REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Nauka języków skandynawskich a perspektywy zawodowe

Nauka języków skandynawskich a perspektywy zawodowe /Fotolia
Nauka języków skandynawskich a perspektywy zawodowe /Fotolia
Fotolia

REKLAMA

REKLAMA

Jest coraz więcej powodów, dla których warto uczyć się języków skandynawskich. Przede wszystkim języki skandynawskie coraz częściej określane są mianem przyszłościowych. Ich znajomość nie tylko pozwala na zrozumienie kultury najszczęśliwszych ludzi na świecie, lecz także może być ciekawym i atrakcyjnym punktem w CV, a zatem pomóc zdobyć opłacalną pracę w firmie związanej z państwami skandynawskimi.

Nie bez powodu Skandynawia kojarzona jest z wysokim statusem życia, wykształceniem oraz stopniem innowacji. Wzorem Skandynawsko-Polskiej Izby Gospodarczej mówiąc o Skandynawii, będziemy zajmować się nie tylko krajami stricte skandynawskimi, czyli Danią, Norwegią i Szwecją, ale również Finlandią. Ta ostatnia – będąc wprawdzie krajem nordyckim – nie jest zaliczana do Skandynawii, ponieważ nie należy do państw germańskich.

REKLAMA

REKLAMA

Kraje północne przodują we wszystkich badaniach ekonomiczno-społecznych. Według wskaźnika rozwoju społecznego[1] najlepiej żyje się w Norwegii (w tym rankingu Szwecja zajmuje dziesiąte miejsce, Dania szesnaste, a Finlandia dwudzieste drugie). Kraje te (z Finlandią na czele) należą do najbardziej konkurencyjnych państw świata. Według Światowego Forum Ekonomicznego Rankingu Konkurencyjności 2013-2014 Finlandia zajmuje w tym zestawieniu miejsce trzecie, Szwecja szóste, Norwegia jedenaste, a Dania piętnaste. Z kolei według raportu ONZ - Sustainable Development Solutions Network (SDSN), spośród badanych 156 krajów to Duńczycy należą do najszczęśliwszych ludzi na świecie (z Norwegami na drugiej oraz Szwedami i Finami odpowiednio na piątej i siódmej pozycji). W świetle raportu Fundacji Bertelsmanna z 2013 roku wszystkie kraje: Dania, Norwegia, Szwecja i Finlandia mają najwyższy poziom spójności społecznej.

Z roku na rok rośnie wartość wymiany handlowej między Polską a Skandynawią. Bliskie położenie, niskie koszty i dobrze wykwalifikowana kadra są zachętą dla północnych firm do rozwijania działalności w Polsce. Według danych[2] Skandynawsko-Polskiej Izby Gospodarczej również polskie firmy coraz częściej decydują się na zainwestowanie lub przynajmniej eksportowanie tam swoich towarów. Po Niemczech kraje skandynawskie są drugim najważniejszym kierunkiem sprzedaży dla polskich przedsiębiorstw (7,4 % udziału w polskim eksporcie).  Do Finlandii wysyłamy wyroby przemysłu elektromaszynowego i metalurgicznego oraz żywność. Do Szwecji meble, chociaż kilkuprocentowe wzrosty notuje też branża spożywcza. Wartość bezpośrednich inwestycji napływających z tych krajów osiągnęła w ostatniej dekadzie prawie 9,5 mld euro, co czyni kraje skandynawskie piątym co do wielkości inwestorem zagranicznym w Polsce.

Znajomość języków obcych a zatrudnienie

REKLAMA

Z drugiej strony, polskie firmy coraz chętniej szukają możliwości zaistnienia na rynkach skandynawskich. Jednym z wyzwań podjęcia współpracy jest na pewno język. I choć języki nordyckie i język polski należą do tej samej rodziny indoeuropejskiej, na próżno szukać podobieństw między nimi. Powstałe między XII a XIII wiekiem języki nordyckie (prócz fińskiego) należą do grupy języków germańskich i zrzeszają dziś ponad 26 mln osób. Są niejednolite, pełne dialektów, często mylone, różnią się szczegółami – niełatwo jest się ich nauczyć, ale na pewno warto. Poniżej prezentujemy krótką charakterystykę każdego z nich.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Język norweski

Językiem norweskim posługuje się 5 mln osób. Jest językiem z silnie zaakcentowanymi dialektami, wskazującym skąd dana osoba pochodzi. Uważany za najłatwiejszy spośród języków skandynawskich: wymowa jest dużo łatwiejsza niż w duńskim (być może dlatego, że nie ma tu ogólnie przyjętej formy), a gramatyka łatwiejsza niż w szwedzkim (brak odmiany przez osoby i przypadki). W życiu publicznym przyjmuje się dwie formy: bokmål (posługuje się nią 3,5 miliona osób) i nynorsk (około 700 tysięcy mówiących).

Warto wiedzieć, że Polska jest największym beneficjentem (z przyznaną alokacją 578,1 milionów euro) Funduszy Norweskich i EOG. Plusy Norwegii to chłonny rynek pracy i śladowe bezrobocie (na poziomie 3,5 proc.), ale przede wszystkim wysokie zarobki. Nawet osoby wykonujące proste prace mogą liczyć na roczny przychód sięgający ponad 200 tys. zł.

Zawód tłumacza - jak przedrzeć się przez gąszcz konkurentów?

Język szwedzki

Językiem Alfreda Nobla posługuje się 10 mln osób: w Szwecji, Norwegii, Estonii i Finlandii, gdzie jest również drugim językiem urzędowym. Formalny język szwedzki oparty jest o dialekt sztokholmski. Im lepiej zna się niemiecki, tym łatwiej nauczyć się języka szwedzkiego, a jeśli ktoś zna szwedzki, porozumie się z osobą władającą językiem norweskim.

Język duński

Język duński jest językiem urzędowym również na Wyspach Owczych, a używa się go także w Szlezwiku-Holsztynie. W sumie posługuje się nim 5,2 mln osób. Co ciekawe, ponieważ do lat 40. XX wieku Islandia była w posiadaniu Danii, język duński jest nauczany tam jako jeden z głównych języków obcych obok angielskiego i norweskiego. Powszechnie sądzi się, że ten język po holenderskim i chińskim jest najtrudniejszy na świecie.

Jednak nauka duńskiego warta jest trudu, ponieważ według Banku Światowego Dania to siódme najbogatsze państwo świata. Ponadto według badania Great Place to Work to właśnie w Danii znajduje się 21 najlepszych miejsc do pracy.

Język fiński

W tym zestawieniu język fiński ma wyjątkową pozycję. Z racji położenia geograficznego potocznie uważany jest za język skandynawski. Nie należy on jednak jak większość języków europejskich do rodziny indoeuropejskiej. Posługuje się nim około 6 mln użytkowników, głównie w Finlandii, a także w Szwecji czy Republice Karelii w Rosji. Posiada znacznie więcej przypadków niż w języku polskim i mnóstwo wyjątków w tworzeniu końcówek, za to brak w nim rodzajów. Nauka tego języka wymaga dużo cierpliwości i samozaparcia. Ale jest o co walczyć. W końcu Finlandia – według Fragile States Index – już po raz czwarty wypadła jako najstabilniejsze państwo świata.

Kraje skandynawskie są połączeniem szczodrych i przejrzystych państw opiekuńczych i systemu politycznego, który ograniczył sektor publiczny i preferuje firmy prywatne. Prowadzenie współpracy z tym regionem to czysty zysk. Warto jednak pamiętać, że w biznesie skandynawskim standardem jest znajomość przynajmniej dwóch języków obcych, jak twierdzi Leif Christiansen, przewodniczący Duńskiego Forum Biznesu. Na szczęście trudne i tajemnicze języki Skandynawii coraz częściej pojawiają się w ofercie edukacyjnej polskich szkół językowych i uczelni wyższych.

Tłumaczenie dokumentów księgowych


Komentarz ekspercki:

„Języki skandynawskie, w szczególności język szwedzki i norweski cieszą się w Polsce coraz większą popularnością. Wynika to w dużej mierze z rosnącej emigracji do krajów skandynawskich, ale szczególnym powodem popularności tych języków jest rosnące zapotrzebowanie wśród pracodawców – zwłaszcza centrów usług wspólnych – na pracowników posługujących się biegle dwoma językami: angielskim i szwedzkim lub norweskim. Wyższa Szkoła Europejska w Krakowie, otwierając kierunek Skandynawistyka: studia filologiczno-biznesowe, stara się sprostać potrzebom rynku pracy, proponując dwutorowy program kształcenia. Z jednej strony nacisk na kompetencje językowe: doskonalenie znajomości języka angielskiego, z naciskiem na business English, oraz intensywne (ponad 800 godzin zajęć) kształcenie językowe w ramach języka norweskiego lub szwedzkiego. Z drugiej strony, zgodnie z potrzebami rynku pracy, proponuje się rozwój tzw. kompetencji miękkich, szczególnie pożądanych na rynku pracy: odpowiedzialność, umiejętności analityczne, umiejętność pracy w zespole, komunikacja międzykulturowa. Takie połączenie kompetencji językowych i biznesowych znacząco podwyższa konkurencyjność absolwenta skandynawistyki na rynku pracy, który obecnie wymaga nie tylko znajomości dwóch języków, ale również umiejętności wykorzystania ich w komunikacji biznesowej.”

Dr Mariusz Trawiński, Prodziekan ds. kierunku Filologia; Wyższa Szkoła Europejska im. ks. J. Tischnera


Źródło: Skrivanek Sp. z o. o.



[1] http://finanse.wp.pl/kat,1013819,title,Panstwa-w-ktorych-zyje-sie-najlepiej,wid,15471647,wiadomosc.html?ticaid=113a20 oraz http://www.unic.un.org.pl/aktualnosci/18,2630,,2014,/

[2] http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,16136782,Polskie_firmy_inwestuja_w_Skandynawii__chociaz_to.html oraz http://www.spcc.pl/images/file/AAA/Skandynawskie_inwestycje_wPolsce_internet.pdf


Kalkulatory

Podyskutuj o tym na naszym FORUM

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Księgowość
KSeF a korekta danych nieliczbowych faktury. Problem większy niż sam błąd?

Paradoksalnie wiele problemów ujawnionych po wdrożeniu KSeF nie dotyczy dziś kluczowych elementów transakcji (kwot sprzedaży, asortymentu). Dotyczy danych, które przez lata traktowano jako drugorzędne lub do poprawienia przez nabywcę notą korygującą. W środowisku faktur ustrukturyzowanych takie elementy jak brak PO zamówienia, zły Incoterms, nieprawidłowy termin płatności, informacja o „odwrotnym obciążeniu”, czy brak przeliczonego VAT w PLN na samej fakturze stają się jednak częścią danych przetwarzanych automatycznie przez systemy podatników, kontrahentów i administracji skarbowej. W konsekwencji nawet przy całkowicie prawidłowych wartościach sprzedaży może pojawić się potrzeba wystawienia faktury korygującej.

Prezydent podpisał ważne zmiany dla kupujących. Koniec z podatkiem od drobnych zakupów

Prezydent Karol Nawrocki podpisał nową nowelizację przepisów podatkowych, która przynosi rewolucyjne zmiany dla milionów Polaków. Zmiany dotkną zarówno osoby kupujące rzeczy z drugiej ręki, jak i wszystkich turystów oraz podmioty świadczące usługi zakwaterowania. Nowy limit zwolnienia z podatku PCC zacznie obowiązywać jeszcze w tym roku, natomiast rewolucja w opłatach lokalnych wejdzie w życie od 1 stycznia 2027 roku.

Prezydent Karol Nawrocki podpisał nową ustawę. Od 2027 roku zapłacimy więcej za noclegi, ale rewolucja dotyczy czegoś innego

Kancelaria Prezydenta poinformowała o podpisaniu kluczowych zmian w przepisach, które bezpośrednio uderzą w kieszenie osób podróżujących po Polsce. Nowelizacja drastycznie podnosi maksymalne stawki opłat doliczanych do rachunków za noclegi w hotelach, pensjonatach czy kwaterach prywatnych. Co kluczowe, rząd zdecydował się na całkowite zniesienie dotychczasowego, restrykcyjnego wymogu, który do tej pory blokował wielu gminom możliwość pobierania tych pieniędzy. Zmiany wejdą w życie od 1 stycznia 2027 roku, a zyskają na nich przedsiębiorcy, którzy wezmą na siebie nowy obowiązek. Nie wszyscy jednak będą musieli płacić.

Rząd idzie na wojnę z wyciekami danych Polaków. Te firmy czekają teraz masowe kontrole i milionowe kary

Ministerstwo Cyfryzacji zmienia strategię i wprowadza bezkompromisowe przepisy w odpowiedzi na kolejne cyberataki w Polsce. Wicepremier Krzysztof Gawkowski zapowiedział nie tylko drastyczne kary finansowe dla podmiotów, które zaniedbały procedury, ale także nową, bolesną dla wizerunku firm metodę dyscyplinowania. Na celowniku urzędników znalazły się przede wszystkim podmioty przetwarzające jeden konkretny rodzaj wrażliwych informacji. Oto co dokładnie czeka przedsiębiorców i jakie nowe prawa zyskają obywatele.

REKLAMA

Kolejny wyrok korzystny dla pracowników. Koszty zakwaterowania nie stanowią przychodu, pracodawca nie musi pobierać zaliczki na podatek [NSA]

Czy każde świadczenie, które pracownik uzyskuje od pracodawcy stanowi przychód i trzeba je opodatkować? Odpowiedź na to pytanie wciąż dzieli podatników i organy podatkowe. Również sądy nie są w tym zakresie jednomyślne, jednak NSA pozostaje w wydawanych wyrokach konsekwentny. Potwierdza to jedno z najnowszych orzeczeń.

Polska ma kilka lat przewagi nad resztą świata. KSeF to rewolucja, której zachodnie firmy mogą nam zazdrościć

Podczas gdy polscy przedsiębiorcy narzekają na Krajowy System e-Faktur, globalny rynek patrzy na nas z podziwem. W Niemczech czy USA działy finansowe wciąż toną w manualnym przepisywaniu PDF-ów, a Unia Europejska wprowadzi wspólny standard dopiero za kilka lat. Polskie firmy zyskały unikalną szansę na całkowitą automatyzację biznesu – pod jednym warunkiem: muszą przestać traktować KSeF wyłącznie jako kolejny obowiązek wobec fiskusa.

Nastroje księgowych w 2026 roku. INK - pierwszy rynkowy wskaźnik kondycji polskiej branży księgowej

Coraz większe wymogi sprawozdawcze, nadchodzące wdrożenia struktur JPK_CIT oraz utrzymujący się deficyt kadr wyznaczają aktualne tło operacyjne w polskiej księgowości. Zaprezentowany podczas konferencji „Cyfrowy Księgowy 3.0” syntetyczny Indeks Nastrojów Księgowych (INK) – opracowany przez firmę e-file we współpracy ze Stowarzyszeniem Księgowych w Polsce (SKwP) – wyniósł 38,3 pkt w 100-punktowej skali. Ogłoszony po raz pierwszy wskaźnik stanowi ustrukturyzowany punkt odniesienia dla oceny kondycji sektora finansowo-księgowego.

Rewolucja w VAT i koniec drogich kas fiskalnych. Ministerstwo szykuje darmową aplikację dla firm i automatyczne rozliczenia

Szykuje się gigantyczny przewrót w rozliczeniach podatkowych, który dotknie tysiące polskich przedsiębiorców. Resort finansów w ramach pakietu „Deregulacja 2.0” i projektu ustawy nr UD473 planuje wprowadzenie e-VAT-u, czyli automatycznego wypełniania deklaracji JPK_VAT przez fiskusa, oraz KeKR – darmowej aplikacji ministerstwa zastępującej tradycyjne kasy rejestrujące. Zmiany mają przynieść koniec z biurokracją i ogromne oszczędności, ale wymuszą też skrócenie terminów wystawiania faktur oraz wymianę starych urządzeń.

REKLAMA

Koniec z drożyzną i absurdalnym podatkiem? Szykują się wielkie zmiany w sklepach z e-papierosami

Legalny rynek e-papierosów w Polsce niemal przestał istnieć, a ponad połowa sprzedaży przeniosła się do szarej strefy. Wszystko przez kontrowersyjną, 40-złotową akcyzę, która zamiast zasilić budżet, sparaliżowała uczciwych przedsiębiorców. Parlament przyjął już jednak nowelizację przepisów ratującą branżę – teraz losy cen i dostępności popularnych urządzeń zależą wyłącznie od decyzji prezydenta.

Co trzeci nowy przedsiębiorca zakładał firmę na papierze. Od 1 listopada zrobi to sam, bez urzędnika

Za nieco ponad 2 tygodnie, 1 listopada 2026 r., urzędy gmin przestaną przyjmować papierowe wnioski o założenie jednoosobowej działalności gospodarczej. Dla wielu osób to większa zmiana, niż się wydaje. Jeszcze w 2024 r. co trzeci wniosek o wpis nowej firmy do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG) trafiał do urzędu na papierze. Przy ok. 289 tys. takich wniosków rocznie to blisko 100 tys. osób, które od listopada muszą przesiąść się do internetu i samodzielnie przejść przez formularz, w którym zapadają pierwsze decyzje o podatkach, ZUS i VAT.

Zapisz się na newsletter
Chcesz uniknąć błędów? Być na czasie z najnowszymi zmianami w podatkach? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA