REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Rząd podniesie próg podatkowy, ale to za mało. 300 zł miesięcznie i koniec

Rząd podniesie próg podatkowy, ale to za mało. 300 zł miesięcznie i koniec
Rząd podniesie próg podatkowy, ale to za mało. 300 zł miesięcznie i koniec
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Od 2027 roku drugi próg podatkowy ma wzrosnąć ze 120 do 130 tys. zł, a część podatników zyska nową stawkę 24 proc. Maksymalna korzyść ma wynieść około 300 zł miesięcznie. Problem w tym, że kwota wolna od podatku pozostanie na poziomie 30 tys. zł, a próg, który od 2022 roku nie był waloryzowany, powinien dziś wynosić około 180 tys. zł, gdyby zachował relację do przeciętnego wynagrodzenia. Eksperci Warsaw Enterprise Institute oceniają, że proponowane zmiany są tylko częściową ulgą, a ich koszt w dużej mierze poniosą przedsiębiorcy i największe firmy.

rozwiń >

Drugi próg podatkowy wzrośnie do 130 tys. zł. Jest też stawka 24 proc.

Od 2027 roku ma nastąpić podniesienie drugiego progu podatkowego ze 120 do 130 tys. zł oraz wprowadzenie nowej, pośredniej stawki 24 proc. dla dochodów mieszczących się w przedziale 130–150 tys. zł. Dopiero powyżej tej granicy zastosowanie znajdzie stawka 32 proc.[1] Rząd szacuje, że rozwiązanie obejmie ponad 3,5 mln podatników, przede wszystkim pracowników etatowych.[2]

REKLAMA

REKLAMA

Propozycja nie zmienia kwoty wolnej od podatku, która pozostaje na poziomie 30 tys. zł, niezmienionym od 1 lipca 2022 r.[3] Na pierwszy rzut oka przesunięcie drugiego progu podatkowego i dodanie bufora w postaci stawki 24 procent to ulga dla wielu specjalistów. Mniej zapłacą państwu, a więcej zostanie w ich portfelach. Czy będzie to realna korzyść, to już jednak osobna kwestia.

300 zł miesięcznie. Tyle maksymalnie zyska podatnik

Według Ministerstwa Finansów wspomniane korzyści będą oscylować wokół 3600 zł rocznie, co w przeliczeniu na miesiąc daje zaledwie 300 zł oszczędności. Nie jest to kwota bez znaczenia i nie zamierzamy jej bagatelizować.

Jednocześnie warto pamiętać, że drugi próg dotyczy dochodu, a nie przychodu brutto, więc w przypadku pracownika etatowego granica 120 tysięcy złotych odpowiada wynagrodzeniu rzędu 11,5 do 12 tysięcy złotych brutto miesięcznie. Mówimy zatem o ekspertach, kadrze inżynierskiej i menedżerach średniego szczebla, a więc o rdzeniu polskiej klasy średniej. Trudno sobie wyobrazić, że będzie to dla tej grupy odczuwalna ulga finansowa.

REKLAMA

Autopromocja
Konferencja stacjonarna

V Ogólnopolskie Forum Biur Rachunkowych

16.09.2026 8:30-17:10 Warszawa

Praktyczna wiedza • Najlepsi Eksperci • Stoły dyskusyjne

Próg podatkowy powinien wynosić około 180 tys. zł. Rząd proponuje 130 tys. zł

Skala tej ulgi wygląda jeszcze skromniej w zestawieniu ze zmianami, jakie zaszły od czasu ustanowienia progu. Kwota 120 tys. zł obowiązuje od 2022 r.[4] i nie była od tego czasu waloryzowana, a przeciętne wynagrodzenie wzrosło w tym okresie z 6156,25 zł do 9233,13 zł, czyli o blisko 50 proc.[5] Gdyby próg zachował tę samą relację do przeciętnej płacy, powinien dziś wynosić około 180 tys. zł. Rząd proponuje 130 tys. zł. Nie jest to więc obniżka obciążeń, lecz zwrot części tego, co przez cztery lata pochłonęła inflacja.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Wykres 1. Drugi próg podatkowy PIT: stan obecny, propozycja rządu oraz poziom odtwarzający relację progu do przeciętnego wynagrodzenia z 2022 r. (tys. zł)

progi podatkowe od 2027 roku

progi podatkowe od 2027 roku

Media

Źródło: opracowanie własne na podstawie art. 27 ust. 1 ustawy o PIT oraz komunikatów Prezesa GUS w sprawie przeciętnego wynagrodzenia w II kw. 2022 r. i II kw. 2026 r.

Kto zapłaci za niższy PIT? Rząd wskazuje trzy źródła finansowania

Zapowiedziano również trzy źródła sfinansowania tej zmiany. Po pierwsze, powrót do wcześniejszego limitu przychodów uprawniającego do ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych, z obecnych 2 mln euro do 250 tys. euro, czyli około 1 mln zł. Po drugie podniesienie stawki CIT z 19 do 22 proc. dla podmiotów o rocznych przychodach przekraczających 50 mln euro oraz dla podatkowych grup kapitałowych. Po trzecie, podwyższenie daniny solidarnościowej do 5 proc. nadwyżki ponad 1 mln zł dochodu.

Tak samo negatywnie na polskiej gospodarce odbije się podniesienie CIT. Badania OECD, wskazują, że ten podatek jest najbardziej szkodliwym dla wzrostu gospodarczego rodzajem daniny[6]. Wynika to z tego, że jego ciężar w praktyce nie spada na firmę. W praktyce ten ciężar bardzo szybko rozlewa się po całej gospodarce. W znacznej mierze zostaje on bowiem przerzucony na pracowników, którzy zderzają się z wyhamowaniem podwyżek, oraz na zwykłych konsumentów, uderzonych wyższymi cenami na półkach. Z kolei inwestorzy, widząc niższą stopę zwrotu, po prostu zrezygnują z tworzenia w Polsce nowych miejsc pracy.

Trzecim elementem jest podwyższenie daniny solidarnościowej do 5 proc.[7] które dla osób przekraczających 1 mln zł dochodu oznacza łączne obciążenie na poziomie 37 proc. Dotyczy to grupy niewielkiej, lecz mobilnej, dysponującej realną możliwością zmiany rezydencji podatkowej.

Klasa średnia to nie tylko etatowcy. Zmiany uderzą w przedsiębiorców

W polskiej gospodarce klasa średnia w przeważającej mierze nie jest klasą etatową. W 2024 r. na 2,37 mln aktywnych przedsiębiorstw niefinansowych, 99,8 proc. przypadło na sektor MŚP, a 2,3 mln, stanowiły same mikroprzedsiębiorstwa. Aż 86,6 proc. podmiotów sektora MŚP to osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą[8]. Ten sam specjalista, który na etacie ma zyskać 300 zł miesięcznie, jako przedsiębiorca straci prawo do ryczałtu i utonie w wyższych kosztach księgowych.

Przedsiębiorca może stracić 65,2 tys. zł rocznie. To 18 razy więcej niż zyska etatowiec

Przykładowo konsultant IT rozliczający się ryczałtem 12 proc. przy przychodzie 1,2 mln zł zapłaci dziś 144 tys. zł podatku. Po utracie ryczałtu, na podatku liniowym od dochodu 1,08 mln zł, zapłaci 205,2 tys. zł, powiększone o 4 tys. zł daniny solidarnościowej. Różnica wynosi 65,2 tys. zł rocznie, czyli osiemnastokrotność tego, co ten sam człowiek zyskałby jako pracownik na podniesieniu progu.

Wykres 2. Roczna zmiana obciążenia podatkowego: pracownik etatowy w drugim progu podatkowym wobec przedsiębiorcy tracącego prawo do ryczałtu (zł)

roczna zmiana obciążenia podatkowego

roczna zmiana obciążenia podatkowego

Media

Źródło: opracowanie własne

Polska ma problem z deficytem i długiem. Rząd podnosi kolejne podatki

Każda zmiana podatkowa jest podejmowana z myślą stronie dochodowej budżetu, lecz bilans finansów publicznych ma dwie strony, a o drugiej Premier nie mówi ani słowa. Deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych wyniósł w 2025 r. 7,2 proc. PKB, a dług wzrósł z 54,8 do 59,7 proc. PKB.[9] Polska pozostaje w unijnej procedurze nadmiernego deficytu, państwowy dług publiczny ma przekroczyć ustawowy próg 55 proc. właśnie w 2027 r., a obsługa zadłużenia pochłonęła w okresie styczeń – maj 2026 r. 31,6 mld zł, o 7,2 mld zł więcej niż rok wcześniej.[10]

Zapowiedziane rozwiązania rządu wpisują się w konsekwentny wzorzec: od stycznia 2026 r. CIT dla banków komercyjnych wzrósł z 19 do 30 proc., od 2027 r. ma wzrosnąć CIT dla największych firm i danina solidarnościowa. Państwo systematycznie zwiększa obciążenia, ale uparcie odmawia racjonalizacji swoich wydatków, wciąż bezrefleksyjnie pompując miliardy w rozbudowane programy socjalne.

Polski system podatkowy jest zbyt skomplikowany. Zajmuje 35. miejsce w OECD

Z kolei problemem polskiego systemu podatkowego nie są same stawki, lecz jego skrajna zawiłość i nieprzejrzystość. Przedsiębiorcy i księgowi dosłownie toną w gąszczu wciąż zmieniających się interpretacji. W najnowszym zestawieniu International Tax Competitiveness Index 2025, nasz system podatkowy zajmuje 35. miejsce wśród państw OECD. To dobitnie pokazuje, że Polska, zamiast przyciągać, skutecznie zniechęca inwestorów brakiem jakiejkolwiek stabilności i przejrzystości.[11]

Zamiast kolejnych zmian potrzebna jest przebudowa systemu podatkowego

Zamiast majstrowania przy limitach i ciągłego łatania dziur, system potrzebuje fundamentalnej przebudowy. WEI od lat konsekwentnie prezentuje spójny model w swoim raporcie Agenda Polska 2030. Polska reforma podatkowa. Opowiadamy się za całkowitym przebudowaniem obecnego system PIT oraz składek ZUS, proponując w to miejsce jeden, prosty podatek od funduszu płac. Z kolei opodatkowanie firm powinno opierać się na jednolitym podatku przychodowym, co wyeliminowałoby wielomilionowe ucieczki podatkowe i ukróciło koszty administracyjne. Podatki muszą być przejrzyste do obliczenia dla przedsiębiorcy i tanie w egzekwowaniu przez państwo.

300 zł ulgi dla jednych, wyższe obciążenia dla innych. Taki ma być bilans reformy

Kompleksowa reforma systemu to jedyny moment, w którym koszt trudnych, ale koniecznych cięć po stronie wydatkowej można zrównoważyć wyraźną korzyścią w portfelu obywatela. Rząd jednak po raz kolejny idzie na skróty. Podatnik ma po prostu zapłacić więcej, by władza mogła dalej utrzymywać socjalne status quo, nie podejmując najmniejszej próby systemowego uzdrowienia finansów publicznych.

Przypisy:

[1] Skala podatkowa w obecnym brzmieniu przewiduje stawkę 12 proc. do 120 tys. zł podstawy obliczenia podatku, pomniejszoną o kwotę zmniejszającą podatek w wysokości 3600 zł, oraz 32 proc. od nadwyżki ponad tę kwotę.

[2] D. Tusk: od 2027 r. 130 tys. zł II próg podatkowy w PIT i nowa stawka 24 proc. z nowym progiem 150 tys. zł. Niższy limit dla ryczałtu, a CIT wzrośnie do 22 proc. dla największych firm, Infor.pl za PAP, 19 sierpnia 2026 r.

[3] Art. 27 ust. 1a ustawy o PIT. Kwota zmniejszająca podatek w wysokości 3600 zł odpowiada kwocie wolnej wynoszącej 30 000 zł rocznie, obowiązującej od 1 lipca 2022 r.

[4] Komunikat Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego z dnia 9 sierpnia 2022 r. w sprawie przeciętnego wynagrodzenia w drugim kwartale 2022 r. (M.P. poz. 764).

[5] Komunikat Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego w sprawie przeciętnego wynagrodzenia w drugim kwartale 2026 r.

[6] A. Mengden, A. Nieder, International Tax Competitiveness Index 2025, Tax Foundation, 20 października 2025 r., za: OECD, Tax Policy Reform and Economic Growth.

[7] Art. 30h ustawy o PIT.

[8] Raport o stanie sektora małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce 2026, Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, Warszawa 2026, rozdział 1, na podstawie danych GUS za 2024 r.

[9] Komunikat dotyczący deficytu i długu sektora instytucji rządowych i samorządowych w 2025 r., Główny Urząd Statystyczny, notyfikacja fiskalna z 22 kwietnia 2026 r.

[10] Strategia zarządzania długiem sektora finansów publicznych w latach 2026–2029, Ministerstwo Finansów; Szacunkowe wykonanie budżetu państwa w okresie styczeń–maj 2026 r., Ministerstwo Finansów.

[11] A. Mengden, A. Nieder, International Tax Competitiveness Index 2025, Tax Foundation, 20 października 2025 r.

Źródło: STANOWISKO WEI. Rząd proponuje nam klasyczną podatkową iluzję

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Księgowość
Księgowa może zobaczyć dane podatkowe firmy bez telefonowania do urzędu. Nowa funkcja e-Urzędu Skarbowego

Przedsiębiorca może dziś udostępnić księgowej bezpośredni wgląd m.in. w zaksięgowane deklaracje, wpłaty i zwroty podatków. Wcześniej część tych informacji trzeba było uzgadniać z urzędem telefonicznie albo przekazywać do biura rachunkowego w formie zestawień czy screenów. Nowa funkcja e-Urzędu Skarbowego ma więc znaczenie nie tylko dla wygody – może ograniczyć czas poświęcany na obsługę rozliczeń, a tym samym koszty pracy przedsiębiorcy i księgowej.

W 2027 roku zapłacimy więcej. Nowe podatki i opłaty uderzą w Polaków i firmy

Podwyżka drugiego progu PIT do 130 tys. zł to tylko część zmian, które czekają podatników w 2027 roku. W górę pójdą m.in. akcyza na papierosy i alkohol, opłata cukrowa oraz CIT dla największych firm. Część przedsiębiorców może zapłacić nawet dziesiątki tysięcy złotych więcej rocznie. Sprawdzamy, co dokładnie zmieni się od przyszłego roku i ile może kosztować podatników jesienno-zimowy pakiet zmian.

Rząd podniesie próg podatkowy, ale to za mało. 300 zł miesięcznie i koniec

Od 2027 roku drugi próg podatkowy ma wzrosnąć ze 120 do 130 tys. zł, a część podatników zyska nową stawkę 24 proc. Maksymalna korzyść ma wynieść około 300 zł miesięcznie. Problem w tym, że kwota wolna od podatku pozostanie na poziomie 30 tys. zł, a próg, który od 2022 roku nie był waloryzowany, powinien dziś wynosić około 180 tys. zł, gdyby zachował relację do przeciętnego wynagrodzenia. Eksperci Warsaw Enterprise Institute oceniają, że proponowane zmiany są tylko częściową ulgą, a ich koszt w dużej mierze poniosą przedsiębiorcy i największe firmy.

Zmiany w VAT 2027 – cudowne rozmnożenie podatników. Prof. Modzelewski: litości - nie uchwalajcie tych przepisów

Nonsensy nowelizacji przepisów podatkowych, a zwłaszcza ustawy o VAT, biją wszelkie rekordy. Wydawałoby się, że to KSeF jest tu największym „osiągnięciem”. Bynajmniej: kończą się prace legislacyjne na temat cudownego rozmnożenia liczby podatników VAT w rolnictwie, leśnictwie i gospodarstwach rybackich – pisze prof. dr hab. Witold Modzelewski.

REKLAMA

Praca jako księgowa - jak zdobyć niezbędne kompetencje?

Zastanawiasz się, jak rozpocząć karierę w obszarze finansów, ale nie wiesz, od czego zacząć. Ten zawód od lat cieszy się ogromnym zainteresowaniem osób poszukujących stabilnego zatrudnienia oraz satysfakcjonujących zarobków. Aby jednak sprawnie poruszać się w gąszczu przepisów podatkowych, musisz zdobyć konkretne umiejętności oraz rzetelną wiedzę praktyczną. Przekonasz się szybko, że droga do zdobycia nowego zawodu jest znacznie prostsza, niż może się wydawać na pierwszy rzut oka. Poznaj najważniejsze aspekty przygotowania do tej roli i dowiedz się, jakie wykształcenie otworzy Ci drzwi do biur rachunkowych.

Polacy chcą kwoty wolnej 60 tys. zł. Rządowa propozycja to za mało

Niespełna 41 proc. badanych wskazało podniesienie kwoty wolnej od podatku jako najbardziej potrzebną zmianę w PIT – wynika z sondażu CBOS opublikowanego przez „Dziennik Gazetę Prawną”. Większość ankietowanych chciałaby realizacji obietnicy wyborczej Koalicji Obywatelskiej z 2023 roku, czyli podniesienia kwoty wolnej do 60 tys. zł. Rząd proponuje jednak inne rozwiązanie. Jak Polacy oceniają planowane zmiany i co może oznaczać to dla kampanii wyborczej w 2027 roku?

Sam dopłacasz zaległą zaliczkę na CIT lub PIT? Skarbówka chce od Ciebie dwa razy wyższych odsetek [interpretacja KIS]

Odsetki od zaległej zaliczki na CIT lub PIT sięgają 10,5 proc. rocznie. Gdy sam wykryjesz niedopłatę i dopłacisz podatek, skarbówka żąda pełnej stawki, choć NSA pozwala zapłacić połowę. Może okazać się że korzystniej skorygować niedopłatę przy zeznaniu rocznym.

12 i 32 proc. oraz stawka pomostowa 24 proc. Reforma ma podnieść próg, ale jest jeden problem

Próg podatkowy ma wzrosnąć ze 120 do 130 tys. zł, a między stawkami 12 i 32 proc. ma pojawić się stawka pomostowa 24 proc. Dla części podatników oznacza to niższe obciążenia, ale zapowiadane zmiany nie rozwiązują podstawowego problemu polskiej skali podatkowej. Maksymalna stawka nadal będzie osiągana przy stosunkowo niskim poziomie dochodów, a planowana reforma może jednocześnie ograniczyć możliwości korzystania z ryczałtu i odsunąć w czasie podwyższenie kwoty wolnej od podatku.

REKLAMA

Kwalifikacje podatnika a uzyskiwanie przychodu. Dyrektor KIS wypowiedział się w sprawie kosztów studiów przedsiębiorcy

Czy kwalifikacje przedsiębiorcy mają wpływ na uzyskiwane przez niego przychody, a tym samym, czy koszty związane z ich podnoszeniem mogą zostać zaliczone do kosztów uzyskania przychodów? Dyrektor KIS wydający interpretację indywidualną nie miał wątpliwości związanych z granicą pomiędzy wydatkami osobistymi, a służbowymi.

Jak wygrać przetarg medyczny? Poradnik dla firm bez działów przetargów

Jak wygrywa się przetarg? Najczęściej nie dzięki największemu działowi prawnemu, ale dzięki dobrze dobranemu postępowaniu, poprawnej analizie SWZ, realistycznej wycenie i ofercie złożonej bez błędów formalnych. Wiele firm pyta też: jak stanąć do przetargu, jak znaleźć, kto wygrał przetarg i z jakiego powodu można unieważnić przetarg. W tym artykule pokazujemy, że do skutecznego udziału w zamówieniach publicznych nie zawsze potrzebujesz własnego działu przetargowego - możesz działać samodzielnie, z pomocą zewnętrznych ekspertów lub z narzędziami, które automatyzują monitoring, analizę dokumentacji i przygotowanie oferty.

Zapisz się na newsletter
Chcesz uniknąć błędów? Być na czasie z najnowszymi zmianami w podatkach? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA