REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

WIRD zamiast WIBOR-u. O ile spadnie oprocentowanie kredytów?

Dziennik Gazeta Prawna
Największy polski dziennik prawno-gospodarczy
WIRD zamiast WIBOR-u. O ile spadnie oprocentowanie kredytów?
WIRD zamiast WIBOR-u. O ile spadnie oprocentowanie kredytów?

REKLAMA

REKLAMA

18 maja 2022 r. GPW Benchmark (spółka należąca do Giełdy Papierów Wartościowych) ma przedstawić szczegóły dotyczące Warszawskiego Indeksu Rynku Depozytowego (WIRD), który zamiast WIBOR–u będzie podstawą do wyliczania rat kredytów. W rozmowie z Dziennikiem Gazetą Prawną szef warszawskiej giełdy Marek Dietl ujawnia, że nowy wskaźnik może być niższy od stosowanych teraz aż o 1,5–2 pkt proc. (WIBOR 3-miesięczny wynosi 6,4 proc.).
rozwiń >

O ile spadnie oprocentowanie kredytów?

O ile w tej sytuacji spadnie oprocentowanie kredytów? Z jednej strony, jak pisaliśmy, zgodnie z unijnym rozporządzeniem BMR nowy wskaźnik nie powinien odbiegać od poprzedniego, co uzyskuje się przez tzw. korektę spreadu. Z drugiej, jak twierdzi Dietl, „implementacja (rozporządzenia – red.) może być inna”. – Jeśli w ustawie będzie napisane, że teraz do kredytów stosuje się stawkę bez korekty spreadu, to będzie to decyzja polityczna – podkreśla Dietl. Zgodnie z aktualnym projektem ustawy ostateczną decyzję w tej sprawie miałby podejmować minister finansów. Rząd zapowiada na razie, że na zmianie wskaźnika kredytobiorcy zaoszczędzą ponad 1 mld zł rocznie. Ma on uwzględniać oprocentowanie w transakcjach overnight, czyli depozytach jednodniowych na rynku międzybankowym.

GPW Benchmark, spółka należąca do giełdy, która nad nim pracowała, dokonała symulacji jego zachowania z uwzględnieniem danych z banków z lat 2016–2021. Jak przekonuje prezes Dietl, wygląda na to, że reakcja na sytuację rynkową, jeśli chodzi o stawki, była szybka. – Nie powinno być więc obaw, że jeśli stopy procentowe zaczną spadać, to kredytobiorcy przez dłuższy czas nie zobaczą tego w swoich ratach – podkreśla. Nie zmienia to jednak faktu, że na razie czeka nas dalszy wzrost stóp procentowych banku centralnego – w ślad za inflacją. Wczoraj jej prognozy podwyższyła Komisja Europejska: średnioroczny wzrost cen ma wynieść w tym roku w Polsce 11,6 proc. i będzie jednym z najwyższych w Unii

REKLAMA

REKLAMA

Wskaźnik WIRD

DGP: Spółka córka giełdy, czyli GPW Benchmark, pracuje m.in. nad wskaźnikiem WIRD, (Warszawski Indeks Rynku Depozytowego). To on ma zastąpić WIBOR?

Marek Dietl, Prezes Giełdy Papierów Wartościowych: Tak. On ma tę samą naturę ekonomiczną: mówi o koszcie pozyskania przez banki finansowania na rynku hurtowym, obejmującym oprócz banków również instytucje finansowe oraz duże przedsiębiorstwa. I to jest najbliższe WIBOR-owi, bo on też powstał po to, żeby stwierdzić, po ile banki sobie pożyczają między sobą, czyli na rynku międzybankowym, który stanowi część rynku hurtowego.

Czy nowa stawka będzie od niego niższa?

REKLAMA

Autopromocja
Konferencja stacjonarna

V Ogólnopolskie Forum Biur Rachunkowych

16.09.2026 8:30-17:10 Warszawa

Praktyczna wiedza • Najlepsi Eksperci • Stoły dyskusyjne

Indeks kalkulowany na podstawie danych transakcyjnych o terminie zapadalności overnight (O/N), bo o takim dzisiaj mówimy, będzie niższy niż wskaźniki terminowe, na przykład trzy- czy sześciomiesięczne. Jeśli jednak dochodzi do zastępowania indeksu, to wymogi unijnej regulacji BMR przewidują, że stawka zastępująca poprzednią powinna być w sensie ekonomicznym tożsama. Musi być dodany tzw. spread korygujący, korekta dopasowująca jedną stawkę do drugiej, więc powinna zostać utrzymana ta sama ekonomiczna wartość.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Ile zaoszczędzą kredytobiorcy?

Ale rząd liczy, że kredytobiorcy zaoszczędzą na tym miliard złotych.

Może być ustalony po stronie relacji z konsumentami - czyli z nami, też jestem kredytobiorcą hipotecznym - inny sposób przejścia z jednej stawki na drugą. Bez tego spreadu korygującego. Natomiast trzeba się bardzo dobrze zastanowić, bo w relacjach z tymi, którzy oferują finansowanie bankom, już ten spread korygujący będzie występował. A to by oznaczało, że koszty korekty wezmą na siebie banki, więc drożej finansowałyby kredyt, niż potem oferowały.

O ile ta wasza stawka może być faktycznie niższa niż WIBOR?

Indeks O/N może być niższy nawet o 1,5-2 pkt proc. w stosunku do stosowanych powszechnie na rynku wskaźników terminowych. Ponadto zamiennik powinien mieć dostosowaną strukturę terminową - czyli indeks O/N musi zostać rozszerzony o możliwość wykreowania wartości terminowej. Najważniejsze jednak jest to, że jak mówiłem: zgodnie z BMR trzeba narzucić spread kompensacyjny, żeby nic się nie zmieniło. Takie jest założenie bazowe. Natomiast implementacja może być inna. Jeśli w ustawie będzie napisane, że teraz do kredytów stosuje się stawkę bez tego spreadu kompensacyjnego, to będzie decyzja polityczna.

Według projektu ustawy to kompetencja ministra.

On zdecyduje o wysokości spreadu, wydając rozporządzenie.

Co oznacza zamiana WIBOR-u na WIRD?

Jak najprościej wytłumaczyć 4 mln kredytobiorców, co będzie oznaczała ta zmiana i jakie znaczenie będzie miał wskaźnik, który zobaczą w swoich umowach kredytowych?

Największa zmiana będzie taka, że dziś mamy w umowie marżę banku i np. WIBOR trzymiesięczny, co oznacza, że według tej stawki zmienia się oprocentowanie kredytu. Bank mówi klientowi: pożyczę ci na 25 lat, ale sprawdzaj co trzy miesiące czy miesiąc danego dnia, czy się nie zmienia stawka WIBOR.
Jak zadziała nasza stawka overnightowa? Jest rzeczywiście oparta wyłącznie na danych transakcyjnych, natomiast overnight, czyli „przechowanie na noc”, będzie się codziennie zmieniać, dlatego trzeba będzie to skonstruować na tej podstawie serii wskaźników jednodniowych, np. wskaźnik trzymiesięczny. Podobnie jak to miało miejsce w kredytach frankowych, w których mocą rozporządzenia Komisji Europejskiej stawkę CHF LIBOR 3M zastąpiła stawka SARON 3M Compound, czyli terminowa stawka składana. Więc jak dziś ktoś ma wpisany WIBOR 3M i ma ustalone, że szóstego może mu się zmienić oprocentowanie, to po zmianie stawka dla niego teoretycznie będzie mogłaby być ustalana dzień przed, czyli piątego, na podstawie przeszłych transakcji, więc faktycznie w ostatnim momencie. W relacjach z konsumentami zasadą jest stosowanie stawki składanej z poprzedniego okresu odsetkowego (last reset), tak by konsument znał z dużym wyprzedzeniem swoją płatność odsetkową. W relacjach między kontrahentami często stosuje się przesunięcie pięciodniowe. Oczywiście marża banku zostanie. Wydaje się, że sama stawka bazowa będzie niższa niż WIBOR, natomiast jest kwestia wspomnianego spreadu kompensacyjnego, który kalkuluje się jako średnia różnica między starym a nowym indeksem w okresie kilku ostatnich lat.

A może stawka POLONIA?

Konkurencją do WIRD jest POLONIA?

Ale POLONIA służy do czegoś innego. Z definicji musi być blisko stawki referencyjnej banku centralnego, a w horyzoncie trzy-, sześciomiesięcznym muszą być jeszcze uwzględnione oczekiwania rynku co do zmiany stóp. Więc POLONIA będzie później rosła, jeśli jest ścieżka rosnących stóp banku centralnego, i później spadała. Odnosi się jeszcze do tego, ile trzeba zebrać płynności z banków, żeby było przełożenie polityki monetarnej na gospodarkę... Jednym słowem, POLONIA jest narzędziem prowadzenia polityki pieniężnej przez bank centralny. Jest stawką o charakterze wyłącznie międzybankowym, a trendem światowym jest rozszerzanie podstawy kalkulacji wskaźnika na rynek hurtowy. POLONIA charakteryzuje się niskim wolumenem obrotów w porównaniu z WIRD, jak również WIRF czy WRR. Są również dni, w których POLONIA ze względu na brak transakcji nie jest ustalana i brana jest wartość z dnia poprzedniego, co dla rynku jest trudne do przyjęcia w przypadku stawki jednodniowej. Ryzyko nieustalenia indeksu danego dnia jest ważnym problemem i należy go unikać poprzez odpowiedni dobór wskaźnika referencyjnego.

WIRD obejmie też obligacje

A co z obligacjami samorządów, firm?

Docelowo wszystkie będą musiały przejść na nowy indeks. W relacjach business to business wydaje się konieczne uwzględnienie tego spreadu kompensacyjnego. My, GPW, organizujemy rynek obligacji. Dawniej to było bardzo proste - „zaciągało się” WIBOR i był spokój. A teraz za każdym razem musi się przeliczyć ta oferta, więc to jest też olbrzymie wyzwanie informatyczne, koncepcyjne, jak w tym nowym świecie zapewnić ciągłość dla notowanych na giełdzie wycen obligacji. Jesteśmy zwolennikami, aby zmiany wynikającej z BMR dokonać w późniejszym terminie, aby pozwolić na zapewnienie korzystania z WIBOR-u na przykład na rynku obligacji. Zamiana wskaźników jest procesem wymagającym, potrzebny jest czas na dostosowanie.

Zresztą pierwotna idea była taka, że to nie miał być big-bang i zastąpienie WIBOR-u we wszystkich instrumentach od razu, tylko stosowanie nowej stawki do nowych produktów. Ze względu na bardzo gwałtowny wzrost stóp procentowych plan się trochę zmienił i wydaje się, że jest potrzeba, by szybciej WIRD zastąpił WIBOR.

Jak zachowa się WIRD w przypadku zmian stóp procentowych NBP?

Prezes Związku Banków Polskich mówił, że dla nich ważne jest, by ten nowy wskaźnik był przetestowany, jak będzie się zachowywał w przypadku wzrostu czy spadku stóp procentowych.

Mamy kilka lat danych wstecz. Dokonaliśmy symulacji na okresie referencyjnym 2016-2021. To bardzo dobrej jakości dane, a okres od lutego 2020 r. jest okresem, za który pokazywać będziemy realne wartości indeksu. Kilkanaście osób liczy i modeluje te dane, w tym tygodniu będą już policzone wartości tego wskaźnika. Więc ten wymóg będzie spełniony.

Co wynika z analiz? Jak ta stawka reaguje w przypadku ruchów długofalowych?

Powinna bardzo szybko reagować, więc nie powinno być obaw, że jeśli stopy zaczną spadać, to kredytobiorcy nie zobaczą tego szybko w swoich ratach.

Inflacja, działania RPP i NBP

Pogratulował pan wyboru prezesowi NBP. Dlaczego cieszy pana wybór Adama Glapińskiego na drugą kadencję?

Dla Polski najważniejsza jest stabilność w NBP. Kontynuacja misji przez prof. Glapińskiego to gwarantuje. Najgorzej byłoby, gdyby pozostał wakat na tym stanowisku. Znamy się już od 14 lat z SGH i cieszy mnie też, że szef banku centralnego jest z mojej alma mater.

A sytuacja jest przecież wyjątkowo trudna. Może tylko prezes Skrzypek (szef NBP w latach 2007-2010 - red.) miał porównywalne wyzwanie związane z kryzysem finansowym. Ale nawet on nie miał serii dwóch takich potężnych wydarzeń, jak najpierw pandemia, a potem wojna z wysoką inflacją. Od przełomu lat 80. i 90. nie było takiej zawieruchy w polskiej gospodarce. Ale w odróżnieniu od tamtej ta zawierucha była spowodowana czynnikami zewnętrznymi.

Ekonomiści potrafią znakomicie wyjaśnić przeszłość, gorzej im idzie z przyszłością. Zawsze sobie zadaję fundamentalne pytanie: czy mając dany zasób informacji w momencie podejmowania decyzji, można było podjąć lepsze. Moim zdaniem to było bardzo trudne, bo to działanie pod niesamowitą presją. Ja miałem na giełdzie tylko odpryski, ale w marcu jednego dnia była przecena o 35 proc. I ogromna presja, żeby zawiesić notowania. A presja na bank centralny jest dużo większa w różnych aspektach. Więc słuszna decyzja, zasłużony wybór i kumulacja doświadczenia. Inny wybór oznaczałby konieczność uczenia się, co w tych czasach niosłoby za sobą spore ryzyko. Więc ten wybór jest dla Polski najlepszy.

Wobec prezesa Glapińskiego i RPP są zarzuty, że najpierw stopy poszły za bardzo w dół, a potem cykl podwyżek został uruchomiony zbyt późno. Są też opinie, że komunikacja NBP z rynkiem była niespójna. Co prawda nikt się nie spodziewał aż takiej inflacji, ale ta polityka była pełna nagłych zwrotów, a taka być nie powinna.

Są takie postacie w „Muppet Show” - loża szyderców. Tam jest to zabawne, natomiast w życiu - strasznie wkurzające, kiedy ktoś siedzi sobie z boku i nie znając realiów, tylko krytykuje. To jest po prostu kolejna lekcja pokory dla ekonomistów, że zbyt mocno wierzymy w te metateorie, metakoncepcje, a powinniśmy więcej eksperymentować, więcej próbować, niekoniecznie bazując na tych koncepcjach ekonomicznych. Ja też postanowiłem, że bardzo ostrożnie będę mówił, co się będzie działo w gospodarce. Najmądrzejsi na świecie nie potrafili w tym turbulentnym otoczeniu działać - prezes EBC Christine Lagarde najpierw mówiła, że będą podwyżki stóp, potem, że nie będzie, a przecież są tam sztaby ekonomistów. Szef Fedu też był w ogniu krytyki za to, że mówił o przejściowej inflacji.

Na ile walka z wysoką inflacją będzie skuteczna, a na ile jej koszty będą wysokie dla zwykłego Kowalskiego?

Gdy powstawała giełda, to inflacja była na poziomie 18 proc., ale miesięcznie. Tak więc wysoka inflacja jest pojęciem względnym. To kombinacja czynników podażowych, popytowych i oczekiwań. Przez ostatnich 15-16 lat oczekiwania inflacyjne były bardzo niskie i w tym czasie pojawiła się zupełnie nowa, silna ekonomicznie kohorta konsumentów, która nie pamiętała wysokich wzrostów cen. I pierwszym zadaniem jest utrzymywać oczekiwania w ryzach, bo to jest najtańszy sposób zwalczania inflacji. Ważne są nawet czysto symboliczne działania, żeby tych oczekiwań nie rozbudzać. Po stronie podażowej mamy bardzo nikłe pole do działania, najbardziej istotne jest utrzymanie kursu walutowego. Bo kurs przez to, że importujemy nośniki energii, bardzo oddziałuje na naszą inflację.

Pozytywnie wpłyną na to wszystko miliardy euro, które do nas napłyną z KPO - Krajowego Planu Odbudowy?

Tak, choć skala jest troszkę za mała. Bo także poziom stóp procentowych definiuje atrakcyjność naszych instrumentów finansowych dla zagranicy. Musimy mieć takie stopy, żeby kurs był stabilny. Ale umacnianie złotego to pieśń przyszłości, póki jest aktywna faza wojny w Ukrainie. Dochodzi jeszcze wspomniane wcześniej ograniczenie popytu. Tego nikt nie lubi, bo chcemy konsumować. Wydaje się, że nie jesteśmy w stanie dogonić stopami procentowymi inflacji, bo ona ma dużo czynników poza naszą kontrolą. I częste decyzje, ale o drobnej wartości, wydają mi się w takiej sytuacji lepsze. Eksperymentujmy z tym poziomem stóp.

Na jakim poziomie spodziewa się pan szczytu inflacji? Henryk Kowalczyk, minister rolnictwa, powiedział, że jeśli wojna potrwa, to ceny żywności wzrosną jesienią o 25-30 proc.

Ceny żywności nie mają aż tak wielkiego znaczenia w koszyku, bo jesteśmy coraz zamożniejszym społeczeństwem. Natomiast mają one fundamentalne znaczenie dla oczekiwań inflacyjnych. Nie sądzę, by inflacja doszła do 20 proc. Z perspektywy ministra rolnictwa to może wyglądać inaczej. Z perspektywy rolników to nawet korzystne, bo koszty produkcji rosną wolniej niż ceny żywności. Moim zdaniem jesteśmy już dość blisko szczytu. Wojna surowcowa Putina ze światem zaczęła się już jesienią ubiegłego roku. Surowce są drogie od jakiegoś czasu i przyrosty rok do roku nie będą już takie duże.

Z jednej strony rosną stopy, z drugiej strony premier obniża podatki, ogłasza wakacje kredytowe, przedłuża tarczę antyinflacyjną. Na ile taka gra na kilku fortepianach ma sens?

Tu jest trudność - co jest inflacjogenne, a co nie. Obniżanie podatków, szczególnie od konsumpcji, ogranicza inflację po stronie podażowej, chociaż ludziom zostaje więcej pieniędzy. Mamy wysoką, 12-proc. inflację i możemy mieć pierwszy raz od bardzo dawna realny spadek płac. Ale jednocześnie wejdzie w życie obniżenie podatków, więc dochód rozporządzalny nadal wzrasta i nie podwyższamy kosztów pracy. Więc jeśli inflacja jest podażowa, to kosztem finansów publicznych samorządowych i centralnych może właśnie obniżyliśmy presję inflacyjną.

Jak to, co się dzieje w gospodarce, wpływa na giełdę?

Choć spółki radzą sobie bardzo dobrze, zaniepokojenie widać głównie u naszych inwestorów zagranicznych. Z jednej strony mówią, że wierzą w polską gospodarkę i dobre wyniki spółek, a jednocześnie aktywa złotowe nie są brane tak chętnie.

Może przez wojnę zmieniła się tzw. ekspozycja geopolityczna, czy jesteśmy postrzegani jako bardziej ryzykowny rynek?

Ekspozycja geopolityczna, ale też wzrost stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. Zawsze mniejsze rynki odczuwają proporcjonalnie mocniej odpływ dolara. Ale wydaje się, że w USA normalizacja polityki pieniężnej nastąpi szybciej niż w Europie i to będzie problematyczne dla państw europejskich. I tych ze strefy euro i spoza niej.

W tym roku kończy się pana kadencja na stanowisku szefa GPW. Będzie pan się ubiegał o następną?

Jeśli akcjonariusze zaproponują mi kandydowanie, to wyrażę zgodę.

Zespół doradców gospodarczych

Kieruje pan też gremium, które powstało niedawno przy wicepremierze Jacku Sasinie - zespół doradców gospodarczych. Po co ono powstało i w jakich zakresach doradzacie?

Chciałbym podziękować panu wicepremierowi Sasinowi za zaufanie i za to, że dał nam dużą wolność w doborze tematów i cierpliwie przychodzi na posiedzenia zespołu. To znakomity zespół - i akademicy, i ludzie związani z biznesem. Widzimy kilka obszarów, gdzie możemy dodać wartość. Jako przedstawiciele spółek Skarbu Państwa mamy możliwość kontaktu z biznesem, instytucjami finansowymi i emitentami, wysłuchujemy ich potrzeb. Bo większą sztuką niż regulować, jest zdejmować regulacje. My to możemy zagregować, obrobić dla pana premiera i podać w syntetycznej formie oraz wyczyścić z zabiegów o bardzo partykularny interes. To dawanie sygnałów zwrotnych z gospodarki, także z sektora prywatnego. Po drugie - pojawiają się regulacje i spojrzenie od strony tych, którzy podlegają tym regulacjom, to bezcenne. Po trzecie - w zróżnicowanej grupie ekspertów wybraliśmy osiem tematów, które mają charakter bardziej długofalowy - np. jak przygotowywać się do nieuniknionej reformy systemu opłat za emisję. Budujemy scenariusze: jakie mogą być kierunki, jaki wpływ na polską gospodarkę, jakie można proponować korekty.

A czy jest konkurencja różnych ośrodków gospodarczych w rządzie?

Każdy ośrodek gospodarczy ma swój zespół wspierający. I każdemu menedżerowi polecam zebrać wokół siebie parę osób, które będą się przygotowywać, będą miały przemyślenia, propozycje i będą się zderzać z celami. Też mam wokół siebie kilka takich osób, które mogą przyjść z propozycją, powiedzieć, że podejmuję za duże ryzyko albo niesłuszną decyzję. I wierzę, że ministrowie też takie osoby mają, a jeśli nie, to powinni. ©℗

Rozmawiali Grzegorz Osiecki i Tomasz Żółciak

Współpraca Anna Ochremiak

©℗ Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Księgowość
Kontrahent zmarł i nie zapłacił faktury? Skarbówka: VAT można odzyskać!

Spółka wystawiła faktury, odprowadziła VAT, a kontrahent zmarł nagle i jak wskazała we wniosku-odzyskanie należności na zwykłej drodze stało się niemożliwe. Czy w takiej sytuacji można odzyskać zapłacony VAT? Skarbówka odpowiada twierdząco: śmierć dłużnika nie pozbawia wierzyciela prawa do ulgi na złe długi.

Wyciek danych z MyDr a bezpieczeństwo finansów firmy. Jak działać, gdy dane już wyciekną?

Wyciek danych z MyDr jest potężnym ostrzeżeniem dla biznesu. To zdarzenie pokazało, że cyberprzestępcy coraz rzadziej atakują same firmy, a uderzają w ich zewnętrznych dostawców. W obszarze księgowości i kadr taki atak to nie tylko kryzys wizerunkowy, ale natychmiastowy paraliż operacyjny, brak wypłat i ryzyko wysokich kar od UODO czy KAS. Słowne obietnice i deklaracje o „dbaniu o bezpieczeństwo” przestały mieć znaczenie. W świecie cyfrowym i pracy zdalnej liczą się twarde normy (ISO 27001, ISO 9001), zasada Zero Trust oraz sprawdzone procedury reagowania na kryzys. Jak więc chronić finanse, kadry i księgowość przed atakami łańcucha dostaw i jak krok po kroku działać, gdy dane już wyciekną?

Skarbówka wydała właśnie korzystną interpretację. Studia podyplomowe można zaliczyć do kosztów

Aplikant adwokacki prowadzący jednoosobową działalność chciał ująć w kosztach czesne, opłatę rekrutacyjną, dojazdy na uczelnię i podręczniki związane ze studiami podyplomowymi z zakresu rynków kapitałowych. Dyrektor KIS potwierdził, że to koszt podatkowy. Kluczowe jest jednak spełnienie pewnych warunków.

Zmiany w VAT od 2027 roku. Mniej formalności, ale większa odpowiedzialność nabywców

W dniu 17 lipca 2026 r. Sejm uchwalił nowelizację obejmującą ponad 20 obszarów podatku VAT. Z jednej strony ograniczy ona część formalności i ułatwi niektóre rozliczenia, z drugiej – rozszerzy odpowiedzialność solidarną nabywców wybranych usług za zaległości podatkowe usługodawców. Ustawa trafiła do Senatu 20 lipca a 6 lipca Senat wniósł poprawki do tej ustawy.

REKLAMA

Firmy z Pomorza mogą dostać nawet 2 mln zł. Rusza nabór na projekty B+R

Pomorskie firmy mogą sięgnąć po od 600 tys. do 2 mln zł dofinansowania na projekty badawczo-rozwojowe. Agencja Rozwoju Pomorza przeznaczyła na drugi nabór 30 mln zł, a wnioski będzie można składać od 31 sierpnia do 28 października 2026 r. Kto może ubiegać się o pieniądze i na jakie projekty można je przeznaczyć?

Mały biznes bez zakładania firmy. Działalność nierejestrowana do 10 813,50 zł przychodu na kwartał w 2026 roku. Co z KSeF, VAT, PIT i składkami ZUS?

Do końca 2025 roku przychód należny z działalności nierejestrowanej nie mógł przekroczyć 3/4 minimalnego wynagrodzenia w żadnym miesiącu. Od 1 stycznia 2026 roku obowiązują nowe zasady. Limit został podniesiony do 225% minimalnego wynagrodzenia i jest rozliczany raz na kwartał. Oznacza to, że przy płacy minimalnej wynoszącej 4 806 zł maksymalny przychód z działalności nierejestrowanej może wynieść 10 813,50 zł w kwartale.

Koniec zakładania firm w urzędzie. Od 1 listopada jednoosobową działalność gospodarczą założysz tylko online

Od 1 listopada 2026 roku założenie jednoosobowej działalności gospodarczej będzie możliwe wyłącznie online. A jeszcze w 2024 roku prawie co trzeci wniosek o założenie firmy składano poza kanałem elektronicznym. Przy ponad 345 tys. rejestracji przedsiębiorstw rocznie zmiana obejmie dużą grupę osób, które dotychczas korzystały z pomocy urzędników. Ich potrzeba uzyskania wsparcia nie zniknie, zmieni się jedynie miejsce, w którym będą go szukać.

Estoński CIT: trzy sytuacje, w których zamiast oszczędności pojawia się dopłata podatku

Estoński CIT kojarzy się przede wszystkim z możliwością odroczenia opodatkowania do momentu wypłaty zysku wspólnikom. I słusznie – jest to jedna z najważniejszych zalet ryczałtu od dochodów spółek. Nie oznacza to jednak, że spółka, która nie wypłaca dywidendy, automatycznie nie płaci podatku.

REKLAMA

Rząd policzył koszt 2 proc. podatku na Kościoły. Padła kwota, która może zaskoczyć. To miliardy złotych

2-procentowy odpis podatkowy na rzecz wybranego Kościoła lub związku wyznaniowego może kosztować budżet państwa znacznie więcej niż obecny Fundusz Kościelny. Rząd przedstawił wyliczenia, z których wynika, że przy określonej frekwencji podatników koszt mógłby sięgnąć od około 1 do nawet kilku miliardów złotych. Tymczasem w budżecie na 2026 rok na Fundusz Kościelny zagwarantowano 272,56 mln zł. Czy to oznacza, że planowana reforma Funduszu Kościelnego będzie droższa od obecnego rozwiązania?

14 sierpnia nie załatwisz sprawy w urzędzie skarbowym ani w placówce ZUS

W piątek 14 sierpnia 2026 roku wszystkie placówki ZUS będą zamknięte. Tego dnia nie będzie można również skorzystać z pomocy konsultantów infolinii ZUS. Tego dnia również będą nieczynne wszystkie izby administracji skarbowej i urzędy skarbowe. Ale sprawy w ZUS i sprawy podatkowe można załatwiać też online.

Zapisz się na newsletter
Chcesz uniknąć błędów? Być na czasie z najnowszymi zmianami w podatkach? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA