REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Dotacje z FNT na na zakup samochodów elektrycznych – zasady, kwoty, inne korzyści

Dotacje z FNT na na zakup samochodów elektrycznych – zasady, kwoty, inne korzyści
Dotacje z FNT na na zakup samochodów elektrycznych – zasady, kwoty, inne korzyści
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Zgodnie z opublikowanym 14 lutego 2019 r. projektem rozporządzenia Ministra Energii w sprawie szczegółowych warunków udzielania wsparcia z Funduszu Niskoemisyjnego Transportu (FNT), nabywcy aut elektrycznych będą mogli liczyć na dofinansowanie (dotację) w wysokości 30% ceny pojazdu, ale nie więcej niż 36 tys. zł. Eksperci Carsmile szacują, że nabywca samochodu elektrycznego będzie mógł zyskać (w ciągu kilku lat użytkowania) ok. 51 tys. zł - uwzględniając oszczędności na paliwie i ww. dotację z FNT.

Auta elektryczne - Polska w ogonie Europy

Według danych ACEA, w 2018 zarejestrowano w UE ponad 150 tys. samochodów elektrycznych (aż o 53% więcej niż w roku 2017), z czego tylko nieco ponad 600 w Polsce. Dla porównania, rejestracje w krajach będących na podium kształtowały się następująco: Niemcy – 36,2 tys. pojazdów, Francja – 31,1 tys., Holandia: 26,5 tys.

REKLAMA

REKLAMA

Aby sprawdzić, czy proponowane przez resort energii dotowanie „elektryków” ma szanse pobudzić rynek tych pojazdów w Polsce, analitycy carsmile.pl sprawdzili o ile tańszy byłby dzięki dofinansowaniu zakup dostępnych w naszym kraju aut z napędem elektrycznym. Pod uwagę wzięto tylko te modele, które były już rejestrowane w Polsce. W zestawieniu uwzględniono najniższe wersje wyposażenia. Okazuje się, że tylko w przypadku czterech najtańszych modeli, dotacja w wysokości 36 tysięcy pozwoliłaby obniżyć cenę faktycznie o 30%.

Źródło: carsmile.pl, obliczenia własne, na podst. danych CEPiK

NOWOŚĆ na Infor.pl: Prenumerata elektroniczna Dziennika Gazety Prawnej KUP TERAZ!

REKLAMA

Autopromocja
Konferencja stacjonarna

V Ogólnopolskie Forum Biur Rachunkowych

16.09.2026 8:30-17:10 Warszawa

Praktyczna wiedza • Najlepsi Eksperci • Stoły dyskusyjne

Tylko na 4 modelach zaoszczędzisz 30%

Zakładane przez resort energii dofinansowanie w postaci 30% ceny zakupu, można byłoby otrzymać kupując Renault Kangoo Express (samochód użytkowy), Volkswagena Up! lub dwa modele Smarta: Fortwo i Forfour. Smarty to jedyne samochody ujęte w zestawieniu, które kosztują poniżej 100 tys. zł. Pamiętajmy jednak, że do obliczeń wzięto pod uwagę najniższe ceny katalogowe aut elektrycznych. Wybierając wyższy model wyposażenia, możemy przekroczyć cenę 120 tys., a wtedy dotacja w maksymalnej kwocie 36 tys. zł, nie pozwoli już na oszczędność wynoszącą 30% ceny zakupu. Dofinansowanie będzie więc proporcjonalnie mniejsze.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Ceny pozostałych samochodów ujętych w zestawieniu kształtują się w przedziale od 155,5 tys. zł dla Nissana Leafa, do 450 tysięcy dla Tesli X. Udział dotacji w cenie zakupu wynosi tu od 23% do zaledwie 8%.

Najtańsze „elektryki” w cenie aut miejskich

Czy takie dofinansowanie  wystarczy aby pobudzić elektromobilność w Polsce? Odpowiadając na to pytanie, warto zwrócić uwagę na ciekawe zjawisko. W przypadku najtańszych samochodów elektrycznych w zestawieniu carsmile, w przypadku których dzięki dotacji faktycznie można byłoby obniżyć cenę zakupu o 30%, uzyskalibyśmy w efekcie koszt zakupu oscylujący w granicach 70 tysięcy. Dziś za taką kwotę możemy kupić popularnego na polskich drogach Peugeota 208, Volkswagena Polo, Seata Ibizę czy Mazdę CX-3. Dzięki dofinansowaniu samochody elektryczne stałyby się konkurentem dla tych bardzo popularnych aut. 

Na co jeszcze mogą liczyć nabywcy samochodów elektrycznych?

Przede wszystkim na wyższe limity amortyzacji oraz wartości samochodu, pozwalające na zaliczenie całej raty leasingu lub czynszu za wynajem do kosztów podatkowych (225 tys. dla elektrycznych vs. 150 tys. zł dla spalinowych).

Kolejna zaleta to możliwość poruszania się po buspasach, a także możliwość bezpłatnego parkowania w trefach płatnego parkowania.

Kluczową korzyścią z użytkowania auta elektrycznego jest oczywiście wyraźnie niższy koszt ładowania w stosunku do tankowania benzyny czy diesla. Według szacunków carsmile koszt jednego kilometra przejechanego samochodem elektrycznym, może być tańszy nawet o 50% w porównaniu z kosztem poruszania się samochodem napędzanym silnikiem spalinowym. Przy przebiegu 100 000 km, oszczędności na paliwie mogą sięgnąć nawet 15 000 zł (porównanie Renault ZOE z samochodem spalającym średnio 7 litrów na 100 km, przy cenie paliwa wynoszącej 5 zł za litr). 

Można zyskać 51 tys. zł

W sumie więc korzyści z tytułu zakupu auta elektrycznego, uwzględniając oszczędność na paliwie i dotację z Funduszu Niskoemisyjnego Transportu mogą wynieść 51 tys. w ciągu kilku lat użytkowania. W analizie nie uwzględniono kosztów serwisowania, gdyż jest to szeroki temat, wymagający odrębnego omówienia. Po stronie minusów posiadania auta elektrycznego wymienić należy: ograniczoną liczbę stacji ładowania, długi czas ładowania, wynoszący nawet 12 godzin w warunkach domowych czy ograniczony zasięg sprawiający, że są to pojazdy wykorzystywane przede wszystkich w ruchu miejskim. 

Projekt rozporządzenia Ministra Energii w sprawie szczegółowych warunków udzielania oraz sposobu rozliczania wsparcia udzielonego ze środków Funduszu Niskoemisyjnego Transportu

zespół analiz Carsmile

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Księgowość
Koniec interpretacji podatkowych w gminach? Ważna zmiana od 1 lipca 2027 roku

Kto będzie rozstrzygał wątpliwości dotyczące podatku od nieruchomości, podatku rolnego czy opłaty reklamowej? Ministerstwo Finansów chce przenieść kompetencje z gmin do Krajowej Informacji Skarbowej. Zmiana ma objąć także inne podatki i opłaty lokalne. Sprawdzamy, co dokładnie ma się zmienić i dlaczego rząd chce scentralizować wydawanie interpretacji.

Interpretacje podatkowe będą ważne tylko 5 lat. Wydane przed 2023 r. stracą ważność w połowie 2028 r. Ministerstwo Finansów szykuje duże zmiany w interpretacjach

Ministerstwo Finansów szykuje istotną reformę ordynacji podatkowej w zakresie wydawania interpretacji podatkowych. Jedną z ważniejszych zmian będzie likwidacja bezterminowości indywidualnych interpretacji podatkowych. Zgodnie z opublikowanymi niedawno założeniami te interpretacje wydawane przez Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej mają być ważne tylko przez 5 lat. Zmiana ta ma na celu wyeliminowanie z obrotu nieaktualnych interpretacji ale dla firm oznacza nowe obowiązki – zwłaszcza przy rozliczeniach ciągłych. Jak wskazuje Monika Piątkowska, doradca podatkowy w e-pity, przedsiębiorcy będą musieli przejąć rolę stale czujnego audytora własnych rozliczeń. Co więcej, nowelizacja wprowadzi harmonogram utraty ważności wcześniej wydanych interpretacji indywidualnych. Przykładowo interpretacje wydane przed 1 stycznia 2023 r. stracą ważność z dniem 30 czerwca 2028 r. Innymi ważnymi zmianami mają być: przeniesienie (od 1 lipca 2027 r.) kompetencji do wydawania interpretacji indywidualnych dotyczących podatków i opłat pozostających we właściwości organów samorządowych z gminnych organów podatkowych do Dyrektora KIS (ta zmiana wynika z innego projektu nowelizacji Ordynacji podatkowej) a także rozszerzenie ochrony prawnej podatnika na skutki podatkowe zaistniałe przed opublikowaniem interpretacji ogólnej poprzez wprowadzenie możliwości wyboru zastosowania się do wykładni wynikającej z interpretacji ogólnej albo do utrwalonej praktyki organów krajowej administracji skarbowej. Ponadto ma być rozszerzony zakres ochrony prawnej wynikającej z interpretacji indywidualnej na skutki podatkowe, które miały miejsce również przed doręczeniem interpretacji.

Zatrzymanie wadium w zamówieniach publicznych: kiedy zamawiający może zatrzymać wadium?

Wadium ma zabezpieczać zamawiającego, ale wykonawca może je stracić nawet wtedy, gdy odpowie na wezwanie w terminie. Wystarczy, że przesłane dokumenty nie potwierdzą tego, czego żąda zamawiający. Prawo zamówień publicznych przewiduje kilka sytuacji, w których pieniądze mogą przepaść — a jedna z nich jest szczególnie łatwa do przeoczenia. Sprawdź, kiedy samo złożenie dokumentów nie wystarczy i jak uniknąć kosztownego błędu.

OZE na wsi to nie tylko prąd. Gminy i właściciele gruntów mogą zyskać konkretne pieniądze

Farmy wiatrowe i instalacje fotowoltaiczne coraz mocniej zmieniają polską wieś. Dla mieszkańców nie chodzi jednak wyłącznie o produkcję zielonej energii. W grę wchodzą także wieloletnie dochody z dzierżawy gruntów, wpływy podatkowe dla gmin i pieniądze, które mogą wracać do lokalnych społeczności w postaci dróg, szkół czy infrastruktury. Co dokładnie może zyskać wieś na transformacji energetycznej i dlaczego bezpieczeństwo energetyczne zaczyna się również lokalnie?

REKLAMA

VAT 2026. Jak nie pogubić się w przepisach i zmianach związanych z KSeF

Jak prawidłowo rozliczać VAT w 2026 roku? Gdzie znaleźć praktyczne wyjaśnienia dotyczące KSeF, faktur korygujących, JPK_VAT, split payment czy transakcji zagranicznych? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziesz w „Praktycznym leksykonie VAT 2026”, który możesz przeczytać bezpłatnie po aktywowaniu dostępu testowego do INFORLEX.

Ta wiadomość na profilu ZUS będzie uznana za doręczoną, nawet gdy pracodawca jej nie otworzy

Od 7 sierpnia 2026 r. wezwania Polskiego Funduszu Rozwoju do zawarcia umowy o zarządzanie PPK trafią wyłącznie na profil informacyjny w ZUS. Dla państwa to uproszczenie, dla przedsiębiorcy – pułapka. Pismo uznaje się bowiem za doręczone po 14 dniach od udostępnienia, choćby nikt go nie otworzył, a od tej chwili biegnie 30-dniowy termin na reakcję.

Dług celny i odpowiedzialność solidarna firm w sporach z UCS. Kiedy cudzy błąd może stać się Twoim problemem

W wielu dużych organizacjach wciąż pokutuje przekonanie, że ryzyko celne dotyczy wyłącznie importera, agencji celnej albo podmiotu, który bezpośrednio dokonał zgłoszenia. To założenie bywa jednak niebezpiecznie uproszczone. W praktyce coraz częściej przedmiotem zainteresowania urzędów celno-skarbowych (UCS) stają się także firmy, które pojawiają się na dalszych etapach łańcucha dostaw, tj. przewoźnicy, operatorzy logistyczni, magazynujący, dystrybutorzy czy przedsiębiorcy obsługujący obrót towarowy już po przekroczeniu granicy Unii. Najbardziej problematyczne są sytuacje, w których nieprawidłowość powstała wcześniej – nierzadko za granicą, na etapie importu, tranzytu albo zgłoszenia dokonanego przez inny podmiot – a po latach konsekwencje finansowe i prawne próbują zostać przerzucone na polską firmę, która nie była inicjatorem naruszenia i nie miała świadomości jego wystąpienia. Właśnie tu zaczyna się spór o dług celny i o to, czy w ogóle istniały podstawy, by przypisać przedsiębiorcy wiedzę o cudzych nieprawidłowościach albo brak wymaganej staranności.

Kwota wolna 60 tys. zł coraz bliżej? Rząd policzył koszt zmiany. Chodzi o ponad 60 mld zł

Podniesienie kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł to jedna z najważniejszych obietnic wyborczych. Minister finansów przyznaje, że trwają analizy, ale wskazuje na ogromny koszt dla budżetu państwa. Decyzja może zapaść przy okazji prac nad ustawą budżetową na 2027 rok.

REKLAMA

Podatek od nieruchomości w 2027 r. – wyższe stawki maksymalne. 1,29 zł za 1 m2 mieszkania, 36,49 zł za 1 m2 budynków i lokali wykorzystywanych do działalności gospodarczej

Stawki maksymalne podatku od nieruchomości będą w 2027 roku wyższe o ok. 2,7% od obowiązujących w 2026 roku. Minister Finansów i Gospodarki wydał już w tej sprawie coroczne obwieszczenie. Przykładowo stawka maksymalna podatku od budynków mieszkalnych i samych mieszkań wyniesie w 2027 roku 1,29 zł od 1 m2 powierzchni użytkowej, a od budynków (także mieszkalnych) używanych do prowadzenia działalności gospodarczej: 36,49 zł za 1 m2 powierzchni użytkowej. Trzeba wiedzieć, że faktyczne stawki podatku od nieruchomości na dany rok ustalają rady gmin w formie uchwały ale stawki te nie mogą być wyższe od maksymalnych stawek określonych przez Ministra Finansów i Gospodarki.

Czy za okres, w którym „przekształcono” samozatrudnienie w umowę o pracę można wystawić faktury korygujące? Rozwiązanie umowy cywilnoprawnej jedynym racjonalnym wyjściem

Czy były usługodawca a teraz pracownik może wystawić faktury korygujące do faktur, które wystawiał za okres od dnia wydania decyzji PIP o przekształceniu umowy cywilnoprawnej w umowę o pracę, do dnia jej uprawomocnienia? Wyjaśnia prof. dr hab. Witold Modzelewski.

Zapisz się na newsletter
Chcesz uniknąć błędów? Być na czasie z najnowszymi zmianami w podatkach? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA