Od 1 lipca 2026 r. obowiązuje rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2026/1455, które wprowadza preferencyjne stawki celne dla wielu towarów pochodzących ze Stanów Zjednoczonych. Jest to jeden z najważniejszych kroków w odbudowie relacji handlowych pomiędzy Unią Europejską a USA i jednocześnie zmiana, która może realnie obniżyć koszty importu dla przedsiębiorców.
- Rozporządzenie realizuje porozumienie handlowe UE–USA
- Większość towarów przemysłowych została objęta stawką 0%
- Zmiany obejmują również wybrane produkty rolne
- Sam fakt wysyłki z USA nie wystarczy
- Jakie dokumenty warto zgromadzić?
- Pozostałe obowiązki importowe pozostają bez zmian
- Importerzy powinni przygotować się do stosowania nowych preferencji celnych
- Podsumowanie
Nowe przepisy nie oznaczają jednak automatycznego zwolnienia z cła. Aby skorzystać z preferencji, importer musi wykazać, że sprowadzany towar rzeczywiście posiada amerykańskie pochodzenie niepreferencyjne zgodnie z unijnymi przepisami.
Rozporządzenie realizuje porozumienie handlowe UE–USA
Rozporządzenie (UE) 2026/1455 wdraża uzgodnienia zawarte pomiędzy Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi dotyczące stopniowej liberalizacji wzajemnego handlu. Celem nowych regulacji jest ograniczenie barier celnych oraz zwiększenie konkurencyjności przedsiębiorstw po obu stronach Atlantyku.
Dla europejskich importerów oznacza to przede wszystkim możliwość stosowania niższych należności celnych przy imporcie określonych grup produktów z USA.
Większość towarów przemysłowych została objęta stawką 0%
Największą zmianą jest wprowadzenie zerowej stawki celnej dla szerokiej grupy towarów przemysłowych pochodzących ze Stanów Zjednoczonych. Wykaz produktów został określony w załączniku I do rozporządzenia i obejmuje wiele kodów CN wykorzystywanych w codziennym obrocie gospodarczym.
Dla przedsiębiorców oznacza to:
- obniżenie kosztów importu,
- poprawę konkurencyjności cenowej,
- możliwość dywersyfikacji źródeł dostaw,
- większą przewidywalność kosztów zakupów z rynku amerykańskiego.
Zmiany obejmują również wybrane produkty rolne
Rozporządzenie nie ogranicza się wyłącznie do produktów przemysłowych.
W przypadku części produktów rolnych zniesiono element procentowy należności celnych (ad valorem), pozostawiając jednak mechanizmy ochronne związane z ceną wejścia. Dodatkowo dla wybranych produktów spożywczych otwarto nowe kontyngenty taryfowe umożliwiające import określonych ilości towarów po preferencyjnych stawkach celnych.
Sam fakt wysyłki z USA nie wystarczy
To jeden z najważniejszych elementów nowych przepisów.
Preferencyjne stawki wynikające z rozporządzenia nie są uzależnione od miejsca wysyłki towaru, lecz od jego niepreferencyjnego pochodzenia.
Importer powinien więc być przygotowany na wykazanie, że produkt spełnia zasady określone w art. 60 Unijnego Kodeksu Celnego, czyli że został całkowicie uzyskany w USA lub przeszedł tam ostatnią istotną ekonomicznie uzasadnioną obróbkę lub przetworzenie. Organy celne mogą zażądać odpowiednich dokumentów potwierdzających pochodzenie.
Jakie dokumenty warto zgromadzić?
Choć rozporządzenie nie wprowadza nowego wzoru świadectwa pochodzenia, importer powinien dysponować dokumentacją pozwalającą udowodnić amerykańskie pochodzenie towaru.
W praktyce mogą to być między innymi:
- oświadczenie producenta,
- deklaracja eksportera,
- dokumentacja produkcyjna,
- informacje dotyczące procesu wytwarzania,
- dokumenty handlowe pozwalające ustalić miejsce produkcji.
Im bardziej złożony produkt, tym większe znaczenie będzie miała dokumentacja potwierdzająca miejsce ostatniego istotnego przetworzenia.
Pozostałe obowiązki importowe pozostają bez zmian
Nowe preferencje dotyczą wyłącznie należności celnych.
Importer nadal musi spełniać wszystkie pozostałe wymagania wynikające z prawa Unii Europejskiej, w szczególności dotyczące:
- klasyfikacji taryfowej,
- wartości celnej,
- podatku VAT od importu,
- przepisów dotyczących bezpieczeństwa produktów,
- oznakowania,
- wymagań technicznych,
- ewentualnych ograniczeń i zakazów importowych.
Obniżenie cła nie zwalnia również z obowiązków wynikających z przepisów sektorowych, takich jak CBAM, przepisy fitosanitarne czy regulacje dotyczące bezpieczeństwa produktów, jeżeli mają zastosowanie do danego towaru.
Importerzy powinni przygotować się do stosowania nowych preferencji celnych
Przedsiębiorcy sprowadzający towary ze Stanów Zjednoczonych powinni przeprowadzić analizę swoich dostaw i odpowiedzieć na kilka podstawowych pytań:
- czy importowane towary znajdują się w wykazach objętych rozporządzeniem,
- czy możliwe jest wykazanie amerykańskiego pochodzenia niepreferencyjnego,
- czy obecna dokumentacja dostawców będzie wystarczająca podczas ewentualnej kontroli,
- czy konieczna jest aktualizacja procedur celnych i instrukcji dla działów zakupów.
W wielu przedsiębiorstwach warto również zweryfikować obowiązujące umowy z dostawcami z USA i uzupełnić je o obowiązek przekazywania dokumentów potwierdzających pochodzenie towarów.
Podsumowanie
Rozporządzenie (UE) 2026/1455 otwiera nowe możliwości dla importerów korzystających z amerykańskich dostaw. W wielu przypadkach oznacza ono realne obniżenie kosztów importu poprzez zastosowanie zerowych lub obniżonych stawek celnych.
Jednocześnie przedsiębiorcy nie powinni traktować nowych przepisów jako automatycznego zwolnienia z należności celnych. Kluczowe znaczenie będzie miało prawidłowe ustalenie niepreferencyjnego pochodzenia towarów oraz zgromadzenie dokumentacji, która pozwoli wykazać spełnienie wymogów podczas kontroli organów celnych.
Dla importerów oznacza to, że obok analizy kodu CN coraz większego znaczenia nabiera również profesjonalne zarządzanie dokumentacją potwierdzającą pochodzenie towarów.