300 miliardów długu na armię. Ukryte koszty obronności mogą uderzyć w finanse państwa

REKLAMA
REKLAMA
Wydatki na wojsko rosną w rekordowym tempie, ale coraz częściej są finansowane poza budżetem – poprzez dług. Już za kilka lat obsługa zobowiązań może stać się największym kosztem obronności, a zadłużenie Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych przekroczy 300 mld zł. Eksperci alarmują: to ryzyko, którego nie można ignorować.
- Finansowanie poza budżetem: szybkie decyzje, rosnące ryzyko
- Socjal rośnie mimo presji na zbrojenia
- Czas na zmianę: eksperci wskazują konkretne rozwiązania
Wydatki na obronność rosną w tempie niespotykanym od dekad, lecz coraz większa ich część finansowana jest poza budżetem państwa, za pomocą emisji długu. W ciągu kilku lat największą składową budżetu obronnego kraju może stać się obsługa zobowiązań. Zadłużenie Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych w 2029 roku ma przekroczyć 300 mld PLN. Narastające zobowiązania tworzą ryzyko, którego nie można dłużej ignorować.
REKLAMA
REKLAMA
„Pieniądze, pieniądze i jeszcze raz pieniądze” – słowa marszałka Gian Giacomo Trivulzia, wypowiedziane pięć stuleci temu, dziś brzmią jak komentarz do polskiej rzeczywistości. Polska, jako państwo frontowe NATO, stoi przed koniecznością intensywnej modernizacji armii. Jednak sposób finansowania tych działań budzi poważne zastrzeżenia.
Finansowanie poza budżetem: szybkie decyzje, rosnące ryzyko
Znacząca część wydatków obronnych realizowana jest obecnie poprzez Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych. Mechanizm ten umożliwia szybkie zawieranie kontraktów, lecz wszystko w oparciu o zaciąganie pożyczek. Zobowiązania powstałe w ramach funduszu nie są ujmowane w krajowej definicji długu publicznego, co – zdaniem WEI – tworzy fałszywy obraz stabilności finansów państwa.
W perspektywie kilku lat koszty obsługi zadłużenia mogą stać się większym obciążeniem niż same wydatki na utrzymanie i rozwój sił zbrojnych. To scenariusz, który realnie zagraża zdolnościom obronnym państwa.
REKLAMA
Socjal rośnie mimo presji na zbrojenia
Według najnowszego raportu WEI wydatki socjalne w 2025 roku mają wzrosnąć do 22% PKB. Utrzymanie ich na poziomie z 2024 roku (19,1% PKB) pozwoliłoby wygenerować środki wystarczające na pokrycie części kosztów modernizacji armii bez konieczności zwiększania zadłużenia.
W ocenie ekspertów tak dynamiczny wzrost wydatków bieżących jest działaniem krótkowzrocznym, zwłaszcza w sytuacji rosnących zagrożeń bezpieczeństwa.
Czas na zmianę: eksperci wskazują konkretne rozwiązania
Warsaw Enterprise Institute podkreśla, że finansowanie obronności powinno odbywać się w ramach budżetu centralnego, tak jak w przypadku innych formacji państwowych. Przejrzystość, kontrola parlamentarna oraz długoterminowa stabilność są kluczowe dla utrzymania zdolności obronnych kraju.
WEI wskazuje również na konieczność wzmacniania krajowego przemysłu zbrojeniowego, tak aby jak największa część środków pozostawała w polskiej gospodarce. Rozwój badań, testów i innowacji technologicznych – w tym w obszarze dronów morskich – powinien być wspierany przez odpowiednie regulacje prawne.
W opinii Warsaw Enterprise Institute najlepszą gwarancją bezpieczeństwa dla państwa jest jego zdolność do samoobrony oraz współpraca z sojusznikami. W obliczu rosnącego kryzysu wydatków publicznych oraz niezwłocznej potrzeby modernizacji armii WEI rekomenduje:
- Pełne włączenie finansowania obronności do budżetu państwa i likwidację FWSZ w horyzoncie 3 lat.
- Powiązanie wzrostu wydatków obronnych z redukcją wydatków bieżących w innych działach budżetu.
- Uproszczenie systemu VAT i wykorzystanie dodatkowych wpływów do finansowania modernizacji bez zwiększania długu.
- Liberalizację obowiązującego prawa oraz włączenie sektora prywatnego w produkcję kluczowych komponentów, a także realizację zadań logistycznych.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA




