REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Kiedy możliwa jest rejestracja domeny z końcówką .eu

Patrycja Dzięgielewska
inforCMS

REKLAMA

REKLAMA

W dniu 19 lipca 2012 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok, w którym stwierdził, że osoby, które nie są uprawnione do komercyjnego wykorzystywania znaku towarowego zgodnie z jego swoistymi funkcjami, nie są licencjobiorcami mogącymi wnieść o rejestrację znaku jako nazwy domeny .eu w tzw. okresie sunrise (sprawa C-376/11).

Zgodnie z regulacjami Parlamentu Europejskiego, Rady Unii Europejskiej oraz Komisji Europejskiej, od końca 2005 roku rozpoczęto rejestrację internetowych nazw domen jako Domen Najwyższego Poziomu z końcówką .eu. W okresie pierwszych czterech miesięcy, czyli w tzw. okresie sunrise, do złożenia takiego wniosku uprawnieni byli jedynie właściciele wcześniejszych praw oraz podmioty publiczne. Wprowadzone zostało ponadto zróżnicowanie między właścicielami wcześniejszych praw. Dwa pierwsze miesiące zostały bowiem zarezerwowane dla właścicieli krajowych i wspólnotowych znaków towarowych oraz oznaczeń geograficznych. Takiego uprzywilejowanego traktowania mogli się także domagać korzystający z tych znaków licencjobiorcy. W nawiązaniu do tych unijnych regulacji w powyższym wyroku TS UE stwierdził, że sprzeczne z ich celami jest umożliwienie właścicielowi znaku towarowego dokonania rejestracji domeny z końcówką .eu, jeżeli nie ma on siedziby w Unii Europejskiej (dalej „UE”), a jedynie posługuje się on pośrednikiem przy uzyskiwaniu prawa do nazwy.

REKLAMA

REKLAMA

Autopromocja

W przedmiotowej sprawie amerykańskie przedsiębiorstwo Walsh Optical (dalej „WO”), zajmujące się internetową sprzedażą produktów z branży optycznej, za pośrednictwem strony www.lensworld.com, chciało rozszerzyć swoją działalność o sprzedaż także za pośrednictwem identycznie brzmiącej domeny z końcówką .eu. W trakcie rejestracji domeny problemem okazała się jednak wcześniejsza rejestracja krajowego znaku towarowego „Lensword” przez konkurencyjną spółkę Pie Optiek (dalej „PO”), mającą siedzibę w Belgii.

W związku z powyższym WO zdecydował się na rejestrację samego znaku towarowego „Lensworld” w Beneluksie, a następnie na zawarcie porozumienia licencyjnego z belgijską firmą doradczą Bureau Gevers ( dalej „BG”). Na mocy tego porozumienia, BG miało zwrócić się we własnym imieniu, lecz na rzecz WO, z wnioskiem o rejestrację nazwy domeny z końcówką .eu. BG miało dokonać tego w tzw. okresie sunrise.

W pierwszym możliwym terminie wniosek o rejestrację domeny „www.lensworld.eu” złożony został przez BG do European Registry for Internet Domains (EURiD) - podmiotu zajmującego się prowadzeniem rejestru Domen Najwyższego Poziomu .eu. Ponad miesiąc później z wnioskiem dotyczącym rejestracji identycznie brzmiącej domeny wystąpił również PO. Wniosek ten został jednak odrzucony z uwagi na wcześniejsze złożenie wniosku przez BG.

REKLAMA

PO uznając działanie BG za nadużycie i spekulację, wniósł sprawę do Sądu Apelacyjnego w Brukseli, który następnie zwrócił się z wnioskiem do TS UE o sprecyzowanie pojęcia licencjobiorcy, który zgodnie z ww. przepisami unijnymi uprawniony był do złożenia wniosku o rejestrację domeny z końcówką .eu w pierwszej fazie okresu sunrise.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

 

W odpowiedzi na pytanie prejudycjalne, na wstępie TS UE stwierdził, że w prawie wspólnotowym brak jest definicji pojęcia „licencjobiorcy”. TS UE wskazał przy tym, że celem stworzenia Domeny Najwyższego Poziomu .eu było zwiększenie widoczności rynku wewnętrznego na wirtualnym rynku opartym na Internecie poprzez stworzenie wyraźnego związku z UE oraz umożliwienie w ten sposób przedsiębiorstwom, organizacjom i osobom fizycznym w UE rejestrację w określonej domenie, która uczyni ten związek oczywistym.

Podkreślając znaczenie warunku terytorialnego, TS UE orzekł, że umożliwienie uzyskania domeny z końcówką .eu właścicielowi wcześniejszego prawa, który nie ma siedziby na terytorium Unii, za pośrednictwem innego podmiotu, który wprawdzie spełnia warunek terytorialny, jednak nie korzysta z prawa do znaku towarowego choćby czasowo, jest sprzeczne z prawem unijnym.

W przedmiotowej sprawie TS UE wskazał ponadto, że umowa zawarta pomiędzy WO a BG, w której strona, zwana „licencjobiorcą” (BG), zobowiązała się, w zamian za zapłatę wynagrodzenia, do dołożenia należytych starań w celu złożenia wniosku o rejestrację nazwy domeny z końcówką .eu, na gruncie prawa znaków towarowych nie może zostać uznać za umowę licencyjną, a raczej za umowę o świadczenie usług. W związku z powyższym BG nie można uznać za „licencjobiorcę wcześniejszych praw”, uprawnionego do złożenia wniosku o rejestrację w tzw. okresie sunrise.

Podsumowując, wyrok w sprawie C-376/11 może mieć istotne znaczenie praktyczne dla podmiotów zainteresowanych rejestracją domeny z końcówką .eu. TS UE podkreślił w nim, że siedzibę na terytorium UE uznać należy za warunek niezbędny i konieczny do rejestracji domeny z końcówką .eu.

Patrycja Dzięgielewska, aplikant radcowski

M. Szulikowski i Partnerzy Kancelaria Prawna

 

Źródło: M. Szulikowski i Partnerzy Kancelaria Prawna

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Księgowość
Zmiana formy opodatkowania na 2026 rok - termin mija 20 stycznia czy 20 lutego? Wielu przedsiębiorców żyje w błędzie

W biurach księgowych gorąca linia - nie tylko KSEF. Wielu przedsiębiorców jest przekonanych, że na zmianę formy opodatkowania mają czas tylko do 20 stycznia. To mit, który może prowadzić do nieprzemyślanych decyzji. Przepisy dają nam więcej czasu, ale diabeł tkwi w szczegółach i pierwszej fakturze. Do kiedy realnie musisz złożyć wniosek w CEIDG i co się najbardziej opłaca w 2026 roku?

Identyfikator wewnętrzny (IDWew): jak go wygenerować i do czego się przyda po wdrożeniu KSeF

W Krajowym Systemie e-Faktur (KSeF) problem, „kto widzi jakie faktury”, przestaje być kwestią czysto organizacyjną, a staje się kwestią techniczno-prawną. KSeF jest systemem scentralizowanym, a podstawowym identyfikatorem podatnika jest NIP. To oznacza, że w modelu „standardowym” (bez dodatkowych mechanizmów) osoby uprawnione do działania w imieniu podatnika mają potencjalnie dostęp do pełnego zasobu jego faktur sprzedaży i zakupów. Dla małych firm bywa to akceptowalne. Dla organizacji z dużą liczbą oddziałów, zakładów, jednostek organizacyjnych (w tym jednostek podrzędnych JST), a nawet „wewnętrznych centrów rozliczeń” – to często scenariusz nie do przyjęcia. Aby ograniczyć dostęp do faktur lub mieć większą kontrolę nad zakupami, podatnik może nadać identyfikator wewnętrzny jednostki (IDWew) jednostkom organizacyjnym czy poszczególnym pracownikom.

KSeF obowiązkowy czy dobrowolny? Terminy wdrożenia, zasady i e-Faktura dla konsumentów

Dobrowolny KSeF już działa, ale obowiązek nadchodzi wielkimi krokami. Sprawdź, od kiedy KSeF stanie się obowiązkowy, jakie zasady obowiązują firmy i jak wygląda wystawianie e-faktur dla konsumentów. Ten przewodnik krok po kroku pomoże przygotować biznes na zmiany w 2026 roku.

Korekta faktury ustrukturyzowanej w KSeF wystawionej z błędnym NIP nabywcy. Jak to zrobić prawidłowo

Jak od 1 lutego 2026 r. podatnik VAT ma korygować faktury ustrukturyzowane wystawione w KSeF na niewłaściwy NIP nabywcy. Czy nabywca będzie mógł wystawić notę korygującą, gdy sam nie będzie jeszcze korzystał z KSeF?

REKLAMA

Obowiązkowy KSeF: Czekasz na 1 kwietnia? Błąd! Musisz być gotowy już 1 lutego, by odebrać fakturę

Choć obowiązek wystawiania e-faktur dla większości firm wchodzi w życie dopiero 1 kwietnia 2026 roku, przedsiębiorcy mają znacznie mniej czasu na przygotowanie operacyjne. Realny sprawdzian nastąpi już 1 lutego 2026 r. – to data, która może sparaliżować obieg dokumentów w podmiotach, które zlekceważą wcześniejsze wdrożenie systemu.

Jak połączyć systemy ERP z obiegiem dokumentów w praktyce? Przewodnik dla działów finansowo-księgowych

Działy księgowości i finansów od lat pracują pod presją: rosnąca liczba dokumentów, coraz bardziej złożone przepisy, nadchodzący KSeF, a do tego konieczność codziennej kontroli setek transakcji. W takiej rzeczywistości firmy oczekują szybkości, bezpieczeństwa i pełnej zgodności danych. Tego nie zapewni już ani sam ERP, ani prosty obieg dokumentów. Dopiero spójna integracja tych dwóch światów pozwala pracować stabilnie i bez błędów. W praktyce oznacza to, że wdrożenie obiegu dokumentów finansowych zawsze wymaga połączenia z ERP. To dzięki temu księgowość może realnie przyspieszyć procesy, wyeliminować ręczne korekty i zyskać pełną kontrolę nad danymi.

Cyfrowy obieg umów i aneksów - jak zapewnić pełną kontrolę wersji i bezpieczeństwo? Przewodnik dla działów Prawnych i Compliance

W wielu organizacjach obieg umów wciąż przypomina układankę złożoną z e-maili, załączników, lokalnych dysków i równoległych wersji dokumentów krążących wśród wielu osób. Tymczasem to właśnie umowy decydują o bezpieczeństwie biznesowym firmy, ograniczają ryzyka i wyznaczają formalne ramy współpracy z kontrahentami i pracownikami. Nic dziwnego, że działy prawne i compliance coraz częściej zaczynają traktować cyfrowy obieg umów nie jako „usprawnienie”, ale jako kluczowy element systemu kontrolnego.

Rząd zmienia Ordynację podatkową i zasady obrotu dziełami sztuki. Kilkadziesiąt propozycji na stole

Rada Ministrów zajmie się projektem nowelizacji Ordynacji podatkowej przygotowanym przez Ministerstwo Finansów oraz zmianami dotyczącymi rynku dzieł sztuki i funduszy inwestycyjnych. Wśród propozycji są m.in. wyższe limity płatności podatku przez osoby trzecie, nowe zasady liczenia terminów oraz uproszczenia dla funduszy inwestycyjnych.

REKLAMA

Prof. Modzelewski: obowiązkowy KSeF podzieli gospodarkę na 2 odrębne sektory. 3 lub 4 dokumenty do jednej transakcji?

Obecny rok dla podatników prowadzących działalność gospodarczą będzie źle zapamiętany. Co prawda w ostatniej chwili rządzący wycofali się z akcji masowego (i wstecznego) przerabiania samozatrudnienia i umów zlecenia na umowy o pracę, ale jak dotąd upierają się przy czymś znacznie gorszym i dużo bardziej szkodliwym, czyli dezorganizacji fakturowania oraz rozliczeń w obrocie gospodarczym - pisze prof. dr hab. Witold Modzelewski.

Pracownik może dostać odszkodowanie, ale podatek będzie musiał zapłacić. Dyrektor KIS nie miał wątpliwości. Dlaczego?

Od odszkodowania nie trzeba płacić podatku – takie jest powszechne przekonanie. Jednak odszkodowanie odszkodowaniu nierówne i nie każde tego rodzaju przysporzenie będzie mogło skorzystać z przewidzianego w przepisach zwolnienia podatkowego.

Zapisz się na newsletter
Chcesz uniknąć błędów? Być na czasie z najnowszymi zmianami w podatkach? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA