Pierwszy długi weekend majowy w tym roku jest rozczarowujący – niczym nie wyróżnia się od innych takich trzydniowych weekendów. Bywały jednak takie gdy układ kalendarza pozwalał wypoczywać w taką majówkę ciągiem przez pięć dni albo i tydzień. Co musi się stać, by tak długi weekend był na stałe.
- Święto w niedzielę czy należy się dodatkowy dzień wolny w poniedziałek
- Majowy weekend dłuższy o dzień: czy za święto 3 maja wypadające w niedzielę należy się dodatkowe wolne
W opinii znawców prawa pracy, ze szczególnym uwzględnieniem czasu pracy oraz kalendarza dni roboczych, potrzebne są dwie zmiany: 2 maja powinien być wpisany do ustawy o dniach ustawowo wolnych od pracy jako kolejny taki dzień w roku, a jako całkiem nowy przepis prawa pracy powinna pojawić się reguła, że za święto wypadające w niedzielę, tak jak 3 maja w tym roku, należy się dodatkowy dzień wolny.
Co ważne, projekty obu rozwiązań są już od pewnego czasu w Sejmie i można powiedzieć, że legislacyjne zegary w tych kwestiach już tykają. Jakie są jednak realne szanse, że do takich zmian w prawie dojdzie?
Święto w niedzielę czy należy się dodatkowy dzień wolny w poniedziałek
Taki postulat ma już długą swoją historię. W zasadzie zaczyna się ona w 2024 roku kiedy to Sejm uchwalił Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej jako święto. Niestety wnioskodawcom tej szlachetnej idei zabrakło determinacji, by legislator poszedł krok dalej – oprócz ustanowienia nowego święta znowelizował ustawę o dniach ustawowo wolnych od pracy, wpisując do niej jako nowy taki dzień, dzień 2 maja.
Od tej pory toczą się batalie, by ten brak nadrobić, czyniąc z trzech pierwszych dni maja świąteczną triadę. Były one bezskuteczne i ustały w naturalnym trybie, by ożyć na nowo w 2024 roku gdy po podobnych bataliach udało się dopisać w rzeczonej ustawie Wigilię Bożego Narodzenia jako dzień ustawowo wolny od pracy.
Spośród licznych inicjatyw, które wtedy pojawiły się natychmiast najwięcej zwolenników miały i mają dwie – by w tym samy trybie listę dni ustawowo wolnych od pracy uzupełnić o Wielki Piątek przed Wielkanocą oraz o 2 maja właśnie.
Jak na razie sprawa jest wtoku co oznacza, że nie ma decyzji pozytywnej, ale nie ma też ostatecznej odmowy – wszystko może więc się jeszcze zmienić, a pewne jest jedynie tylko to, że przynajmniej jeszcze w 2026 roku dzień 2 maja nie będzie dniem ustawowo wolnym od pracy.
Majowy weekend dłuższy o dzień: czy za święto 3 maja wypadające w niedzielę należy się dodatkowe wolne
Projekt, by za święto przypadające w niedzielę przysługiwał z automatu dodatkowy dzień ustawowo wolny od pracy znajduje się w Sejmie w formie petycji. Podobny dokument z takim postulatem trafił do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Jego autorzy opierają się na argumentacji następującej: skoro już teraz za święto wypadające w sobotę należy się dodatkowy dzień wolny, to stosowanie odmiennej zasady w odniesieniu do niedzieli jest nielogiczne, a nawet ma charakter dyskryminacji.
Debata ożyła na ten temat na początku tego roku, gdy wnioskodawcy zorientowali się, że w grę wchodzą dwie spektakularne daty – w niedzielę wypada bowiem w 2026 roku Święto Trzeciego Maja oraz Wszystkich Świętych.
Gdyby więc udało się wprowadzić do prawa pracy regułę, iż za święto wypadające w niedzielę należy się dodatkowy ustawowy dzień wolny od pracy, wszyscy zyskaliby w tym roku nie tylko dwa dodatkowe dni wolne od pracy, ale i dwa wydłużone weekendy – ekwiwalent majowy wydłużyłby bowiem majówkę albo o dodatkowo wolny dzień 30 kwietnia albo 4 maja.
Z kolei jesienią dodatkowy dzień wolny byłby albo w piątek 31 października albo w poniedziałek 2 listopada.
W tym przypadku jednak pewne jest nie tylko, że do „konsumpcji” ewentualnych nowych przepisów i dodatkowych dni wolnych nie dojdzie nie tylko już w 2026 roku, ale w ogóle.
Resort pracy w odpowiedzi na petycję obalił całą „logikę” traktowania świąt wypadających w niedzielę analogicznie jak przypadających w sobotę. Przypomniał genezę wprowadzenia przepisu dającego dodatkowe wolne za sobotę z świętem – jest nią ustanowienie pięciodniowego tygodnia pracy.
By zostały wypełnione wszystkie jego założenia, niedzielę trzeba traktować jako dzień wolny. Sobotę i tylko sobotę, ale nie niedzielę, która zawsze była poza czasem pracy.
Ujmując rzecz inaczej, rekompensowanie drogą normy prawnej święta wypadającego w niedzielę w formie dodatkowego dnia wolnego od pracy musiałoby zburzyć całą logikę, na której oparte są przepisy kodeksu pracy regulujące czas pracy. A tego ustawodawca nie ma w planach, nie zamierza więc w żaden sposób burzyć istniejącego porządku rzeczy,