Wystawienie faktury ustrukturyzowanej w KSeF, jest czynnością techniczną nie rodzącą co do zasady jakichkolwiek stosunków prawnych (ani publicznych ani prywatnych) w relacjach inter pares (tj. między stronami) – pisze prof. dr hab. Witold Modzelewski. I radzi, by nie używać poza KSeF (nie „ ściągać”) elektronicznych wersji obcych faktur ustrukturyzowanych.
- Faktura ustrukturyzowana wysłana do KSeF. Zasada i wyjątek
- Trzy tak samo ważne postacie faktury VAT
- Lepiej nie ściągać obcych faktur ustrukturyzowanych z KSeF – mogą poświadczać nieprawdę
Faktura ustrukturyzowana wysłana do KSeF. Zasada i wyjątek
Problem poruszony w tytule pojawił się wreszcie w świadomości oficjalnej i związanego z nim „komentariatu”, mimo że podatnicy mówią o tym od ponad pół roku. W wykonaniu obowiązku publiczno-prawnego, wystawienie faktury ustrukturyzowanej, czyli wysłanie jej do KSeF, jest czynnością techniczną nie rodzącą co do zasady jakichkolwiek stosunków prawnych (ani publicznych ani prywatnych) w relacjach inter pares.
Jest od tego jeden wyjątek, o którym mowa w art. 106na ust. 3 ustawy o VAT; w stosunku do nabywców, którzy posiadają NIP i jednocześnie (co również ważne) poinformowali wystawcę, że posługują się nim dla potrzeb tej czynności – powstaje wówczas fikcja prawna „otrzymania” tej faktury w rozumieniu art. 86 ustawy o VAT, bo tylko o to „otrzymanie” chodzi. Jest to fikcja prawna a nie stan faktyczny.
W stosunku do wszystkich pozostałych adresatów tych faktur, którzy są wymienieni w art. 106gb ust. 4 ustawy, czyli absolutnej większości, pojawienie się w KSeF cudzej faktury nie ma żadnego znaczenia, a ustawodawca nakazuje, aby faktura w innej postaci była faktycznie dostarczona i to „w sposób uzgodniony z nabywcą”.
Odpowiedź praktyczna jest bardzo prosta: jeśli nabywca, który ma NIP, nie poinformował wystawcy o tym, że posługuje się tym numerem dla potrzeb tej czynności, jej pojawienie się w KSeF nie ma dla niego żadnego znaczenia. Oznacza to, że faktura ta z istoty nie nadaje się do obsługi rozliczeń, a przede wszystkim nie może być uznana za wezwanie (nawet pośrednio) do zapłaty za towar.
Czy dzień pojawienia się w KSeF niezapowiedzianej przez wystawcę faktury może być przy zdrowych zmysłach uznany za rozpoczęcie biegu terminu płatności? Oczywiście, że nie i po co wciskać przysłowiowy kit, że jest inaczej.
Trzy tak samo ważne postacie faktury VAT
Faktura VAT może mieć aż trzy postacie: papierową, elektroniczną i ustrukturyzowaną. Każda z nich może być używana odrębnie: wynika to wprost z art. 106gb ust. 5 i 5a ustawy o VAT, który mówi o „użyciu faktury ustrukturyzowanej poza KSeF”.
Może jej użyć zarówno wystawca jak i nabywca; zresztą faktury ustrukturyzowanej, która jest bytem całkowicie niematerialnym, nie da się w ogóle „użyć” – ona istnieje tylko w sensie wirtualnym.
Czy dokument w formie papierowej przesłany nabywcy, który ma wszystkie dane faktury VAT, niezależnie od przesłania do KSeF wypełnionego formularza, jest „fakturą” w rozumieniu art. 2 pkt 31 ustawy o VAT? Oczywiście: nie są to żadne „wizualizacje” i „wydruki”.
Gdy poświadczają nieprawdę i ktoś się nimi „posłuży”, to wobec sprawcy mogą być zastosowane sankcje karne. Można posługiwać się (obiektywnie) wyłącznie dokumentem istniejącym poza KSeF.
Lepiej nie ściągać obcych faktur ustrukturyzowanych z KSeF – mogą poświadczać nieprawdę
Podatnicy na szkoleniach (i nie tylko) powtarzają pytanie dotyczące ryzyka ściągania z KSeF jakiegoś dokumentu, który poświadcza nieprawdę. Co im grozi? Bo przecież owo „ściągnięcie”, czyli wewnętrzne wygenerowanie elektronicznej wersji obcej faktury ustrukturyzowanej jest jej „użyciem poza KSeF” w rozumieniu art. 106gb ust. 5a ustawy o VAT. Dotyczy to zwłaszcza przypadku, gdy nabywca ma NIP, ale nie poinformował na podstawie art. 106ba tej ustawy, że posługuje się nim dla potrzeb danej czynności. Nie jest on objęty wówczas fikcją prawną „otrzymania” tej faktury, o której mowa w art. 106na ust. 3.
Aby uniknąć potencjalnych kłopotów (kto wie co będą myśleć na ten temat organy ścigania?) lepiej się nie dotykać do tych „kwitów” i nie ściągać ich z KSeF.
Ktoś, kto wpadł na pomysł, że ktoś, kto ma NIP musi na bieżąco „importować” z KSeF cały pojawiający się śmietnik i jednocześnie płacić (jak leci) te faktury oraz wprowadzać je do rejestru zakupowego, nie wie co mówi. Każdy dowcipniś czy oszust może spowodować, że jednego dnia na moim KSeF pojawi się dowolna ilość faktur potwierdzonych nieprawdą. I nikt owym oszustom niczego nie udowodni. Co zeznają? Że po prostu podatnik sporządzający wpisał błędny (przez pomyłkę) NIP innego podmiotu. Nie „używajmy” tych faktur poza KSeF.
Prof. dr hab. Witold Modzelewski, Instytut Studiów Podatkowych