Skarbówka wydała właśnie korzystną interpretację. Studia podyplomowe można zaliczyć do kosztów

REKLAMA
REKLAMA
Aplikant adwokacki prowadzący jednoosobową działalność chciał ująć w kosztach czesne, opłatę rekrutacyjną, dojazdy na uczelnię i podręczniki związane ze studiami podyplomowymi z zakresu rynków kapitałowych. Dyrektor KIS potwierdził, że to koszt podatkowy. Kluczowe jest jednak spełnienie pewnych warunków.
- Czego dotyczyła sprawa
- Co odpowiedział fiskus
- Co to oznacza dla PIT
- Gdzie jest granica zaliczenia w koszty
Czego dotyczyła sprawa
O interpretację wystąpił prawnik, który prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą i świadczy usługi jako aplikant adwokacki, a w przyszłości zamierza wykonywać zawód adwokata. Rozlicza się według skali podatkowej i jest czynnym podatnikiem VAT. W swojej praktyce specjalizuje się w obsłudze przedsiębiorców, w tym spółek prawa handlowego, oraz we współpracy z kancelariami adwokackimi i radcowskimi, które obsługują biznes.
REKLAMA
REKLAMA
Podatnik uznał, że do skutecznego prowadzenia takiej praktyki potrzebuje wiedzy wykraczającej poza samo prawo – z zakresu finansów, rynków kapitałowych i ekonomii. Dlatego zaplanował dwusemestralne studia podyplomowe na publicznej uczelni (rok akademicki 2026/2027), obejmujące m.in. analizę fundamentalną i techniczną spółek, teorię rynku kapitałowego, zarządzanie funduszami inwestycyjnymi, matematykę finansową i ekonometrię. Chciał potwierdzić, że do kosztów uzyskania przychodów może zaliczyć czesne, jednorazową opłatę rekrutacyjną, koszty dojazdów oraz materiały edukacyjne.
Co odpowiedział fiskus
Dyrektor KIS uznał stanowisko podatnika za prawidłowe. Punktem wyjścia jest art. 22 ust. 1 ustawy o PIT, zgodnie z którym kosztem jest wydatek poniesiony w celu osiągnięcia przychodów albo zachowania lub zabezpieczenia ich źródła, o ile nie został wyłączony w art. 23 ustawy. Organ przypomniał, że wydatek musi spełniać łącznie trzy warunki:
- pozostawać w związku przyczynowo-skutkowym z przychodami lub ich źródłem,
- nie znajdować się na liście wyłączeń z art. 23 ust. 1 ustawy o PIT,
- być właściwie udokumentowany.
W ocenie organu wydatki na opisane studia ten test przechodzą. Są bowiem związane z podnoszeniem kwalifikacji zawodowych i zdobywaniem wiedzy, która zostanie wykorzystana w działalności prawniczej – a fachowa znajomość finansów i rynków kapitałowych podnosi wartość usług świadczonych przedsiębiorcom i może przełożyć się na wyższe przychody. Podobne stanowisko KIS zajmował już wcześniej – m.in. w interpretacji z 25 września 2024 r., na którą we wniosku powoływał się sam podatnik.
REKLAMA
Co to oznacza dla PIT
Korzyść jest wymierna, choć jej wielkość zależy od kilku zmiennych. Jeżeli pełne 10 000 zł stanowiłoby koszt uzyskania przychodów, zmniejszenie samego PIT może wynieść 1 200 zł przy stawce 12 proc., 1 900 zł przy podatku liniowym (19 proc.) albo – gdy cała kwota obniża dochód opodatkowany stawką 32 proc. – 3 200 zł. Faktyczna korzyść zależy jednak od wysokości dochodu, formy opodatkowania, rozliczenia VAT (u czynnego podatnika odliczony VAT nie jest kosztem PIT) oraz ograniczeń dotyczących wydatków samochodowych.
Kluczowa jest jednak dokumentacja. Wnioskodawca wskazał, że każdy z wydatków udokumentuje fakturami: uczelnia wystawia faktury za czesne i opłatę rekrutacyjną, dojazdy potwierdzą faktury za paliwo (samochód używany w działalności na zasadzie mieszanej, bez ewidencji przebiegu) lub bilety, a materiały edukacyjne – faktury za książki. Dokument potwierdza jednak przede wszystkim poniesienie wydatku – jego związek ze studiami i działalnością podatnik powinien umieć wykazać odrębnie.
W przypadku dojazdów samochodem trzeba dodatkowo uwzględnić ustawowe limity wydatków samochodowych. Przy aucie firmowym używanym także prywatnie kosztem jest co do zasady 75 proc. wydatków eksploatacyjnych (art. 23 ust. 1 pkt 46a ustawy o PIT), a przy prywatnym samochodzie przedsiębiorcy niewprowadzonym do majątku firmy – tylko 20 proc. (art. 23 ust. 1 pkt 46).
Interpretacja indywidualna chroni wyłącznie tego, kto o nią wystąpił, i tylko w opisanym przez niego stanie faktycznym. Inny przedsiębiorca, który chce mieć taką samą pewność, powinien złożyć własny wniosek do dyrektora KIS.
Gdzie jest granica zaliczenia w koszty
Rozstrzygnięcie nie oznacza, że każde studia trafią do kosztów. Fiskus konsekwentnie odróżnia wydatki podnoszące kwalifikacje wykorzystywane w prowadzonej już działalności od wydatków o charakterze osobistym albo służących zdobyciu zawodu w oderwaniu od aktualnego źródła przychodów. Decyduje realny, dający się wykazać związek nauki z tym, czym przedsiębiorca faktycznie się zajmuje. W omawianej sprawie ten związek był czytelny: prawnik obsługujący biznes uczy się finansów i rynków kapitałowych.
Dlatego przed zaksięgowaniem czesnego warto odpowiedzieć sobie na proste pytanie: czy jestem w stanie wykazać, że ta wiedza służy mojej firmie i moim przychodom? Jeśli tak – i mam na to dokumenty – koszt jest do obrony. Jeśli związek jest wątły, bezpieczniej wystąpić o własną interpretację, zanim wydatek trafi do księgi.
art. 22 ust. 1 oraz art. 23 ust. 1 pkt 43, 46 i 46a ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2026 r. poz. 592 ze zm.)
Powołane interpretacje:
– interpretacja indywidualna Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z 12 sierpnia 2026 r., sygn. 0112-KDIL2-2.4011.635.2026.2.IM
– interpretacja indywidualna Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z 25 września 2024 r., sygn. 0112-KDIL2-2.4011.587.2024.2.MC
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA





