidywalności i stabilności prawa. Nawet jeśli cel fiskalny i polityczny jest zrozumiały, sposób jego realizacji może podważać zaufanie przedsiębiorców do państwa. W efekcie korzyści budżetowe mogą okazać się krótkoterminowe, podczas gdy koszty w postaci sporów oraz niepewności regulacyjnej będą odczuwalne znacznie dłużej.”
FAQ – podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych
Czym jest podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych?
To planowany przez rząd podatek obejmujący producentów i sprzedawców paliw ciekłych, który ma dotyczyć tzw. ponadprzeciętnych zysków osiągniętych w 2026 roku, niewynikających – według założeń projektu – z normalnej działalności operacyjnej.
Ile wyniosą wpływy z nowego podatku?
Według oceny skutków regulacji projekt zakłada wpływy na poziomie około 5 mld zł w latach 2026–2027. Z tego większość środków ma trafić do budżetu już w 2026 roku.
Jaka będzie stawka podatku?
Stawka podatku ma wynosić 75 proc. podstawy opodatkowania, czyli nadwyżki przychodów ponad określony poziom referencyjny.
Kogo obejmie nowy podatek?
Podatnikami mają być przedsiębiorcy działający w sektorze paliwowym, którzy w okresie od 1 marca do 31 grudnia 2026 r. będą producentami lub sprzedawcami paliw ciekłych.
Jak będzie liczona podstawa opodatkowania?
Podstawą będzie nadwyżka przychodów ponad tzw. marżę referencyjną, wyznaczaną na podstawie wyników z okresu referencyjnego zakończonego przed 1 marca 2026 r.
Dlaczego rząd chce wprowadzić ten podatek?
Według Ministerstwa Finansów regulacja ma być odpowiedzią na „wyjątkowe uwarunkowania gospodarcze i geopolityczne”, które doprowadziły do wzrostu zysków w sektorze paliwowym. Rząd wskazuje, że nie wynikały one wyłącznie z efektywności firm.
Na co mają zostać przeznaczone wpływy z podatku?
Środki mają finansować m.in. działania osłonowe na rynku paliw, w tym program „Ceny Paliwa Niżej” (CPN), który obejmuje m.in. obniżki VAT i akcyzy oraz limity cen detalicznych paliw.
Czy podatek obejmie Orlen?
Tak, według wyliczeń projektodawców Orlen jako największy podmiot rynku paliwowego może mieć podstawę opodatkowania na poziomie ok. 4 mld zł. Oznacza to istotny udział w całym systemie podatku.
Kiedy podatek może wejść w życie?
Projekt dotyczy roku 2026, a część wpływów ma zostać rozliczona również w 2027 roku (zaliczka za grudzień 2026 r.). Ostateczny termin wejścia w życie zależy od procesu legislacyjnego, ale będzie to prawdopodobnie 1 sierpnia.