REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Etyka zawodowa w rachunkowości

Stowarzyszenie Księgowych w Polsce
Organizacja skupiająca przedstawicieli środowiska zawodowego związanego z rachunkowością i finansami
prof. dr hab. Anna Karmańska, przewodnicząca Komisji Etyki przy Zarządzie Głównym Stowarzyszenia Księgowych w Polsce
prof. dr hab. Anna Karmańska, przewodnicząca Komisji Etyki przy Zarządzie Głównym Stowarzyszenia Księgowych w Polsce

REKLAMA

REKLAMA

W każdych warunkach prowadzenia biznesu i rachunkowości zasady etyki są zasadami etyki. Nie ma wariantów na czas sytuacji trudnych. Uważam, że tylko działania powszechnie etyczne w biznesie (w tym działania etyczne w systemach informacyjnych do tego biznesu się odnoszących, a więc i rachunkowości) pozwolą światu przetrwać trudny czas kryzysu – powiedziała prof. dr hab. Anna Karmańska, przewodnicząca Komisji Etyki przy Zarządzie Głównym Stowarzyszenia Księgowych w Polsce, w wywiadzie dla Infor.

red. Adam Kuchta: Franciszek Wala, prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Księgowych w Polsce ubiegłej kadencji, w pierwszym numerze „Kuriera etyki” w 2018 r. napisał do księgowych „Mamy nadzieję, że zasady zawarte w Kodeksie zawodowej etyki w rachunkowości będą busolą na codziennych, często niełatwych, szlakach naszego życia zawodowego”. Jak doszło do powstania Kodeksu i jakie miejsce zajmuje obecnie?

REKLAMA

REKLAMA

prof. dr hab. Anna Karmańska: Kodeks powstał z inicjatywy, która była wyrazem mojego stanowczego buntu przeciwko obciążaniu rachunkowości mianem rachunkowości kreatywnej w pejoratywnym znaczeniu, a także upatrywaniu braku etyki u księgowych, podczas gdy przyczyna nieetycznych zachowań nie wynika z nieprofesjonalnych postaw osób zajmujących się rachunkowością.

Kodeks powstał przede wszystkim po to, aby służyć księgowym tak, jak dobra tarcza chroni broniącego się. Stanowi jednoznaczny i dobitny komunikat dla otoczenia, w którym system informacyjny rachunkowości funkcjonuje, że w służbie biznesowi rządzi się etycznymi zasadami, które osoby zajmujące się rachunkowością znają i przestrzegają, a do łamania których nie wolno ich nakłaniać.

Dziś Kodeks nabrał jeszcze innego znaczenia. Deregulacja zawodu spowodowała spory niepokój, co do jakości usług związanych z organizacją i prowadzeniem ksiąg rachunkowych. Kodeks ma służyć osobom, które zamierzają lub już są zaangażowane w prace związane z rachunkowością. Pełni m.in. rolę lektury obowiązkowej, której celem jest pokazanie właściwego etycznie zachowania zawodowego i do której w różnych sytuacjach mogą wracać po wielekroć. Kodeks jest konkretny, niedługi i przejrzysty w formie, powszechnie dostępny i zrozumiały. Lekki i poręczny sprawia, że zawsze może być w zasięgu ręki.

REKLAMA

Kodeks służy również za narzędzie referencyjne dla różnej jakościowo pracy w rachunkowości. Zawiera zasady-kryteria, których spełnienie oznacza posiadanie cech wysokiego profesjonalizmu zawodowego. To ważne zadanie, bo nie zawsze praca w rachunkowości jest krystaliczna etycznie. Stwierdzam to z żalem, ale także z wiedzą o tym, jak skomplikowane i trudne w ocenie nawet moralnej mogą być powody podobnie nagannych praktyk.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

W mojej ocenie – Kodeks i działalność Komisji Etyki SKwP znajduje duże uznanie wśród członków i władz Stowarzyszenia, którzy są przekonani co do słuszności wysiłków służących popularyzowaniu i dbaniu o etyczne zachowania osób zajmujących się rachunkowością w Polsce.

Mamy daleko sięgającą w historię tradycję polskiej rachunkowości. Dziś, w czasach turbulentnych także w prawie bilansowym, mającym znaczenie dla meritum rachunkowości, jak również dla różnych aspektów praktyki rachunkowości, przestrzeganie wysokich standardów zawodowych jest priorytetem. Dlatego w Stowarzyszeniu staramy się maksymalnie wzmacniać działania, służące pilnowaniu kwestii etycznych.

