Polska ulga podatkowa B+R w europejskiej czołówce. Problemy to skala wykorzystania i komercjalizacja własności intelektualnej

REKLAMA
REKLAMA
Europa coraz wyraźniej wraca dziś do pytania, gdzie będą powstawać nowe technologie i kto będzie czerpał korzyści z ich komercjalizacji. Wyniki raportu Ayming „The Benchmark 2026” pokazują, że Polska ma w tej układance mocny atut w postaci ulgi B+R, która dobrze wspiera etap prac rozwojowych. Problem w tym, że - jak wskazują eksperci - mechanizm wciąż nie osiąga odpowiedniej skali wykorzystania w gospodarce. Jeszcze wyraźniej widać to przy komercjalizacji własności intelektualnej, gdzie pozycja Polski jest już znacznie mniej konkurencyjna.
- Trzeba tworzyć sprzyjające warunki dla tworzenia i wdrażania innowacji, nowych technologii
- Polska ulga B+R w czołówce europejskiej
- Jest potencjał, ale brakuje skali
- Wsparcie innowacji nie kończy się na uldze B+R
- Polska ma mocny fundament, ale kolejny etap dopiero się zaczyna
Trzeba tworzyć sprzyjające warunki dla tworzenia i wdrażania innowacji, nowych technologii
Komisja Europejska, prezentując niedawno Industrial Accelerator Act, pokazała, że dla Unii coraz ważniejsze staje się nie tylko tempo transformacji przemysłu, ale również budowanie rynku dla technologii i produktów rozwijanych oraz wytwarzanych w Europie.
Proponowane przez KE rozwiązania mają zwiększać popyt na niskoemisyjne technologie, wspierać rozwój przedsiębiorstw oraz wzmacniać europejską bazę przemysłową w strategicznych obszarach. To oznacza, że jeszcze większego znaczenia nabiera dziś nie tylko samo posiadanie kompetencji technologicznych, ale również zdolność państw do tworzenia warunków, w których firmy będą chciały prowadzić prace rozwojowe, wdrażać ich efekty i utrzymywać w danej jurysdykcji wartość tworzoną przez innowacje.
REKLAMA
REKLAMA
Polska ulga B+R w czołówce europejskiej
W takim otoczeniu krajowe systemy wsparcia przestają być jedynie elementem polityki podatkowej. Coraz częściej stają się jednym z czynników wpływających na decyzje o lokalizacji projektów B+R, rozwoju zespołów technologicznych oraz dalszym utrzymaniu własności intelektualnej - komentuje Piotr Frankowski, Dyrektor Zarządzający, Ayming Polska.
W tym kontekście pozycja Polski wygląda bardzo solidnie. Wynik generosity (procentowy czynnik wysokości wsparcia) polskiej ulgi B+R wynosi 30%, co plasuje Polskę na poziomie Francji i wyżej niż Hiszpania (29%), Włochy (22%), Słowacja (24%) czy Holandia (11,4%). Spośród europejskich państw wyżej od Polski wypada Irlandia z wynikiem 35%, a także wyraźnie wyróżniająca się Portugalia z poziomem 52,9%. Taki układ pokazuje, że Polska należy dziś do grupy europejskich państw z mocnymi zachętami do prowadzenia działalności badawczo-rozwojowej i pozostaje konkurencyjnym miejscem dla lokowania zespołów B+R, projektów rozwojowych i prac nad nowymi technologiami.
Korzystnie wypadamy również pod względem tzw. “ease of application”, czyli czynnika oceniającego praktyczną prostotę korzystania z preferencji. W tym obszarze polska ulga B+R należy do grupy systemów ocenionych jako łatwe - podobnie jak irlandzka, portugalska i słowacka. Dla porównania - niemiecki mechanizm oceniono jako średni, a francuski, włoski i holenderski jako bardziej wymagające proceduralnie - ocenia Agnieszka Hrynkiewicz-Sudnik, Dyrektor Konsultingu, Ayming Polska.
REKLAMA
Jest potencjał, ale brakuje skali
Zdaniem ekspertów, im bardziej atrakcyjne i użyteczne są mechanizmy podatkowego wsparcia działalności badawczo-rozwojowej, tym większy mają potencjał, by przekładać się na tempo rozwoju innowacyjności w całej gospodarce.
Najnowszy raport OECD “Corporate Tax Statistics 2025“ potwierdza dobitnie, że ulgi podatkowe na B+R są dziś jednym z głównych narzędzi wspierania firmowych inwestycji w badania i rozwój, a ich znaczenie wyraźnie wzrosło w ostatnich dwóch dekadach. Co najważniejsze, dane pokazują ich realny efekt ekonomiczny: ulgi kosztowe na B+R działają dokładnie wtedy, kiedy dla firmy zapada najważniejsza decyzja czy wejść w projekt, zwiększyć jego skalę, sfinansować testy, prototyp albo rozwój nowego rozwiązania. To właśnie dlatego silniej wpływają na opłacalność samej inwestycji niż mechanizmy oparte na dochodzie z innowacji. W 2024 r. tego typu mechanizmy obniżały koszt kapitału dla inwestycji B+R średnio o 93%. Oznacza to, że poprawiają opłacalność inwestycji w rozwój nowych produktów, technologii i procesów, a przez to mogą wpływać na tempo wzrostu aktywności innowacyjnej w gospodarce - komentuje Piotr Frankowski.
Jak wskazuje przedstawiciel Ayming Polska, nawet najlepiej sprofilowany mechanizm nie zadziała z pełną siłą, jeśli nie osiągnie odpowiedniej skali wykorzystania w gospodarce.
Jak pokazuje nasze badanie „Z taryfą ulgową. Jak napędzić innowacyjność biznesu?”, rynek wciąż nie wykorzystuje pełnego potencjału ulgi B+R. Wśród firm, które deklarują rozwój produktów i procesów, korzysta z niej zaledwie 23%, choć tam, gdzie mechanizm jest używany, działa jak powinien – 94% firm reinwestuje uzyskane środki w kolejne prace rozwojowe. To pokazuje, jak duży mamy jeszcze niewykorzystany potencjał systemowy. Jednym z powodów tak ograniczonej skali jest fakt, że ulga opiera się na podatku dochodowym: preferencja najlepiej działa wtedy, gdy firma ma z czego ją odliczyć. Tymczasem wiele przedsiębiorstw najbardziej intensywnie inwestujących w R&D przez długi czas pozostaje na stracie lub nie generuje jeszcze dochodu, więc realna korzyść z ulgi przesuwa się w czasie. Dlatego pole do dalszych usprawnień widzimy właśnie w rozwiązaniach, które umożliwią korzystanie z ulgi także firmom na stracie i szybciej przełożą wsparcie na ich płynność, a w efekcie zwiększą skalę wykorzystania mechanizmu w gospodarce - tłumaczy Agnieszka Hrynkiewicz-Sudnik.
W takim kontekście trudno oczekiwać, że sama dobra konstrukcja ulgi przełoży się na wyraźny efekt dla całej gospodarki. Potwierdza to zresztą najnowszy European Innovation Scoreboard 2025, który nadal klasyfikuje Polskę w grupie Emerging Innovators, na poziomie 65,9% średniej unijnej. Jeśli instrument ma realnie wzmacniać innowacyjność kraju, trzeba doprowadzić do sytuacji, w której będzie używany szerzej - dodaje.
Wsparcie innowacji nie kończy się na uldze B+R
Pełniejszy obraz systemu wsparcia widać jednak dopiero wtedy, gdy obok ulgi B+R spojrzymy również na rozwiązania dotyczące komercjalizacji własności intelektualnej. W ramach benchmarku generosity polskiego IP Box oceniono na 15%. To wynik wyraźnie słabszy niż w przypadku polskiej ulgi B+R i lokujący Polskę raczej w środku stawki niż w gronie liderów. Wyżej od Polski wypadają w tym obszarze Włochy (31%), Belgia (21%), Portugalia (17%) oraz Holandia (15,5%), a na tym samym poziomie znajdują się Francja, Hiszpania i Wielka Brytania. Taki układ pokazuje, że choć Polska należy do czołówki państw wspierających etap prowadzenia prac badawczo-rozwojowych, to przy komercjalizacji efektów tych prac wypada już znacznie mniej konkurencyjnie. Polska bardzo dobrze wspiera tworzenie innowacji, ale znacznie słabiej ich monetyzację. To oznacza, że wartość wytwarzana przez technologie może w większym stopniu odpływać za granicę.
Dla firm jest to ważny element, ponieważ coraz częściej patrzą one na system podatkowy nie tylko przez pryzmat kosztu prowadzenia prac B+R, ale przez cały cykl życia innowacji – od pierwszych działań rozwojowych, przez wdrożenie, aż po późniejsze zarabianie na efektach tych prac. I właśnie na tym etapie pozycja Polski jest wyraźnie słabsza. Wyniki raportu pokazują, że o ile ulga B+R należy do mocniejszych elementów krajowego systemu wsparcia innowacji, o tyle IP Box nie daje już Polsce równie konkurencyjnej pozycji na tle części innych państw europejskich - komentuje Agnieszka Hrynkiewicz-Sudnik.
Jeśli chodzi o ocenę praktycznej dostępności tej preferencji, w raporcie polski IP Box został sklasyfikowany na poziomie średnim. To słabiej niż m.in. we Francji, Holandii, Belgii i Portugalii, które w tym obszarze zostały ocenione jako łatwiejsze. W tym kontekście warto śledzić kierunek zmian przewidzianych w rządowym projekcie ustawy UD116, który może wpłynąć na obniżenie tego parametru.
Projekt zakłada objęcie dochodów z IP Box daniną solidarnościową oraz uzależnienie korzystania z preferencji od zatrudniania co najmniej trzech osób fizycznych niepowiązanych z podatnikiem. Pierwsza z tych zmian może osłabiać postrzeganą opłacalność mechanizmu, ponieważ zwiększa łączne obciążenie dochodu z IP. Druga może ograniczać dostępność preferencji dla części mniejszych lub bardziej wyspecjalizowanych firm, które nie spełnią takiego warunku zatrudnienia. Dodatkowo warto pamiętać, że IP Box i tak znajduje się w Polsce w trudniejszej pozycji niż sama ulga B+R. W praktyce z tego mechanizmu najczęściej korzysta dziś branża IT, podczas gdy dla wielu pozostałych sektorów jego zastosowanie bywa znacznie bardziej wymagające. Wynika to z konstrukcji preferencji i sposobu kwalifikowania oraz rozliczania dochodów z IP, co w wielu przypadkach utrudnia bezpieczne skorzystanie z ulgi poza softwarem. - tłumaczy Agnieszka Hrynkiewicz-Sudnik.
Polska ma mocny fundament, ale kolejny etap dopiero się zaczyna
Wyniki raportu The Benchmark 2026 pokazują, że Polska ma dziś realny argument w obszarze wspierania działalności badawczo-rozwojowej. Pozycja ulgi B+R na poziomie Francji czy Hiszpanii oraz wyraźnie powyżej części innych państw europejskich pokazuje, że kraj coraz mocniej liczy się w rozmowie o lokalizacji bardziej zaawansowanych projektów rozwojowych. Jednocześnie raport pokazuje, że kolejny etap budowania atrakcyjności inwestycyjnej rozgrywa się już szerzej niż dotąd. O pozycji państw coraz częściej decyduje nie pojedynczy instrument, ale cały system zachęt wspierających zarówno rozwój nowych rozwiązań, jak i późniejsze utrzymanie wartości tworzonej przez te innowacje. Dziś konkurencja między państwami toczy się już nie tylko o to, gdzie powstają innowacje, ale gdzie pozostają zyski z ich komercjalizacji.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA






