Kategorie

Estoński CIT

Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Wicepremier, minister rozwoju Jadwiga Emilewicz zapowiedziała, że ulga robotyzacyjna będzie częścią większego pakietu prorozwojowego, który może być wdrożony razem z estońskim CIT.
Premier Mateusz Morawiecki zaprezentował ostateczną wersję projektu o możliwości rozliczania podatku CIT w wersji estońskiej. Z szacunków wynika, że nawet 97% spółek w Polsce skorzysta na estońskim CIT. Jakie warunki musi spełnić firma, aby mogła skorzystać z tego rozwiązania?
W 2021 r. w Polsce zacznie obowiązywać tzw. estoński CIT. Przedsiębiorcy, którzy będą przeznaczać środki na rozwój swojej działalności, nie zapłacą podatku CIT. Z rozwiązania może skorzystać ok. 200 tys. spółek kapitałowych w Polsce. Ten nowoczesny sposób opodatkowania ma zapewnić maksymalną promocję inwestycji i minimum formalności przy rozliczeniu podatków. Wzmocnić innowacyjność rodzimego biznesu, przyczynić się do szybszego rozwoju firm, zwiększyć ich płynność finansową i produktywność.
Ministerstwo Finansów chce, by projekt dotyczący estońskiego CIT-u jeszcze w czerwcu 2020 r. trafił do konsultacji i wszedł w życie 1 stycznia 2021 roku – poinformował 18 czerwca 2020 r. wiceminister finansów Jan Sarnowski. „Będzie to podatek opcjonalny, nikogo nie będziemy zmuszać”, powiedział Minister Finansów Tadeusz Kościński. Dodał, że rozwiązanie to będzie miało dwa warianty. W pierwszym, klasycznym, wszystkie zyski są przeznaczone na inwestycje, a w drugim firma może przekazywać część zysków na rachunek inwestycyjny. Podatnik będzie mógł wybrać system estoński na 4 lata i przedłużyć na kolejne 4-letnie okresy.
Z powodu restrykcji gospodarczych płynność finansowa wielu firm została osłabiona - nowe rozwiązanie podatkowe, jakim jest estoński CIT, daje szansę na jej poprawę - ocenił PAP Jakub Sawulski z Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Według niego moment na wprowadzenie takiej zmiany jest bardzo dobry.
Estoński CIT może być dla przedsiębiorców jednym z ważnych bodźców do podejmowania decyzji o inwestowaniu - powiedziała prof. SGH Elżbieta Mączyńska. Zaznaczyła, że w zmieniającym się w wyniku pandemii modelu gospodarczym szczególnie ważne będą inwestycje innowacyjne, np. urządzenia czy programy, które wpisują się w nowy, „ucyfrowiony” model produkcji i obsługi klienta.
Przedsiębiorcy, którzy są osobami prawnymi (czyli np. spółki z o.o. i spółki akcyjne) o rocznych obrotach do 50 mln zł nie będą musieli płacić CIT, tak długo, jak nie będą wypłacać zysków - zapowiedział 17 czerwca 2020 r. premier Mateusz Morawiecki. To rozwiązanie, czyli tzw. estoński CIT, obejmie 97 proc. spółek. Premier liczy, że rozwiązanie wejdzie w życie za ok. pół roku. Estoński CIT ma wejść w życie od 1 stycznia 2021 r.. a projekt ustawy w tej sprawie Ministerstwo Finansów planuje opublikować na przełomie czerwca i lipca - powiedział 18 czerwca 2020 r. wiceminister finansów Jan Sarnowski.
Podatek dochodowy od osób prawnych ma zostać w Polsce zrewolucjonizowany, z dużą korzyścią dla przedsiębiorców. Zmiany planowane były już w tym roku, natomiast pandemia koronawirusa pokrzyżowała plany resortu finansów. Pierwsze projekty ustawy mają pojawić się w Sejmie w III kwartale tego roku, a nowe przepisy obowiązywać od początku 2021 roku.
Estoński CIT miał być wprowadzony latem tego roku, ale zostanie wprowadzony od stycznia 2021 r. - poinformował szef MF Tadeusz Kościński. Dodał, że resort pracuje nad wprowadzeniem innego - poza obligacjami oszczędnościowymi - bezpiecznego instrumentu finansowego.
Od 2021 roku ma być wprowadzona zachęta do inwestowania, taka jak w Estonii. Przedsiębiorcy nie zapłacą podatku, jeśli zysk zainwestują, zamiast przeznaczać go na dywidendy. Oprócz tego więcej przedsiębiorców skorzysta z 9-proc. CIT i z ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych. Tak wynika z przyjętego przez Radę Ministrów 28 kwietnia 2020 r. Krajowego Programu Reform. Wiele zmian miałoby zacząć obowiązywać już od 1 stycznia 2021 r. Rząd miałby zająć się nimi w II i III kwartale, a Sejm uchwalić w drugiej połowie 2020 roku.
Wprowadzenie tzw. estońskiego CIT-u planowane jest na 2021 r., a pierwszy projekt powinien się pojawić w drugim kwartale 2020 r. - powiedział PAP Biznes wiceminister finansów Jan Sarnowski. Dodał, że koszt wprowadzenia tej regulacji dla finansów publicznych w pierwszym roku obowiązywania może wynieść do 3,5 mld zł.
W pierwszej połowie 2020 roku wyjdziemy z pakietem proinwestycyjnym, będziemy go konsultować - zapowiedziała minister rozwoju Jadwiga Emilewicz. Wyjaśniła, że będzie on zawierał m.in. tzw. estoński CIT oraz ulgę podatkową na inwestycje. Mówiła także o zapowiadanym przez nią wprowadzeniu tzw. podatku turystycznego, od turystyki weekendowej.
Wprowadzenie estońskiego CIT, zapowiedziane przez premiera Mateusza Morawieckiego w exposé, miałoby pobudzić inwestycje i rozwój małych firm. Zdaniem ekonomisty dr hab. Artura Walasika z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach osiągnięcie takiego efektu będzie miało jednak ograniczony zasięg, gdyż większość mikro- i małych przedsiębiorstw płaci podatek PIT a część z powodu ulg jest z podatku CIT zwolniona.
Podatek estoński z jednej strony stymulowałby rozwój inwestycji prywatnych, których niedobór od lat jest systemową barierą w rozwoju polskiej gospodarki, a z drugiej – ułatwiałby kumulowanie kapitału wewnątrz sektora przedsiębiorstw oraz zniechęcałby do wypłaty dywidendy za granicę przez firmy z obcym kapitałem - zauważa Dariusz Bednarski, Partner Zarządzający w Grant Thornton.
Wprowadzimy (w drugiej połowie 2020 r. lub w 2021 r.) tzw. estoński CIT dla mikro i małych firm, czyli przesunięcie poboru podatku na moment wypłaty zysku przez spółkę - powiedział 19 listopada 2019 r. w expose premier Mateusz Morawiecki. Ponadto premier zapowiedział dalszą przebudowę systemu podatkowego i uproszczenie prawa podatkowego.