Etyka niejedno ma imię… Jakie są podstawowe założenia/postulaty etyki, którymi w swojej codziennej pracy powinni kierować się księgowi?

Podejmowaniu pracy zawodowej, nie tylko w rachunkowości, towarzyszyć powinno – i to jest pierwszoplanowe – głębokie przekonanie o dobrym przygotowaniu do jej wykonywania. Operator wielkiego żurawia budowlanego, zanim zostanie dopuszczony do samodzielnej pracy, przechodzi wiele szkoleń i testów sprawdzających jego kompetencje i umiejętności. Praca jest odpowiedzialna i wielu ludzi może ucierpieć, jeśli źle ją wykona. Dlatego przechodzi teksty psychologiczne i specjalistyczne szkolenia, zdaje egzaminy i terminuje zanim samodzielnie zasiądzie za sterami.

Ktoś powie – kiepska analogia! Wręcz przeciwnie – bardzo dobra! Nie każdy nadaje się do pracy w rachunkowości, chociaż tak może mu się wydawać. Stereotypowe myślenie o rachunkowości zrobiło kawał złej roboty, jeśli chodzi o postrzeganie zawodów z nią związanych. Należy zatem umieć spojrzeć obiektywnie, z boku, na siebie i na to jakim się jest, jaką ma się wiedzę i umiejętności, jakie predyspozycje i priorytety. Tego Kodeks wymaga! Ponadto braki w wiedzy i umiejętnościach koniecznych do wykonywania zawodów związanych z rachunkowością mogą być brzemienne w skutkach także dla tych, z którymi taka niekompetentna osoba pracuje.

Dopiero zdanie testu samooceny powinno umożliwić podjęcie (lub kontynuowanie) pracy w obszarze rachunkowości. Należy przy tym pamiętać, że nadrzędnym celem funkcjonowania systemu informacyjnego rachunkowości jest prawdziwe i użyteczne na wielu frontach informowanie o działalności podmiotu, w którym rachunkowość jest prowadzona. Dla osób, które tym się zajmują oznacza to wielką odpowiedzialność, ponieważ zasady rachunkowości nie są powszechnie znane przedsiębiorcom. Dlatego wynajmują oni fachowców, wierzą w ich profesjonalizm, obdarzają zaufaniem i mają prawo liczyć, że to co w rachunkowości powstanie jako zestawienia liczbowo-opisowe, przedstawiające efekty ich decyzji biznesowych, jest charakterystyką odpowiadającą prawdzie. Tego oczekują, ponieważ bazując na takim zaufaniu, podejmują kolejne decyzje często mające wielkie finansowe konsekwencje.

Zasady, które powinny przyświecać pracy każdej osoby zajmującej się rachunkowością, to: zasada kompetencji zawodowych i wysokiej jakości pracy, zasada niezależności zawodowej, zasada odpowiedzialności za przygotowywane i prezentowane informacje z rachunkowości, zasada postępowania osoby zajmującej się rachunkowością w relacjach z osobami, jednostkami i instytucjami powiązanymi z nią zawodowo, zasada postępowania osoby zajmującej się rachunkowością w przypadkach sporu i sprzeczności interesów, zasada postępowania osoby zajmującej się rachunkowością w sytuacjach szczególnych jednostki prowadzącej rachunkowość lub jednostki usługowo prowadzącej rachunkowość, zasada zachowania tajemnicy zawodowej, zasada właściwego oferowania usług z dziedziny rachunkowości.

(Kodeks etyki zawodowej w rachunkowości dostępny: https://skwp.pl//content/uploads/2019/09/kodeks_zawodowej.pdf).

Jakie dylematy etyczne najczęściej występują w praktyce zawodowej księgowych?

Na to pytanie nie potrafię odpowiedzieć do końca wiarygodnie. Niestety, nie znam badań empirycznych, których cel skierowany byłby priorytetowo na badanie charakteru i obszarów dylematów etycznych. Istnieją badania (ale wcale nie najnowsze) poświęcone ustalaniu hierarchii przyczyn, powodujących występowanie nieprawidłowości lub nieprofesjonalnych zachowań w działaniach związanych z rachunkowością. To jednak nie to samo. Dylemat etyczny to problem, z którym mierzy się człowiek w jakiejś szczególnie kontrowersyjnej sytuacji. Aby zbadać ich skalę należałoby ustalić reprezentatywną grupę respondentów dla badania, co oznaczałoby dotarcie do osób właśnie doświadczających takich dylematów lub już bogatszych o doświadczenia związane z ich rozwiązaniem. Patrząc realnie na sprawę, powiem szczerze: nie widzę takiej możliwości.

Dlatego został stworzony i jest ciągle poszerzany przez Komisję Etyki Bank Dylematów Etycznych. Zachęcamy, nagłaśniamy i prosimy różne osoby, dysponujące bogatymi obserwacjami praktyki biznesowej w powiązaniu z rachunkowością, aby podzieliły się swoją wiedzą z nami i całym środowiskiem. Ogłoszona właśnie została już VII edycja Konkursu na najlepsze opracowania dylematów etycznych i liczymy, iż przyniesie – podobnie jak poprzednie – nowe teksty, będące bezcennym materiałem poglądowym do dyskusji na temat etyki. Konkurs jest otwarty dla wszystkich. Zapraszamy do udziału i będziemy wdzięczni za każdy nadesłany tekst (który notabene wcale nie musi być bardzo obszerny; szczegóły podane są także na stronie www.skwp.pl).

Czym kierują się sygnatariusze Kodeksu zarówno indywidulani, jak i zbiorowi? Ilu ich jest obecnie i czy dołączają kolejni?

Bycie sygnatariuszem Kodeksu zawodowej etyki w rachunkowości jest szczególnym wyróżnieniem. Uważam, że sam fakt zadeklarowania chęci przystąpienia do grona podmiotów, które zobowiązały się do respektowania zasad ważnych dla profesjonalnego prowadzenia rachunkowości i wiarygodności sprawozdawczości finansowej, podatkowej dokumentacji i wszelkiego innego raportowania opartego na systemie informacyjnym rachunkowości, jest krokiem odważnym i bardzo dobrze świadczącym o jakości biznesu, w którym system rachunkowości jest w ten sposób prowadzony. Dodatkowo, bycie sygnatariuszem Kodeksu zarówno go uwiarygodnia, ale też i obliguje. Rzutuje też istotnie na image rynkowy całego podmiotu, a nie tylko jednego procesu informacyjnego związanego z systemem rachunkowości. Każdego sygnatariusza witamy z otwartymi ramionami.  

Obecnie na liście (https://skwp.pl/stowarzyszenie/etyka-zawodowa/sygnatariusze/) jest 24 478 sygnatariuszy indywidualnych, w tym 24 097 członków SKwP, oraz 2440 sygnatariuszy zbiorowych. Tworzymy więc już sporą rodzinę osób czynnie zaangażowanych w dbanie o etykę zawodową w rachunkowości w Polsce.

Etyka jest wartością niezmienną, ale czasy się zmieniają. Szczególnie modne są obecnie nowe technologie, automatyzacja/cyfryzacja pracy, w tym pracy w księgowości. Czy w związku z tym etyki należy uczyć się na nowo, by umieć ją dopasować do dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości zawodowej?

Nie, w żadnym razie nie może być mowy o tym, że mamy uczyć się jakiejś nowej etyki! Należy mieć świadomość, że etyka jest cechą właściwą jedynie człowiekowi. Żadna technologia, w tym sztuczna inteligencja, nie zawłaszczy spraw etycznych. Zmienia natomiast warunki, w których trzeba umieć się odnaleźć, przede wszystkim oznacza LLL (life long lerning), czyli ustawiczne uczenie się przez całe życie. Osoby zajmujące się rachunkowością, aby dalej funkcjonować w zawodach z nią związanych, muszą mieć wolę poznawania nowych rozwiązań i wzbogacania swoich kompetencji technicznych z obszaru IT. To wprawdzie trochę inne „ćwiczenie”, niż zmiana prawa bilansowego i podatkowego, ale ćwiczenie, które może je uczynić mistrzami, a nade wszystko nie pozwoli wykluczyć ich z zawodu. Taka bowiem perspektywa czeka osoby, które nie podejmą wyzwania rzuconego przez technologię, a przecież w niemałym stopniu pomocnego w ich pracy zawodowej. W moim przekonaniu, jeśli zaryzykowałabym pytanie, czy etykę można wszczepić sztucznej inteligencji, to natychmiast odpowiem: tak można, ale tylko częściowo i będzie to etyka zespołu programistów nad taką inteligencją pracujących. Summa summarum: urządzenie z generacji sztucznej inteligencji będzie jedynie artefaktem etyki człowieka, który je tworzy.

W jednym ze swoich felietonów napisała Pani: „Etyka zawodowa w rachunkowości jawi się jako fundament w budowie zaufania do systemu informacyjnego rachunkowości i stanowi ważny komponent tworzenia etycznej kultury biznesu (…)”. Co zatem z etyką w kontekście biznesu, który bywa, że kieruje się przede wszystkim zyskiem, godząc się na różnego rodzaju mniejsze lub większe ustępstwa moralne?

Właściwie na to pytanie odpowiedziałam wcześniej, mówiąc o obdarzaniu zaufaniem ludzi, którzy mają prawdziwie opisywać biznes w konwencjach nieznanych powszechnie, a dodam: stereotypowo i często z wyrazem zawodowej wyższości – postrzeganych jako kompetencje techniczne, w których prym wiedzie „Debet” (Dt) i „Credit” (Ct) lub „Winien” (Wn) i „Ma” (Ma).

Jakież to upraszczające! No cóż, tak myślą najczęściej osoby, którym do tej pory Dt miesza się z kredytem i nie dostrzegają, że prawdziwy obraz biznesu, o którego tworzenie troszczą się służby finansowo-księgowe, wymaga doskonałego rozumienia tego, co w tym biznesie się dzieje. Nie zawsze są to proste i powtarzalne operacje. Złożona działalność, wieloźródłowość jej finansowania, różne hybrydowe rozwiązania biznesowe wymagają wiedzy i zdolności daleko wybiegających poza prostą konwencję Dt i Ct, skądinąd zastosowaną w genialnej koncepcji metody bilansowej, w której tę prawdę o biznesie się przedstawia. Zwykle księgowi widzą i wiedzą więcej o przedsiębiorstwie, niż jego menedżer, bowiem przez ich ręce przechodzą wszystkie dokumenty dotyczące skutków jego decyzji. Oni najwcześniej dostrzegają prawidłowości, identyfikują ryzyka i różne zagrożenia, są kopalnią wiedzy na temat bieżącej kondycji podmiotu. Zaufanie do jakości ich pracy i wspomaganie w terminowym wykonywaniu zadań, które mogą być ważne dla kolejnych decyzji, stanowią ważną cechę kultury biznesu i – tak jak powiedziałam – fundament etyki w biznesie.

Jedno jeszcze raz muszę tu powtórzyć – to rada dla menedżerów, którzy pragną respektować etykę w biznesie i takimi osobami chcą też się otaczać. Zatrudniając kogoś do służb finansowo-księgowych, znajdźcie Państwo sposób na próbę etycznej postawy, szczególnie wykonajcie test na odporność na presję wywieraną przez Was, jako menedżerów. 

Jaką wskazówkę mogłaby Pani dać osobie pracującej w księgowości, która staje przed dylematem „albo – albo”, tzn. tak się sprawy potoczyły w przedsiębiorstwie, że musi wybrać – praca albo etyka?

Taki dylemat to trudna sprawa. Rozmyślanie o nim kosztuje wiele energii i można okupić to zdrowiem, ale też innymi stratami. Co poradzić? Jeżeli jest to tylko możliwe i intuicja nas nie zawodzi, to należy antycypować sytuacje, które doprowadzają do dylematów etycznych na ostrzu noża. Na ile to możliwe od pierwszego dnia pracy należy swoją postawą komunikować wartości, którymi się w życiu kierujemy. To może skutecznie uniemożliwić powstanie dylematu. To nie wydaje się szczególnie odkrywcze, ale jest prawdziwe. Wystarczy sobie bowiem wyobrazić sytuację, w której chcielibyśmy zrobić coś nieuczciwie, to nie zwrócimy się o pomoc do osoby z gruntu uczciwej, bo wiemy jaka będzie reakcja. Udamy się raczej do kogoś, kto może być sprzymierzeńcem w nieuczciwości… Podobnie myślą inni, którzy nas przecież zawodowo oceniają.

Jeżeli jednak tak się sprawy potoczą, że rzeczywiście będzie dylemat, to należy wybrać „czyste sumienie”. Wiem, że to zabrzmiało dziwnie, a czasami „czyste sumienie” nie da środków do życia lub zabierze mnóstwo z tego, co już mamy. Dylematy to nigdy nie są sprawy biało-czarne, dlatego nie mam tu dobrej rady. Przepraszam.

Gdybym ja musiała sobie z nim poradzić (oby tak się nie stało!), wybrałabym zmianę firmy. Nie chciałabym pracować z osobami, których system wartości kłóci się z moim. Może byłoby trudniej i biedniej, ale w środku miałabym dla siebie szacunek. Znam przypadek związany z dylematem etycznym, którego rozwiązanie zajęło kilka lat i wiązało się z wielkimi nakładami emocjonalnymi i finansowymi osoby z nim związanej. Zakończyło się uznaniem „prawdy” (co było i jest ogromną wartością, wynikającą z uporu i determinacji tej osoby), ale zabrało jej to kilka lat, a także kilka następnych lat wyobcowania na rynku pracy, niepewności i poszarpanych nerwów. Jednak „prawda” ujawniona dzięki takiej postawie odpłaciła pięknie. Sprawy nabrały innego biegu. Przyniosła owoce w postaci wspaniałych propozycji zawodowych i uznania.

Czeka nas wieloletni kryzys. Jakie wartości etyczne mogą stać się kluczowe w zawodach związanych z rachunkowością w perspektywie najbliższych lat?

W każdych warunkach prowadzenia biznesu i rachunkowości zasady etyki są zasadami etyki. Nie ma wariantów na czas sytuacji trudnych. Uważam, że tylko działania powszechnie etyczne w biznesie (w tym działania etyczne w systemach informacyjnych do tego biznesu się odnoszących, a więc i rachunkowości) pozwolą światu przetrwać trudny czas kryzysu. Jego natura jest zupełnie inna – ma znaczenie zarówno dla raportowania biznesowego, jak i sprawozdawczości finansowej. W dużej mierze raportowanie będzie wymagało specjalnej narracji, pod którą najpierw służby finansowe, a następnie zarządy będą się podpisywać. Informacja wyrażona narracyjnie to nie to samo, co informacja wyrażona wartościowo. Ten trudny czas wymaga zatem rozwinięcia kolejnych kompetencji zawodowych, co wiążę przede wszystkim z zasadami: kompetencji zawodowych i wysokiej jakości pracy, niezależności zawodowej oraz odpowiedzialności za przygotowywane i prezentowane informacje z zakresu rachunkowości.

Dziękuję uprzejmie za rozmowę

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Księgowość
Szef skarbówki: do końca 2026 roku nie będzie kar za niestosowanie KSeF do fakturowania, czy błędy popełniane w tym systemie

W 2026 roku podatnicy przedsiębiorcy nie będą karani za nieprzystąpienie do Krajowego Systemu e-Faktur ani za błędy, które są związane z KSeF-em - powiedział 12 stycznia 2026 r. w Studiu PAP Marcin Łoboda - wiceminister finansów i szef Krajowej Administracji Skarbowej.

Zmiana formy opodatkowania na 2026 rok - termin mija 20 stycznia czy 20 lutego? Wielu przedsiębiorców żyje w błędzie

W biurach księgowych gorąca linia - nie tylko KSEF. Wielu przedsiębiorców jest przekonanych, że na zmianę formy opodatkowania mają czas tylko do 20 stycznia. To mit, który może prowadzić do nieprzemyślanych decyzji. Przepisy dają nam więcej czasu, ale diabeł tkwi w szczegółach i pierwszej fakturze. Do kiedy realnie musisz złożyć wniosek w CEIDG i co się najbardziej opłaca w 2026 roku?

Identyfikator wewnętrzny (IDWew): jak go wygenerować i do czego się przyda po wdrożeniu KSeF

W Krajowym Systemie e-Faktur (KSeF) problem, „kto widzi jakie faktury”, przestaje być kwestią czysto organizacyjną, a staje się kwestią techniczno-prawną. KSeF jest systemem scentralizowanym, a podstawowym identyfikatorem podatnika jest NIP. To oznacza, że w modelu „standardowym” (bez dodatkowych mechanizmów) osoby uprawnione do działania w imieniu podatnika mają potencjalnie dostęp do pełnego zasobu jego faktur sprzedaży i zakupów. Dla małych firm bywa to akceptowalne. Dla organizacji z dużą liczbą oddziałów, zakładów, jednostek organizacyjnych (w tym jednostek podrzędnych JST), a nawet „wewnętrznych centrów rozliczeń” – to często scenariusz nie do przyjęcia. Aby ograniczyć dostęp do faktur lub mieć większą kontrolę nad zakupami, podatnik może nadać identyfikator wewnętrzny jednostki (IDWew) jednostkom organizacyjnym czy poszczególnym pracownikom.

KSeF obowiązkowy czy dobrowolny? Terminy wdrożenia, zasady i e-Faktura dla konsumentów

Dobrowolny KSeF już działa, ale obowiązek nadchodzi wielkimi krokami. Sprawdź, od kiedy KSeF stanie się obowiązkowy, jakie zasady obowiązują firmy i jak wygląda wystawianie e-faktur dla konsumentów. Ten przewodnik krok po kroku pomoże przygotować biznes na zmiany w 2026 roku.

REKLAMA

Korekta faktury ustrukturyzowanej w KSeF wystawionej z błędnym NIP nabywcy. Jak to zrobić prawidłowo

Jak od 1 lutego 2026 r. podatnik VAT ma korygować faktury ustrukturyzowane wystawione w KSeF na niewłaściwy NIP nabywcy. Czy nabywca będzie mógł wystawić notę korygującą, gdy sam nie będzie jeszcze korzystał z KSeF?

Obowiązkowy KSeF: Czekasz na 1 kwietnia? Błąd! Musisz być gotowy już 1 lutego, by odebrać fakturę

Choć obowiązek wystawiania e-faktur dla większości firm wchodzi w życie dopiero 1 kwietnia 2026 roku, przedsiębiorcy mają znacznie mniej czasu na przygotowanie operacyjne. Realny sprawdzian nastąpi już 1 lutego 2026 r. – to data, która może sparaliżować obieg dokumentów w podmiotach, które zlekceważą wcześniejsze wdrożenie systemu.

Jak połączyć systemy ERP z obiegiem dokumentów w praktyce? Przewodnik dla działów finansowo-księgowych

Działy księgowości i finansów od lat pracują pod presją: rosnąca liczba dokumentów, coraz bardziej złożone przepisy, nadchodzący KSeF, a do tego konieczność codziennej kontroli setek transakcji. W takiej rzeczywistości firmy oczekują szybkości, bezpieczeństwa i pełnej zgodności danych. Tego nie zapewni już ani sam ERP, ani prosty obieg dokumentów. Dopiero spójna integracja tych dwóch światów pozwala pracować stabilnie i bez błędów. W praktyce oznacza to, że wdrożenie obiegu dokumentów finansowych zawsze wymaga połączenia z ERP. To dzięki temu księgowość może realnie przyspieszyć procesy, wyeliminować ręczne korekty i zyskać pełną kontrolę nad danymi.

Cyfrowy obieg umów i aneksów - jak zapewnić pełną kontrolę wersji i bezpieczeństwo? Przewodnik dla działów Prawnych i Compliance

W wielu organizacjach obieg umów wciąż przypomina układankę złożoną z e-maili, załączników, lokalnych dysków i równoległych wersji dokumentów krążących wśród wielu osób. Tymczasem to właśnie umowy decydują o bezpieczeństwie biznesowym firmy, ograniczają ryzyka i wyznaczają formalne ramy współpracy z kontrahentami i pracownikami. Nic dziwnego, że działy prawne i compliance coraz częściej zaczynają traktować cyfrowy obieg umów nie jako „usprawnienie”, ale jako kluczowy element systemu kontrolnego.

REKLAMA

Rząd zmienia Ordynację podatkową i zasady obrotu dziełami sztuki. Kilkadziesiąt propozycji na stole

Rada Ministrów zajmie się projektem nowelizacji Ordynacji podatkowej przygotowanym przez Ministerstwo Finansów oraz zmianami dotyczącymi rynku dzieł sztuki i funduszy inwestycyjnych. Wśród propozycji są m.in. wyższe limity płatności podatku przez osoby trzecie, nowe zasady liczenia terminów oraz uproszczenia dla funduszy inwestycyjnych.

Prof. Modzelewski: obowiązkowy KSeF podzieli gospodarkę na 2 odrębne sektory. 3 lub 4 dokumenty wystawiane do jednej transakcji?

Obecny rok dla podatników prowadzących działalność gospodarczą będzie źle zapamiętany. Co prawda w ostatniej chwili rządzący wycofali się z akcji masowego (i wstecznego) przerabiania samozatrudnienia i umów zlecenia na umowy o pracę, ale jak dotąd upierają się przy czymś znacznie gorszym i dużo bardziej szkodliwym, czyli dezorganizacji fakturowania oraz rozliczeń w obrocie gospodarczym - pisze prof. dr hab. Witold Modzelewski.

Zapisz się na newsletter
Chcesz uniknąć błędów? Być na czasie z najnowszymi zmianami w podatkach? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA