Lato pod okiem fiskusa. Mandat za wodę i za pizzę – sezon na paragony już trwa

REKLAMA
REKLAMA
Mandat 2,5 tys. zł za błędną stawkę VAT na pizzy z krewetkami i 500 zł kary za butelkę wody sprzedaną bez paragonu – dwie głośne sprawy ostatnich tygodni przypominają, że okres urlopowy to dla administracji skarbowej czas wytężonej pracy w terenie. Kontrolerzy incognito mogą pojawić się w lokalu, na targowisku, w punkcie usługowym albo sezonowej wypożyczalni, a górna granica mandatu karnego skarbowego wynosi w 2026 r. 24 030 zł.
- Pizza za 2,5 tys. zł, woda za 500 zł
- Mandat pod znakiem zapytania
- Jak fiskus kontroluje w tym sezonie
- Tak było w poprzednich latach
- Wnioski dla sezonowego biznesu
Pizza za 2,5 tys. zł, woda za 500 zł
Pod koniec maja 2026 r. dwie pracownice skarbówki zamówiły w gdańskiej pizzerii pizzę z krewetkami, zapłaciły, a po posiłku okazały legitymacje i wystawiły właścicielowi mandat w wysokości 2500 zł. Powód: na paragonie widniała 8-proc. stawka VAT, właściwa dla typowej pizzy traktowanej jako gotowy posiłek, podczas gdy danie z owocami morza – nawet jeśli krewetki są jedynie dodatkiem – podlega stawce 23 proc. Faktyczne uszczuplenie podatku przy jednej pizzy wyniosło niespełna sześć złotych. Restaurator mandat przyjął i opłacił, stawkę w kasie poprawił, a sprawę nagłośnił ironicznym wpisem w mediach społecznościowych, który zebrał tysiące reakcji i uruchomił ogólnopolską dyskusję o proporcjonalności działań fiskusa.
REKLAMA
REKLAMA
Echa „krewetkowej” kontroli jeszcze nie ucichły, gdy 1 lipca 2026 r. szczecińska pierogarnia opisała podobną sytuację. Do lokalu, który od trzech dni działał w nowej lokalizacji, kilka minut przed otwarciem weszła kobieta i poprosiła o butelkę wody. Personel – jak relacjonują właściciele – chciał być uprzejmy i sprzedał wodę za 5 zł, mimo że kasa fiskalna nie była jeszcze uruchomiona. Klientka okazała się urzędniczką skarbową, a lokal został ukarany mandatem 500 zł za niezaewidencjonowanie sprzedaży. Wobec fali krytyki głos zabrał szef Krajowej Administracji Skarbowej Marcin Łoboda, który podkreślił, że kontrole nie są „prowokacjami”, i sprzeciwił się atakom na funkcjonariuszy wykonujących obowiązki zgodnie z prawem.
Mandat pod znakiem zapytania
Obie sprawy łączy ta sama instytucja: nabycie sprawdzające, uregulowane w art. 94k–94x ustawy o KAS i stosowane od 1 stycznia 2022 r. Pracownik lub funkcjonariusz KAS incognito kupuje towar albo usługę, a tożsamość ujawnia dopiero po zakończeniu transakcji. Jeżeli nie stwierdzono nieprawidłowości, czynność kończy się notatką służbową. Przy zakupie towaru kontroler co do zasady zwraca go sprzedawcy wraz z paragonem, ale wyjątki dotyczą m.in. towarów, których nie można ponownie sprzedać, oraz wykonanych usług. W razie stwierdzenia naruszeń kontroler może nałożyć mandat karny, o ile sprawca wyrazi zgodę na jego przyjęcie.
Część doradców podatkowych kwestionuje jednak wykorzystanie tej procedury do karania za błędną stawkę VAT. Wskazują, że w ramach nabycia sprawdzającego wolno badać wyłącznie to, czy obrót jest ewidencjonowany na kasie i czy wydano paragon, natomiast prawidłowość stawki powinna być weryfikowana w kontroli podatkowej lub celno-skarbowej. Za taką wykładnią przemawia również to, że sama KAS oficjalnie opisuje nabycie sprawdzające jako narzędzie służące weryfikacji, czy sprzedaż jest rejestrowana na kasie i czy klient otrzymuje paragon. Pojawiła się także argumentacja, że paragon z kasy fiskalnej nie jest „rachunkiem” w rozumieniu kodeksu karnego skarbowego, a zatem wadliwa stawka na paragonie w ogóle nie stanowi wykroczenia, za które można wystawić mandat. Kwestia pozostaje więc sporna. Resort finansów broni działań kontrolerów. Wiceszef KAS Zbigniew Stawicki tłumaczył w Sejmie, że nałożenie mandatu następuje w odrębnym postępowaniu mandatowym, a ukarany może odmówić przyjęcia mandatu albo w ciągu siedmiu dni złożyć wniosek o jego uchylenie.
REKLAMA
Jak fiskus kontroluje w tym sezonie
W 2026 r. skarbówka odchodzi od spektakularnych, ogólnopolskich akcji prowadzonych pod jednym szyldem na rzecz działań ciągłych, opartych na analizie ryzyka. Ministerstwo Finansów informuje, że nabycia sprawdzające prowadzone są przez cały rok, również w sezonie wakacyjnym, niekiedy w sposób koordynowany, a podmioty i branże typowane są tam, gdzie dane historyczne wskazują na największe ryzyko ukrywania sprzedaży. Na celowniku pozostaje gastronomia, handel targowiskowy, usługi fryzjerskie i kosmetyczne, wypożyczalnie sprzętu, ale też hotele i salony spa.
Statystyki pokazują, że narzędzie jest wykorzystywane coraz intensywniej. Rocznie KAS przeprowadza ponad 50 tys. nabyć sprawdzających. W samych pierwszych czterech miesiącach 2026 r. było ich 20 449; nieprawidłowości stwierdzono w 7751 przypadkach (37,9 proc.), a kontrolerzy nałożyli 7949 mandatów na łączną kwotę 10,7 mln zł. Dla porównania w całym 2025 r. wystawiono ponad 20 tys. mandatów na blisko 28 mln zł. Od 25 września 2025 r. limit jednorazowego wydatku na nabycie sprawdzające wzrósł z 2000 zł do 5000 zł, co pozwala fiskusowi sięgać także po towary i usługi o wyższej wartości.
Rosną również same sankcje. Ponieważ granice kar z kodeksu karnego skarbowego są powiązane z minimalnym wynagrodzeniem (4806 zł w 2026 r.), mandat za wykroczenie skarbowe może w tym roku wynieść od 480,60 zł do 24 030 zł. Eksperci zwracają uwagę, że sam mandat nie zawsze jest największym problemem: nabycie sprawdzające, które ujawni nieprawidłowości, może stać się sygnałem do dalszej weryfikacji rozliczeń przedsiębiorcy – zwłaszcza w VAT, podatku dochodowym, a w branżach objętych akcyzą także w akcyzie.
Nowością sezonu 2026 są korzystniejsze reguły kontroli planowych. Od 1 stycznia 2026 r. obowiązuje trzypoziomowy model oparty na ocenie ryzyka naruszenia prawa: podmioty o niskim ryzyku mogą być kontrolowane planowo nie częściej niż raz na pięć lat, a podmioty o średnim ryzyku – raz na trzy lata. Ponadto od 13 lipca 2025 r. roczny limit czasu trwania kontroli u mikroprzedsiębiorcy skrócono z dwunastu do sześciu dni roboczych. Przepisy przewidują jednak wyjątki, a ograniczenia te nie chronią przed nabyciem sprawdzającym, które nie jest klasyczną kontrolą przedsiębiorcy.
Tak było w poprzednich latach
Wakacyjne wzmożenie fiskusa ma długą tradycję. Już kilkanaście lat temu Ministerstwo Finansów prowadziło cykliczne akcje edukacyjno-kontrolne pod hasłem „Weź paragon”, kierowane latem do kurortów nadmorskich, a zimą do miejscowości górskich. Podczas wakacji 2013 r. nałożono w ich ramach 27 267 mandatów na łączną kwotę 7,22 mln zł, a jedna z zimowych edycji objęła 55 tys. przedsiębiorców i zakończyła się mandatami na 2,55 mln zł przy naruszeniach stwierdzonych u około 13 proc. skontrolowanych.
Nowy rozdział otworzyło nabycie sprawdzające. Akcja „Lato 2022”, prowadzona od 4 lipca do 28 sierpnia 2022 r., była pierwszym masowym zastosowaniem tej instytucji: 32 227 kontroli zakończyło się 7666 mandatami na około 9 mln zł, a nieprawidłowości stwierdzono w co czwartym przypadku. Dziennikarze, którzy dotarli wówczas do wewnętrznych dokumentów urzędów, opisywali logistykę operacji: czteroosobowe mobilne zespoły delegowane do kurortów na co najmniej pięć dni, wyposażone w samochody służbowe, mobilne drukarki i miniaturowe kamery do rejestrowania transakcji. Regionalny wymiar działań ilustruje akcja „Lato 2021” w pasie nadbałtyckim, w której zachodniopomorska KAS skontrolowała 5258 obiektów i nałożyła 534 mandaty.
Kierunek zmian jest zatem czytelny: mniej szyldów i konferencji prasowych, więcej analityki i punktowych działań. Liczba klasycznych kontroli spada, ale ich skuteczność – mierzona odsetkiem wykrytych nieprawidłowości i kwotami ustaleń – z roku na rok rośnie. W sezonie wakacyjnym znaczenie nabyć sprawdzających rośnie szczególnie w branżach sezonowych, w których obrót jest rozproszony, gotówkowy albo trudniejszy do bieżącej weryfikacji.
Wnioski dla sezonowego biznesu
Przedsiębiorca prowadzący działalność sezonową powinien założyć, że tajemniczy klient może pojawić się w każdej chwili – także przed formalnym otwarciem lokalu, o czym boleśnie przekonała się szczecińska pierogarnia. Kluczowe jest ewidencjonowanie każdej transakcji z chwilą przyjęcia zapłaty i wydawanie paragonu bez żądania klienta, niezależnie od formy płatności. Warto również zweryfikować matrycę stawek VAT zaprogramowaną w kasie, zwłaszcza w gastronomii, gdzie o wysokości podatku może przesądzić pojedynczy składnik dania. Ukarany mandatem nie jest przy tym bezbronny: może odmówić jego przyjęcia i przenieść spór na drogę sądową, a głosy ekspertów kwestionujące karanie za stawkę VAT w trybie nabycia sprawdzającego dają w takim sporze istotne argumenty.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA




