REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Polskie firmy stoją nad finansową przepaścią. Wystarczy minimalne pogorszenie, by ruszyła fala upadłości

Polskie firmy stoją nad finansową przepaścią. Wystarczy minimalne pogorszenie, by ruszyła fala upadłości
Polskie firmy stoją nad finansową przepaścią. Wystarczy minimalne pogorszenie, by ruszyła fala upadłości
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Polskie firmy znalazły się w wyjątkowo niebezpiecznym momencie. Najnowszy raport pokazuje, że przedsiębiorstwom został już tylko symboliczny margines bezpieczeństwa finansowego. Eksperci ostrzegają: wystarczy niewielki wzrost opóźnień w płatnościach, by problemy z płynnością zaczęły rozlewać się po całej gospodarce.

rozwiń >

Jak wynika z najnowszych danych z Intrum European Payment Report 2026 (EPR), polskie firmy operują z marginesem bezpieczeństwa płatniczego, który niemal w całości został już wykorzystany. Średnio 11,4% przychodów polskich przedsiębiorstw wpływa po terminie, a próg, po którym opóźnienia zaczynają zagrażać działalności operacyjnej, wynosi 11,5%. Różnica między tymi wartościami to zaledwie 0,1 punktu procentowego. Każde dodatkowe pogorszenie dyscypliny płatniczej kontrahentów może bezpośrednio zachwiać płynnością wielu firm. Skala zjawiska potwierdzana jest przez kondycję gospodarki: łączne zaległości płatnicze polskich przedsiębiorstw przekroczyły na koniec listopada 2025 r. 46,2 mld zł , a liczba niewypłacalności osiągnęła w 2025 r. historyczny rekord 6566 przypadków , mimo że PKB Polski wzrosło w tym samym roku o 3,6%.

REKLAMA

REKLAMA

Autopromocja

Firmom został już tylko symboliczny margines bezpieczeństwa

Dane z polskiej edycji EPR, bazujące na odpowiedziach niemal 8400 firm z UE, tym 250 z Polski, pokazują, że przeciętna firma w Polsce odnotowuje wpływ 11,4% rocznych przychodów po umownym terminie płatności. Te środki nie znikają – ostatecznie trafiają do firm – ale ich opóźniony wpływ zmusza przedsiębiorstwa do finansowania luki płynnościowej z własnych rezerw, kredytów obrotowych lub kosztem rezygnacji z planowanych inwestycji. Jednocześnie te same firmy deklarują, że maksimum, jakie są w stanie zaabsorbować bez wpływu na działalność operacyjną, to 11,5%. Margines bezpieczeństwa wynosi więc 0,1 pkt proc.

Co ciekawe, w skali europejskiej ten margines już praktycznie nie istnieje. Według danych z całej próby EPR 2026 firmy w Europie deklarują średnio 12,1% przychodów wpływających po terminie przy progu tolerancji 12,1% . Polska zachowała więc niewielki, ale dający się zmierzyć bufor – europejski biznes już go wyczerpał.

Skutki opóźnień są już odczuwalne. 36% badanych polskich firm wskazało, że zatory płatnicze miały znaczący wpływ na ich zdolność do terminowego regulowania własnych zobowiązań wobec dostawców . Co czwarta (24%) odczuła znaczący negatywny wpływ na realizację zakładanego wzrostu, a niemal co piąta (19%) – na relacje z klientami.

REKLAMA

Polskie dane makroekonomiczne potwierdzają tę dynamikę: łączne zaległości polskich przedsiębiorstw wobec kontrahentów przekroczyły 46,2 mld zł, a liczba firm z zaległościami powyżej 30 dni sięgnęła 309 tys. Co istotne, średnia kwota zadłużenia na firmę wzrosła o 13 tys. zł w ciągu roku. Problem nie rozlewa się na nowe podmioty, lecz koncentruje w organizacjach już zagrożonych.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Firmy tygodniami czekają na swoje pieniądze

Raport EPR ujawnia znaczną rozbieżność między terminami płatności oferowanymi kontrahentom a rzeczywistym czasem spływu należności. W segmencie B2B średni termin umowny w Polsce wynosi ok. 43 dni, lecz faktyczne płatności wpływają po ok. 64 dniach – co oznacza opóźnienie rzędu 21 dni . W sektorze publicznym luka sięga 17 dni (51 vs 68 dni), a w relacjach B2C, ok. 10 dni (22 vs 31 dni) .

Polska sytuacja jest w tym wymiarze zbliżona do średniej europejskiej, ale z istotnym niuansem. Średni umowny termin B2B w Europie to ok. 43 dni, a faktyczny, ok. 63 dni . Polska luka 21 dni jest nieco większa od europejskiej (ok. 20 dni), ale różnica jest niewielka.

„Dane z polskiej edycji raportu EPR pokazują, że problem opóźnionych płatności w Polsce ma charakter systemowy. Polskie firmy działają jeszcze z niewielkim buforem bezpieczeństwa, podczas gdy ich europejscy odpowiednicy ten zapas już wyczerpali. Luka 21 dni między umownym a faktycznym terminem płatności B2B to nie tylko statystyka – to konkretny koszt finansowy, wynikający z potrzeby posiadania dodatkowego kapitału obrotowego, który firmy muszą skompensować z własnych rezerw, kredytu lub kosztem rezygnacji z inwestycji” – komentuje Prezes Intrum Polska, Piotr Kaczmarski.

Mniejsze firmy coraz częściej kredytują większych graczy

Za strukturą problemu stoi asymetria siły negocjacyjnej. 55% polskich firm przyznało, że zaakceptowało dłuższe terminy płatności pod presją dużych korporacji, a 47% – pod naciskiem innych małych i średnich przedsiębiorstw. Łącznie aż 72% badanych firm było zmuszonych zaakceptować wydłużone terminy, niezależnie od źródła presji .

Jednocześnie 58% polskich przedsiębiorstw deklaruje, że przyjęło warunki płatności dłuższe niż te, z którymi czują się komfortowo, wyłącznie z obawy przed utratą klienta. Blisko połowa (47%) stwierdza, że w obecnym otoczeniu coraz trudniej wynegocjować rozsądne terminy .

Polskie dane krajowe potwierdzają tę dynamikę: 84% firm zatrudniających od 10 do 49 osób doświadcza opóźnień w płatnościach . Biorąc pod uwagę, że MŚP stanowią 99,8% polskich firm i generują 46,6% PKB , efekt kaskadowy ma konsekwencje makroekonomiczne.

Gospodarka rośnie, ale firmy upadają na potęgę

Polska gospodarka w 2025 r. rosła w tempie, które jest jednym z najwyższych w Unii Europejskiej (+3,6% PKB) , a jednocześnie zanotowała historyczną liczbę niewypłacalności: 6566 przypadków, o 17,8% więcej niż rok wcześniej . Z tego 6155 to postępowania restrukturyzacyjne, a 411 to upadłości likwidacyjne. Wzrost niewypłacalności względem średniej z lat 2016–2019 wyniósł 427%.

Paradoks ten opisywany jest jako model „gospodarki dwóch prędkości”: firmy z zapasem płynności rosną w stabilnym, szybkim tempie, natomiast organizacje pozbawione buforu – nierzadko te same, które w badaniu deklarują margines 0,1 pkt proc. – wypadają z rynku nawet w sprzyjającym otoczeniu makroekonomicznym.

Przepisy miały pomóc firmom. Problem nadal narasta

Polska dysponuje od 2020 r. jednym z bardziej rozbudowanych systemów regulacji przeciwdziałających zatorom płatniczym w Unii Europejskiej. Ustawa o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych ogranicza terminy płatności do 30 dni dla sektora publicznego płacącego MŚP i 60 dni dla pozostałych transakcji B2B. Wierzycielom przysługuje automatyczna rekompensata w wysokości 40, 70 lub 100 EUR – zależnie od wartości transakcji – jako zwrot kosztów odzyskiwania należności .

Egzekucję regulacji prowadzi UOKiK – Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów – który wszczyna postępowania wobec podmiotów, których niespełnione zobowiązania w okresie trzech miesięcy przekraczają 2 mln zł. Choć narzędzia prawne istnieją, ich praktyczna skuteczność jest ograniczona: łączne kary nakładane przez UOKiK wynoszą ok. 10 mln zł rocznie – przy zaległościach na poziomie 46 mld zł odpowiada to 0,02% wartości problemu. Innymi słowy, system regulacyjny pokrywa szeroki zakres przypadków, ale skala sankcji nie tworzy realnego bodźca dla większych podmiotów do zmiany praktyk płatniczych.

Na horyzoncie pojawia się nowe rozporządzenie UE, które ma zastąpić obecną dyrektywę o opóźnieniach w płatnościach i wprowadzić silniejsze mechanizmy egzekucji . Pytanie pozostaje, czy zmiana legislacyjna na poziomie unijnym wystarczy, by przesunąć kulturę płatniczą w Polsce.

„Problem nie dotyczy braku narzędzi prawnych, bo te Polska ma. Wyzwaniem jest kultura płatnicza i fakt, że dla wielu organizacji opóźnione zapłaty stają się formą bezkosztowego kredytu obrotowego – środki, które powinny trafić do dostawcy, pozostają u nich i finansują bieżącą działalność. To rozwiązanie indywidualnie atrakcyjne, ale w skali rynku tworzy efekt kuli śnieżnej. Aż 49% polskich przedsiębiorstw spodziewa się wzrostu ryzyka nieterminowych płatności w nadchodzących 12 miesiącach – to sygnał, że bez zmiany praktyk biznesowych sytuacja może się jeszcze pogorszyć, zanim zacznie się poprawiać” – dodaje Piotr Kaczmarski.

Przedsiębiorcy boją się najgorszego scenariusza

Prognozy na 2026 r. nie napawają optymizmem. Według prognoz wyspecjalizowanych firm ubezpieczeniowych liczba niewypłacalności w Polsce może sięgnąć ok. 7500 przypadków. Z badań rynkowych wynika, że 26% polskich firm obawia się upadłości lub zawieszenia działalności w bieżącym roku, wobec 15% w 2022 r. Dane wskazują dodatkowo, że 49% polskich przedsiębiorstw spodziewa się wzrostu ryzyka braku terminowych płatności od kontrahentów a europejska średnia w tym pytaniu jest jeszcze wyższa – 53%.

Na problem nakłada się rosnąca niepewność związana z napięciami handlowymi i geopolitycznymi. W połączeniu z marginesem bezpieczeństwa wynoszącym 0,1 pkt proc. tworzy to warunki, w których nawet niewielkie pogorszenie otoczenia płatniczego może uruchomić efekt kaskadowy w całym łańcuchu dostaw.

O badaniu

European Payment Report prezentuje sposób zarządzania płatnościami przez firmy oraz ich podejście do ryzyka finansowego. Raport analizuje także poziom niepewności ekonomicznej. Badanie objęło przedsiębiorstwa z 20 krajów Europy. Dane zebrano za pomocą wywiadów telefonicznych oraz ankiety online. Kwestionariusz został przetłumaczony na języki narodowe. Respondentami byli eksperci z działów finansowych oraz przedstawiciele najwyższego szczebla zarządczego.

Źródła:

  • Intrum, European Payment Report 2026
  • BIG InfoMonitor / BIK, dane za listopad 2025 r. https://media.big.pl/informacje-prasowe/864221/gospodarcze-trzy-filary-pod-presja-budownictwo-handel-i-produkcja-generuja-blisko-polowe-zaleglych-dlugow-polskiego-biznesu
  • Coface, Raport niewypłacalności firm w Polsce po 2025 roku, https://www.coface.pl/publikacje-ekonomiczne-i-analizy/raport-niewyplacalnosci-firm-w-polsce-po-2025-roku
  • BIG InfoMonitor / BIK, dane za listopad 2025 r., https://media.bik.pl/informacje-prasowe/863321/84-firm-w-polsce-doswiadcza-opoznien-w-platnosciach-czas-odwrocic-ten-trend
  • PARP, Raport o stanie sektora małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce 2024. Dostępne pod: https://popw.parp.gov.pl/storage/publications/pdf/ROSS_2024.pdf
  • GUS, Wyniki finansowe przedsiębiorstw niefinansowych w 2025 r.
Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Księgowość
Od 8 lipca PIP będzie przekształcać umowy cywilnoprawne w umowy o pracę. Skarbówka może upomnieć się od zaległe podatki, a ZUS o składki

Decyzje PIP „przekształcenia” umów cywilnoprawnych wydawane po 8 lipca 2026 r. będą pretekstem dla wstecznego wymiaru zaległości podatkowych i składkowych – pisze prof. dr hab. Witold Modzelewski.

Polscy rolnicy dostaną więcej pieniędzy z UE. Do Polski trafi ponad 40 mld euro

Polska ma otrzymać co najmniej 33,6 mld euro z nowego budżetu Unii Europejskiej na lata 2028–2034. To więcej niż w obecnej perspektywie finansowej. Dodatkowo całkowita pula środków związanych z rolnictwem może przekroczyć 40 mld euro. Komisja Europejska zapowiada również większe wsparcie dla młodych rolników oraz działania osłonowe wobec rosnących cen nawozów.

MFiG: wymiana całego dachu nie może być odliczona w PIT w ramach ulgi termomodernizacyjnej. Tylko wydatki na ocieplenie wskazane w rozporządzeniu

W dniu 7 maja 2026 r. Minister Finansów i Gospodarki wydał ogólną interpretację podatkową w sprawie odliczania i wydatków na pokrycia dachowe w ramach ulgi termomodernizacyjnej. Minister uznał, że można odliczyć jedynie wydatki na ocieplenie (docieplenie) dachu a nie na wykonanie pokrycia (poszycia) dachowego.

Rząd sięga po nadzwyczajne zyski firm paliwowych. Nowy podatek ma przynieść 4 mld zł

Rząd przyjął projekt ustawy wprowadzającej podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Nowa danina ma objąć producentów i sprzedawców paliw, którzy skorzystali na wzroście cen związanym z kryzysem wywołanym wojną w Zatoce Perskiej. Szacowane wpływy w wysokości 4 mld zł mają sfinansować program „Ceny Paliwa Niżej” (CPN).

REKLAMA

Paradoks rentowności biur rachunkowych: obowiązków księgowym przybywa ale przychodów - niekoniecznie

Prawie 66% sektora usług księgowych mierzy się z drastycznym wzrostem pracochłonności, podczas gdy wyższe przychody odnotowało tylko ok. 40% biur rachunkowych. Księgowi wykonują podwójną pracę bez adekwatnego ekwiwalentu finansowego. Tak wynika z raportu fillup k24 "Barometr nastrojów polskich księgowych 2026". Co więcej ponad połowa biur rachunkowych rezygnuje z tworzenia nowych etatów, a mimo to większość z tych podmiotów uważa rekrutację za trudną. Powód? Współczesny księgowy musi być analitykiem danych i konsultantem IT, tymczasem uczelnie wyższe wciąż kształcą według programów niedostosowanych do ery cyfrowej.

Nowy 15% podatek w ryczałcie od 2027 roku. Rząd zmienia zasady dla przedsiębiorców (UD116)

Rząd szykuje prawdziwą rewolucję w ryczałcie. Od 2027 roku część przedsiębiorców i wynajmujących zapłaci nowy 15-proc. podatek, a niektóre przychody zostaną objęte nawet 17-proc. stawką. Zmiany mają ukrócić popularne sposoby optymalizacji podatkowej wykorzystywane przez właścicieli firm, nieruchomości i znaków towarowych.

Nowe Repozytorium Dokumentów Finansowych w praktyce – najczęstsze problemy techniczne przy składaniu dokumentów w 2026 roku

Od wielu lat przedsiębiorcy wpisani do KRS zobowiązani są do składania dokumentów finansowych (w szczególności sprawozdań finansowych) przez system teleinformatyczny Ministerstwa Sprawiedliwości, tj. Repozytorium Dokumentów Finansowych (RDF). Natomiast od lutego 2026 r. przedsiębiorcy korzystają z nowej wersji Repozytorium Dokumentów Finansowych (RDF), działającej w oparciu o przebudowaną architekturę informatyczną, zintegrowaną z Portalem Rejestrów Sądowych (PRS). Nowy system ma zapewniać większe bezpieczeństwo przechowywanych danych oraz stabilność działania. Ponadto, nowy RDF obsługuje nowe rodzaje dokumentów (np. tzw. raporty ESG oraz dokumenty podatkowe). Z perspektywy użytkowników zmiana ta oceniana jest zasadniczo pozytywnie – nowy system jest bardziej spójny, nowocześniejszy i lepiej powiązany z innymi usługami rejestrowymi. Jednocześnie jednak pierwsze miesiące funkcjonowania nowego RDF pokazują, że składanie dokumentów finansowych w praktyce wiąże się z szeregiem wyzwań technicznych, które wcześniej albo nie występowały, albo miały marginalne znaczenie.

Skarbówka zaciska pętlę na podatnikach. 12,4 mln cichych kontroli i rekordowe 11 mld zł zaległości

W latach 2021–2025 organy skarbowe przeprowadziły ponad 12,4 mln czynności sprawdzających, z czego zdecydowana większość dotyczyła VAT, PIT, CIT i akcyzy. Najnowszy raport MDDP i Konfederacji Lewiatan pokazuje, że skarbówka coraz częściej rezygnuje z klasycznych kontroli na rzecz szybkich, masowych weryfikacji, które stały się jej głównym narzędziem odzyskiwania pieniędzy.

REKLAMA

Przez jeden błąd poczty stracił szansę na walkę z fiskusem. NSA musiał interweniować

Sąd odrzucił skargę przedsiębiorcy na decyzję VAT, bo uznał, że nie uzupełnił braków formalnych w terminie. Problem w tym, że termin w ogóle nie powinien zacząć biec. NSA stwierdził poważne nieprawidłowości przy doręczeniu korespondencji i uchylił wcześniejsze rozstrzygnięcie.

Procedura VAT OSS w e-commerce: kiedy faktycznie upraszcza rozliczenie, a kiedy nie powinna być stosowana. Faktury, kasa fiskalna, KSeF, zwroty i reklamacje

Procedura OSS została stworzona po to, by uprościć rozliczanie VAT od określonych transakcji B2C w Unii Europejskiej. Z oficjalnych wyjaśnień Ministerstwa Finansów wynika, że obejmuje ona przede wszystkim wewnątrzwspólnotową sprzedaż towarów na odległość, wybrane usługi świadczone konsumentom oraz niektóre dostawy krajowe realizowane za pośrednictwem interfejsów elektronicznych. Jej sens jest prosty: zamiast rejestrować się do VAT osobno w wielu państwach UE, podatnik może rozliczyć zagraniczny VAT w jednym państwie identyfikacji. Jednocześnie poprawna analiza nie powinna zaczynać się od pytania o samą rejestrację do OSS, lecz od kwalifikacji modelu sprzedaży: skąd wysyłany jest towar, kto jest nabywcą, kto jest importerem, czy mamy do czynienia z WSTO czy ze sprzedażą na odległość towarów importowanych (SOTI) lub sprzedażą krajową i gdzie znajduje się miejsce opodatkowania. Dopiero po przejściu przez te etapy można ocenić, czy OSS upraszcza rozliczenie, czy też byłby użyty nieprawidłowo.

Zapisz się na newsletter
Chcesz uniknąć błędów? Być na czasie z najnowszymi zmianami w podatkach? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA