VAT w 2027 roku: dodatkowy podatek za zakup tańszej usługi

REKLAMA
REKLAMA
Niedługo zostanie uchwalony kolejny potworek legislacyjny w ustawie o VAT – pisze prof. dr hab. Witold Modzelewski. Zmiany te mają obowiązywać od 2027 roku.
- Kara za zakup tańszej usługi
- Kim są autorzy „reform” w VAT?
- Czy sztuczna inteligencja pisze przepisy dot. VAT?
Kara za zakup tańszej usługi
Podatnik tego podatku kupując usługi np. związane z reklamą, oprogramowaniem lub rachunkowością lub „pozostałe usługi profesjonalne, naukowe, techniczne gdzie indziej nie sklasyfikowane”, będzie odpowiadać za zaległości podatkowe usługodawcy, jeśli (tu cytuje): „miał uzasadnione podstawy do tego, aby przypuszczać, że cała kwota podatku przypadająca na dokonanie na jego rzecz (…) świadczenia usług lub jej część nie zostanie zapłacona na rachunek urzędu skarbowego, jeśli (…) cena za (…) wykonanie usługi była bez uzasadnienia ekonomicznego niższa od ich wartości rynkowej”. Kto nie wierzy, że takie oto przepisy można uchwalić w parlamencie – niech sprawdzi: ustawa z 17 lipca 2026 r. o zmianie ustawy o VAT. Czyli gdy uda się znaleźć taniego usługodawcę, którego oferta jest korzystniejsza niż liderów rynku (można się domyślać - zagranicznych), to odpowiadasz za jego długi podatkowe czyli musisz zapłacić kwotę jego VAT-u.
Możesz się z tego wyplątać tylko w jeden sposób: musisz sam wykazać, że ten warunek nie miał wpływu na niezapłacenie podatku przez usługodawcę (art. 105a ust. 4 ustawy o VAT); nie tobie drogi podatniku trzeba udowodnić – to ty musisz wykazać coś, czego nie możesz udowodnić, bo przecież nie wiesz dlaczego twój kontrahent nie zapłacił podatku (może zapomniał). Aby uniknąć tej odpowiedzialności trzeba przepłacać za nabywane usług: żadnego targowania się, żadnych cenowych sukcesów negocjacyjnych.
REKLAMA
REKLAMA
Ale to jeszcze nie koniec rewelacji zamieszczonych w tej nowelizacji. Odpowiedzialność ta nie powstaje (nowy pkt. 6 ust. 3 art. 105a ustawy o VAT) „do nabycia (…) usług, za które podatnik dokonał zapłaty z zastosowaniem mechanizmu podzielonej płatności, chyba że zachodzą przypadki” gdy faktura:
- została wystawiona przez podmiot nieistniejący,
- potwierdza czynność, która nie została dokonana.
Czy dobrze rozumiemy to, co tu jest napisane? Ponosimy odpowiedzialność za zaległości podatkowe podmiotu, który nie istnieje (jak go nie ma, to nie może mieć zaległości podatkowych) albo który nie wykonał usługi, której my oczywiście nie mogliśmy nabyć, bo jej nie było. Ten drugi przypadek wymaga szczególnego zastanowienia: odpowiadamy za zaległości podatkowe z tytułu braku usługi, a mimo jej braku zapłaciliśmy przy zastosowaniu (w dodatku) mechanizmu podzielonej płatności, choć podmiot, inny nie wykonał tej usługi, nie może mieć zaległości podatkowych z tego tytułu, bo niewykonanie usługi nie podlega opodatkowaniu.
Czy trzeba cos tu jeszcze dodać? Dla mnie wystarczy.
Kim są autorzy „reform” w VAT?
Do niedawna powszechnie podejrzewano, że autorami tego rodzaju „reform” w podatku od towarów i usług (ale nie tylko) są ludzie, którzy nie wiedzą, że nie znają się na tym podatku, albo jest jeszcze gorzej; są przekonani, że wiedzą lepiej, względnie działają w złej wierze. Psucie prawa podatkowego przez tych, którzy robili to pod pretekstem „upraszczania” lub „harmonizacji” podatków, stało się trwałym „dorobkiem” naszego prawodawcy. Nie chcę przypominać „Polskiego Ładu”, bo ten przypadek dobrze znamy. Sięgnę do nieco dalszej przeszłości: w latach 2003-2004, podczas prac nad opracowaniem unijnych wersji VAT-u i akcyzy, pojawili się nie wiadomo skąd nowi eksperci, którzy wygłaszali tyrady na temat rzekomej „doskonałości” prawa UE, zatajając wszystkie znane wówczas jego patologie. Dziś wiemy, że bez tej mistyfikacji, w której uczestniczyły ochoczo ówczesne media, nie udałoby się w następnych dziesięcioleciach wykorzystać do wyłudzeń tych podatków dziesiątków (setek?) tysięcy naiwnych podatników: oszustom byli potrzebni „pożyteczni idioci”, którzy uwierzyli w mistyfikację na temat unijnej wersji VAT-u. Przed 2004 rokiem nie było „karuzeli podatkowych”.
REKLAMA
Czy sztuczna inteligencja pisze przepisy dot. VAT?
Dziś jednak rodzą się inne podejrzenia: prawdopodobnie przepisy te pisze - podobnie jak pewna pani zachwalana przez szefa rządu jako „najwybitniejsza specjalistka od marki”, … sztuczna inteligencja, która korzystając z nieprzebranych zasobów nonsensów na temat VAT-u, które zgromadzono w internecie. To przecież można sprawdzić: chyba żaden urzędnik nie przyzna się do ich autorstwa.
Najważniejsze, że tego rodzaju aktywność legislacyjna jest całkowicie bezkarna: AI nie da się zdymisjonować.
Prof. dr hab. Witold Modzelewski
Podstawa prawna: Ustawa o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług oraz ustawy o zasadach ewidencji i identyfikacji podatników i płatników – uchwalona przez Sejm 17 lipca 2026 r.; w sierpniu Senat wniósł poprawki do tej ustawy i skierował je do Komisji Finansów Publicznych Sejmu.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA


