REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.
prof. dr hab Witold Modzelewski
prof. dr hab Witold Modzelewski

REKLAMA

REKLAMA

W 25. rocznicę wejścia w życie pierwszej polskiej ustawy o VAT rozmawiamy z jej twórcą, prof. dr. hab. Witoldem Modzelewskim o historii, bieżących problemach i przyszłości tego najważniejszego podatku. Profesor Modzelewski uważa, że naprawa VAT jest „testem przetrwania” dla Unii Europejskiej. UE nie powinna przeszkadzać tym państwom członkowskim, które chcą naprawić ten podatek. Ponadto zdaniem Profesora wchodzący w życie od lipca 2018 r. wariant split payment nie ograniczy oszustw i nie uchroni uczciwych podatników przed skutkami nieświadomego uczestnictwa w karuzeli podatkowej.

Panie Profesorze, w bieżącym 2018 roku (dokładnie 5 lipca) mija 25 lat od wejścia w życie ustawy z 8 stycznia 1993 r. o podatku od towarów i usług oraz o podatku akcyzowym. Tą ustawą pierwszy raz w Polsce wprowadzono VAT, który szybko stał się najważniejszym (także najbardziej skomplikowanym) podatkiem w naszym systemie podatkowym. 

REKLAMA

REKLAMA

Prof. Witold Modzelewski: Ustawa z dnia 8 stycznia 1993 r., która weszła w życie z dniem 5 lipca tamtego roku, dotyczyła dwóch nowych podatków: VAT-u i akcyzy. Zastąpiły one dwa podatki obrotowe: od sektora prywatnego i tzw. uspołecznionego. Już w pierwszym roku obowiązywania nowych podatków dochody budżetowe wzrosły nominalnie o 73%, co było największym spektakularnym sukcesem fiskalnym naszego kraju nie tylko w ostatnim ćwierćwieczu. Dzięki temu wyszliśmy z katastrofy fiskalnej, do której doprowadzili twórcy tzw. terapii szokowej lat 1989 – 1991: jej skutkiem był demontaż systemu podatkowego, co miało stworzyć nieopodatkowaną konkurencję dla sektora państwowego.

Nieprawdą jest natomiast, że ówczesny VAT był „najbardziej skomplikowanym” podatkiem. Podatki dochodowe były i są obiektywnie i subiektywnie znacznie bardziej skomplikowane. W ostatniej chwili – tuż przed wejściem w życie tych podatków, ówczesny rząd chciał wycofać się z tej reformy: rozwiązanie Sejmu zapobiegło tej katastrofie.

REKLAMA

Autopromocja
Konferencja stacjonarna

V Ogólnopolskie Forum Biur Rachunkowych

16.09.2026 8:30-17:10 Warszawa

Praktyczna wiedza • Najlepsi Eksperci • Stoły dyskusyjne

Pozostańmy jeszcze chwilę we wczesnych latach 90. XX wieku. Wiem, że kierował Pan pracami legislacyjnymi, a potem wdrażaniem VAT w Polsce. Ale kto (kiedy?) wpadł na ten pomysł i kto zdecydował, że VAT zastąpi w tym czasie podatek obrotowy? Jak długo trwały prace legislacyjne? Czy wzorowali się Państwo na jakimś konkretnym modelu VAT? Jakie największe problemy pojawiły się podczas wdrażania nowego podatku?

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Prof. Witold Modzelewski: Wprowadzenie tych podatków było moim głównym zadaniem, które postawił mi premier Jan Olszewski: to jego rząd wystąpił z inicjatywą ustawodawczą. Wprowadzenie VAT-u i akcyzy konsekwentnie wspierał ówczesny minister finansów Andrzej Olechowski. Moja pierwsza rozmowa z premierem Janem Olszewskim jeszcze w grudniu 1991 roku dotyczyła „posprzątania po Balcerowiczu” w celu znalezienia możliwie najszybszych dróg wyjścia z załamania dochodów budżetowych.

Droga była tylko jedna: trzeba ratować finanse publiczne tworząc nowe, wydajne źródła podatkowe. Prace rozpoczęły się już w kwietniu 1992 r. i trwały na etapie ministerialnym i rządowym do maja tego roku. Pierwsze czytanie w Sejmie odbyło się jeszcze przed upadkiem rządu w dniu 4 czerwca 1992 r.

Pytanie o jakieś „wzorce” wynika z bezradności intelektualnej charakteryzującej współczesne myślenie (naśladownictwo). Żeby stworzyć skuteczny podatek, trzeba się na tym znać – kopiowanie cudzych wzorców jest dla tych, którzy albo nie wiedzą, albo boją się zrobić coś samodzielnie.

Problemem wdrożenia tych podatków był opór tych, którzy nauczyli się nic nie płacić. Mieli wpływy w mediach, ale w stosunku do obecnych mafii w białych kołnierzykach, nie byli zbyt groźni. Urządzili jednak na mnie publiczną nagonkę, nie cofnęli się przed próbami zastraszania, szantażu i prowokacji. M.in. okłamywano podle opinię publiczną, że podatki te, mimo że obniżono stawki w porównaniu do podatków obrotowych, spowodują… wzrost cen. Bzdury, ale wielomiesięczne ogłupianie zrobiło swoje. Wtedy usłyszałem uczciwe i męskie postawienie sprawy: gdy operacja skończy się katastrofą, to „będę wisiał” w dobrym towarzystwie, bo obok ówczesnego ministra finansów. To nie dla świata dupków i dyletantów.

Wspomina Pan często zasługi przy tworzeniu tego pierwszego VAT-u dwóch już nieżyjących dyrektorów z Ministerstwa Finansów: Adama Wesołowskiego i Stanisława Rurkę. Kogo jeszcze trzeba wspomnieć przy okazji tej rocznicy, kto w sposób szczególny przyczynił się do stworzenia i wdrożenia pierwszych przepisów dot. podatku od towarów i usług?

Prof. Witold Modzelewski: Miałem wówczas zaszczyt pracować z wybitnymi ludźmi, łączącymi wyjątkowy poziom fachowości z pracowitością, rzetelnością i skromnością i – nie waham się powiedzieć – prawdziwym, pozytywistycznym patriotyzmie. Takimi ludźmi byli dyrektorzy: Adam Wesołowski i Stanisław Rurka: cześć ich pamięci. Jak się Pan domyśla nikt im (chyba poza moją skromną osobą) nawet nie podziękował za ich trud i nie docenił pracy. W III RP nie ceniono zasług dla interesu publicznego.

Jest wiele osób, którym zawdzięczamy ten sukces: w szczególności dotyczy to ówczesnego szefa resortu prof. dr hab. Jerzego Osiatyńskiego, który zaufał nam i autoryzował wszystkie działania oraz późniejszego szefa resortu Marka Borowskiego (posła ówczesnej opozycji): był on szefem podkomisji sejmowej, która przez prawie pół roku twórczo pracowała nad tym projektem.

Dlaczego tamten VAT z 1993 roku, którego „ojcostwa” się Pan nie wypiera, nie tworzył tylu patologii, co jego obecna „wspólnotowa” wersja z wielokrotnie już nowelizowanej ustawy z 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług? Czy może dlatego, że jak Pan wspominał w swoich publikacjach tworząc ustawę z 1993 roku nie wzorowali się Państwo na przepisach VI Dyrektywy?

Prof. Witold Modzelewski: Niczego się nie „wypieram”. Źródłem patologii podatkowych są przede wszystkim wadliwe przepisy, które sprzyjały wyłudzeniom oraz związki władzy z biznesem, który zajmuje się tym procederem. W latach 1993 – 1995 tego nie było. Nie było również medialnego i politycznego przyzwolenia na „optymalizację podatku VAT” przy pomocy fikcyjnych faktur wystawionych przez równie fikcyjne podmioty.

A co do VI Dyrektywy? Każdy, kto zna się na tym podatku i jest uczciwy w tym co mówi potwierdzi tezę, że wspólnotowa wersja tego podatku jest najbardziej patologicznym wariantem tego podatku tworzonym przez mix niekompetencji, lobbingu i biznesu optymalizacyjnego: najlepszym tego przykładem jest idiotyczny pomysł, aby od 2022 r. fakturować dostawy do innych państw ze stawkami kraju nabywcy.

25 rocznica VAT-u w Polsce zbiega się prawie dokładnie z datą (1 lipca 2018 r.) wejścia w życie przepisów wprowadzających do polskiego VAT-u mechanizm podzielonej płatności (ang. split payment). Na początku będzie on dobrowolny. Podatnik będzie mógł wg swego wyboru każdorazowo zastosować podzieloną płatność przy każdej zapłacie za towary lub usługi jeżeli np. kontrahent wzbudzi jego podejrzenia. Czy stosując split payment podatnik uniknie odpowiedzialności jeżeli kontrahent okaże się oszustem podatkowym?  Czy Pana zdaniem to dobry pomysł na „uszczelnienie” VAT-u i ograniczenie zjawiska „karuzeli podatkowych”?

Prof. Witold Modzelewski: Podatnik, który zapłaci fakturę wystawioną przez oszusta przy pomocy podzielonej płatności nie zachowa prawa do odliczenia. Uchwalony przez Sejm wariant podzielonej płatności razi brakiem wyobraźni – mówiąc ściśle – nieznajomością tego podatku. Może jest on tworem tych samych ludzi, którzy w 2008 r. przekonywali Sejm do likwidacji sankcji w tym podatku. Gdyby przyjęto wariant split payment z pisowskiego projektu tej ustawy z 2015 r. dochody budżetowe już w 2016 r. wynosiłyby 135 mld zł, czyli o 10 mld zł więcej. Obowiązujący od lipca 2018 r. wariant split payment nie ograniczy oszustw w tym podatku a przede wszystkim nie chroni uczciwych podatników przed skutkami nieświadomego uczestnictwa w karuzeli podatkowej. Natomiast mechaniczne narzucenie tej płatności wszystkim dostawcom przez duże firmy, doprowadzi do eliminacji z rynku małego biznesu, podobnie jak odwrotne obciążenie w budownictwie.

Projekt z 15 września 2015 r. ustawy o VAT przygotowany przez PIS z uzasadnieniem (źródło: http://wybierzpis.org.pl/materialy-programowe )

Rząd ubiega się o zgodę Komisji Europejskiej na to, by split payment był w Polsce mechanizmem obowiązkowym, w pierwszej kolejności w tych branżach, w których obecnie funkcjonuje odwrotne obciążenie. Wielokrotnie i jako jeden z niewielu ekspertów krytykował Pan sensowność wprowadzenia odwrotnego obciążenia więc te zapowiedzi wita Pan chyba z satysfakcją?

Prof. Witold Modzelewski: Nie ma żadnego „odwrotnego obciążenia”, bo tam nikt nic nie płaci. Ten kto twierdzi, że „podatek płaci nabywca” albo nie ma o tym pojęcia albo jest lobbystą tych, którzy załatwiają sobie od lat ten przywilej. Wszystkie niezależne szacunki potwierdzają tezę, że odwrotne obciążenie nie zmniejszyło luki w tym podatku. Nie jest żadną tajemnicą, że za zmianę zdania na ten temat proponowano mi niewyobrażalne (dla mnie) honorarium. Odmówiłem. Może komisja śledcza sprawdzi, jak powstała ta patologia. Że również ktoś przypomniał sobie w resorcie finansów o programie wyborczym PiS-u, to dobrze,. Tylko szkoda straconych lat i pieniędzy, które wyłudzili w tym czasie oszuści również przy pomocy odwrotnego obciążenia.

Które z wprowadzane w ostatnich latach zmian w VAT uważa Pan za sensowne i potrzebne, a które Pana zdaniem są pomyłką?

Prof. Witold Modzelewski: „Sensowne” jest przywrócenie sankcji podatkowych (art. 112b i 112c) oraz wprowadzenie granicznej płatności WNT z tytułu paliw silnikowych (art. 103 ust. 5b) a przede wszystkim zmiany w Kodeksie karnym i karnym-skarbowym, które odstraszają część oszustów.

Reszta to drobiazgi, ozdobniki lub pozory, które (być może nieświadomie) wprowadzono w interesie tych, którzy żyją od lat z destrukcji tego podatku. Skoro można na państwie polskim zarobić co rok dziesiątki miliardów złotych dzięki „optymalizacji” tego podatku, to nikt łatwo nie zrezygnuje z tak łatwych dochodów. Podatkiem tym rządzi w dalszym ciągu ten sam układ interesów lobbystycznych i zagranicznego biznesu optymalizacyjnego. Ja wciąż naiwnie wierzę, że tu się coś zmieni: PiS wciąż nie wygrał wyborów na ul. Świętokrzyskiej 12.

prof. dr hab Witold Modzelewski

Instytut Studiów Podatkowych


Czy Pana zdaniem JPK_VAT spełnia swoją rolę i pomaga szybciej (automatycznie) wykrywać podejrzane transakcje (blokować płatności przy pomocy systemu STIR), a jednocześnie pozwala lepiej adresować kontrole podatkowe? Wiem, że rok temu nazywał Pan JPK_VAT bublem i krytykował pomysł zastąpienia przez JPK_VAT deklaracji VAT. Czy nadal Pan tak uważa?

Prof. Witold Modzelewski: W pytaniach powtarza Pan propagandę firm informatycznych, które jak dotąd sporo zarobiły na tym pomyśle, bo podatnikom narzuca się bardzo kosztowne obowiązki. JPK_VAT jest dość banalnym, ale za to bardzo kosztownym (dla wszystkich) urządzeniem, które jest w stanie wykryć tylko jeden szwindel: odliczenie z faktury, której ktoś nie zaewidencjonował.

Wszyscy wiemy, że 95% fałszywych faktur jest grzecznie ewidencjonowanych przez wystawców, którzy równie gorliwie składają JKP_VAT. Żadna władza na podstawie zapisów w ewidencji nie jest w stanie odróżnić faktury fałszywej od prawdziwej - banały. A ich roczną wartość szacuje się do pół biliona złotych (brutto). A podatnikom sprzedaje się pomysł sprzed 10 lat: od tego czasu wyłudzanie VAT-u znacznie udoskonalono.

Przypomnę, że w zeszłym roku złożono ponad milion deklaracji z żądaniem zwrotu podatku. Czy dzięki informacji JPK_VAT, które składane są do ministerstwa finansów, ograniczono ilość nienależnych zwrotów? Ciekawe w jaki sposób? W programie PiS-u nie było również likwidacji deklaracji w tym podatku. To jakiś absurd. W 2008 roku ktoś rękami tej formacji zlikwidował deklaracje miesięczne w PIT i CIT. Od tego dnia dochody w tym podatku zaczęły szybko spadać. Kto chce zlikwidować deklaracje miesięczne w podatku od towarów i usług w dodatku w roku wyborów – działa – podobnie jak w przypadku podatków dochodowych – na szkodę naszego kraju. Przypomnę, że w projekcie ustaw opracowanych przez PiS w 2015 r. przywrócono deklaracje zaliczkowe w obu podatkach dochodowych.

Czy Pana zdaniem sejmowej komisji ds. wyłudzeń VAT uda się wyjaśnić przyczyny przynajmniej niektórych patologii w VAT, jak np. szeroko przez Pana komentowane zjawisko „biznesu legislacyjnego”? Czy może będzie tylko przedsięwzięciem czysto politycznym?

Prof. Witold Modzelewski: Jeśli mamy patologiczne przepisy, to trzeba wyjaśnić skąd się wzięły. „Inwestycje  legislacyjne” nie są niczym nowym. Przepisy podatkowe są od lat „załatwiane”: zarówno na szczeblu krajowym jak i wspólnotowym. Lobbing jest działaniem legalnym. Problemem jest to, że żyjemy w świecie przebierańców: firmy załatwiające dla swoich klientów ucieczkę od podatku jednocześnie mienią się ekspertami od uszczelniania podatków. Groteska, ale nasza, europejska, wspólnotowa. Co ciekawe, nawet Parlament Europejski w rezolucji z lipca 2015 r. piętnował te zjawiska. Może właśnie komisja śledcza przyczyni się do tego, że podatek ten będzie tworzony w interesie publicznym i uczciwych podatników oraz spowoduje odsunięcie od tworzenia prawa tych, którzy zajmują się „międzynarodową optymalizacją VAT-u”.

Według opinii Pana Profesora obecna koncepcja miejsca świadczenia usług jest wadliwa i pozwala na tworzenia fikcyjnych transakcji w celu wyłudzenia zwrotów VAT. Jak trzeba zmienić tą koncepcję i czy jest to możliwe bez zmiany przepisów unijnych?

Prof. Witold Modzelewski: Jeżeli brak opodatkowania i prawo do zwrotu podatku zależy od tego, czy usługodawca ma jakąś „siedzibę” poza granicą kraju, to stanowi to zaproszenie do tworzenia sztucznych lub wręcz fikcyjnych transakcji, gdzie usługi są „refakturowane” na rzecz podmiotu utworzonego w tym celu w innym kraju. W tym pomyśle widać jak na dłoni wpływ „międzynarodowego biznesu podatkowego”, bo dla niego albo pod jego wpływem napisano ten bzdurny przepis.

Będąc członkiem UE jesteśmy zobowiązani implementować wiele nonsensów (obecnie np. RODO). Władza publiczna powinna jednak chronić interes naszego kraju oraz tych podatników, których nie stać lub nie chcę tworzyć fikcyjnych „kontrahentów” poza granicami kraju. Co ciekawe, są podstawy w prawie wspólnotowym dla działań uszczelniających te luki. Trzeba tylko chcieć i wiedzieć jak to zrobić. Pomysłów jest wiele; trzeba również zacząć kontrolować te „transakcje” przed dokonaniem zwrotu podatku. Nikt o tym nie słyszał.

Postuluje Pan wprowadzenie granicznej płatności VAT przy wewnątrzwspólnotowym nabyciu towarów. Ma to być remedium na oszustwa karuzelowe. Na czym polega ta koncepcja i czy jest zgodna z przepisami UE w tym zakresie?

Prof. Witold Modzelewski: Opodatkowanie nabycia wewnątrzwspólnotowego ma pozorny charakter: tu podatnik nic nie płaci, podobnie jak w przypadku „odwrotnego obciążenia”. Dzięki temu można sprowadzić z innego państwa UE towar, sprzedać poniżej ceny zakupu a stratę pokryć niezapłaconym podatkiem od sprzedaży krajowej. Gdyby nabywca musiał – nawet tylko przejściowo – zapłacić podatek z tytułu WNT w momencie przywozu towarów, który to podatek następnie mógłby sobie odliczyć od podatku należnego z tytułu sprzedaży krajowej, proceder ten byłby nieopłacalny.

Projekt nowej ustawy o VAT z 2015 r. przewidywał wprowadzanie tego rozwiązania dla tych towarów, które były wykorzystywane do procederu wyłudzania VAT-u tą metodą. Oczywiście projekt został storpedowany przez (przez kogo?) i dopiero pod wpływem krytyki wprowadzono to rozwiązanie w drugiej połowie 2016 r. wyłącznie do paliw silnikowych, co dało natychmiastowe skutki fiskalne. Zmarnowano pół roku a interes ten kręci się w stosunku do innych towarów.

Jakie inne zmiany w VAT trzeba Pana zdaniem wprowadzić, by zlikwidować najpoważniejsze patologie tego podatku? Które z tych zmian są niemożliwe do wprowadzenia w Polsce bez zmiany przepisów unijnych?

Prof. Witold Modzelewski: Lista tych zmian jest długa: odsyłam do wspomnianego projektu nowej ustawy o VAT z 2015 r. Dam tylko dwa przykłady: centralny rejestr podatników, który obejmowałby podmioty zweryfikowane przez władze publiczne oraz podzielona płatność faktycznie chroniąca nabywcę przed utratą prawa do odliczenia. Są to rozwiązania zgodne z prawem UE, lecz całkowicie niezgodne z interesem tych, którzy przez ostatnie 14 lat stworzyli obecną wersję tego podatku. Jego już nie da się naprawić: trzeba wreszcie napisać nową ustawę, ta już jest dostatecznie skompromitowana w oczach podatników (uczciwych) i organów podatkowych.

Czy Pana zdaniem VAT ma przyszłość? W Polsce? W Europie? Na świecie?

Prof. Witold Modzelewski: Podatek ten oczywiście ma przyszłość i jego naprawa jest „testem przetrwania” dla Unii Europejskiej. Jeżeli będzie zdolna do jego naprawy, przetrwa również jako organizacja w obecnym kształcie. Poza Unią Europejską, czyli w wersji nie wspólnotowej, ma się on bardzo dobrze. Unia Europejska nie powinna przeszkadzać tym państwom członkowskim, które chcą naprawić ten podatek. Gdy tak będzie, a my będziemy chcieli go naprawić, sukces jest w zasięgu ręki i nie trzeba wymyślać rozwiązań alternatywnych: w końcu w latach 1993-2004, gdy nikt nam nie przeszkadzał, a „biznes legislacyjny” nie miał wpływów, mieliśmy skuteczny fiskalnie podatek i nikt nie mówił o jakiejś „luce podatkowej”.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Z profesorem Witoldem Modzelewskim z Instytutu Studiów Podatkowych rozmawiał Paweł Huczko z redakcji portalu infor.pl.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Księgowość
Wyciek danych z MyDr a bezpieczeństwo finansów firmy. Jak działać, gdy dane już wyciekną?

Wyciek danych z MyDr jest potężnym ostrzeżeniem dla biznesu. To zdarzenie pokazało, że cyberprzestępcy coraz rzadziej atakują same firmy, a uderzają w ich zewnętrznych dostawców. W obszarze księgowości i kadr taki atak to nie tylko kryzys wizerunkowy, ale natychmiastowy paraliż operacyjny, brak wypłat i ryzyko wysokich kar od UODO czy KAS. Słowne obietnice i deklaracje o „dbaniu o bezpieczeństwo” przestały mieć znaczenie. W świecie cyfrowym i pracy zdalnej liczą się twarde normy (ISO 27001, ISO 9001), zasada Zero Trust oraz sprawdzone procedury reagowania na kryzys. Jak więc chronić finanse, kadry i księgowość przed atakami łańcucha dostaw i jak krok po kroku działać, gdy dane już wyciekną?

Skarbówka wydała właśnie korzystną interpretację. Studia podyplomowe można zaliczyć do kosztów

Aplikant adwokacki prowadzący jednoosobową działalność chciał ująć w kosztach czesne, opłatę rekrutacyjną, dojazdy na uczelnię i podręczniki związane ze studiami podyplomowymi z zakresu rynków kapitałowych. Dyrektor KIS potwierdził, że to koszt podatkowy. Kluczowe jest jednak spełnienie pewnych warunków.

Zmiany w VAT od 2027 roku. Mniej formalności, ale większa odpowiedzialność nabywców

W dniu 17 lipca 2026 r. Sejm uchwalił nowelizację obejmującą ponad 20 obszarów podatku VAT. Z jednej strony ograniczy ona część formalności i ułatwi niektóre rozliczenia, z drugiej – rozszerzy odpowiedzialność solidarną nabywców wybranych usług za zaległości podatkowe usługodawców. Ustawa trafiła do Senatu 20 lipca a 6 lipca Senat wniósł poprawki do tej ustawy.

Firmy z Pomorza mogą dostać nawet 2 mln zł. Rusza nabór na projekty B+R

Pomorskie firmy mogą sięgnąć po od 600 tys. do 2 mln zł dofinansowania na projekty badawczo-rozwojowe. Agencja Rozwoju Pomorza przeznaczyła na drugi nabór 30 mln zł, a wnioski będzie można składać od 31 sierpnia do 28 października 2026 r. Kto może ubiegać się o pieniądze i na jakie projekty można je przeznaczyć?

REKLAMA

Mały biznes bez zakładania firmy. Działalność nierejestrowana do 10 813,50 zł przychodu na kwartał w 2026 roku. Co z KSeF, VAT, PIT i składkami ZUS?

Do końca 2025 roku przychód należny z działalności nierejestrowanej nie mógł przekroczyć 3/4 minimalnego wynagrodzenia w żadnym miesiącu. Od 1 stycznia 2026 roku obowiązują nowe zasady. Limit został podniesiony do 225% minimalnego wynagrodzenia i jest rozliczany raz na kwartał. Oznacza to, że przy płacy minimalnej wynoszącej 4 806 zł maksymalny przychód z działalności nierejestrowanej może wynieść 10 813,50 zł w kwartale.

Koniec zakładania firm w urzędzie. Od 1 listopada jednoosobową działalność gospodarczą założysz tylko online

Od 1 listopada 2026 roku założenie jednoosobowej działalności gospodarczej będzie możliwe wyłącznie online. A jeszcze w 2024 roku prawie co trzeci wniosek o założenie firmy składano poza kanałem elektronicznym. Przy ponad 345 tys. rejestracji przedsiębiorstw rocznie zmiana obejmie dużą grupę osób, które dotychczas korzystały z pomocy urzędników. Ich potrzeba uzyskania wsparcia nie zniknie, zmieni się jedynie miejsce, w którym będą go szukać.

Rząd policzył koszt 2 proc. podatku na Kościoły. Padła kwota, która może zaskoczyć. To miliardy złotych

2-procentowy odpis podatkowy na rzecz wybranego Kościoła lub związku wyznaniowego może kosztować budżet państwa znacznie więcej niż obecny Fundusz Kościelny. Rząd przedstawił wyliczenia, z których wynika, że przy określonej frekwencji podatników koszt mógłby sięgnąć od około 1 do nawet kilku miliardów złotych. Tymczasem w budżecie na 2026 rok na Fundusz Kościelny zagwarantowano 272,56 mln zł. Czy to oznacza, że planowana reforma Funduszu Kościelnego będzie droższa od obecnego rozwiązania?

14 sierpnia nie załatwisz sprawy w urzędzie skarbowym ani w placówce ZUS

W piątek 14 sierpnia 2026 roku wszystkie placówki ZUS będą zamknięte. Tego dnia nie będzie można również skorzystać z pomocy konsultantów infolinii ZUS. Tego dnia również będą nieczynne wszystkie izby administracji skarbowej i urzędy skarbowe. Ale sprawy w ZUS i sprawy podatkowe można załatwiać też online.

REKLAMA

Koniec interpretacji podatkowych w gminach? Ważna zmiana od 1 lipca 2027 roku

Kto będzie rozstrzygał wątpliwości dotyczące podatku od nieruchomości, podatku rolnego czy opłaty reklamowej? Ministerstwo Finansów chce przenieść kompetencje z gmin do Krajowej Informacji Skarbowej. Zmiana ma objąć także inne podatki i opłaty lokalne. Sprawdzamy, co dokładnie ma się zmienić i dlaczego rząd chce scentralizować wydawanie interpretacji.

Interpretacje podatkowe ważne tylko 5 lat. Wydane przed 2023 r. stracą ważność w połowie 2028 r. Ministerstwo Finansów szykuje duże zmiany w interpretacjach

Ministerstwo Finansów szykuje istotną reformę ordynacji podatkowej w zakresie wydawania interpretacji podatkowych. Jedną z ważniejszych zmian będzie likwidacja bezterminowości indywidualnych interpretacji podatkowych. Zgodnie z opublikowanymi niedawno założeniami te interpretacje wydawane przez Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej mają być ważne tylko przez 5 lat. Zmiana ta ma na celu wyeliminowanie z obrotu nieaktualnych interpretacji ale dla firm oznacza nowe obowiązki – zwłaszcza przy rozliczeniach ciągłych. Jak wskazuje Monika Piątkowska, doradca podatkowy w e-pity, przedsiębiorcy będą musieli przejąć rolę stale czujnego audytora własnych rozliczeń. Co więcej, nowelizacja wprowadzi harmonogram utraty ważności wcześniej wydanych interpretacji indywidualnych. Przykładowo interpretacje wydane przed 1 stycznia 2023 r. stracą ważność z dniem 30 czerwca 2028 r. Innymi ważnymi zmianami mają być: przeniesienie (od 1 lipca 2027 r.) kompetencji do wydawania interpretacji indywidualnych dotyczących podatków i opłat pozostających we właściwości organów samorządowych z gminnych organów podatkowych do Dyrektora KIS (ta zmiana wynika z innego projektu nowelizacji Ordynacji podatkowej) a także rozszerzenie ochrony prawnej podatnika na skutki podatkowe zaistniałe przed opublikowaniem interpretacji ogólnej poprzez wprowadzenie możliwości wyboru zastosowania się do wykładni wynikającej z interpretacji ogólnej albo do utrwalonej praktyki organów krajowej administracji skarbowej. Ponadto ma być rozszerzony zakres ochrony prawnej wynikającej z interpretacji indywidualnej na skutki podatkowe, które miały miejsce również przed doręczeniem interpretacji.

Zapisz się na newsletter
Chcesz uniknąć błędów? Być na czasie z najnowszymi zmianami w podatkach? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA