Myślisz, że skarbówka pyta: Skąd masz 180 000 zł? Pytają już o 18 000 zł. I jest postępowanie

REKLAMA
REKLAMA
Kłopoty polegają na wszczęciu postępowania sprawdzającego, czy 18 000 zł nie pochodzi z nieopodatkowanych środków. A to oznacza ryzyko podatku w stawce 75%.
- Myślisz, że skarbówka pyta: Skąd masz 180 000 zł? Pytają już o 18 000 zł. I jest postępowanie
- Na koncie przeszło 80 000 zł. A i tak jest postępowanie
- Analiza sprawy przez organ podatkowy - krok po kroku, decydują szczegóły
- Nie pomogło wskazywanie osobnych źródeł gotówki
- Skarbówka wykorzystuje dane GUS - to logiczne
Podstawa prawna: art. 25b i nast. ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych
Ta wysoka stawka podatkowa stosowana jest w sytuacji, gdy organ podatkowy ustali, że wydatki podatnika nie znajdują pokrycia w ujawnionych dochodach lub zgromadzonym majątku.
REKLAMA
REKLAMA
Myślisz, że skarbówka pyta: Skąd masz 180 000 zł? Pytają już o 18 000 zł. I jest postępowanie
Opisana historia rozstrzygana była przez sędziów:
- Agnieszkę Gortych-Ratajczyk – sprawozdawcę
- Bożenę Kasprzak – przewodniczącą
- Joannę Grzegorczyk-Drozdę
w wyroku WSA w Łodzi z 28 kwietnia 2026 r. (sygn. akt I SA/Łd 727/25) - link do wyroku
Na koncie przeszło 80 000 zł. A i tak jest postępowanie
W jaki sposób organ podatkowy to ustalił?
REKLAMA
Fiskus zbadał fakturę - kobieta nabyła pojazd marki Mercedes-Benz E200 D, za kwotę 100.000,00zł. Zgodnie z adnotacją na fakturze, zapłaty dokonano gotówką, zaś przeprowadzona analiza zdolności finansowych strony wykazała, że poniesiony wydatek może nie znajdować pokrycia w przychodach (dochodach) opodatkowanych lub przychodach (dochodach) nieopodatkowanych, uzyskanych przed poniesieniem tego wydatku.
Z uwagi na fakt, iż zapłaty za pojazd marki Mercedes-Benz E200 D w kwocie 100.000,00 zł Strona dokonała gotówką, przeprowadzono odrębną analizę posiadanych środków pieniężnych w gotówce. Końcowo organ ustalił, iż Strona nie dysponowała środkami pieniężnymi w gotówce pozwalającymi na nabycie w dniu 26 listopada 2020 r. pojazdu marki Mercedes-Benz E200 D, w następstwie nadwyżka wydatku nad przychodami (dochodami), uzyskanymi przed poniesieniem tego wydatku, wynosi 82.465,74 zł.
Analiza sprawy przez organ podatkowy - krok po kroku, decydują szczegóły
Organ podatkowy argumentował, że na podstawie analizy przychodów i wydatków z lat 2009–2019 Strona mogła zgromadzić jedynie 5 668,99 zł oszczędności do dnia 1 stycznia 2020 roku. Chociaż fiskus nie kwestionował faktu, że na jej rachunkach bankowych znajdowało się wówczas ponad 82 000 zł, uznał jednak, że środki te nie pochodziły z ujawnionych źródeł. W konsekwencji organ przyjął, że te pieniądze nie mogły stanowić pokrycia dla późniejszego gotówkowego zakupu samochodu.
Strona z kolei twierdziła, że zgromadzone 82 000 zł były wynikiem sukcesywnego oszczędzania dochodów z lat ubiegłych, w tym z prowadzonej wcześniej działalności gospodarczej oraz darowizn od najbliższej rodziny, które mieściły się w kwotach zwolnionych z opodatkowania.
Nie pomogło wskazywanie osobnych źródeł gotówki
Organ podatkowy szczegółowo zweryfikował dodatkowe źródła finansowania wskazane przez podatniczkę. W kwestii alimentów uznał jedynie 12 000 zł udokumentowanych wpłatą na konto, odrzucając pozostałe 10 000 zł z ugody z powodu braku dowodów ich otrzymania. Środki ze sprzedaży samochodu Audi (37 000 zł) organ uznał za "skonsumowane" w latach 2017–2018, wskazując na ówczesny niedobór środków finansowych u Strony. Wsparcie od osoby trzeciej (ok. 5 600 zł) zostało potraktowane przez fiskusa jako fundusze przeznaczone na bieżące zakupy, a nie na oszczędności, ponieważ saldo konta po tych operacjach było bliskie zeru.
Strona kontrargumentowała, że ojciec jej córki przekazywał jej znaczne kwoty pieniężne poza alimentami, aby zapewnić dziecku dobrą przyszłość, co organ miał całkowicie pominąć w swoich ustaleniach mimo złożonych wyjaśnień.
Skarbówka wykorzystuje dane GUS - to logiczne
Z uwagi na to, że Strona nie wskazała konkretnych kwot wydatkowanych na bieżące utrzymanie, organ przyjął statystyczne dane GUS dla pierwszej osoby w rodzinie. Koszty te zostały dodatkowo pomniejszone o wydatki na mieszkanie, energię oraz wyposażenie domu. Organ uznał taką metodologię za prawidłową w celu wyliczenia zdolności oszczędnościowej Strony.
Podatniczka podnosiła natomiast, że dane GUS były w jej przypadku nieadekwatne i nie powinny stanowić podstawy do wyliczeń. Zarzucała organowi, że ustalając koszty utrzymania na poziomie statystycznym, całkowicie pominął jej indywidualną sytuację osobistą oraz fakt, że otrzymywane alimenty były przeznaczane na potrzeby dzieci, co powinno wpłynąć na ocenę jej realnych możliwości gromadzenia kapitału.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA








