REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Podatnicy zrobieni w trąbę

REKLAMA

Kilka lat temu rządzący zawarli z podatnikami coś na kształt niepisanej umowy - będziemy likwidować ulgi, w zamian za to dostaniecie niższe podatki. Ulg nie ma, zamiast niższych podatków są coraz to nowe obietnice obniżek... w przyszłości.


- Najpierw trzeba zlikwidować ulgi i uporządkować przepisy, potem przyjdzie pora na obniżanie stawek - taką wizją zmian w podatkach kolejne rządy przez lata mydliły nam oczy. I cięły ulgi.

Od AWS do SLD

Zaczęło się już pod koniec lat 90. zeszłego stulecia. Wtedy jednak to jeszcze nie wyglądało tak źle dla podatników - znikały pojedyncze ulgi, zmienił się też system odliczeń, np. ulgę budowlaną odpisywaną od dochodu zastąpił odpis od podatku. Na poważnie do ostrej redukcji przymierzył się dopiero AWS, który w 2001 r. przygotował projekt reformy podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT). Zakładał on m.in.: stopniowe obniżanie stawek podatkowych do 17 i 34 proc. docelowo w 2005 r., poprzedzone likwidacją większości ulg i znacznej części zwolnień podatkowych i zniesieniem możliwości wspólnego opodatkowywania dochodów przez małżonków i rodziny niepełne. Ostatecznie ten plan nie wszedł w życie, bo AWS przegrał wybory.

W podatkach zaczęło dłubać SLD, filozofia tego dłubania się jednak nie zmieniła. Straciliśmy ulgi budowlaną i na leczenie. Zamrożono progi podatkowe, jak się potem okazało, na wiele lat. Od tamtej pory co roku coś traciliśmy, inaczej mówiąc, podatki powoli rosły.

Kolejny ważny krok też należał do SLD - od 2004 r. zaczęła znikać ulga remontowa. Zdecydowanie najpopularniejsza z ulg i jednocześnie najkosztowniejsza z punktu widzenia budżetu (w zeszłym roku fiskus musiał zwrócić podatnikom korzystającym z ulgi remontowej 3,5 mld zł). Niemal w tym samym czasie resort finansów przygotował "Strategię podatkową", która "tempo dochodzenia do stawek docelowych" (w dokumencie nie określono ich wysokości) uzależniała od wygasania ulg i zwolnień. Podatki miały spaść, gdy budżet przestanie odczuwać skutki najdroższej z ulg - remontowej. Przestał odczuwać z początkiem 2007 r., bo podatnicy korzystali z ulgi do końca 2005 r., a na początku 2006 r. po raz ostatni uwzględniali ją w rozliczeniach rocznych i wtedy też fiskus musiał po raz ostatni zwracać pieniądze podatnikom odpisującym remont.

Co dotąd zrobił PiS?

Zgodnie z umową podatki powinny więc spaść od 2007 r. I kiedy PiS obiecywał to w kampanii wyborczej wydawało się, że realizacja umowy państwa z podatnikami nie jest zagrożona. Niestety, obniżki się nie doczekaliśmy (nie jest nią odmrożenie progów podatkowych i kwoty wolnej od podatku, bo dzięki niemu zahamowano tylko coroczną ukrytą podwyżkę podatków).

Rząd zasypuje nas za to coraz to nowymi obietnicami obniżek. Zamiast obecnych stawek PIT: 19, 30 i 40 proc., mamy mieć więc dwie stawki 18 i 32 proc. Do tego znacznie niższą niż dziś składkę na ubezpieczenie rentowe, która ma spaść najpierw o 3 pkt. proc., a zaraz potem o kolejne 4 pkt. Mocno mają wzrosnąć podatkowe ulgi na dzieci, choć tak naprawdę jeszcze nie zaczęliśmy z nich korzystać, bo po raz pierwszy będzie je można odliczyć dopiero w czasie rozliczeń z fiskusem z podatku za 2007 r. No i wreszcie najświeższa sprawa - podobno mógłby zniknąć tzw. podatek Belki płacony od dochodów z giełdy i lokat bankowych.

Sporo tego. Niestety, obietnice te, choć bardzo różne, mają pewne cechy wspólne.

Przede wszystkim więc większość z nich ma być zrealizowana w dość odległej przyszłości. Najdalsza z nich sięga 2013 r., kiedy to kwota odpisu podatkowego przysługującego na każde dziecko ma podskoczyć do docelowych 500 zł. Po drodze jest 2009 r., czyli data wprowadzenia dwóch stawek PIT, oraz lata 2009-10, czyli teoretyczny termin zniesienia podatku Belki.

Kolejną wspólną cechą obietnic jest ich cena. Niezwykle wysoka z punktu widzenia budżetu państwa. Gdybyśmy bowiem zsumowali koszty wszystkich zapowiadanych obniżek, ulg i zniesień, otrzymamy astronomiczną kwotę niemal 30 mld zł (7 mld zł obniżka stawek PIT, 20 mld zł obniżka składek na ubezpieczenia społeczne, prawie 1 mld zł likwidacja podatku Belki i przeszło 2 mld zł wprowadzenie ulgi na dzieci w docelowej wysokości 500 zł). Rocznie. Toż to więcej niż zeszłoroczny deficyt budżetowy. Po drugiej stronie są pieniądze ze zniesionych ulg - kilka miliardów złotych. O innych oszczędnościach na razie tylko się mówi. Zapowiadana od dawna likwidacja agencji i funduszy celowych idzie jak po grudzie. O obiecywanym "Tanim państwie" można zapomnieć - administracja miast się kurczyć, rośnie w najlepsze, a stanowiska w urzędach państwowych mnożą się jak norki. Śladów porządkowania finansów państwa nie wykryłby nawet Sherlock Holmes. Gołym okiem więc widać, że na wszystkie obiecywane obniżki po prostu nas nie stać. Bo nawet jeśli część z nich ma być rozłożona w czasie, w końcu nadejdzie moment, w którym skutki budżetowe poszczególnych zmian się skumulują.

Być może dlatego większość obietnic (to ich kolejna wspólna cecha) ma wirtualny charakter. Nie ma ich w projektach ustaw, nawet jeśli, jak obniżka składki na ubezpieczenie rentowe o 3 pkt proc., mają wejść w życie za nieco ponad trzy miesiące. Są na sztandarach rządzących. I pewnie tam zostaną. A umowa z podatnikami? Cóż, parafrazując Gombrowicza, można powiedzieć: "koniec i bomba, kto wierzył, ten trąba".

Piotr Skwirowski

REKLAMA

REKLAMA

Źródło: gazeta.pl

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Księgowość
Zwrot akcji w sprawie KSeF! Ministerstwo Finansów podjęło kluczową decyzję dla firm, która ułatwia przedsiębiorcom przygotowanie się do pełnego funkcjonowania w nowym systemie

Przedsiębiorcy mogą odetchnąć z ulgą. Resort finansów oficjalnie potwierdził wydłużenie okresu ochronnego przy wdrażaniu Krajowego Systemu e-Faktur. Kary za błędy zostaną odroczone aż do końca 2027 roku. Sprawdź, co ta rewolucyjna zmiana oznacza dla Twojego biznesu i od kiedy system będzie obowiązkowy.

Kupili kradzione auto w Niemczech, w Polsce Policja go zajęła. Skarbówka i tak żąda podatku!

Z jednej z najnowszych interpretacji Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej wynika, że sprowadzenie z zagranicy samochodu, który okazał się kradziony, to dla nabywcy ogromny problem prawny i finansowy. Jak wynika z interpretacji skarbowej, nawet zatrzymanie pojazdu przez Policję nie zwalnia nabywcy z obowiązku zapłaty podatku akcyzowego.

Moody’s obniża ocenę wiarygodności (rating) Polski. Powody: rosnący dług, deficyt budżetowy i brak działań rządu w celu naprawy finansów publicznych

W dniu 18 września 2026 r. agencja ratingowa Moody’s oglosiobniżyła długoterminowy rating Polski w walucie obcej z poziomu „A2” do „A3”. Mówiąc najprościej, oznacza to spadek oceny wiarygodności finansowej naszego kraju w oczach zagranicznych inwestorów. Nowa perspektywa ratingu została określona jako stabilna, co kończy trwający od września 2025 roku okres z perspektywą negatywną.

Trzy ważne terminy dla firm: stare kody PKD ważne do końca 2026 r., adres do e-Doręczeń do 30 września, wakacje składkowe

Jesienią 2026 roku przedsiębiorcy powinni zwrócić szczególną uwagę na trzy tematy i łączące się z nimi terminy: wakacje składkowe, e-Doręczenia oraz dostosowanie kodów działalności do PKD 2025. W pierwszym przypadku brak wniosku oznacza utratę możliwości skorzystania z ulgi, w drugim może prowadzić do przeoczenia ważnego pisma, a w trzecim do przypisania firmie kodów, które nie odpowiadają jej rzeczywistej działalności.

REKLAMA

Grupa VAT. W Polsce korzysta z tego tylko 50 firm. Przegapiamy rewolucję w podatkach, która ratuje płynność?

Choć Grupa VAT pozwala na legalne unikanie faktur i podatku wewnątrz holdingu, w trzy lata zdecydowało się na nią niewiele ponad 50 podmiotów. Eksperci wskazują, że barierą nie są przepisy, a chaos wewnątrz samych firm, obnażony niedawno przez KSeF. Sprawdź, czy Twoja organizacja mogłaby na tym zyskać i jak przygotować się na zmiany krok po kroku.

Wyższy próg podatkowy PIT od 2027 roku? Nowy projekt zakłada podniesienie do 140 tys. zł

Do Sejmu trafił projekt ustawy przewidujący podwyższenie drugiego progu podatkowego ze 120 tys. do 140 tys. zł. Autorzy argumentują zmianę wysoką inflacją i spadkiem siły nabywczej pieniądza, przez co coraz więcej podatników wpada w wyższą stawkę pomimo braku realnego wzrostu zamożności.

Prowadzisz jednoosobową firmę? Zastrzeżony PESEL nie chroni Cię w tym ważnym przypadku

Ponad 2 miliony Polaków prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą znalazło się w szarej strefie bezpieczeństwa. Z dokumentów, do których dotarliśmy, wynika, że banki nie mają ustawowego obowiązku sprawdzania zastrzeżonego PESEL-u, jeśli umowa dotyczy konta lub kredytu firmowego. Zobacz odpowiedź Ministerstwa Finansów na to gigantyczne przeoczenie.

Coroczna waloryzacja progów podatkowych PIT o wskaźnik inflacji - propozycja MKiŚ

Należy wprowadzić mechanizm corocznej waloryzacji kwot progów podatkowych określonych w art. 27 ust. 1 ustawy PIT np. o wskaźnik wzrostu cen. Taką propozycję zgłosiła Paulina Hennig-Kloska, Minister Klimatu i Środowiska, w piśmie do Jarosława Nenemana Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów. Jest to oficjalne stanowisko Ministra Klimatu i Środowiska odnośne rządowego projektu nowelizacji trzech ustaw podatkowych (ustawy o PIT, ustawy o CIT i ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym), która ma obowiązywać od 2027 roku.

REKLAMA

Fiskus karze za czynsz, który przestał być czynszem, a stał się dywidendą pod inną nazwą. Chodzi o wynajmowanie spółce własnej nieruchomości

Fiskus nie karze za wynajmowanie spółce własnej nieruchomości. Karze za czynsz, który przestał być czynszem, a stał się dywidendą pod inną nazwą. Tak wynika z dwóch interpretacji Dyrektora KIS z maja i czerwca 2026 r., w których organ przyjął, że najem od wspólnika nie generuje ukrytego zysku, dopóki stawka nie przekracza poziomu rynkowego.

JDG na biznesowym rozdrożu? Mniej nowych działalności, więcej wznowień. Zmienia się obraz polskiej przedsiębiorczości

Czy JDG przechodzą jakiś kryzys? Najnowsze dane wyraźnie pokazują, że spada liczba nowych jednoosobowych działalności. W pierwszym półroczu wpłynęło o 6,5 proc. mniej wniosków niż miało to miejsce rok wcześniej.

Zapisz się na newsletter
Chcesz uniknąć błędów? Być na czasie z najnowszymi zmianami w podatkach? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA