REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

PFR pozywa przedsiębiorców na podstawie rekomendacji CBA. Co możesz zrobić, gdy żądają zwrotu subwencji z Tarczy Finansowej?

PFR pozywa firmy na podstawie rekomendacji CBA. Co możesz zrobić, gdy żądają zwrotu subwencji z Tarczy Finansowej?
PFR pozywa firmy na podstawie rekomendacji CBA. Co możesz zrobić, gdy żądają zwrotu subwencji z Tarczy Finansowej?
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Polski Fundusz Rozwoju (PFR) pozywa przedsiębiorców, powołując się na tzw. rekomendacje CBA. Problem dotyczy już około 1900 firm, które – często bez żadnych wcześniejszych sygnałów – otrzymują wezwania a następnie pozwy o zwrot subwencji z Tarczy Finansowej. Zaskakuje nie tylko skala działań PFR, ale przede wszystkim brak rzetelnego uzasadnienia tych roszczeń.

Co rzeczywiście wiadomo o tych pozwach?

Z naszych doświadczeń wynika, że w wielu przypadkach PFR nie przedstawia żadnych konkretów. Nie ma dowodów, nie ma jasno wskazanych uchybień. Jest jedynie ogólna rekomendacja z informacją o "ryzyku nadużycia" – bez wskazania, na czym dokładnie miałoby ono polegać. Często rozmawiam z przedsiębiorcami, którzy pierwszy raz w życiu mają do czynienia z sądem. Czują się przytłoczeni, bo nie wiedzą nawet, jak się bronić, dla nich to sytuacja absurdalna. Dowiadują się, że są pozwani, ale nie wiedzą nawet, za co. A przecież chodzi o firmy, które często z ogromnym wysiłkiem przetrwały pandemię i nadal prowadzą działalność.

Co gorsza, sądy często wydają w tych sprawach nakazy zapłaty. To wywołuje stres, niepewność, a czasem wręcz paraliż decyzyjny. Wielu przedsiębiorców zastanawia się czy w ogóle ma szanse wygrać z instytucją publiczną, gdyż tak patrzą na PFR.

PFR nie tylko nie przedstawia szczegółów zarzutów, ale – jak pokazują dostępne wypowiedzi jego przedstawicieli – sam nie zna podstaw pozwów. Bezrefleksyjnie powołuje się na dane z CBA, choć nawet samo kierownictwo CBA w swoich wypowiedziach podkreślało, że ich rekomendacje nie są wiążące. Przedstawiciele CBA jasno wskazują, że to PFR odpowiada za prawidłowe gospodarowanie środkami i powinien samodzielnie zweryfikować, czy doszło do naruszeń.

Co więcej, PFR miał czas i możliwości, by to zrobić. Program ruszył w 2020 roku – przez kolejne lata możliwe było przeanalizowanie przeznaczenia subwencji, sprawdzenie dokumentów, kontakt z beneficjentami. Tymczasem przedsiębiorcy dowiadują się, że PFR żąda od nich zwrotu subwencji – bez wcześniejszego wezwania czy próby wyjaśnienia.

REKLAMA

REKLAMA

Dlaczego to takie poważne?

Przedsiębiorcy stają w obliczu realnego ryzyka – nie tylko finansowego, ale też wizerunkowego. Wrzucani są do jednego worka z oszustami, mimo że często działali zgodnie z prawem. Sam fakt, że sprawą rzekomo interesuje się CBA, ma nadawać jej ciężaru. Padają hasła o praniu pieniędzy, zagrożeniu dla interesu ekonomicznego państwa.

Nakazy zapłaty bez dowodów

Prawdopodobnie z tego powodu mimo, iż pozwy PFR nie zawierają konkretów, Sądy często wydają nakazy zapłaty bez szczegółowej analizy. Tymczasem zgodnie z prawem to powód – czyli PFR – musi udowodnić, że roszczenie jest zasadne. W wielu przypadkach tego po prostu nie robi.

Dodatkowo pozwy opierają się na przepisach regulaminu, które nie obowiązywały w chwili podpisania umowy. PFR przekonuje sądy, że miał prawo je zastosować, bo chodzi o środki publiczne i obowiązek ich ochrony. PFR twierdzi, iż udzielał nieodpłatnego wsparcia i dlatego może modyfikować dokumenty programowe w dowolnym momencie. Tym bardziej, że zagwarantował sobie takie prawo w regulaminie, który był akceptowany przez przedsiębiorców. Z informacji przekazywanych od beneficjentów wiemy, że były sytuacje, w których sądy podzielały to stanowisko. Dzięki odpowiedniej argumentacji w sprawach z PFR prowadzonych przez nasz zespół, uzyskaliśmy jednak korzystne wyroki potwierdzające, że zmiany regulaminu nie mogą mieć wpływu na umowy zawarte przed ich wprowadzeniem.

PFR powołuje się także na wcześniejsze orzeczenia sądów, które rzekomo potwierdzają jego stanowisko. Warto jednak zaznaczyć, że były to inne sprawy, o odmiennym stanie faktycznym i dotyczyły odmowy wypłaty subwencji. Nie można więc automatycznie przekładać ich na każdą nową sprawę.

Również decyzja Komisji Europejskiej nr SA.56996 z dnia 27 kwietnia 2020 r., która zatwierdzała program pomocowy, nie dawała PFR uprawnienia do dochodzenia zwrotu subwencji wyłącznie na podstawie podejrzenia lub ryzyka nadużycia.

Jak się bronić?

Kluczowe jest odwrócenie niekorzystnej narracji, którą narzuca Fundusz – narracji sugerującej, że skoro sprawą zajmuje się CBA, to prawdopodobnie mamy do czynienia z przestępstwem.

Warto zatem od początku budować własną, konsekwentną linię obrony i pokazywać, że subwencja została wykorzystana zgodnie z celem programu. W odpowiedzi na pozew warto załączyć:
- dokumenty potwierdzające wydatkowanie środków zgodnie z regulaminem,
- zaświadczenia o niekaralności,
- certyfikaty jakości lub bezpieczeństwa,
- ewentualne wyniki przeprowadzonych kontroli, które nie wykazały nieprawidłowości.

Tego rodzaju dowody pomagają skutecznie zakwestionować fałszywy obraz, który PFR próbuje przedstawić w sądzie.

REKLAMA

Autopromocja
Konferencja stacjonarna

V Ogólnopolskie Forum Biur Rachunkowych

16.09.2026 8:30-17:10 Warszawa

Praktyczna wiedza • Najlepsi Eksperci • Stoły dyskusyjne

Poza tym, nie można zapominać o wykazaniu wszystkich błędów i niejasności, które pojawiły się po stronie PFR, a które omówiliśmy wcześniej – mowa tu o braku udowodnienia roszczenia, powoływaniu się na przepisy regulaminu, które nie obowiązywały w chwili zawierania umowy, braku przeprowadzenia jakiegokolwiek postępowania sprawdzającego oraz o niespójnych, często sprzecznych wypowiedziach przedstawicieli PFR i CBA.

Warto też podkreślić, że beneficjent zrealizował cel wspólny dla obu stron programu – utrzymał zatrudnienie, kontynuuje działalność gospodarczą, a środki zostały spożytkowane zgodnie z przeznaczeniem. W takim kontekście żądanie zwrotu subwencji jawi się jako nadużycie prawa. Tym bardziej, że to PFR jako instytucja publiczna powinien budować zaufanie do państwa, a nie je podważać.

Te wszystkie powyższe zarzuty warto podeprzeć konkretnymi orzeczeniami wydanymi w innych postępowaniach dotyczących subwencji PFR. Przydatne będą także inne dowody pokazujące nieprawidłowości po stronie PFR, czy podważające wiarygodność stawianych zarzutów.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Co możesz zrobić już dziś?

Jeśli otrzymałeś nakaz zapłaty, masz 14 dni na reakcję. To bardzo krótki czas – nie zwlekaj.

Pracując z tego typu sprawami, wielokrotnie widzieliśmy, jak dobrze ułożona linia obrony zmienia obraz postępowania. Warto sięgnąć po wsparcie kogoś, kto ma doświadczenie i potrafi skutecznie działać. Zdarza się, że już na etapie odpowiedzi na pozew można zniwelować całą konstrukcję roszczenia – jeśli wie się, gdzie szukać luk.

Dotyczy to także przedsiębiorców, którzy popełnili w przeszłości błędy jednak nie miało to wpływu na ich obecną działalność i na to jak wykorzystali oni subwencje.

Państwo prawa to nie tylko hasło. Przedsiębiorca, który działał zgodnie z regulaminem i celem programu, nie powinien być traktowany jak oszust. Masz prawo do obrony – warto z tego prawa skorzystać.

W kolejnym artykule opowiem, jak PFR kwestionuje status firm w oparciu o powiązania osobowe i jak się przed tym bronić.

Łukasz Chacia, adwokat, założyciel i wspólnik zarządzający w kancelarii Karaś i Wspólnicy sp.k.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Księgowość
Rynek prywatny wraca do Polski. Rewolucja w ustawie o funduszach inwestycyjnych. Kwalifikowany fundusz inwestycyjny (KFI)

Polskie prawo od lat nie oferowało wyspecjalizowanych instrumentów inwestycyjnych porównywalnych z tymi dostępnymi w innych państwach europejskich. Fundusze private equity i venture capital, które mogłyby finansować krajowe przedsiębiorstwa na wczesnym etapie rozwoju, rejestrowały swoje struktury za granicą z uwagi na elastyczność i adekwatność tamtejszych regulacji do specyfiki inwestycji w rynek prywatny. Luka regulacyjna stawiała polskich zarządzających w gorszej pozycji konkurencyjnej wobec zagranicznych zarządzających, którzy dysponowali rozwiązaniami prawnymi lepiej dostosowanymi do potrzeb inwestorów indywidualnych i instytucjonalnych. Projektowana ustawa o zmianie niektórych ustaw w związku z rozwojem funduszy inwestycyjnych ma tę lukę wypełnić poprzez wprowadzenie m.in. kwalifikowanego funduszu inwestycyjnego (KFI). Projektowana nowela ma zmienić kilkanaście ustaw od podatkowych po nadzorcze, w szczególności ustawę o funduszach inwestycyjnych i zarządzaniu alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi (u.f.i.). Jest to jedna z najszerszych reform rynku kapitałowego od co najmniej dekady.

FIDA i ekonomia zaufania. Kto będzie zarabiał na danych finansowych?

Rozporządzenie FIDA, tworzące ramy dostępu do danych finansowych, jest najczęściej przedstawiane jako kolejny etap rozwoju otwartej bankowości zapoczątkowanej przez PSD2. Takie skojarzenie jest zrozumiałe, ponieważ w obu przypadkach punktem wyjścia jest założenie, że klient powinien mieć możliwość wykorzystania danych zgromadzonych przez instytucję finansową także poza relacją z tą instytucją. Znaczenie FIDA polega jednak na czymś więcej niż na dodaniu kolejnych kategorii danych do istniejących rozwiązań technicznych. Nowe przepisy mają tworzyć rynek otwartych finansów obejmujący dane dotyczące kredytów, inwestycji, oszczędności, produktów emerytalnych czy ubezpieczeń – pisze Karolina Potrawka, radca prawny, associate w kancelarii KWKR.

FIDA, AI i odpowiedzialność za wykorzystanie danych finansowych

Rozporządzenie FIDA ma stworzyć rynek otwartych finansów obejmujący różnorodne dane dotyczące kredytów, inwestycji, oszczędności, produktów emerytalnych i ubezpieczeń. W praktyce oznacza to możliwość budowania usług opartych na obrazie sytuacji finansowej klienta znacznie szerszym niż w modelu open banking znanym z PSD2. Największym wyzwaniem FIDA nie będzie sam dostęp do danych, lecz odpowiedzialne wykorzystywanie informacji finansowych w procesach automatyzacji, profilowania i rekomendacji – pisze Karolina Potrawka, radca prawny, associate w kancelarii KWKR.

Rząd szykuje wielką zmianę w podatkach? 60 tys. zł kwoty wolnej od podatku może zmienić sytuację milionów Polaków

Podwyższenie kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł ponownie stało się jednym z najważniejszych tematów dotyczących zmian w systemie podatkowym. Ministerstwo Finansów potwierdziło, że prowadzi analizy dotyczące zmian parametrów skali podatkowej. Politycy koalicji rządzącej zapowiadają realizację jednej z najważniejszych obietnic wyborczych, ale jednocześnie wskazują, że pełne wdrożenie rozwiązania może wymagać rozłożenia go na etapy.

REKLAMA

Fundacja rodzinna zabezpiecza sukcesję firmy – preferencje podatkowe, pułapki, ryzyka

Statystyki dla polskiego biznesu prywatnego są nieubłagane - tylko niewielki procent firm rodzinnych skutecznie przechodzi w ręce kolejnego pokolenia, a sukcesja w trzeciej generacji to rzadkość. Przez lata polscy przedsiębiorcy zazdrościli zachodnim konkurentom instytucji, które pozwalały chronić kapitał przed rozdrobnieniem i konfliktami rodzinnymi. Od momentu wejścia w życie ustawy o fundacji rodzinnej, to rewolucyjne narzędzie jest dostępne również w Polsce. Po kilku latach funkcjonowania przepisów widać wyraźnie, że nie jest to chwilowa moda, ale fundament nowoczesnego planowania biznesowego.

Podatnik się zagapił i nie zrobił w terminie kolejnego badania samochodu. Co z odliczeniem VAT?

Odliczanie VAT związanego z wydatkami ponoszonymi na nabycie i eksploatację samochodu wykorzystywanego w prowadzonej działalności gospodarczej podlega ścisłym regułom. Niedopełnienie choćby jednego z przewidzianych w przepisach obowiązków może uniemożliwić odliczenie podatku.

Rząd chce objąć opłatą cukrową napoje z min. 20% dodatkiem soku owocowego. Ceny wzrosną do 16,5%. To uderzy w konsumentów i polskie sadownictwo. Raport Instytutu Staszica

Każda zmiana zasad opodatkowania napojów owocowych i owocowo-warzywnych zawierających co najmniej 20% soku owocowego będzie niekorzystna zarówno dla konsumentów, jak i dla polskich sadowników. Oznaczać będzie wzrost cen i pogorszenie jakości produktów, a także spadek zapotrzebowania na owoce i warzywa. Takie wnioski płyną z najnowszego raportu Instytutu Staszica pt. „Przyszłość polskiego sadownictwa i zachowań konsumenckich w świetle potencjalnych zmian prawnych”.

Oszczędność energii nie zawsze skutkuje niższymi fakturami. Coraz wyższe opłaty za energię bierną - jak firmy mogą minimalizować te koszty

Rosnące ceny energii sprawiają, że firmy coraz dokładniej analizują swoje rachunki za prąd. Zazwyczaj uwaga skupia się jednak na całkowitej kwocie faktury, podczas gdy w jej szczegółach mogą znajdować się dodatkowe opłaty, których da się uniknąć. Jedną z ważnych pozycji jest opłata za pojemnościową moc bierną, której koszt w ostatnich latach zaczął szybko rosnąć i coraz mocniej obciąża budżety przedsiębiorstw. Tymczasem, jak podkreślają eksperci SPIE Building Solutions, dostępne są rozwiązania, które pozwalają znacząco ograniczyć te koszty, a w niektórych przypadkach niemal całkowicie je wyeliminować, często przy okresie zwrotu liczonym w miesiącach, a nie latach.

REKLAMA

KSeF zmienia gastronomię. Największy problem restauracji nie zaczyna się przy wystawianiu faktury

Choć w gastronomii większość sprzedaży kończy się wydaniem paragonu, obowiązkowy KSeF zmienia sposób obsługi bardziej złożonych zamówień. Największym wyzwaniem nie jest samo wystawienie e-faktury, lecz uporządkowanie procesów, odpowiedzialności i obiegu dokumentów. Eksperci ostrzegają, że błędy mogą oznaczać opóźnienia w rozliczeniach, a nawet problemy z płynnością finansową.

Kwota wolna od podatku 60 tys. zł? Padła ważna deklaracja

Podniesienie kwoty wolnej od podatku z obecnych 30 tys. zł do 60 tys. zł było jednym z najważniejszych zobowiązań wyborczych Koalicji Obywatelskiej przed wyborami parlamentarnymi w 2023 roku. Choć pierwotnie zmiana miała zostać przeprowadzona szybko, obecnie przedstawiciele koalicji rządzącej wskazują, że jej realizacja może wymagać etapowego podejścia. Senator KO Grzegorz Schetyna zapewnił, że rządzący zamierzają doprowadzić do spełnienia tej obietnicy jeszcze przed końcem obecnej kadencji.

Zapisz się na newsletter
Chcesz uniknąć błędów? Być na czasie z najnowszymi zmianami w podatkach? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA