Okazuje się, że liczba tzw. donosów do skarbówki rośnie z roku na rok, ale eksperci studzą emocje. Wskazują, że za większością zgłoszeń nie stoją realne nadużycia, ale konflikty osobiste, zazdrość i napięcia społeczne. Dane wyraźnie pokazują też, że ogromna część sygnałów trafiających do KAS jest anonimowa i często trudna do zweryfikowania.