REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Spór o SAFE: rząd weźmie pożyczkę mimo weta Prezydenta? Czy SAFE 0% to dodrukowania pieniędzy przez NBP?

Spór o SAFE: rząd weźmie pożyczkę mimo weta Prezydenta? Czy SAFE 0% to drukowanie pieniędzy przez NBP?
Spór o SAFE: rząd weźmie pożyczkę mimo weta Prezydenta? Czy SAFE 0% to drukowanie pieniędzy przez NBP?
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Bez względu na to, jaki los spotka ostatecznie program SAFE, pewne jest jedno: politycznie zyskają wszystkie strony konfliktu, ale instytucjonalnie straci państwo polskie. W sporze ginie bowiem to, co najważniejsze: wiarygodność i przejrzystość finansów publicznych.

rozwiń >

Graliśmy uczciwie: ty oszukiwałeś, ja oszukiwałem” – ten cytat z kultowego filmu „Wielki Szu” trafnie może oddać osobliwą relację pomiędzy Małym a Dużym Pałacem, która powstała w ostatnich dniach w kontekście programu SAFE. Obie strony, korzystając ze swoich ustrojowych kompetencji w obszarze polityki fiskalnej, trzymają się w dziwnym szachu. Niby jedna strona bez drugiej nie może nic, a mimo to każda z nich może wszystko. Do partii niespodziewanie dołącza Prezes NBP…

REKLAMA

REKLAMA

SAFE – Polska jest „za, a nawet przeciw”

SAFE (Security Action for Europe) to unijny instrument finansowania wydatków obronnych państw członkowskich poprzez preferencyjne pożyczki. Sejm uchwalił pod koniec lutego 2026 r. ustawę zawierającą rozwiązania mające na celu wykorzystanie środków z tego programu (Ustawa o Finansowym Instrumencie Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE). Miałyby być one dystrybuowane przez specjalny Finansowy Instrument Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE, zarządzany przez Bank Gospodarstwa Krajowego.

Tu pojawia się pierwsze wyzwanie – Prezydent, sceptyczny wobec SAFE, ustawy nie podpisał. Drastycznie odmienne podejście przedstawicieli władzy do programu tak dużego nie świadczy dobrze o integralności państwa polskiego w czasach kohabitacji.

Patrząc z perspektywy obserwatora zagranicznego, trudno nie mieć wrażenia, że ma się do czynienia z rozdwojeniem jaźni.

Z jednej strony Polska tworzy SAFE w ramach swojej prezydencji w Radzie UE. Pędzi z procesem legislacyjnym na złamanie karku (rozporządzenie zostało uchwalone z pominięciem Parlamentu Europejskiego w nadzwyczajnym trybie – legalność tego posunięcia jest kwestionowana). Potem Polska zgłasza się po największą część tego programu i ją otrzymuje – prawie 44 miliardy euro.

Z drugiej strony okazuje się, że program został zawetowany. Przy zachowaniu proporcji przypomina to sytuację Stanów Zjednoczonych, które stworzyły po I wojnie światowej Ligę Narodów, by następnie do niej nie przystąpić.

Weto prezydenckie powinno kończyć temat, a nie kończy

Niemniej w normalnej rzeczywistości weto Prezydenta powinno kończyć temat. Nie sposób wyobrazić sobie pożyczenie 44 miliardów euro bez ustawy, bez upoważnienia i kontroli parlamentu.

Tylko że wcale… nie kończy. Koalicji rządzącej przychodzi z pomocą ustawa o obronie ojczyzny, uchwalona jeszcze w poprzedniej kadencji. Na jej mocy utworzono w BGK Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych, z którego finansuje się realizację celów określonych w programie rozwoju Sił Zbrojnych oraz „Tarczę Wschód”. Funduszem dysponuje Minister Obrony Narodowej, a BGK może zaciągać na jego rzecz zobowiązania automatycznie gwarantowane przez Skarb Państwa.

Fundusze BGK – pieniądze poza kontrolą parlamentu

Ustawa o obronie ojczyzny zawiera w praktyce upoważnienie in blanco dla rządu do nielimitowanego zadłużania się. Poza ustawą budżetową i poza konstytucyjnym limitem zadłużenia, z bardzo ograniczoną kontrolą parlamentu (plan finansowy FWSZ jedynie opiniuje sejmowa komisja obrony narodowej).

Wykorzystywanie pozabudżetowych funduszy BGK nie jest niczym nowym. Na podobnej zasadzie rząd PiS finansował walkę z COVID-19, pomoc obywatelom Ukrainy czy dodatek węglowy. Podobnie poprzedni rząd PO-PSL finansował autostrady na Euro 2012 poprzez Krajowy Fundusz Drogowy.

REKLAMA

Autopromocja
Konferencja stacjonarna

V Ogólnopolskie Forum Biur Rachunkowych

16.09.2026 8:30-17:10 Warszawa

Praktyczna wiedza • Najlepsi Eksperci • Stoły dyskusyjne

Z jednej strony kolejne rządy były zmuszone do wypychania części wydatków poza sektor finansów publicznych z uwagi na archaiczny konstytucyjny limit zadłużenia. Z drugiej jednak trudno się dziwić, że możliwość wydawania miliardów złotych poza pełną kontrolą parlamentu była dla kolejnych rządów wygodnym rozwiązaniem.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Prezydent zamyka drzwi, a rząd może wejść oknem

Zarówno premier, jak i pełnomocnik rządu ds. SAFE od wielu dni zapowiadali, że weto prezydenta nie powstrzyma ich przed rozpoczęciem programu. Dla Komisji Europejskiej taka ustawa nie jest konieczna, ale byłaby potrzebna Polsce, jeśli chcielibyśmy uczestniczyć w programie w sposób przejrzysty i uporządkowany.

I tu dochodzimy do smutnego paradoksu. Obie strony mają możliwość osiągnięcia sukcesu politycznego. Prezydent zablokował SAFE. A rząd może obejść blokadę głowy państwa. Niestety, straci na tym Polska.

Realizacja SAFE za pomocą FWSZ niesie bowiem wiele wyzwań. Po pierwsze – zakres projektów finansowanych z SAFE nie ogranicza się do obronności sensu stricto. Około 7,1 mld zł ma zostać przeznaczone na bezpieczeństwo wewnętrzne, a więc wsparcie policji czy straży granicznej. Kolejne 9,2 mld zł ma trafić na projekty infrastrukturalne wspierające mobilność wojsk.

Wątpliwe, by wszystkie te wydatki dałoby się sfinansować poprzez Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych. Można sobie wyobrazić próbę włączenia ich do programu rozwoju Sił Zbrojnych lub jego modyfikację, ale ze względu na procedurę uchwalania wydaje się to bardzo wątpliwe.

Kolejnym problemem jest korzystanie z przewidzianego w rozporządzeniu SAFE zwolnienia z VAT dla zakupów obronnych. Dedykowany fundusz ułatwiłby ewidencję takich zakupów oraz wydawanie świadectw potwierdzających zwolnienie podatkowe.

Jest to szczególnie istotne, bo jeśli okaże się, że zwolnienie było nienależne (np. część zakupów nie była finansowana z SAFE), obowiązek zapłaty VAT obciąży nabywcę. Błędy formalne mogą stworzyć realne ryzyko budżetowe.

Mechanizm warunkowości bez ustawy to samospełniająca się przepowiednia?

Kolejnym problemem jest wskazywany przez sceptyków mechanizm warunkowości, który w przypadku weta może stać się samospełniającą się przepowiednią. W teorii nie jest on politycznym „batem” Brukseli, lecz narzędziem ochrony interesów finansowych UE poprzez zapewnienie, że środki są wydawane zgodnie z przeznaczeniem.

Warto przy tym przypomnieć, że wobec Polski ten mechanizm nie był dotychczas stosowany – środki z KPO wstrzymano z powodu braku realizacji kamieni milowych.

Tymczasem ustawa o SAFE przewidywała specjalny system kontroli i audytu, w tym audyt systemowy prowadzony przez Szefa KAS. Rozwiązania te miały właśnie minimalizować ryzyko uruchomienia mechanizmu warunkowości.

W konsekwencji weto prezydenckie i potencjalna decyzja rządu o uruchomieniu SAFE mimo to, za pośrednictwem FWSZ, mogłyby doprowadzić do sytuacji, w której z programu zrealizujemy mniej projektów – przy większym ryzyku i ograniczonej przejrzystości.

Czy konieczna jest ratyfikacja?

Bez względu na losy ustawy o SAFE, pojawia się pytanie: czy umowa pożyczki na niemal 200 mld zł nie wymaga ratyfikacji? Zgodnie z Konstytucją umowy międzynarodowe ratyfikuje Prezydent, a jeśli dotyczą znacznego obciążenia finansowego państwa – wymagają uprzedniej zgody wyrażonej w ustawie.

Takie postawienie sprawy uniemożliwiłoby koalicji uruchomienie SAFE nawet „tylnymi drzwiami”. Wówczas decyzja o zaciągnięciu zobowiązania byłaby w pełni zależna od głowy państwa.

Najprawdopodobniej problem ratyfikacji zostanie jednak rozwiązany w inny sposób – stroną pożyczki zostanie BGK, a więc odrębna od Skarbu Państwa osoba prawna. Nie zmienia to jednak faktu, że środki zostaną przyznane Polsce, na polską obronność, a ciężar spłaty ostatecznie poniesie państwo.

Znowu: taki wybieg nie jest niczym nowym. Próżno szukać ratyfikacji umów zawartych w Korei czy USA na dostawy sprzętu wojskowego o wartości wielu miliardów złotych. Również zawierane były one przez BGK, na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Tylko w tym roku FWSZ zadłuży się na ponad 70 mld zł.

FWSZ – złota karta

Uchwalając niemal jednomyślnie ustawę o obronie ojczyzny (za było 450 posłów, 5 się wstrzymało), Sejm dał kolejnym rządom swoistą złotą kartę do zadłużania się poza klasyczną kontrolą budżetową.

Istnieje wiele argumentów przemawiających za opłacalnością SAFE, ale… dlaczego milczał o nich rząd w uzasadnieniu do projektu ustawy? Wskazano jedynie, że „zakłada się, iż koszty obsługi pożyczki z instrumentu SAFE będą korzystniejsze od finansowania dłużnego organizowanego przez BGK”.

To zaskakująco lakoniczne uzasadnienie, biorąc pod uwagę skalę zadłużenia – niemal 200 miliardów złotych w obcej walucie. Ten sam błąd popełniono, nie dzieląc się szczegółami co do ceny i warunków denominowanych w dolarach wielomiliardowych pożyczek na sprzęt koreański i amerykański.

Zamiast pożyczyć – wydrukujmy?

Kiedy wydawało się, że sytuacja jest przesądzona, do gry niespodziewanie wkroczył Adam Glapiński. Prezes NBP wraz z Prezydentem zaprezentowali konkurencyjny program „SAFE 0%”.

Polska armia miałaby otrzymać środki na zbrojenia z tytułu zysków osiągniętych na skupowanym przez bank centralny złocie. Glapiński przypomniał tym samym o szerokich możliwościach banku centralnego w oddziaływaniu na politykę fiskalną.

Ale czy powinien z nich korzystać w taki sposób?

Konstytucja mówi jasno, że bank centralny odpowiada za wartość polskiego pieniądza. Ustawa o NBP dopuszcza wspieranie polityki gospodarczej rządu tylko wtedy, gdy nie zagraża to stabilności cen. Zasilenie budżetu może być więc efektem ubocznym działalności banku centralnego – nie jej celem. NBP nie powinien obracać rezerwami złota na rynku dla wygenerowania zysku dla Skarbu Państwa, tylko dla zapewnienia bezpieczeństwa systemu monetarnego. W końcu jest bankiem centralnym, a nie funduszem inwestycyjnym.

Bez względu na konstrukcję księgową „SAFE 0%” jego ekonomiczny efekt byłby bardzo podobny do kreacji nowego pieniądza.

Jeśli drukujemy na obronność, to czemu nie na elektrownię atomową?

Uruchomienie „drukarki” z pieniędzmi może oznaczać wypuszczenie dżina z butelki. W obliczu rekordowego deficytu potrzeby państwa są praktycznie nieograniczone. Jeśli mamy dodatkowe 200 mld zł na obronność, to dlaczego nie 400?

Już pojawiają się głosy, że środki z banku centralnego można by przeznaczyć na ochronę zdrowia, naukę czy budowę elektrowni atomowej.

Intensywne wkraczanie NBP w politykę fiskalną można uzasadnić jedynie w sytuacjach naprawdę nadzwyczajnych. Tak było w czasie pandemii, gdy skup aktywów tłumaczono koniecznością stabilizacji rynku i uniknięcia głębokiej recesji. Za tę konieczną interwencję zapłaciliśmy jednak później wysoką inflacją.

Tym trudniej byłoby dziś uzasadnić wydrukowanie kolejnych 200 miliardów złotych, gdy dopiero co udało się powrócić w okolice celu inflacyjnego.

Zwiększenie roli NBP w polityce fiskalnej wymagałoby zmiany jego mandatu na poziomie ustawowym, a może i konstytucyjnym. W sposób przemyślany i systemowy, a nie za pomocą sztuczek księgowych, które mogą być różnie odebrane na rynkach finansowych.

Kluczem zgoda, spokój i stabilność

Ustrojowe defekty systemu finansów publicznych coraz wyraźniej ujawniają się w warunkach rosnącej polaryzacji politycznej i braku współpracy między instytucjami państwa.

Finanse publiczne stały się kolejnym polem politycznego sporu. Strony biorące udział w sporze wykorzystują w tym celu instrumentalnie przysługujące im kompetencje. W rezultacie przechodzimy do porządku dziennego nad tym, że Polska odrzuca program SAFE, który sama pilotowała podczas swojej prezydencji. A nawet jeśli go przyjmie – może zrobić to bez ustawy i bez przejrzystych mechanizmów kontroli.

Jako alternatywę lub uzupełnienie pojawia się pomysł sprowadzający się do dodruku pieniądza przez bank centralny, wbrew jego ustrojowej roli.

Bez względu na to, jaki kształt przybierze ostatecznie SAFE, kluczowe jest, aby został on zaakceptowany przez najważniejsze strony sporu politycznego i nie budził wątpliwości konstytucyjnych. To kilkaset (200? 400?) mld zł, które zostanie przeznaczone na projekty w kluczowej obecnie sferze obronności. Nie ma nic groźniejszego dla ciągłości państwa, niż podważanie w przyszłości tych wydatków.

Michał Ostrowski, ekspert w dziedzinie podatków i finansów publicznych, autor podręcznika „System finansów publicznych od kuchni”

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Księgowość
Rynek prywatny wraca do Polski. Rewolucja w ustawie o funduszach inwestycyjnych. Kwalifikowany fundusz inwestycyjny (KFI)

Polskie prawo od lat nie oferowało wyspecjalizowanych instrumentów inwestycyjnych porównywalnych z tymi dostępnymi w innych państwach europejskich. Fundusze private equity i venture capital, które mogłyby finansować krajowe przedsiębiorstwa na wczesnym etapie rozwoju, rejestrowały swoje struktury za granicą z uwagi na elastyczność i adekwatność tamtejszych regulacji do specyfiki inwestycji w rynek prywatny. Luka regulacyjna stawiała polskich zarządzających w gorszej pozycji konkurencyjnej wobec zagranicznych zarządzających, którzy dysponowali rozwiązaniami prawnymi lepiej dostosowanymi do potrzeb inwestorów indywidualnych i instytucjonalnych. Projektowana ustawa o zmianie niektórych ustaw w związku z rozwojem funduszy inwestycyjnych ma tę lukę wypełnić poprzez wprowadzenie m.in. kwalifikowanego funduszu inwestycyjnego (KFI). Projektowana nowela ma zmienić kilkanaście ustaw od podatkowych po nadzorcze, w szczególności ustawę o funduszach inwestycyjnych i zarządzaniu alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi (u.f.i.). Jest to jedna z najszerszych reform rynku kapitałowego od co najmniej dekady.

FIDA i ekonomia zaufania. Kto będzie zarabiał na danych finansowych?

Rozporządzenie FIDA, tworzące ramy dostępu do danych finansowych, jest najczęściej przedstawiane jako kolejny etap rozwoju otwartej bankowości zapoczątkowanej przez PSD2. Takie skojarzenie jest zrozumiałe, ponieważ w obu przypadkach punktem wyjścia jest założenie, że klient powinien mieć możliwość wykorzystania danych zgromadzonych przez instytucję finansową także poza relacją z tą instytucją. Znaczenie FIDA polega jednak na czymś więcej niż na dodaniu kolejnych kategorii danych do istniejących rozwiązań technicznych. Nowe przepisy mają tworzyć rynek otwartych finansów obejmujący dane dotyczące kredytów, inwestycji, oszczędności, produktów emerytalnych czy ubezpieczeń – pisze Karolina Potrawka, radca prawny, associate w kancelarii KWKR.

FIDA, AI i odpowiedzialność za wykorzystanie danych finansowych

Rozporządzenie FIDA ma stworzyć rynek otwartych finansów obejmujący różnorodne dane dotyczące kredytów, inwestycji, oszczędności, produktów emerytalnych i ubezpieczeń. W praktyce oznacza to możliwość budowania usług opartych na obrazie sytuacji finansowej klienta znacznie szerszym niż w modelu open banking znanym z PSD2. Największym wyzwaniem FIDA nie będzie sam dostęp do danych, lecz odpowiedzialne wykorzystywanie informacji finansowych w procesach automatyzacji, profilowania i rekomendacji – pisze Karolina Potrawka, radca prawny, associate w kancelarii KWKR.

Rząd szykuje wielką zmianę w podatkach? 60 tys. zł kwoty wolnej od podatku może zmienić sytuację milionów Polaków

Podwyższenie kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł ponownie stało się jednym z najważniejszych tematów dotyczących zmian w systemie podatkowym. Ministerstwo Finansów potwierdziło, że prowadzi analizy dotyczące zmian parametrów skali podatkowej. Politycy koalicji rządzącej zapowiadają realizację jednej z najważniejszych obietnic wyborczych, ale jednocześnie wskazują, że pełne wdrożenie rozwiązania może wymagać rozłożenia go na etapy.

REKLAMA

Fundacja rodzinna zabezpiecza sukcesję firmy – preferencje podatkowe, pułapki, ryzyka

Statystyki dla polskiego biznesu prywatnego są nieubłagane - tylko niewielki procent firm rodzinnych skutecznie przechodzi w ręce kolejnego pokolenia, a sukcesja w trzeciej generacji to rzadkość. Przez lata polscy przedsiębiorcy zazdrościli zachodnim konkurentom instytucji, które pozwalały chronić kapitał przed rozdrobnieniem i konfliktami rodzinnymi. Od momentu wejścia w życie ustawy o fundacji rodzinnej, to rewolucyjne narzędzie jest dostępne również w Polsce. Po kilku latach funkcjonowania przepisów widać wyraźnie, że nie jest to chwilowa moda, ale fundament nowoczesnego planowania biznesowego.

Podatnik się zagapił i nie zrobił w terminie kolejnego badania samochodu. Co z odliczeniem VAT?

Odliczanie VAT związanego z wydatkami ponoszonymi na nabycie i eksploatację samochodu wykorzystywanego w prowadzonej działalności gospodarczej podlega ścisłym regułom. Niedopełnienie choćby jednego z przewidzianych w przepisach obowiązków może uniemożliwić odliczenie podatku.

Rząd chce objąć opłatą cukrową napoje z min. 20% dodatkiem soku owocowego. Ceny wzrosną do 16,5%. To uderzy w konsumentów i polskie sadownictwo. Raport Instytutu Staszica

Każda zmiana zasad opodatkowania napojów owocowych i owocowo-warzywnych zawierających co najmniej 20% soku owocowego będzie niekorzystna zarówno dla konsumentów, jak i dla polskich sadowników. Oznaczać będzie wzrost cen i pogorszenie jakości produktów, a także spadek zapotrzebowania na owoce i warzywa. Takie wnioski płyną z najnowszego raportu Instytutu Staszica pt. „Przyszłość polskiego sadownictwa i zachowań konsumenckich w świetle potencjalnych zmian prawnych”.

Oszczędność energii nie zawsze skutkuje niższymi fakturami. Coraz wyższe opłaty za energię bierną - jak firmy mogą minimalizować te koszty

Rosnące ceny energii sprawiają, że firmy coraz dokładniej analizują swoje rachunki za prąd. Zazwyczaj uwaga skupia się jednak na całkowitej kwocie faktury, podczas gdy w jej szczegółach mogą znajdować się dodatkowe opłaty, których da się uniknąć. Jedną z ważnych pozycji jest opłata za pojemnościową moc bierną, której koszt w ostatnich latach zaczął szybko rosnąć i coraz mocniej obciąża budżety przedsiębiorstw. Tymczasem, jak podkreślają eksperci SPIE Building Solutions, dostępne są rozwiązania, które pozwalają znacząco ograniczyć te koszty, a w niektórych przypadkach niemal całkowicie je wyeliminować, często przy okresie zwrotu liczonym w miesiącach, a nie latach.

REKLAMA

KSeF zmienia gastronomię. Największy problem restauracji nie zaczyna się przy wystawianiu faktury

Choć w gastronomii większość sprzedaży kończy się wydaniem paragonu, obowiązkowy KSeF zmienia sposób obsługi bardziej złożonych zamówień. Największym wyzwaniem nie jest samo wystawienie e-faktury, lecz uporządkowanie procesów, odpowiedzialności i obiegu dokumentów. Eksperci ostrzegają, że błędy mogą oznaczać opóźnienia w rozliczeniach, a nawet problemy z płynnością finansową.

Kwota wolna od podatku 60 tys. zł? Padła ważna deklaracja

Podniesienie kwoty wolnej od podatku z obecnych 30 tys. zł do 60 tys. zł było jednym z najważniejszych zobowiązań wyborczych Koalicji Obywatelskiej przed wyborami parlamentarnymi w 2023 roku. Choć pierwotnie zmiana miała zostać przeprowadzona szybko, obecnie przedstawiciele koalicji rządzącej wskazują, że jej realizacja może wymagać etapowego podejścia. Senator KO Grzegorz Schetyna zapewnił, że rządzący zamierzają doprowadzić do spełnienia tej obietnicy jeszcze przed końcem obecnej kadencji.

Zapisz się na newsletter
Chcesz uniknąć błędów? Być na czasie z najnowszymi zmianami w podatkach? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA