REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Podział zamówień publicznych służy omijaniu prawa

Ewa Grączewska-Ivanova

REKLAMA

Zamawiający nie powinien dzielić zamówienia na części lub zaniżać jego wartości w celu uniknięcia stosowania niewygodnych przepisów.

ANALIZA

REKLAMA

REKLAMA

Po ostatniej nowelizacji prawa zamówień publicznych zamawiający wracają do praktyki dzielenia zamówień na części. W ten sposób próbują uniknąć stosowania przepisów o zamówieniach publicznych lub zmierzają do odebrania przedsiębiorcom prawa do wnoszenia odwołań i skarg.

- Znowu obserwuję zwiększone zainteresowanie podziałem zamówień na części. Zapewne miał na to wpływ wyraźny wzrost wartości, od której należy stosować przepisy o zamówieniach publicznych, który obecnie wynosi około 62 tys. zł. Drugą ścieżką dzielenia zamówień, także skutkującą omijaniem ustawy, z racji braku odwołań, jest taki podział zamówienia, który powoduje obniżenie poziomu wartości szacunkowej zamówienia poniżej progów europejskich - czyli 137 tys. euro lub 211 tys. euro - zauważa Piotr Trębicki, radca prawny prowadzący zespół zamówień publicznych w kancelarii Gessel.

Omijanie przepisów

REKLAMA

Autopromocja
Konferencja stacjonarna

V Ogólnopolskie Forum Biur Rachunkowych

16.09.2026 8:30-17:10 Warszawa

Praktyczna wiedza • Najlepsi Eksperci • Stoły dyskusyjne

Dzieje się tak dlatego, że przepisy uzależniają obowiązek stosowania ustawy oraz możliwość wnoszenia odwołań od ściśle określonych liczbowo wartości szacunkowych zamówienia.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

- Szacunkowa wartość zamówienia ma wpływ na to, czy trzeba stosować p.z.p., w jaki sposób należy publikować ogłoszenie o zamówieniu a także czy wykonawcy przysługuje odwołanie lub skarga. Niekiedy decyduje też o trybie udzielenia zamówienia - wskazuje Anna Rudowald, wykładowca z Podyplomowego Studium Prawa Zamówień Publicznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Jej zdaniem, po ostatniej nowelizacji prawa zamówień publicznych, kiedy podwyższono wartości progowe, od których zależy stosowanie p.z.p., oraz możliwość wnoszenia odwołań przez przedsiębiorców, istnieje niebezpieczeństwo nieprawidłowego wykorzystywania przez zamawiających ich uprawnień w zakresie dzielenia zamówienia bez sumowania wartości odrębnych części zamówienia.

Dzielenie zamówień

Dzieje się tak, mimo że art. 32 ust. 2 p.z.p. zabrania zamawiającemu dzielenia zamówienia na części lub zaniżania jego wartości w celu uniknięcia stosowania przepisów ustawy.

- Podział zamówienia może polegać na tym, że zamawiający dopuszcza możliwość składania ofert częściowych albo przeprowadza kilka odrębnych postępowań. W obu przypadkach szacunkowa wartość zamówienia musi stanowić sumę takich części. Należy podkreślić, że sam podział nie jest zakazany, natomiast zakazane jest niezsumowanie wartości poszczególnych części zamówienia - podkreśla Anna Rudowald.

Najłatwiej ominąć przepisy p.z.p., dokonując podziału zamówień na dostawy i usługi.

- W przypadku dostaw i usług przepisy nie tworzą czytelnych reguł pozwalających na ustalenie, czy mamy do czynienia z częścią większego zamówienia czy też z odrębnym zamówieniem - zauważa Marcin Płużański, prawnik specjalizujący się w zamówieniach publicznych.

Jeśli dostawy i usługi powtarzają się okresowo, należy sumować wartość zamówień tego samego rodzaju.

- Problem w tym, że ustawa nie definiuje pojęcia rodzaju zamówienia. Nie występuje ono również we Wspólnym Słowniku Zamówień - klasyfikacji zamówień publicznych - mówi Marcin Płużański.

Dodaje, że z przepisów nie wynika konkretny sposób szacowania wartości i oceny tego, co jest częścią, a co odrębnym zamówieniem. Wszystko jest kwestią interpretacji.

 

Trochę lepiej jest w przypadku robót budowlanych.

- Panuje opinia, że zakres zamówienia związany jest z obiektem budowlanym, co wynika z definicji robót budowlanych zawartej w prawie budowlanym. Oczywiście taka wskazówka nie rozwiewa wszystkich wątpliwości. W niektórych przypadkach niezbędne staje się sięganie do orzecznictwa ETS - dodaje Marcin Płużański.

Odpowiedzialność za naruszenia

Praktyka zmierzająca do zaniżania wartości poszczególnych postępowań stanowi naruszenie prawa.

- W przypadku jednostek sektora finansów publicznych w grę chodzi odpowiedzialność za naruszenie dyscypliny finansów publicznych, uregulowana w przepisach ustawy o finansach publicznych. W odniesieniu do innych zamawiających co do zasady będzie to odpowiedzialność za naruszenie prawa zamówień publicznych uregulowana w jej dziale VII - wskazuje Piotr Trębicki.

Przykładowo za takie naruszenia grozi kara pieniężna, np. za naruszenie przepisów określających przesłanki stosowania poszczególnych trybów udzielenia zamówienia czy też bez stosowania ustawy kara taka waha się od 3 tys. zł do 30 tys. zł dla dostaw lub usług, a dla robót budowlanych może wynosić nawet 150 tys. zł.

- Zachowanie zamawiających może być także oceniane przez pryzmat art. 297 oraz art. 305 kodeksu karnego. W tym ostatnim przepisie mowa jest m.in. o udaremnianiu lub utrudnianiu przetargu publicznego, co podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech - dodaje Piotr Trębicki.

Dochodzenie praw

Obrona wykonawców przed praktykami dzielenia zamówień w celu ominięcia przepisów może okazać się trudna.

- Zamawiający po to zaniża wartość przetargu, aby nie martwić się odwołaniami. Jednak osobiście uważam, że arbitrzy powinni zbadać merytorycznie zarzuty, np. zaniżenia wartości postępowania, a nie odrzucać odwołania z powodów jego niedopuszczalności. Przecież o prawie do wnoszenia odwołania nie decyduje kwalifikacja dokonana przez zamawiającego, ale stan rzeczywisty, który może być zbadany - mówi Piotr Trębicki.

Przyznaje jednak, że w praktyce odwołania takie są raczej skazane na odrzucenie.

- Przedsiębiorcom pozostaje tylko informowanie o powstałej sytuacji organów ścigania i kontroli, np. prezesa Urzędu Zamówień Publicznych czy prokuratury. Można także informować władze nadzorcze zamawiającego, np. władze powiatu w przypadku jednostek powiatowych.

Kliknij aby zobaczyć ilustrację.

Naruszenie procedur przetargowych

EWA GRĄCZEWSKA-IVANOVA

ewa.graczewska-ivanova@infor.pl

Źródło: GP

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Księgowość
Rząd policzył koszt 2 proc. podatku na Kościoły. Padła kwota, która może zaskoczyć. To miliardy złotych

2-procentowy odpis podatkowy na rzecz wybranego Kościoła lub związku wyznaniowego może kosztować budżet państwa znacznie więcej niż obecny Fundusz Kościelny. Rząd przedstawił wyliczenia, z których wynika, że przy określonej frekwencji podatników koszt mógłby sięgnąć od około 1 do nawet kilku miliardów złotych. Tymczasem w budżecie na 2026 rok na Fundusz Kościelny zagwarantowano 272,56 mln zł. Czy to oznacza, że planowana reforma Funduszu Kościelnego będzie droższa od obecnego rozwiązania?

14 sierpnia nie załatwisz sprawy w urzędzie skarbowym ani w placówce ZUS

W piątek 14 sierpnia 2026 roku wszystkie placówki ZUS będą zamknięte. Tego dnia nie będzie można również skorzystać z pomocy konsultantów infolinii ZUS. Tego dnia również będą nieczynne wszystkie izby administracji skarbowej i urzędy skarbowe. Ale sprawy w ZUS i sprawy podatkowe można załatwiać też online.

Koniec interpretacji podatkowych w gminach? Ważna zmiana od 1 lipca 2027 roku

Kto będzie rozstrzygał wątpliwości dotyczące podatku od nieruchomości, podatku rolnego czy opłaty reklamowej? Ministerstwo Finansów chce przenieść kompetencje z gmin do Krajowej Informacji Skarbowej. Zmiana ma objąć także inne podatki i opłaty lokalne. Sprawdzamy, co dokładnie ma się zmienić i dlaczego rząd chce scentralizować wydawanie interpretacji.

Interpretacje podatkowe będą ważne tylko 5 lat. Wydane przed 2023 r. stracą ważność w połowie 2028 r. Ministerstwo Finansów szykuje duże zmiany w interpretacjach

Ministerstwo Finansów szykuje istotną reformę ordynacji podatkowej w zakresie wydawania interpretacji podatkowych. Jedną z ważniejszych zmian będzie likwidacja bezterminowości indywidualnych interpretacji podatkowych. Zgodnie z opublikowanymi niedawno założeniami te interpretacje wydawane przez Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej mają być ważne tylko przez 5 lat. Zmiana ta ma na celu wyeliminowanie z obrotu nieaktualnych interpretacji ale dla firm oznacza nowe obowiązki – zwłaszcza przy rozliczeniach ciągłych. Jak wskazuje Monika Piątkowska, doradca podatkowy w e-pity, przedsiębiorcy będą musieli przejąć rolę stale czujnego audytora własnych rozliczeń. Co więcej, nowelizacja wprowadzi harmonogram utraty ważności wcześniej wydanych interpretacji indywidualnych. Przykładowo interpretacje wydane przed 1 stycznia 2023 r. stracą ważność z dniem 30 czerwca 2028 r. Innymi ważnymi zmianami mają być: przeniesienie (od 1 lipca 2027 r.) kompetencji do wydawania interpretacji indywidualnych dotyczących podatków i opłat pozostających we właściwości organów samorządowych z gminnych organów podatkowych do Dyrektora KIS (ta zmiana wynika z innego projektu nowelizacji Ordynacji podatkowej) a także rozszerzenie ochrony prawnej podatnika na skutki podatkowe zaistniałe przed opublikowaniem interpretacji ogólnej poprzez wprowadzenie możliwości wyboru zastosowania się do wykładni wynikającej z interpretacji ogólnej albo do utrwalonej praktyki organów krajowej administracji skarbowej. Ponadto ma być rozszerzony zakres ochrony prawnej wynikającej z interpretacji indywidualnej na skutki podatkowe, które miały miejsce również przed doręczeniem interpretacji.

REKLAMA

Zatrzymanie wadium w zamówieniach publicznych: kiedy zamawiający może zatrzymać wadium?

Wadium ma zabezpieczać zamawiającego, ale wykonawca może je stracić nawet wtedy, gdy odpowie na wezwanie w terminie. Wystarczy, że przesłane dokumenty nie potwierdzą tego, czego żąda zamawiający. Prawo zamówień publicznych przewiduje kilka sytuacji, w których pieniądze mogą przepaść — a jedna z nich jest szczególnie łatwa do przeoczenia. Sprawdź, kiedy samo złożenie dokumentów nie wystarczy i jak uniknąć kosztownego błędu.

OZE na wsi to nie tylko prąd. Gminy i właściciele gruntów mogą zyskać konkretne pieniądze

Farmy wiatrowe i instalacje fotowoltaiczne coraz mocniej zmieniają polską wieś. Dla mieszkańców nie chodzi jednak wyłącznie o produkcję zielonej energii. W grę wchodzą także wieloletnie dochody z dzierżawy gruntów, wpływy podatkowe dla gmin i pieniądze, które mogą wracać do lokalnych społeczności w postaci dróg, szkół czy infrastruktury. Co dokładnie może zyskać wieś na transformacji energetycznej i dlaczego bezpieczeństwo energetyczne zaczyna się również lokalnie?

VAT 2026. Jak nie pogubić się w przepisach i zmianach związanych z KSeF

Jak prawidłowo rozliczać VAT w 2026 roku? Gdzie znaleźć praktyczne wyjaśnienia dotyczące KSeF, faktur korygujących, JPK_VAT, split payment czy transakcji zagranicznych? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziesz w „Praktycznym leksykonie VAT 2026”, który możesz przeczytać bezpłatnie po aktywowaniu dostępu testowego do INFORLEX.

Ta wiadomość na profilu ZUS będzie uznana za doręczoną, nawet gdy pracodawca jej nie otworzy

Od 7 sierpnia 2026 r. wezwania Polskiego Funduszu Rozwoju do zawarcia umowy o zarządzanie PPK trafią wyłącznie na profil informacyjny w ZUS. Dla państwa to uproszczenie, dla przedsiębiorcy – pułapka. Pismo uznaje się bowiem za doręczone po 14 dniach od udostępnienia, choćby nikt go nie otworzył, a od tej chwili biegnie 30-dniowy termin na reakcję.

REKLAMA

Dług celny i odpowiedzialność solidarna firm w sporach z UCS. Kiedy cudzy błąd może stać się Twoim problemem

W wielu dużych organizacjach wciąż pokutuje przekonanie, że ryzyko celne dotyczy wyłącznie importera, agencji celnej albo podmiotu, który bezpośrednio dokonał zgłoszenia. To założenie bywa jednak niebezpiecznie uproszczone. W praktyce coraz częściej przedmiotem zainteresowania urzędów celno-skarbowych (UCS) stają się także firmy, które pojawiają się na dalszych etapach łańcucha dostaw, tj. przewoźnicy, operatorzy logistyczni, magazynujący, dystrybutorzy czy przedsiębiorcy obsługujący obrót towarowy już po przekroczeniu granicy Unii. Najbardziej problematyczne są sytuacje, w których nieprawidłowość powstała wcześniej – nierzadko za granicą, na etapie importu, tranzytu albo zgłoszenia dokonanego przez inny podmiot – a po latach konsekwencje finansowe i prawne próbują zostać przerzucone na polską firmę, która nie była inicjatorem naruszenia i nie miała świadomości jego wystąpienia. Właśnie tu zaczyna się spór o dług celny i o to, czy w ogóle istniały podstawy, by przypisać przedsiębiorcy wiedzę o cudzych nieprawidłowościach albo brak wymaganej staranności.

Kwota wolna 60 tys. zł coraz bliżej? Rząd policzył koszt zmiany. Chodzi o ponad 60 mld zł

Podniesienie kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł to jedna z najważniejszych obietnic wyborczych. Minister finansów przyznaje, że trwają analizy, ale wskazuje na ogromny koszt dla budżetu państwa. Decyzja może zapaść przy okazji prac nad ustawą budżetową na 2027 rok.

Zapisz się na newsletter
Chcesz uniknąć błędów? Być na czasie z najnowszymi zmianami w podatkach? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA