REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Upadłość firmy w Polsce – droga przez piekło

Dr n.prawnych Roman Ziembiński
Od ponad 20 lat doradza i asystuje w prowadzeniu postępowań upadłościowych i naprawczych oraz przejmuje tymczasowy zarząd kryzysowy w wielu firmach krajowych i zagranicznych.
Upadłość firmy w Polsce – droga przez piekło
Upadłość firmy w Polsce – droga przez piekło
ShutterStock

REKLAMA

REKLAMA

Zgodnie z Monitorem Sądowym i Gospodarczym liczba orzeczeń o upadłości firm we wrześniu tego roku wyniosła 45, co oznacza 30 procentowy spadek w stosunku do poprzedniego miesiąca (64 orzeczenia o upadłości). We wrześniu ubiegłego roku orzeczeń o upadłości było 71, co oznacza, że ich liczba znacząco spada. Według Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych (KUKE) w roku 2015 upadnie około 207 firm prowadzonych w postaci indywidualnej działalności gospodarczej, natomiast 547 spółek prawa handlowego w drodze prawa upadłościowego i naprawczego zakończy swoją działalność.

REKLAMA

REKLAMA

Autopromocja

Przypomnę, że spółek prawa handlowego mamy w Polsce ok. 340 tysięcy, a małych i tzw. mikroprzedsiębiorców ok. 1.7 miliona. Powyższe dane wskazują na sytuację wręcz bajkową, oznaczają one bowiem, że jedynie 0.01 procenta małych przedsiębiorców upadnie! Dla porównania w Niemczech w roku 2014 splajtowało aż 23.800 firm!! Liczba małych firm w Niemczech w 2014 roku to ok. 1.88 miliona, w Polsce ok. 1.55 miliona. Porównywalnie w Niemczech upadło w 2014 roku relatywnie 25 razy (!!) więcej firm niż w Polsce.

Wyjaśnienie tego pozornego paradoksu jest niestety bardzo proste. Polscy drobni przedsiębiorcy nie mają pieniędzy na upadłość. Rzeczą jednak trudną do wytłumaczenia jest brak jakichkolwiek komentarzy i prób wyjaśnienia takiego stanu rzeczy przez wszelkiego rodzaju gremia gospodarcze. Przecież upadłość oznacza często oddłużenie i ponowny start z czystym kontem, brak takowej spycha przedsiębiorcę-dłużnika za burtę, a dokuczliwość i brutalność postępowań windykacyjnych powoduje ucieczkę w szarą strefę lub najczęściej za granicę, do bardziej cywilizowanego otoczenia.

REKLAMA

Dłużnik w procesie upadłości (restrukturyzacji) firmy. Jak się bronić przed ostatecznym bankructwem?

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Zgodnie z obecnie obowiązującym Prawem Upadłościowym i Naprawczym, podobnie zresztą jak z wprowadzanym w życie nowym Prawem Restrukturyzacyjnym, procedura na wypadek utraty płynności finansowej powinna w wielkim skrócie wyglądać następująco: dłużnik-przedsiębiorca składa wniosek do sądu gospodarczego, ten przysyła tymczasowego nadzorcę sądowego do oceny sytuacji, sędzia wyznacza datę wstępnego zgromadzenia wierzycieli, na którym będą przyjęte lub odrzucone propozycje układowe zadłużonego przedsiębiorcy. Po pozytywnej ocenie propozycji zawarty zostaje układ pomiędzy wierzycielami a dłużnikiem, który następnie zostaje przez dłużnika realizowany (długi zostają spłacane). Zasadą naczelną jest zachowanie przedsiębiorstwa dłużnika. Jeżeli prowadzone były wobec dłużnika i jego firmy postępowania egzekucyjne, zostają one, początkowo na wniosek dłużnika, następnie z mocy samego prawa po zawarciu układu zawieszone, co jest oczywiste, bowiem przedsiębiorstwo z zajętymi kontami bankowymi nie może funkcjonować. Tak, zgodnie z naiwnymi oczekiwaniami autorów ustawy Prawo Upadłościowe i Naprawcze, jak i autorów nowej ustawy Prawo Restrukturyzacyjne, powinien działać mechanizm ochronny Państwa na wypadek wystąpienia problemów finansowych, związanych z prowadzoną działalnością gospodarczą.

Zmiany w przepisach dotyczących upadłości spółek od 1 stycznia 2016 r.

Niestety, rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Przedsiębiorca, który traci płynność finansową przygotowuje wniosek do sądu o ogłoszenie upadłości układowej. Samo przygotowanie wniosku jest rzeczą trudną i skomplikowaną, wyraźnie przeważają w nim elementy formalistyczno-proceduralne. Powoduje to z reguły konieczność uzupełniania braków formalnych samego wniosku. Wreszcie wniosek trafia do sądu i…? I tkwi tam długie tygodnie, nierzadko miesiące, czekając na rozpatrzenie. Tymczasem u zadłużonego przedsiębiorcy liczą się nie tylko dni, ale godziny!! Jeżeli już wdrożone zostało postępowanie egzekucyjne, to każda chwila decyduje o losie firmy, dłużnika i jakże często o jego całej rodzinie! Sytuacja staje się nie do zniesienia, dłużnik jest w pułapce, czeka jak na zbawienie na decyzję sądu, sam nie może nic zrobić i wreszcie po średnio 1-2 miesiącach przychodzi z sądu postanowienie o…zabezpieczeniu majątku dłużnika, który o ochronę wniosek składał, i powołaniu tymczasowego nadzorcy sądowego. Niezwykle rzadko wnioskowane zawieszenie prowadzonych postępowań egzekucyjnych jest uwzględnione, a bez tego wszystko inne traci sens!! Wyjaśnijmy raz jeszcze: tracący płynność finansową przedsiębiorca zwraca się do sądu, który w imieniu Państwa ma ochronić jego zakład pracy i dać możliwość naprawy jego firmy. Tymczasem z sądu przychodzi ktoś, kto na wniosek samego dłużnika, ma zabezpieczyć majątek przed samym dłużnikiem (!!) i który za pieniądze samego dłużnika (!!) ma dokonać oceny jego działalności i perspektyw jej rozwoju. Ocena zwykle jest negatywna. Dlaczego? Dochodzimy tutaj do największego absurdu całej procedury. Tymczasowy nadzorca sądowy to osoba, która posiadać musi uprawnienia syndyka. Jako tymczasowy nadzorca sądowy otrzymuje jednorazowe i niewysokie wynagrodzenie za sporządzenie opinii o przedsiębiorstwie dłużnika. W przypadku sporządzenia opinii negatywnej jest olbrzymia szansa, że zamiast upadłości układowej zostanie wdrożone postępowanie upadłości likwidacyjnej i z reguły ten sam dotychczasowy nadzorca sądowy, zjawia się w przedsiębiorstwie dłużnika już jako syndyk masy upadłościowej z wynagrodzeniem znacząco wyższym i gwarantowanym przez długi czas, nierzadko przez lata! Absurdalność tej sytuacji doprowadza tysiące przedsiębiorców do utraty swojego majątku, swojej firmy, a tysiące miejsc pracy są likwidowane. Czysta patologia, wyrok dla tysięcy!

Polecamy: IFK Platforma Księgowych i Kadrowych


Wróćmy jednak do wnioskowanego zawieszenia postępowań egzekucyjnych. Nawet dla osoby kompletnie niezorientowanej, rozpoczęcie procesu układania się z wierzycielami ma sens jedynie wtedy, kiedy przedsiębiorca może jeszcze generować przychody. Wszczęcie i prowadzenie egzekucji ma na celu jak najsprawniejsze odzyskanie pieniędzy od dłużnika dla wierzyciela. Brak zawieszenia egzekucji przez sąd do momentu rozpatrzenia wniosku o zawarcie układu (postępowanie upadłościowo-układowe) czyni z całej procedury fikcję gospodarczą. Wszyscy to widzą i wiedzą, nikt nie reaguje. Światy teorii i praktyki leżą na przeciwległych biegunach.

Przyjmijmy teraz, że nielicznym udało się przeżyć gospodarczo do czasu terminu wstępnego zebrania wierzycieli, którzy mają głosować nad przyjęciem propozycji układowych dłużnika. I tutaj dłużnik trafia na mur obojętności, partykularnych interesów i kompletnego braku zrozumienia rzeczywistości. Wierzyciele reprezentujący Skarb Państwa, urzędy skarbowe i ZUS są kompletnie niezainteresowane propozycjami układowymi dłużnika. Nikt nie ma nawet odwagi przyjść na zebranie wierzycieli, żeby głosować nad układem. Najczęściej jednak niewielu pracowników instytucji państwowych w ogóle rozumie procedurę sądowego zawarcia układu z wierzycielami. Ministerstwo finansów do dzisiaj nie zrobiło nic, aby przygotować urzędy skarbowe do roli partnera w postępowaniu upadłościowym układowym.

Następną grupą wierzycieli są instytucje finansowe, najczęściej banki. Niezwykle ważną częścią struktury banku jest dział windykacji i restrukturyzacji. Trudno tutaj byłoby jednak oczekiwać racjonalnego podejścia do dłużników-przedsiębiorców i dyskusji na temat przedstawianych przez dłużnika propozycji układowych. Bank narzuca warunki spłaty, najczęściej nierealne dla samego dłużnika i za wszelką cenę stara się odzyskać pożyczone pieniądze, często niestety w sposób niecywilizowany, brutalny, zastraszając dłużników, ich rodziny, czy pracowników firmy. Dłużnicy otrzymują telefony w sobotę rano lub w niedzielę wieczorem z dziwnych numerów, po odebraniu których, dowiadują się, że stracą dom lub mieszkanie, że ich dane, jako dłużników, będą figurować w rejestrach niewypłacalnych, że nigdy już nie dostaną kredytu, a komornik zabierze im wszystko. Dyskutowanie na temat propozycji układowych w tych warunkach staje się niemożliwe.

Upadłość spółki a odpowiedzialność zarządu

Wierzyciele indywidualni, partnerzy gospodarczy, firmy współpracujące to kolejna grupa wierzycieli. W przypadku tej grupy często dłużnik-przedsiębiorca przekonuje się sam, na ile pomaga typowa polska mentalność, - pomóc tak, ale nie tak, żebym cokolwiek stracił! Niezwykle rzadko słychać głos rozsądku na zebraniach wierzycieli, akceptujący propozycję dłużnika i rozumiejący, że trzeba pomóc, nawet wyrażając zgodę na redukcję zadłużenia, żeby odzyskać resztę, a w ramach dalszej współpracy straty można przecież nadrobić.

Pozycja wobec starającego się zrestrukturyzować przedsiębiorcy wyżej wymienionych grup wierzycieli jest wyraźnie wroga. Partykularne interesy poszczególnych ludzi i instytucji uniemożliwiają w znamienitej większości przypadków powrót do normalnego funkcjonowania przedsiębiorcy, który utracił płynność finansową, a utracić ją jest niezwykle łatwo: niezapłacona faktura za wykonana pracę (najczęściej jako podwykonawcy), długie terminy płatności wymuszane przez dużych partnerów gospodarczych, uniemożliwianie zwrotu VAT poprzez trwające miesiącami, a nawet latami kontrole urzędów skarbowych, kryzysy gospodarcze, konkurencja dużych firm zagranicznych, zwolnionych z podatków i w konsekwencji stosujących ceny dumpingowe.

Sytuacja opisana powyżej rzuca światło na praktykę realizacji obecnie obowiązującego Prawa Upadłościowego i Naprawczego. Czy nowe Prawo Restrukturyzacyjne zmieni cokolwiek w postrzeganiu przedsiębiorcy dłużnika jako jednostki poza burtą, straconą i niewartą pomocy? Wątpię w to bardzo. Musielibyśmy nade wszystko zacząć myśleć co nam wszystkim, jako społeczeństwu, bardziej się opłaca: dbanie o interesy przedsiębiorców, a poprzez wzrost ich dobrobytu, wzrost dobrobytu całego społeczeństwa, czy nadal z ukrytą satysfakcją eliminować będziemy tych, którzy zaryzykowali, ale im się nie udało.

Autor: Dr n. prawnych Roman Ziembiński

Podyskutuj o tym na naszym FORUM

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Księgowość
Ulga na robotyzację w 2026 r. Platforma jezdna w magazynie też może być robotem przemysłowym

Najnowsza interpretacja Dyrektora KIS potwierdza: automatyczny system składowania palet może dawać prawo do 50-procentowego odliczenia w ramach ulgi na robotyzację, jeżeli jest funkcjonalnie związany z cyklem produkcyjnym. Uwaga jednak na cztery pułapki, które mogą zniweczyć ekonomiczny sens preferencji – od definicji „zastosowań przemysłowych", przez fabryczną nowość, po sposób rozliczania kosztu w czasie.

KSeF w 2026 roku jest już faktem. Ale kolejny etap wdrożenia KSEF jeszcze przed nami - zaskoczy w styczniu 2027

Papierowa faktura odchodzi do historii. Od ponad miesiąca dziesiątki tysięcy polskich firm wystawiają dokumenty wyłącznie przez Krajowy System e-Faktur. To efekt rewolucji, która ruszyła w lutym i kwietniu 2026 – i która jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa. Przed nami kluczowy termin: styczeń 2027. Niejednego zaskoczy to, co trzeba będzie od wtedy jeszcze robić w związku z wdrożeniem KSeF.

Nie wystarczy wystawić fakturę w KSeF - w tych przypadkach trzeba jeszcze wydać nabywcy potwierdzenie transakcji. W jakiej formie i treści?

Przepisy ustawy o VAT dopuszczają wystawienie faktury ustrukturyzowanej w innym modelu niż online w określonych trybach, jednak nie rozstrzygają wprost, jaki dokument w tym czasie powinien otrzymać nabywca. Kluczowe znaczenie ma nadanie fakturze numeru KSeF, od którego według resortu finansów zależy możliwość przekazania jej wizualizacji. W przeciwnym razie sprzedawca przekazuje jedynie potwierdzenie transakcji, które nie jest fakturą i nie uprawnia do odliczenia VAT. Potwierdzenie transakcji wydawane, gdy nie można wystawić wizualizacji faktury, choć na pierwszy rzut oka może wydawać się dokumentem pomocniczym, w praktyce pełni istotną rolę.

Można złożyć lub skorygować PIT-a także w maju: Twój e-PIT wraca po przerwie. Jak uniknąć kary i dostać wyższy zwrot podatku? Na czym polega "czynny żal"?

W poprzednim roku ok. 6 mln podatników skorzystało z automatycznej akceptacji swojego zeznania PIT, nie wprowadzając w nim żadnych zmian. Tegoroczny termin na rozliczenia (30 kwietnia) już minął ale eksperci wskazują, że taka bierność często oznacza utratę ulg i odliczeń. Na szczęście przepisy pozwalają na skorygowanie błędów: 7 maja po godzinie 21:00, ponownie ruszyła usługa Twój e-PIT, co pozwala spóźnialskim na złożenie „czynnego żalu”, a pozostałym "zapominalskim" na korektę, która otwiera drogę w szczególności do uwzględnienia ulg podatkowych, a tym samym odzyskania nadpłaconego podatku.

REKLAMA

Faktury i korekty wystawiane poza KSeF w 2026 r. - co wyszło po kilku tygodniach stosowania KSeF w praktyce

Czy z faktury wystawionej poza Krajowym Systemie e-Faktur można odliczyć VAT? Czy można wystawić poza KSeF fakturę korygującą do faktury ustrukturyzowanej? Na te pytania odpowiada doradca podatkowy Marcin Chomiuk, Partner zarządzający ADN Podatki sp. z o.o.

Przekroczysz w 2026 limit choćby o złotówkę, a w 2027 zapłacisz wtedy ponad dwa razy wyższy podatek

Naczelny Sąd Administracyjny wydał wyrok, który powinni przeczytać wszyscy mali podatnicy korzystający z preferencyjnej stawki CIT. Sprawa dotyczy pozornie prostego pytania: co się dzieje, gdy firma przekroczy roczny limit przychodów uprawniający do stosowania 9 procent podatku dochodowego? Czy można wówczas podzielić dochód i zastosować dwie stawki? NSA odpowiedział jednoznacznie – i niekoniecznie po myśli przedsiębiorców.

Pieniądze zebrane przez fundację Cancer Fighters zwolnione z podatku. Darowiznę można odliczyć w PIT lub CIT - trzeba mieć dowód wpłaty

Zbiórka pieniędzy dla fundacji Cancer Fighters jest zwolniona z podatku – tak odpowiedziało Ministerstwa Finansów na pytania PAP. Darowizny pieniężne wpłacone na fundację mogą zostać odliczone od podatku dochodowego - zarówno PIT jak i CIT za 2026 rok.

Składka zdrowotna: uwaga na zmiany w rozliczeniu rocznym przedsiębiorców (ryczałt, skala podatkowa, podatek liniowy). Rok składkowy nie zawsze pokrywa się z kalendarzowym

Maj dla wielu przedsiębiorców wygląda podobnie: dużo spraw bieżących, terminy się piętrzą, a gdzieś pomiędzy fakturami, podatkami i codziennym prowadzeniem firmy wraca temat, który co roku budzi ten sam niepokój: roczne rozliczenie składki zdrowotnej. W 2026 roku to rozliczenie wygląda trochę inaczej niż rok wcześniej. Co ważne, część zmian można odczuć jako ulgę. Choć sam obowiązek nie zniknął, zmieniły się niektóre zasady, które dla przedsiębiorców są teraz korzystniejsze.

REKLAMA

KSeF 2026: unikamy katastrofy, bo faktury wystawiamy po staremu. Nie będzie kar za niewystawianie faktur ustrukturyzowanych także w 2027 roku?

Minął pierwszy miesiąc obowiązkowego KSeF. Podatnicy zachowali się w pełni racjonalnie, bo w przytłaczającej większości wystawiają po staremu faktury papierowe i elektroniczne, a niewielka ich część robi to podwójnie: po staremu i po nowemu (do KSeF). Zgodnie z przewidywaniami jedynym sposobem uniknięcia katastrofy rozliczeniowej, którą niesie za sobą nakaz powszechnego wystawiania faktur ustrukturyzowanych, było przysłowiowe „olanie” tego obowiązku – pisze prof. dr hab. Witold Modzelewski.

Rewolucja w sporach z fiskusem: ugoda zamiast kontroli. Podatnik zapłaci o połowę mniej

W wykazie prac legislacyjnych Rady Ministrów opublikowano projekt nowelizacji ordynacji podatkowej (UDER110), który przewiduje wprowadzenie tzw. ugody podatkowej. Jeżeli projektowane przepisy wejdą w życie, podatnik i organ będą mogli polubownie zamknąć sprawę zaległości podatkowej, a wnioskodawca będzie mógł uzyskać obniżenie odsetek, ochronę przed odpowiedzialnością karnoskarbową w zakresie objętym ugodą oraz odroczenie albo rozłożenie spłaty na raty.

Zapisz się na newsletter
Chcesz uniknąć błędów? Być na czasie z najnowszymi zmianami w podatkach? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA